...w 1942 roku odbyły się pierwsze okupacyjne mistrzostwa Lublina, do których stanęły cztery drużyny: Unia, Lublinianka, Cukrowianka i Wieniawa?

Dzieło zniszczenia

Kiedy na piłkarskim boisku spotykają się zespoły zajmujące odpowiednio pierwsze i ostatnie miejsce w ligowej tabeli, można spodziewać się wysokiego i efektownego zwycięstwa faworytów. Tak też było w dzisiejszym spotkaniu Lublinianki ze Startem Krasnystaw. Co prawda „zielono – biało – czerwoni” nie zaprezentowali się tak genialnie jak jesienią (Start poległ na Wieniawie aż 12:1), ale zwycięstwo w wymiarze 6:1 w pełni usatysfakcjonowało kibiców Lublinianki. Zdobycie trzech punktów nie przyszło jednak podopiecznym Marka Sadowskiego tak łatwo jak mógłby wskazywać sam wynik. Faktem jest iż w pierwszej połowie lublinianie, podobnie jak przez całą wiosnę, zaprezentowali się bardzo przeciętnie.

Początek meczu był dla osłabionych brakiem Kamila Kowalskiego, Rafał Stępnia i Łukasza Sobiecha gości wręcz wymarzony. Już w drugiej minucie Łukasz Gromba wykorzystał dośrodkowanie Mariusza Gołocińskiego i wyprowadził Lubliniankę na prowadzenie. Chwilę później szansę na podwyższenie wyniku zmarnował Przemysław Gąsior zbyt anemicznie uderzając głową po wrzutce Michał Boniaszczuka. Pierwsze pięć minut spotkania zapowiadało efektowne zwycięstwo, ale Lublinianka szybko wróciła do dobrze znanej wiosną bezbarwnej i przeciętnej gry. Gracze Startu wyczuli słabość lidera i nieśmiało ruszyli do ataku. W 19 minucie z dwudziestu metrów bardzo źle rzut wolny wykonał Łukasz Rachwał. Następnie stratę piłki w środku pola próbował wykorzystać Sebastian Sadowski lecz bez wymiernego efektu. W odpowiedzi nieskutecznie na bramkę Piotra Szpaka uderzał szalejący na prawej flance Gąsior. Gospodarze zdołali wyrównać w 29 minucie za sprawą Tomasza Maślucha. Napastnik Startu wykorzystał niezdecydowanie Marcina Mańki i uderzeniem głową wpisał się na listę strzelców. Ponownie na prowadzenie gości próbowali wyprowadzić Artur Sadowski i Gołociński, ale wykonanie ich prób lepiej pozostawić bez komentarza. Wreszcie na sześć minut przed przerwą fantastycznym strzałem po długim słupku popisał się najlepszy snajper IV Ligi Erwin Sobiech. Szpak starał się jeszcze wybić piłkę, ale Erwin uderzył na tyle dokładnie iż golkiper Startu był bez szans przy próbie zapobiegnięcia stracie bramki. Kiedy wydawało się, że Lublinianka wreszcie kontroluje sytuacje, znów nie popisał się Mańka. Po kiepskim wyjściu bramkarza w poprzeczkę trafił Maśluch, futbolówka spadła pod nogi S. Sadowskiego, który w tylko sobie wiadomy sposób spudłował w idealnej sytuacji.

W przerwie trener Sadowski mocno zamieszał składem, wprowadzając na boisko Mateusza Majewskiego i Rafał Krupskiego, którzy zmienili Macieja Sebastianiuka i bardzo słabego A.Sadowskiego. Majewski pokazał się z dobrej strony już cztery minuty po wejściu na plac gry. Niestety Gołociński nie zdołał wbić piłki do siatki po dobrym dośrodkowaniu młodego napastnika. Kibice gości nie musieli jednak długo czekać na bramkę. Już dwie minuty później szarżującego Gąsiora powalił w polu karnym Rachwał, a Grzegorz Jakuszko wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Gromba i zdobył swoją szesnastą bramkę w sezonie. Tym razem szybko zdobyty gol nie uśpił lublinian, którzy od razu postanowili pójść za ciosem. Minutę po trafieniu Gromby, Gąsior znów zakręcił obrońcami, uderzył w słupek, a dobitkę Gołocińskiego wybił z linii bramkowej Karol Stępniewski. Gołociński więcej szczęścia miał w 59 minucie. Popularny „Sioli” otrzymał świetna piłkę z głębi pola, minął Szpaka i spokojnie kopnął do pustej bramki. Nie był to jednak koniec popisów „zielono – biało – czerwonych”, w 63 minucie Boniaszczuk mijał jak tyczki slalomowe obrońców Startu po czym wpadł w pole karne i wpakował futbolówkę do siatki pomiędzy nogami Szpaka. Ostatnią bramkę spotkania zdobył rezerwowy Mateusz Kłyk wykorzystując płaskie dośrodkowanie Majewskiego z prawej flanki. Swoje szanse miał też inny zawodnik wprowadzony na murawę w drugiej połowie, a mianowicie Daniel Jeż. Niestety skrzydłowy nie miał zbyt dobrego dnia i uderzał w dogodnych sytuacjach prosto w Szpaka. W końcowym fragmencie meczu bliscy trafienia do siatki byli Piotr Kucharski i S.Sadowski, ale wynik nie uległ już zmianie i Lublinianka wygrała 6:1. W drugiej połowie kibice wreszcie oglądali lidera grającego szybko, efektownie i skutecznie. Pozostaje mieć nadzieję, że lublinianie podobnie zaprezentują się w następnej kolejce z Orionem Niedrzwica, który mówiąc kolokwialnie wybitnie im nie „leży”.

Start Krasnystaw – Lublinianka 1:6(1:2)
27′Maśluch – 2’52(k)’Gromba, 37′E.Sobiech, 59′Gołociński, 64′Boniaszczuk, 77′Kłyk.

Start: 44.Szpak – 6.Banaszkiewicz, 4.Rachwał, 17.Łuczyn, 14.Stępniewski (57’8.Bielak) – 13.Nowakowski, 11.Maśluch, 9.Chariasz, 18.Szostak, 15.Błaszczak (46’7.Szponar) – 10.S.Sadowski (k).
1.Bednarczyk, 16.Basiński, 19.Drzewicki, 8.Dworucha.
Trener: Sławomir Kosior.

Lublinianka: 1.Mańka – 15.Boniaszczuk, 19.Paździor, 4.Mazurek, 3.Gołociński – 10.Sebastianiuk (k) (46’18.Krupski), 13.Kucharski – 8.A.Sadowski (46’9.Majewski), 7.E.Sobiech, 11.Gąsior (58’16.Jeż) – 17.Gromba (63’14.Kłyk).
Pozostali rezerwowi: 12.Zdunek, 20.Ręba.
Trener: Marek Sadowski.

Żółte kartki: Szostak (S).

Sędzia: Grzegorz Jakuszko (Biała Podlaska).
Widzów: 120.

START LUBLINIANKA
6 Strzały 19
3 Strzały celne 9
4 Strzały niecelne 5
0 Strzały zablokowane 5
16 Faule 16
0 Spalone 5
1 Rzuty rożne 4

34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170