...zatwierdzenie statutu oraz ukonstytuowanie się klubu nastąpiło 3 lipca 1921 roku?

Zabrakło zimnej krwi

Kawał dobrej piłki, ale niestety nieudokumentowanej bramkami, obejrzeli kibice zgromadzeni w sobotnie przedpołudnie na stadionie pierwszoligowej Bogdanki Łęczna. Dla Lublinianki była to dopiero trzecia strata punktów w tym sezonie (wcześniej „zielono – biało – czerwoni” przegrali z Orlętami Łuków oraz zremisowali z Omegą Stary Zamość).

Dzisiejsze spotkanie od pierwszego gwizdka sędziego Mateusza Złotnickiego miało bardzo zmienny przebieg. W pierwszej połowie przeważali gospodarze, którzy z łatwością przedzierali się lewą stroną boiska pilnowaną przez eksperymentalnie ustawionego na tej flance Adriana Rębę. Przetasowania w linii obronnej gości były spowodowane pechowym urazem Michała Boniaszczuka, który zszedł z placu gry już po dwunastu minutach. Na szczęście gospodarze nie potrafili poradzić sobie z dobrze dysponowanymi Jackiem Paździorem, Łukaszem Mazurkiem oraz Andrzejem Zdunkiem, którzy przechwytywali zdecydowaną większość piłek zagrywanych w pole karne. Największe zagrożenie łęcznianie tworzyli więc po strzałach z dystansu lub stałych fragmentach gry. Goście starali się odgryzać, ale uderzali niecelnie (Artur Sadowski) lub dobrze interweniował bramkarz Bogdanki (próby Erwina Sobiecha i Mariusza Gołocińskiego).

Drugą odsłonę znów lepiej rozpoczęli gospodarze. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego jeden z zawodników Bogdanki był o krok od wpisania się na listę strzelców, ale piłkę z linii bramkowej wyekspediował Sadowski. W odpowiedzi Sobiech zakręcił defensorami na prawym skrzydle i trafił wprost w bramkarza. Z upływem minut lublinianie prezentowali się coraz lepiej i wydawało się iż kwestią minut jest kiedy padnie pierwsza bramka w tym spotkaniu. Najpierw kapitalną sytuację zmarnował zmiennik Sadowskiego – Przemysław Gąsior, a chwilę później przysłowiowej piłki meczowej nie wykorzystał Rafał Stępień. Niepilnowany „Pazera” otrzymał piłkę na jedenastym metrze po ładnej akcji Łukasza Gromby i zamiast spokojnie wpakować ją do pustej bramki, wziął przykład z zawodnika Realu Madryt Sergio Ramosa uderzając bardzo wysoko nad bramką. Bogdanka stwarzała sobie groźne sytuacje po bardzo dobrze wykonywanych rzutach rożnych. Brakowało jednak precyzji i gospodarze pudłowali lub na ich drodze stawał Zdunek. Bramek w starciu na szczycie nie zobaczyliśmy, ale spotkanie na pewno nie zawiodło. Wywiezione z trudnego terenu oczko bardzo cieszy i przybliża Lubliniankę do wymarzonego mistrzostwa IV Ligi. Kolejny krok do celu w przyszłą niedzielę kiedy lublinianie podejmą Włodawiankę.

GKS II Bogdanka – Lublinianka 0:0

Lublinianka: Zdunek – Ręba, Paździor, Boniaszczuk (12′Wójcik), Mazurek – Sebastianiuk (k) (81′Kłyk), Stępień – Sadowski (73′Gąsior), E.Sobiech, Gołociński (63′Majewski) – Gromba.
Trener: Marek Sadowski.

Żółte kartki: E.Sobiech.

Sędzia: Mateusz Złotnicki (Lublin).
Widzów: 100.


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170