...na stadionie Lublinianki w latach 70-dziesiątych przed peletonem finiszował w czasie Wyścigu Pokoju słynny Ryszard Szurkowski?

Joker Stępień


Jak po grudzie szła piłkarzom Lublinianki-Wieniawy inauguracja rundy wiosennej. Mimo pięknej pogody i iście brazylijskiego dopingu, na boisku brakowało popisów technicznych. Zwycięstwo udało się niemalże wydrzeć z gardła wściekle broniącemu się rywalowi z Poniatowej, który nie przebierał w środkach. Autorem złotego gola był Rafał Stępień, który potrzebował raptem 17 minut, by w debiucie przesądzić o losach meczu swojej nowej drużyny.

Spotkanie rozpoczęło się bardzo niemrawo. Pierwszą naprawdę groźną sytuację odnotowaliśmy w 27 min kiedy to Artur Sadowski zmarnował fantastyczne podanie Erwina Sobiecha. „Kornikowi” zabrakło zimnej krwi. W ostatnim kwadransie pierwszej połowy uaktywnił się Mateusz Majewski, który raz po raz mijał defensorów gości. W 37 min po jednej z takich akcji piłka wpadła do bramki Stali, jednak sędzia dopatrzył się faulu na bramkarzu przyjezdnych, Patryku Zakrzewskim. W 42 min ponownie Mateusz Majewski niepokoił golkipera z Poniatowej – tym razem szczęścia próbował głową. Mimo kilku szans grę gospodarzy w pierwszej części należy ocenić jako marną.

Po zmianie stron na boisku pojawił się Łukasz Sobiech, który zastąpił bezproduktywnego Mateusza Kłyka. Nasz nowy nabytek z Orionu debiutu w Lubliniance nie zaliczy do udanych. Pomimo zmiany gra podopiecznych trenera Sadowskiego nadal wyglądała przeciętnie. Stal broniła się prostymi środkami, coraz rzadziej starając się wyprowadzać kontrataki. Trener Henryk Kamiński konsekwentnie dążył do remisu, nie dokonując w składzie swojej drużyny żadnych zmian. Wszystko co najlepsze w ofensywie do boju posłał za to szkoleniowiec lublinian. Na boisku pojawiali się kolejno Rafał Stępień, Łukasz Gromba i Przemysław Gąsior. Trzeba przyznać, że zmiany okazały się nad wyraz trafne. W 74 min Adrian Ręba świetnie dośrodkował wprost na głowę „Skrzata”, który udowodnił, że nawet nie w pełni dysponowany jest numerem 1 w ataku Lublinianki. Jednak jeszcze lepiej w tej sytuacji spisał się Patryk Zakrzewski, który sparował uderzenie Gromby na rzut rożny. Piłkę w narożniku boiska ustawił Maciej Sebastianiuk, jednak kopnął bardzo płasko. Po chwili futbolówka wróciła jednak do kapitana Lublinianki. Drugie dośrodkowanie Sebastianiuka trafiło na głowę Stępnia, który kapitalnie skierował piłkę z około 11 metrów w okienko bramki Stali. Kibice eksplodowali z radości, bowiem na bramkę czekali bardzo długo, a większość sympatyków Lublinianki liczyła raczej na przekonujące zwycięstwo w stylu pamiętnym z początku sezonu. W końcówce na boisku zrobiło się bardzo nerwowo. Piłkarze Stali nie przebierali w środkach, często brutalnie faulując gospodarzy, a z największą lubością Erwina Sobiecha, który kilkakrotnie opuszczał boisko z powodu urazów. Sędzia Mateusz Złotnicki wyraźnie pogubił się w swoich decyzjach, a sytuacji nie ułatwiały mu okoliczności. Głośno swoją dezaprobatę wobec decyzji arbitra komunikował trener Sadowski, a obserwatorami meczu byli młodzi adepci gwizdka, świeżo po kursie sędziowskim, dla których spotkanie to miało być ostatnim elementem szkolenia. Po jednym z brutalnych wejść Kamila Młyńca sędzia Złotnicki zamiast wyjąć żółtą kartkę i drugi raz w tym meczu „wlepić” ją piłkarzowi Stali, odgwizdał jedynie faul. Kolejne protesty z ławki gospodarzy zakończyły się wyrzuceniem trenera Sadowskiego na trybuny. Czy aby to nie Młyniec powinien zakończyć jednak udział w tym meczu? Co było okolicznością łagodzącą dla tego zawodnika? Trudno powiedzieć. Pomimo nerwowości Lublinianka w pełni panowała nad sytuacją boiskową, nie dopuszczając Stali do żadnych podbramkowych sytuacji. Ofensywa drużyny z Poniatowej, podobnie jak przez cały sezon, nie stanowiła żadnego zagrożenia. Pomimo nadmiernej ostrości w grze pochwalić należy za to poczynania destrukcyjne Stali, które nieomalże zaowocowały urwaniem punktu liderowi.

O zwycięstwie Lublinianki zdecydował większy potencjał, zwłaszcza na ławce rezerwowych. Warto pochwalić trenera Sadowskiego, który odważnie desygnował swoich wszystkich najlepszych rezerwowych i zebrał plon w postaci trzech „oczek”. Mecz pokazał jednak, że runda wiosenna nie musi być dla Lublinianki-Wieniawy tylko formalnością. Wszystkie drużyny znają siłę lidera i będą chciały sprawić niespodziankę na Leszczyńskiego, czy goszcząc lublinian u siebie.

Pomeczowe resume nie może pominąć także kwestii kibiców, którzy po długich miesiącach żmudnych przygotowań wreszcie zaprezentowali swoją orkiestrę perkusyjną. Trzeba przyznać, że bębny dały piorunujący efekt, a momentami gra na trybunach była lepsza niż ta na boisku. Szkoda tylko, że nie spodobało się to przedstawicielom LZPN, którzy w tym czasie prowadzili szkolenie dla sędziów. Na szczęście kibice nie poddali się naciskom i w dalszym ciągu bębnili, prowadząc swoją drużynę do wygranej.

Lublinianka-Wieniawa – Stal Poniatowa 1:0 (0:0)
Bramka:
Stępień 74 (asysta Sebastianiuk)
Lublinianka
: Mańka – Ręba, Paździor, Boniaszczuk, Mazurek, Gołociński (72 Gąsior), Sebastianiuk, E. Sobiech, Kłyk (46 Ł. Sobiech), Sadowski (57 Stępień), Majewski (66 Gromba)
Stal:
Zakrzewski – Młyniec, Mróz, Węgorowski, Niezbecki, K. Wojnicki (84 Chęciński), Kowalski, Pikuła (90 Wieczorek), Miazga, Dziosa, Czarnecki
Żółte kartki: Sebastianiuk (Lublinianka), Mróz, Pikuła, Młyniec, Kowalski (Stal)
Sędziował: Mateusz Złotnicki z Lublina
Widzów:
około 400


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170