...mecz finałowy o mistrzostwo Polski juniorów pomiędzy Unią Lublin i Wisłą Kraków odbył się w Warszawie w dniu 4 czerwca 1939 r. jako przedmecz Polska - Szwajcaria?

Bolesne przebudzenie

Na 15 ligowych zwycięstwach oraz 19 meczach bez porażki z rzędu (we wszystkich rozgrywkach) zakończyła się fantastyczna passa lidera Lubelskiej IV Ligi. Sobotni przegrany mecz z Orlętami Łuków był pierwszym od 28 maja (porażka 1:2 z Lewartem Lubartów) spotkaniem, w którym Lublinianka musiała uznać wyższość rywala. Orlęta wygrały na Wieniawie dzięki bardzo dobrze poukładanej defensywie oraz solidnej formacji ofensywnej, która spokojnie poradziła sobie z eksperymentalną obroną gospodarzy. Warto jednak w tym miejscu odnotować iż ciągu ostatnich dwóch tygodni Lubliniance przetrącony został kręgosłup drużyny. Co prawda we Włodawie udało się zwyciężyć pomimo braku leczącego uraz barku Łukasza Gromby, ale kiedy zabrakło również Macieja Sebastianiuka i Jacka Paździora to pewnym było iż o punkty nie będzie w sobotnie przedpołudnie łatwo. Przez pierwsze pół godziny jedyną groźną sytuacje stworzył sobie Rafał Przeździak. Prawy obrońca Orląt skiksował przy próbie dośrodkowania czym o mało co nie zaskoczył Andrzeja Zdunka, który przeniósł piłkę and poprzeczką. Kolejną świetną sytuację miał w 36 minucie Łukasz Kiryło. Skrzydłowy gości po szybkiej kontrze płasko uderzał w kierunku dłuższego słupka, ale znów na posterunku był Zdunek. Lublinianie pierwszy raz groźniej zaatakowali bramkę Włodzimierza Lisiewicza w 40 minucie. Erwin Sobiech prostopadle zagrał do Mariusza Gołocińskiego, ale ten został zatrzymany w dogodnej sytuacji przez Pawła Szlaskiego. W końcówce niecelnie uderzali jeszcze Damian Ścibior (dla Lublinianki) i Sylwester Buga oraz Kiryło (dla gości z Łukowa). W doliczonym czasie gry z prawej strony płasko dośrodkował Buga, piłka minęła Łukasza Mazurka oraz Michał Boniaszczuka, a Karol Zych nie nadążył za Kiryłą, który w doskonałej sytuacji uderzył nad bramką. Już pierwsza odsłona spotkania pokazała, że rezerwy Lublinianki mogą wystarczyć na przeciwników klasy Janowianki, ale na tle rywala walczącego o trzeci front prezentują się wyjątkowo przeciętnie.

W drugiej połowie już pierwsza sytuacja przyniosła bramkę dla Orląt, w czym wydatnie pomógł gościom Zdunek. Znów z prawej strony dośrodkował Buga, futbolówkę głową zagrał Krzysztof Kierych po czym zderzył się z bramkarzem Lublinianki, a piłka zatrzepotała w siatce. Można polemizować czy aby przy oddawaniu strzału Kierych nie faulował Zdunka, ale nie można mieć żadnych wątpliwości iż to właśnie golkiper Lublinianki najbardziej zawinił przy bramce. W odpowiedzi z dystansu uderzał Ścibior, ale niecelnie. Dobrą szansę miał w 63 minucie Rafał Bielak, ale trafił wprost we Włodzimierza Lisiewicza. Dużo lepiej zachował się najlepszy tego dnia w barwach Lublinianki Mariusz Gołociński już minutę później. „Sioli” otrzymał piłkę z głębi pola, minął Lisiewicza i wyrównał stan meczu mimo asysty dwóch defensorów. Strata bramki jeszcze bardziej pobudziła gości, którzy stwarzali sobie kolejne groźne sytuacje. W 68 minucie po centrze z prawej strony, z 11 metrów zbyt lekko strzelił niepilnowany Michał Botwina i piłka trafiła wprost do Zdunka. Na dziesięć minut przed końcem spotkania Orlęta wyszły z szybką kontrą, którą w ostatniej chwili rozpaczliwym wybiciem zakończył Boniaszczuk. Dwie minuty później trener Marek Sadowski zagrał va banque i zdjął Zycha, a w jego miejsce wprowadził skrzydłowego Daniela Jeża, co okazało się najważniejszą decyzją w kontekście końcowego wyniku spotkania. W 85 minucie Buga zagrał na lewą stronę do niepilnowanego Botwiny, ten odegrał do Kierycha, a pomocnik Orląt technicznym strzałem zdobył swoją drugą bramkę w tym spotkaniu i w całym sezonie. Po tej sytuacji pozostaje zadać tylko jedno pytanie trenerowi Sadowskiemu, a mianowicie: czy opłacało się przestawiać drużynę na trójkę obrońców? Odpowiedź sama się nasuwa. Lublinianka próbowała odpowiedzieć uderzeniami Sobiecha z rzutów wolnych, ale bez skutku. Ostatecznie w trzeciej minucie doliczonego czasu gry po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Zdunek wypuścił piłkę wprost pod nogi nadbiegającego Kamila Kopcia, który ustalił wynik meczu na 1:3 dla gości. Winą za wynik można obarczać zarówno sędziego Konrada Rękasa (wątpliwa słuszność uznania pierwszej bramki) jak i Zdunka, który ewidentnie zawinił przy pierwszej i trzeciej bramce dla Orląt, ale trzeba przyznać iż goście zaprezentowali się o wiele lepiej od „zielono – biało – czerwonych” i zasłużenie wywieźli trzy punkty z Lublina. Pozostaje mieć tylko nadzieję iż za tydzień w trudnym wyjazdowym meczu z Omegą Stary Zamość, Lublinianka stanie na wysokości zadania i zagranie kolejne trzy punkty.

Lublinianka – Orlęta Łuków 1:3 (0:0)
64′Gołociński – 54’85′Kierych, 90+3′Kopeć.

Lublinianka: 1.Zdunek – 10.Ręba, 4.Mazurek, 15.Boniaszczuk (k), 16.Zych (82’13.Jeż) – 7.Baran (58’18.Majewski), 5.Ścibior – 9.Sadowski, 11.Sobiech, 3.Gołociński – 17.Gąsior (33’8.Bielak).
Pozostali rezerwowi: 12.Mańka, 2.Borowiński, 6.Wójcik, 14.Ozimek.
Trener: Marek Sadowski.

Orlęta: 1.Lisiewicz – 16.Szlaski (k), 6.Bulak, 5.Padysz, 3.Przeździak – 17.Kiryło (82’10.Kopeć), 8.Kierych, 14.Matuszewski (90’9.Marciniak), 13.Purzycki (64’18.Kachniarz) – 15.Botwina (90’19.Witkowski), 7.Buga.
Pozostali rezerwowi: 12.Osial, 2.Sterna.
Trener: Robert Różański.

Żółte kartki: Ścibior, Mazurek (L) – Purzycki, Padysz (O).

Sędzia: Konrad Rękas (Chełm).
Widzów: 400.

LUBLINIANKA ORLĘTA
11 Strzały 15
4 Strzały celne 8
4 Strzały niecelne 7
3 Strzały zablokowane 0
17 Faule 24
1 Spalone 1
2 Rzuty rożne 5

34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170