...w 1939 roku Lublinianka (wówczas WKS Unia) zdobyła Mistrzostwo Polski Juniorów pokonując w meczu finałowym w Warszawie Wisłę Kraków 3:2?

Punkt od mistrzostwa

Piłkarze Lublinianki-Wieniawy pokonali Włodawiankę 4:2, mimo że w roli gospodarza grali na stadionie przy Alejach Zygmuntowskich. Podopieczni Marka Sadowskiego są już tylko o punkt od wygrania czwartej ligi.

Od początku spotkania widoczny był brak Erwina Sobiecha, który wyjechał „na saksy”. Zastępujący go Artur Sadowski nie radził sobie na nowej pozycji, rzadko angażując się w grę. W pierwszej połowie Włodawianka była zespołem zdecydowanie lepiej operującym piłką. W 12 min czujność Andrzeja Zdunka sprawdził Wojciech Więcaszek. Bramkarz papierowych gospodarzy poradził sobie z tą próbą. Znacznie gorzej było w 24 min. Więcaszek wstrzelił z rzutu wolnego piłkę w pole karne Lublinianki. Zdunek spodziewał się przecięcia piłki przez jednego z wbiegających rywali. Tak się jednak nie stało, a futbolówką wylądowała w bramce. Zielono-biało-czerwoni pierwszy raz bramce Kamila Struka zagrozili w 32 min. Świetnie piłkę do Mariusza Gołocińskiego klatką piersiową zgrał Łukasz Gromba. „Sioli” uderzył z prostego podbicia, ale górą był Struk. W 40 min indywidualnie przedarł się Rafał Stępień i lewą nogą umieścił piłkę przy słupku bramki przyjezdnych, doprowadzając tym samym do wyrównania.

W przerwie mało przebojowego Daniela Jeża zmienił Mateusz Majewski. To jednak znacznie bardziej doświadczeni koledzy rozegrali w 50 min koncertową akcję, po której Lublinianka objęła prowadzenie. Piłkę na prawe skrzydło doskonale zagrał Maciej Sebastianiuk. Gołociński natychmiast dośrodkował, a wbiegający Gromba dostawił nogę, pokonując Struka. Akcja wykonana w znakomitym tempie. Przez krótką chwilę „zapachniało” trzecią ligą, która przecież już za kilka miesięcy stanie się faktem. Już po chwili mogło być 3:1, jednak po strzale Majewskiego piłkę z linii bramkowej wybił Paweł Soroka. Napór ekipy trenera Sadowskiego trwał jednak w najlepsze. Wrzutka „Kornika” z rzutu wolnego zakończyła się strzałem głową Stępnia, po którym piłką minimalnie minęła bramkę Włodawianki. W 55 min padł wreszcie gol na 3:1. Gromba świetnie dostrzegł Gołocińskiego, ale ten przegrał pojedynek sam na sam ze Strukiem. Piłka spadła jednak pod nogi Majewskiego, a ten bez zastanowienia uderzył lewą nogą wprost do bramki. W 63 min doszło do przepychanki między Adrianem Smolikiem a Arturem Sadowskim. Obaj rozemocjonowani panowie obejrzeli żółte kartki, jednak syn trenera Lublinianki nie poprzestał na tym. Wdał się w dalszą utarczkę ze Smolikiem, a sędzia po chwili wyrzucił go z boiska, uprzednio „wlepiając” drugie „żółtko”. Grająca w osłabieniu Lublinianka nie forsowała tempa i skupiła się na dowiezieniu wyniku do końca. Poza dobrą sytuacją Majewskiego z 90 min, w której przegrał on pojedynek ze Strukiem, z boiska wiało nudą. Najbardziej udzieliło się to sędziemu Tomaszowi Ostrowskiemu, który był „bohaterem” doliczonego czasu gry. Najpierw podyktował rzut karny dla gości z Włodawy, po tym jak Adrian Ręba wykonując wślizg zahaczył piłkę ręką. Decyzja mocno kontrowersyjna, a wykonanie „jedenastki” przez Więcaszka pewne i faktem stał się gol nr 16 tego gracza w bieżących rozgrywkach. Goście „kontakt” utrzymali jednak tylko przez chwilę. Znakomite podanie od Jacka Wójcika otrzymał Stępień, a po chwili padł w polu karnym Włodawianki niczym rażony piorunem. Sędzia ku zdziwieniu wszystkich podyktował kolejny rzut karny. Do piłki podszedł Łukasz Mazurek i pokonał Struka, który wyczuł jego intencję, ale nie zdołał odbić piłki.  Po tym golu gra nie została już wznowiona.

Włodawianka zaprezentowała dwa różne oblicza. W pierwszej połowie była groźna i nic nie zapowiadało zwycięstwa Lublinianki. Po przerwie obrona zespołu Marka Droba przypominała momentami szwajcarski ser. „Gospodarze” wykorzystali z zimną krwią swoje sytuacje i zgarnęli kolejny komplet punktów. Po raz „enty” wiele elementów w grze zielono-biało-czerwonych nie funkcjonowało dobrze, zwłaszcza przed przerwą. Po raz kolejny jednak punkty zostały w Lublinie i do znudzenia można powtarzać, że dobry zespół potrafi zwyciężać nawet mimo przeciwności losu. Niewątpliwie problemem nr 1 trenera Sadowskiego jawi się odejście starszego z braci Sobiechów. Na tle Włodawianki brak „Edzia” był widoczny, ale mało szkodliwy. W obliczu trzeciej ligi Lublinianka obudzić się może z dziurą na pozycji ofensywnego pomocnika. Na osobny komentarz zasługuje też nierozsądna postawa Artura Sadowskiego, który nie dość, że grał co najwyżej średnio, to jeszcze osłabił zespół. „Gorąca głowa” to domena młodego wieku, ale czasem trzeba wyhamować.

Lublinianka-Wieniawa – Włodawianka 4:2 (1:1)
Bramki:
Stępień 40, Gromba 50, Majewski 55, Mazurek 90+3 z karnego – Więcaszek 24, 90+2 z karnego
Lublinianka: Zdunek – Ręba, Paździor, Mazurek, Kowalski, Jeż (46 Majewski), Stępień, Sebastianiuk, Sadowski, Gołociński (60 Gąsior), Gromba (75 Wójcik).
Włodawianka: Struk – Więcaszek, Nielipiuk, Zdolski, Staszczak, Chaciówka (78 Pruszkowski), Smolik (70 Czarnota), Soroka, Kuczyński, Borys (63 Kopczewski), Budzyński.
Żółte kartki: Kowalski, Majewski, Sadowski (Lublinianka), Smolik (Włodawianka)
Czerwona kartka: Sadowski (63 min – za dwie żółte)
Sędziował: Tomasz Ostrowski z Zamościa
Widzów: ok. 100


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170