...w latach 60-tych i 70-tych jednym z najważniejszych wydarzeń sportowych Lublina były koszykarskie derby Lublinianki i Startu?

Sezon wielkich nadziei

Po wielu latach organizacyjnego chaosu, finansowych kłopotów i niepewnego jutra, na Wieniawie wreszcie zapachniało normalnością. Przychylny naszemu klubowi radny Marcin Nowak nie waha się powiedzieć nawet, że nad Wieniawą wreszcie zaświeciło słońce. Fuzja Lublinianki z Wieniawą daje wielkie nadzieje i rodzi spory optymizm wśród fanów najstarszego klubu na Lubelszczyźnie, dzięki którym Lublinianka zdołała cudem dokończyć ubiegły sezon. Ukończyć na bardzo wysokim, czwartym miejscu. Czy sezon 2011/12, w którym problemów natury organizacyjnej czy finansowej być nie powinno będzie jeszcze lepszy? Nikt nie kryje – celem jest awans.

O połączeniu sił wróble zaczęły ćwierkać już w trakcie rundy wiosennej ubiegłych rozgrywek. Prezes Krzysztof Gil czynił pierwsze przymiarki i odbywał pierwsze rozmowy. W pewnym momencie jasne stało się, że jeśli pomysł fuzji nie wypali to Lublinianka przestanie istnieć. Na szczęście wszystko poszło zgodnie z planem i skończyła się chora, wytworzona 10 lat temu sytuacja. Wówczas to na kanwie nieporozumień doszło do utworzenia nowego, niezależnego od Lublinianki klubu – Wieniawy. Początkowo szkolił on tylko młodzież, jednak z czasem dorobił się też drużyny seniorów, która dzięki profesjonalnym warunkom panującym w klubie z roku na rok pięła się coraz wyżej, by zakotwiczyć w IV lidze, obok Lublinianki. Historia zatoczyła koło, ale ktoś, a konkretnie prezes Gil i jego współpracownicy udowodnił, że w naszym lokalnym sporcie są jeszcze rozsądni działacze. Fuzja w odniesieniu do połączenia Lublinianki i Wieniawy to nie najlepsze słowo. Połączyły się jedynie drużyny, a nie kluby. Nowy „twór” grać będzie na licencji dawnej Wieniawy, wraz z jej sponsorami i całym organizacyjnym ładem, tak wytęsknionym wśród „Niezłomnych”. Pierwiastek Lublinianki w nowym klubie to oczywiście człon w nazwie, herb i cała 90-letnia spuścizna historyczna, a także kilku istotnych zawodników. To właśnie zawodnicy są w piłce nożnej najważniejsi, dlatego przyjrzyjmy się możliwościom personalnym Lublinianki-Wieniawy, zwłaszcza, że od pierwszego gwizdka nowego sezonu dzielą nas tylko godziny.

Trener Marek Sadowski wyselekcjonował ponad 20-osobową grupę zawodników. Kibicom Lublinianki najbardziej znany będzie styl gry Jacka Paździora, Michała Borowskiego, Rafała Krupskiego, Macieja Kleszcza, Macieja Sebastianiuka, Erwina Sobiecha i Łukasza Gromby, bowiem ci zawodnicy decydowali także o sile dawnej Lublinianki. Z SSA do kadry Lublinianki-Wieniawy powędrował także zdolny junior, Kamil Cękała. Część zawodników, bez których do tej pory trudno było sobie wyobrazić drużynę z Leszczyńskiego 19, wybrała w lecie inną drogę i zmieniła barwy klubowe. Stefan Kucharzewski odszedł do Avii Świdnik, Łukasz Sobiech do Orląt Radzyń Podlaski, Marcin Zapał do Stali Kraśnik, Igor Grzesiak do Stali Poniatowa. Brakować będzie także na pewno Arkadiusza Łyska czy Pawła Górskiego, których dalszych losów piłkarskich na razie nie znamy.

Ci którzy nadal będą ubierać trykoty z herbem Lublinianki, w połączeniu z zawodnikami Wieniawy powinni jednak stworzyć silny czwartoligowy zespół, co najważniejsze oparty na zdrowych zasadach i umiejscowiony w prawidłowo funkcjonującym klubie. W bramce rywalizować będą nadal Andrzej Zdunek i Robert Susz.

