...w sezonie 1972/73 Lublinianka zmierzyła się w ćwierćfinale Pucharu Polski z finalistą Pucharu Zdobywców Pucharów - Górnikiem Zabrze?

Małymi kroczkami do celu

Lublinianka nie rozpoczęła rundy wiosennej tak samo efektownie jak jesiennej, ale za zwycięstwa 1:0 przyznawana jest identyczna ilość punktów jak za 5:0. Podopieczni trenera Marka Sadowskiego pokonali w najmniejszym możliwym stosunku zarówno poniatowską Stal, jak i Podlasie II Biała Podlaska. Teraz do Lublina przyjeżdża kolejny zespół zaangażowany w walkę o ligowy byt. Czy bełżycka Unia znajdzie sposób na lidera?

Zielono-biało-czerwoni wygrywając dwa wiosenne mecze udowodnili, że nie zamierzają rezygnować z walki o awans, a wręcz przeciwnie – chcą ją jak najszybciej rozstrzygnąć. Kibice zapomnieli już o pogromach, którymi drużyna rozpieszczała ich na starcie ligi. Teraz Lublinianka kroczy do trzeciej ligi powoli i dostojnie, jak na przodownika przystało. Zespół udowadnia, że nawet w meczach, w których nie układa mu się gra jest w stanie inkasować komplety punktów. Zimowe transfery zwiększyły rywalizację w drużynie, a prawdziwą siłą stają się rezerwowi, którzy rozstrzygają o losach spotkań. Trener Sadowski zmaga się z coraz większym bólem głowy, kiedy przychodzi mu wystawiać meczową jedenastkę i co ważniejsze, osiemnastkę. Nie wszystko jednak wygląda idyllicznie. Lublinianka nie wygrywa już tak efektownie meczów nie tylko dlatego, że wszyscy chcą „bić mistrza” (w tym wypadku lidera), ale też dlatego, że czołowi zawodnicy zatracili skuteczność. Erwin Sobiech w lidze nie trafił od 11. kolejki, czyli od 15 października 2011 i domowego meczu z Bogdanką Łęczną. Mimo tego jest samodzielnym liderem strzelców, ze znaczną przewagą. Pozostali także nie błyszczą, ale solidnością i konsekwencją ekipa z Wieniawy wygrywa kolejne mecze.

Bełżycka Unia w dwóch pierwszych meczach wiosny dwukrotnie grała przed własną publicznością i dwukrotnie przegrała, za każdym razem tracąc cztery gole. Wygląda na to, że zimowa przerwa niewiele pomogła podopiecznym trenera Tomasza Kamińskiego, dla których na przebudzenie może być już za późno. W ligowej tabeli Unia wyprzedza jedynie Start Krasnystaw, którego los jest już przesądzony.

W jesiennym meczu Unia uległa Lubliniance na własnym boisku aż 1:5. Lublinianie są też „pewniakiem” przed sobotnią potyczką, która rozpocznie się tradycyjnie o godzinie 11.00. Bełżyczanie to obok Startu także najsłabsza defensywa ligi, więc kibice zielono-biało-czerwonych poza zwycięstwem liczą na bramki. Ostatnio w tej materii podopieczni trenera Sadowskiego ich nie rozpieszczają, więc sobotnie spotkanie może okazać się wyśmienitą okazją na uregulowanie celowników. Za każdą złotówkę postawioną na zwycięstwo Lublinianki można w sobotę zainkasować raptem 10 groszy. Z kolei sensacyjna wygrana Unii daje jedenastokrotnie przemnożenie wkładu. Prawdopodobieństwo zwycięstwa gości jest jednak porównywalne z prawdopodobieństwem przystąpienia Janusza Palikota w szeregi Prawa i Sprawiedliwości. Czy to znaczy, że w sobotę nie warto wybrać się na Wieniawę? Nic z tych rzeczy. Nasza drużyna jest na trzecioligowym szlaku i warto prowadzić ją do boju swoją obecnością i dopingiem.


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170