...w sezonie 1972/73 Lublinianka zmierzyła się w ćwierćfinale Pucharu Polski z finalistą Pucharu Zdobywców Pucharów - Górnikiem Zabrze?

Krupski przypieczętował tytuł

Po zakończonej w niedzielę 27.kolejce IV Ligi nie mamy już zespołów niepokonanych. Orlęta Łuków, które były ostatnią drużyną dzierżącą to miano, nie sprostały na własnym boisku dominatorom z Lublina. „Zielono – biało – czerwoni” zwyciężyli po bramce niezawodnego w tym sezonie Rafała Krupskiego i w fantastyczny sposób zrewanżowali się Orlętom za jesienną porażkę na Wieniawie. Początek spotkania nie zapowiadał jednak pozytywnego dla gości rozstrzygnięcia. Gospodarze od pierwszego gwizdka sędziego ruszyli na bramkę Andrzeja Zdunka i zdominowali sennie grającą Lubliniankę. Już w drugiej minucie po dośrodkowaniu Sylwestra Bugi w dobrej sytuacji znalazł się Łukasz Kiryło lecz fatalnie przestrzelił. Chwilę później efektownie, ale minimalnie niecelnie z dystansu uderzał Krzysztof Kierych. Zdunek pierwszy raz mógł wykazać się swoim umiejętnościami w 14 minucie broniąc soczysty strzał Bugi z narożnika pola karnego. Orlęta zdecydowanie przeważały, ale na szczęście dla gości byli niesamowicie nieskuteczni, a pudłowali kolejno Michał Botwina i bardzo aktywny Buga. W odpowiedzi po wrzutce Mariusza Gołocińskiego prosto we Włodzimierza Lisiewicza trafił Rafał Stępień. Po pół godzinie gry Lublinianka wreszcie rozbudziła się i zaczęła stwarzać zagrożenie pod bramką Lisiewicza. Dwukrotnie doświadczonego golkipera próbował zaskoczyć Mateusz Majewski, ale bez skutku. Wreszcie indywidualną akcją obronę gospodarzy próbował rozerwać Łukasz Gromba, ale nadział się na dobrze interweniującego Sebastiana Matuszewskiego. Orlęta wyprowadziły szybką kontrę, którą mógł zakończyć Botwina, ale został zatrzymany przez Adriana Rębę. Ostatnią szansę w pierwszej odsłonie miał Michał Denis, lecz fatalnie skiksował przy próbie oddania strzału. Do przerwy nie mieliśmy więc ani jednego trafienia, ale mimo tego kibice obserwujący zawody mogli czuć się zadowoleni z poziomu gry.

Druga połową rozpoczęła się od roszady w szeregach Lublinianki. Na boisku pojawił się Daniel Jeż, zastępując Piotra Kucharskiego. Skrzydłowy z Lublina miał okazję żeby wpisać się na listę strzelców już dwanaście minut po pojawianiu się na placu gry. Z prawej strony dośrodkował Gołociński, a zamykający akcję Jeż próbował uderzać z pierwszej piłki, ale nie wyszło to ani efektownie ani efektywnie. W odpowiedzi niecelnie zza pola karnego strzelał Kierych. Najlepszą okazję Orlęta zmarnowały w 63 minucie. Po szybkiej akcji gospodarzy mocny strzał najlepszego w drużynie Bugi ostemplował słupek. Był to jednak dopiero początek wielkich emocji jakie miały miejsce w ostatnich dwóch kwadransach. W 65 minucie za komentowanie orzeczeń sędziego z ławki rezerwowych na trybunę musiał przenieść się Adam Piekutowski. Nie zraziło to Lublinianki, która właśnie wtedy włączyła wyższy bieg. Pierwszym sygnałem była nieudana centra Gołocinskiego, która przypadkowo trafiła w poprzeczkę bramki Orląt. Po chwili lewą stroną urwał się Przemysław Gąsior i zagrał do Gromby, który nie zdołał przeciąć toru lotu piłki. I wreszcie przyszła kluczowa 82 minuta spotkania. Na strzał zdecydował się Maciej Sebastianiuk, piłka poszybowała nad poprzeczką, ale po drodze otarła się o jednego z defensorów gospodarzy więc sędzia wskazał na narożnik boiska. Do futbolówki podszedł Sebastianiuk i zagrał idealnie na głowę Krupskiego, który cudownym strzałem nie dał szans Lisiewiczowi na skuteczną obroną. Jak bardzo zależało lublinianom na zwycięstwie pokazała ich radość po bramce, zwłaszcza Sebastianiuka. Kapitan drużyny niczym młodzieniaszek wskoczył na płotek i zawiesił się na kratach oddzielających radujących się, przybyłych z Lublina kibiców od placu gry (za co zresztą został słusznie ukarany żółtą kartką). Gospodarze mogli szybko podnieść się po tym ciosie. Kapitalną sytuację miał Buga, lecz przestrzelił z rzutu wolnego. W końcówce Gromba mógł podwyższyć wynik meczu, ale haniebnie spudłował w kapitalnej sytuacji. Tak oto podopieczni Marka Sadowskiego zrewanżowali się Orlętom za jesienną porażkę i pokazali kto był w tym sezonie zdecydowanie najlepszy na czwartoligowym froncie.

Orlęta Łuków – Lublinianka 0:1(0:0)
82′Krupski

Orlęta: 1.Lisiewicz – 16.Szlaski (k), 5.Padysz, 6.Bulak (81’19.Wysokiński), 20.Denis – 8.Kierych, 14.Matuszewski (76’3.Przeździak), 7.Buga, 17.Kiryło (62’11.Gaj) – 10.Botwina, 18.Kachniarz (57’15.Soćko).
Pozostali rezerwowi: 12.Osial, 13.Wrzosek, 9.Osiak.

Lublinianka: 1.Zdunek – 20.Ręba, 19.Paździor, 13.Krupski, 4.Mazurek (66’2.Kowalski) – 10.Sebastianiuk (k), 7.Kucharski (46’16.Jeż) – 8.Stępień, 14.Ozimek (25’3.Gołociński), 15.Majewski (70’11.Gąsior) – 17.Gromba.
Pozostali rezerwowi: 12.Krupa, 6.Wójcik, 9.Ścibior.
Trener: Marek Sadowski.

Żółte kartki: Matuszewski, Botwina, Buga (O) – Sebastianiuk (L).


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170