...w 1959 roku rozegrano mecz pożegnalny z okazji zakończenia kariery przez Janusza Cieślińskiego, jednego z najlepszych piłkarzy tamtych lat w regionie. Zagrały drużyny Lublinianka 1957 i Lublinianka 1959?

Ćwierć na pięć

Nie było niespodzianki w ćwierćfinałowym meczu pomiędzy GKS Niemce i KS Lublinianką-Wieniawą. Faworyt z Lublina pewnie pokonał gospodarzy i awansował do półfinału rozgrywek na szczeblu okręgu.

Lublinianka-Wieniawa przystąpiła do pucharowych zawodów bez kilku podstawowych zawodników m.in. Mariusza Gołocińskiego, Macieja Sebastianiuka, Jacka Paździora czy Łukasza Gromby. Mimo to od pierwszych minut zdominowała spotkanie w Niemcach. Już w 12 minucie Erwin Sobiech uderzeniem z rzutu wolnego sprawdził czujność Jarosława Boguty, golkipera gospodarzy, który sparował celny strzał „Edka” na rzut rożny. Chwilę później Boguta przeniósł piłkę nad poprzeczką po strzale Piotra Barana sprzed linii pola karnego. Kolejna akcja podopiecznych Marka Sadowskiego była pierwszym poważnym ostrzeżeniem dla zawodników GKS Niemce. W pole karne dośrodkował Artur Sadowski, gdzie Damian Ścibior mając przed sobą całą bramkę uderzył nieczysto i niecelnie. Zawodnicy Lublinianki-Wieniawy prowadzili grę, ale szwankowała skuteczność, tak jak w 30 minucie, kiedy Jacek Wójcik zdecydował się na ni to strzał, ni to podanie, które minęło bramkę w sporej odległości. Kolejne emocje przyniosła dopiero końcówka pierwszej połowy. Najpierw z rzutu rożnego dośrodkował Wójcik, głową na dalszy słupek przedłużył Przemysław Gąsior, a do piłki dopadł Artur Sadowski i z kilkunastu centymetrów wpakował piłkę do siatki. Gospodarze myślami byli już chyba w szatni, ponieważ tuż po wznowieniu gry pozwolili sobie na stratę piłki. Kontra Lublinianki-Wieniawy okazała się zabójcza. Sobiech zagrał na wolne pole do Wójcika, który uciekł obrońcom absorbowanym przez Gąsiora i Sadowskiego, znajdujących się na pozycji spalonej. Tuż przed polem karnym Łukasz Snopkowski sfaulował będącego w sytuacji sam na sam z bramkarzem Wójcika i nie pozostawił złudzeń sędziemu Mateuszowi Złotnickiemu. Czerwona kartka dla defensora gospodarzy i rzut wolny z 16 metrów. Do piłki ustawionej przed polem karnym podszedł Sobiech i pewnym strzałem przy słupku podwyższył na 2:0. Boguta nawet nie drgnął. Chwilę później zabrzmiał gwizdek sędziego oznajmiający koniec pierwszej części gry.

W przerwie trener Sadowski mając komfort gry w przewadze i dwubramkowego prowadzenia dokonał czterech zmian. Na ławkę powędrowali zawodnicy pierwszej drużyny – Baran, Sadowski i Sobiech oraz „młody gniewny” Gąsior. Ich miejsce zajęli juniorzy – Filip Ozimek, Patryk Stadnicki, Kamil Cękała i Michał Kasperek. Gospodarze natomiast zmienili bramkarza.