Ważnymi postaciami defensywy będą bez dwóch zdań Michał Kusyk, Maciej Borowiński, Adrian Ręba czy Damian Ścibior. Szczególnie ci dwaj ostatni mają przed sobą bardzo ważny sezon. Obaj są jeszcze bardzo młodzi, ale obaj także dali się poznać z bardzo dobrej strony, jako nieustępliwi i twardzi zawodnicy. Ścibior miał nawet oferty z innych klubów, ale nie były one zadowalające dla prezesa Gila.

W drugiej linii czołowe role odgrywać powinni zawodnicy dawnego SSA. Dzielnie wspierać mogą ich Michał Boniaszczuk czy Jacek Wójcik. Niestety przynajmniej przez miesiąc drużyna nie będzie mogła liczyć na swojego kreatywnego rozgrywającego, dawnego kapitana Wieniawy, Piotra Barana, który wyjeżdża za granicę. Zespół zasilił jeszcze były pomocnik Unii Bełżyce, Mariusz Gołociński, który również może okazać się kluczowym graczem.

Kto będzie wspierał Łukasza Grombę w zdobywaniu goli? W drużynie trenera Grzesiaka często rolę tę pełnił Erwin Sobiech, jednak wydaje się, że obecny opiekun Lublinianki-Wieniawy widzi dla Erwina inną pozycję. Z przodu więc występować będzie zapewne ktoś z dawnej Wieniawy – Rafał Bielak, Przemysław Puszka, bądź Artur Sadowski, latorośl trenera.

Kapitanem nowego zespołu został Maciej Sebastianiuk i miejmy nadzieję, że będzie tę rolę pełnił nie gorzej niż w „starym układzie”.

Personalnie drużyna prezentuje się mocno, chociaż trudno wyrokować czy mocniej niż zeszłoroczna Lublinianka. Nie czas jednak żałować róż, gdy płoną lasy. Już za kilka godzin rozpocznie się nowy sezon, a Lublinianka-Wieniawa już na „dzień dobry” zmierzy się ze spadkowiczem z III ligi, Stalą Poniatową. Można powiedzieć, że będzie to pierwszy poważny test, na co stać zupełnie nowy zespół. Wyniki sparingów wprawdzie nie napawają optymizmem, ale tylko piłkarski laik może sądzić, że w test-meczach wyniki są sprawą istotną. Stal Poniatowa boryka się ze swoimi problemami, a trener Tomasz Jasik nie ukrywa, że w tym sezonie zależeć mu będzie jedynie na utrzymaniu się w lidze. Stal ma dużo węższą kadrę, a ponadto wydaje się, że może pomarzyć o takiej dobrej organizacji w klubie, jaką od niedawna cieszą się „Niezłomni”.

By nie było tak różowo i by nie popadać w hurraoptymizm przed sobotnią inauguracją, spójrzmy na kadrowe problemy Lublinianki-Wieniawy.

Na pewno nie zagrają Piotr Baran, Damian Ścibior, Łukasz Gromba, Michał Borowski, Jacek Wójcik czy Maciej Kleszcz. Baran, o czym już wspomnieliśmy, na miesiąc wyjeżdża w celach zarobkowych za granicę. Gromba, Kleszcz, Wójcik i Borowski mają problemy zdrowotne. Ścibior pauzuje za czerwoną kartkę z zeszłego sezonu. Ponadto Rafałowi Bielakowi na występ mogą nie pozwolić obowiązki zawodowe. Największe znaki zapytania w składzie stawiamy przy zestawieniu ofensywnych pomocników. Poniżej prezentujemy skład, który, naszym zdaniem, wyjdzie na boisko w sobotnim meczu w Poniatowej:
Zdunek – Krupski, Paździor, Kusyk, Ręba – Sebastianiuk, Boniaszczuk – Sadowski, Sobiech, Bielak – Puszka

Początek meczu o godzinie 11.00 i miejmy nadzieję, że start nowego sezonu nie zawiedzie nadziei kibiców Lublinianki.


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170