...III-ligowa (obecnie II liga) wówczas Lublinianka w meczu towarzyskim na Wieniawie, który obserwowało 12000 widzów zremisowała 1:1 z ćwierćfinalistą Pucharu Europy, mistrzem i zdobywcą Pucharu Szwecji - Djurgardenem?

„Długopis” postawił kropkę nad i

Bramka Rafała Krupskiego (pieszczotliwie nazywanego przez kibiców „Długopisem”) strzelona w 89 minucie meczu przesądziła o zwycięstwie Lublinianki w starciu z Orionem Niedrzwica Duża. Goście dzisiejszego spotkania po raz trzeci w tym sezonie zawiesili poprzeczkę liderom z Lublina bardzo wysoko, ale i tym razem zdołali oni ją przeskoczyć. Znowu przysłowiowym trenerskim nosem wykazał się Marek Sadowski. „Sadek” po raz pierwszy w tym roku wystawił Krupskiego od początku meczu (w miejsce Michała Boniaszczuka), a ten okazał się bohaterem. Niespodziewanie zabrakło także kapitana „zielono – biało – czerwonych” Macieja Sebastianiuka, ale ta decyzja trenera nie okazała się trafna ponieważ wracający do składu Rafał Stępień nie zaprezentował na boisku niczego godnego uwagi.

Początek spotkania niestety stał na poziomie porównywalnym z meczami Ekstraklasy rozgrywanymi w godzinach południowych czyli bardzo słabym. Czy stały za tym „kiepskie warunki do gry w piłkę nożną”, o których swego czasu mówił skrzydłowy Śląska Wrocław Piotr Ćwielong czy może po prostu kiepska dyspozycja zawodników obu drużyn? Tą kwestie pozostawiam kibicom do własnej oceny. Senną wręcz piknikową atmosferę spotkania postanowił rozwiać w 14 minucie Jacek Paździor. Stoper Lublinianki efektownie minął kilku graczy Orionu, po czym zagrał niedokładną prostopadłą piłkę do Łukasza Gromby, którą przejął Rafał Jaśkowiak. Trzy minuty później pod bramką Jaśkowiaka zagotowało się po dośrodkowaniu Łukasza Mazurka z rzutu rożnego. Uderzać próbowali Gromba i Stępień, ale piłka nie mogła przedrzeć się przez gąszcz nóg przyjezdnych. Chwilę później pod polem karnych Lublinianki futbolówkę przejął Kamil Szłapa i w dogodnej sytuacji uderzył obok słupka. Najbardziej kontrowersyjna sytuacja miała miejsce w 30 minucie spotkania. Przemysław Gąsior odebrał piłkę jednemu z defensorów na 20 metrze, ruszył na bramkę Orionu i padł w polu karnym po starciu z Jaśkowiakiem. Niestety sędzia Michał Ogrodowski zamiast wskazać na „wapno” pokazał młodemu napastnikowi Lublinianki żółtą kartkę za rzekome symulowanie. Przed przerwą dobrą szanse zmarnowali jeszcze Gromba, uderzając niecelnie po ładnej wymianie piłki między Gąsiorem, a Erwinem Sobiechem oraz sam Gąsior, którego świetny rajd w ostatniej chwili został zatrzymany przez Pawła Rupa.

W przerwie za słabego Stępnia na murawie pojawił się były zawodnik Orionu Mateusz Kłyk, ale on również nie był w stanie rozruszać przeciętnie grającej Lublinianki. Tymczasem goście czuli, że mogą dzisiaj sprawić ogromną sensację i groźnie kontratakowali. Bramkowych sytuacji było jednak jak na lekarstwo, a znużeni bramkarze mogli spokojnie opalać się we własnym polu karnym. Wreszcie w 73 minucie pierwszy raz zatrudniony został Marcin Mańka, który obronił mocny strzał z rzutu wolnego Pawła Bielaka. Brawa należą się również Bielakowi, który jako pierwszy zdołał trafić w światło bramki (szkoda tylko, że dopiero po 73 minutach gry). W odpowiedzi Daniel Jeż próbował lobować Jaśkowiaka i piłka nawet trafiła w siatkę, ale niestety tylko tą boczną. W końcówce spotkania dobry, mocny strzał oddał Damian Drzymała, ale Mańka zdołał na raty obronić uderzenie. Wreszcie przyszła upragniona 89 minuta. Z rzutu rożnego dośrodkował Artur Sadowski, a w polu karnym najwyżej wyskoczył Krupski i wbił piłki do siatki, co wprawiło kibiców w istną ekstazę, a zawodników Orionu w głęboką chandrę. Po meczu kibice wraz z piłkarzami odśpiewali gromkie „Sto lat” dla kończącego dzisiaj 25 lat Sobiecha i wspólnie cieszyli się z trzech punktów i kolejnego kroku wykonanego w kierunku III Ligi.

Lublinianka – Orion Niedrzwica Duża 1:0 (0:0)
89′Krupski

Lublinianka: 1.Mańka – 20.Ręba, 19.Paździor (k), 6.Krupski, 4.Mazurek (71’18.Kowalski) – 13.Kucharski, 8.Stępień (46’14.Kłyk) – 11.Gąsior (62’16.Jeż), 7.E.Sobiech, 3.Gołociński (71’9.Sadowski)- 17.Gromba.
Pozostali rezerwowi: 12.Zdunek, 10.Sebastianiuk, 15.Boniaszczuk.
Trener: Marek Sadowski.

Orion: 33.Jaśkowiak – 14.Zych, 4.Piwowarski, 8.Rup (k), 19.Skiba – 20.Szłapa, 5.Cioch, 15.Żarnowski, 11.Zaręba (46’2.Gorczyca) – 7.Drzymała (88’17.Maliszewski), 3.Bielak.
Pozostali rezerwowi: 12.Szulc, 16.Waryszak, 9.Wierzchowski, 21.Frąc, 13.Styżej.
Trener: Wojciech Stopa.

Żółte kartki: Gąsior, Mańka, E.Sobiech, Ręba (L) – Zych, Gorczyca (O).

Sędzia: Michał Ogrodowski (Chełm).
Widzów: 330.

LUBLINIANKA ORION
12 Strzały 8
2 Strzały celne 3
7 Strzały niecelne 5
3 Strzały zablokowane 0
16 Faule 19
4 Spalone 2
7 Rzuty rożne 2

34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170