Już pierwsze minuty drugiej odsłony mogły przynieść trzecią bramkę dla Lublinianki-Wieniawy. Maciej Borowiński zagrał za plecy obrońców do Wójcika, który w doskonałej sytuacji strzelił wprost w bramkarza. Zawodnicy Marka Sadowskiego dominowali na boisku, ale nie przekładało się to na konstruowanie groźnych akcji. Dopiero w 57 minucie wypuszczony do skrzydła Borowiński został sfaulowany przy linii końcowej boiska. Jacek Wójcik zagrał z rzutu wolnego nietypowo, po ziemi na 11 metr do Damiana Ścibiora, który uderzył tuż przy słupku nie do obrony. Po stracie trzeciego gola gospodarze wzięli się do roboty, uznając, że nie mają już nic do stracenia. Niemal godzinę kibice GKS Niemce czekali na pierwszy groźny strzał. Tuż obok słupka uderzał Michał Urbaś. Pozazdrościł mu Karol Szołtek, który spróbował szczęścia z dystansu, tuż nad poprzeczką bramki strzeżonej przez nie niepokojonego w tym meczu Andrzeja Zdunka. „Zielono-biało-czerwoni” nadal grali swoje, co przyniosło kolejnego gola. W 67 minucie Damian Ścibior uruchomił Kamila Cękałę, który wpadł w pole karne i uderzył tuż przy słupku obok bezradnie interweniującego rezerwowego bramkarza GKS, Marcina Praczyka. Gospodarze próbowali błyskawicznie odpowiedzieć, gdy po rzucie wolnym do strąconej w polu karnym piłki dopadł niepilnowany Sławomir Latek uderzając z bliska mocno i niecelnie. W 78 minucie koronkową akcję rozegrali rezerwowi Lublinianki-Wieniawy. Michał Kasperek zagrał na skrzydło do Cękały, ten dośrodkował w pole karne, gdzie piłkę zgrał Patryk Stadnicki wprost pod nogi Filipa Ozimka. Młody zawodnik długo się nie zastanawiał i uderzeniem pod poprzeczkę pokonał Praczyka. Lublinianie szli za ciosem i kilka chwil później mogli zwiększyć rozmiary swojego zwycięstwa. Dobrym strzałem w długi róg popisał się Wójcik, Praczyk wyciągnął się jak długi i odbił piłkę, do której dopadł Stadnicki uderzając bez namysłu. Niestety „Panu Bogu w okno”. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry nieporozumienie pomiędzy defensorem gospodarzy Tomaszem Olkiem i bramkarzem próbował wykorzystać Cękała do spółki z Ozimkiem, lecz ten pierwszy z ostrego kąta nie trafił do pustej bramki.

Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Lublinianka-Wieniawa pewnie odprawiła GKS Niemce z bagażem pięciu goli i na wiosnę zagra w półfinale lokalnego Pucharu Polski na szczeblu okręgu Lublin. Jej przeciwnikiem będzie jeden z trzecioligowców – Avia Świdnik lub Stal Kraśnik. Gospodarzem półfinału będzie prawdopodobnie zespół z Wieniawy.

GKS Niemce – KS Lublinianka-Wieniawa 0:5 (0:2)
Artur Sadowski 44’, Erwin Sobiech 45+1’, Damian Ścibior 57’, Kamil Cękała 67’, Filip Ozimek 78’

Niemce: 91. Jarosław Boguta (46’ 77. Marcin Praczyk) – 12. Sławomir Snopkowski, 5. Łukasz Snopkowski, 4. Tomasz Olek,  17. Mateusz Bekier – 7. Jacek Kowalik (k), 22. Michał Wojtowicz, 23. Sławomir Latek, 14. Michał Kubera (65’ 20. Mateusz Łoś) – 9. Karol Szołtek, 10. Michał Urbaś.
Pozostali rezerwowi: 19. Michał Widyński, 25. Karol Nalepa, 6. Artur Brzozowski
Trener: Artur Brzozowski

Lublinianka: 1. Andrzej Zdunek – 16. Maciej Borowiński, 10. Łukasz Mazurek, 22. Karol Zych, 8. Jakub Wiśniewski – 7. Piotr Baran (46’ 13. Michał Kasperek), 5. Damian Ścibior, 9. Artur Sadowski (46’ 20. Kamil Cękała), 6. Jacek Wójcik, 4. Erwin Sobiech (46’ 17. Patryk Stadnicki) – 19. Przemysław Gąsior (46’ 14. Filip Ozimek).
Trener: Marek Sadowski

Żółte kartki: Szołtek, Bekier (GKS) – Mazurek (KSL)
Czerwona kartka: Ł. Snopkowski (45 min. – za faul taktyczny, przerwanie realnej szansy na zdobycie gola)
Sędzia: Mateusz Złotnicki (Lublin)
Widzów: 100

Jarosław Szewczuk


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170