...w sekcji pływackiej Lublinianki trenował Tomasz Wolski - brązowy medalista mistrzostw Europy juniorów, mistrz Polski juniorów?

Dramat na inaugurację


Wielkie nadzieje towarzyszyły inauguracyjnemu spotkaniu Lublinianki ze Stalą Sanok. Wzmocnienia drużyny oraz kłopoty organizacyjne Stali wlewały w serca kibiców nadzieję iż powrót do III Ligi, po latach tułaczki poziom niżej, będzie udany. Niestety rzeczywistość okazała się dla „zielono – biało – czerwonych” wyjątkowo brutalna i zespół z Sanoka wywiózł z Wieniawy trzy punkty. Początek był jednak obiecujący dla gospodarzy. W szóstej minucie dobrze, ale niecelnie z rzutu wolnego uderzył debiutant Adrian Ligienza. Po chwili Ligienza starał się uruchomić prostopadłą piłką Karola Rębę, ale w bramce czuwał Piotr Krzanowski, który okazał się szybszy od skrzydłowego Lublinianki. Niespodziewanie okazało się, że gospodarze nie potrafią stworzyć więcej dogodnych sytuacji. Było to wodą na młyn dla Stali, która broniła się bardzo pewnie dodatkowo często zagrażając bramce Kamila Styżeja po kontrach oraz stałych fragmentach gry. W tej ostatniej kwestii brylował Maciej Kuzicki, co rusz obsługujący swoich kolegów dokładnymi dograniami. Pierwsze ostrzeżenie wychowanek Stali dał w 22, a drugie w 34 minucie, ale żaden z jego kolegów nie zdołał wpakować futbolówki do siatki po dobrych dośrodkowaniach. Po drugiej sytuacji z groźną kontrą wyszedł Daniel Jeż, ale w ostatniej chwili został zablokowany przez ofiarnie interweniującego Jakuba Kokocia. Na tym zakończyły się wątpliwej jakości emocje w pierwszej odsłonie spotkania.

W przerwie trener Marek Sadowski zdecydował się zdjąć z placu gry swojego syna Artura, który w sobotnie popołudnie zaprezentował się poniżej wszelkiej krytyki, a na murawę wpuścił Łukasza Mazurka. Druga połowa podobnie jak pierwsza zaczęła się od mocnego akcentu w postaci minimalnie niecelnego uderzenia z dystansu w wykonaniu Ligienzy. I to byłoby na tyle jeżeli chodzi o sytuacje stwarzane przez gospodarzy. Do głosu doszła Stal, która wyczuła słabość „zielono – biało – czerwonych” i chciała ją wykorzystać. Najpierw niecelnie strzelał z dalszej odległości Marek Węgrzyn, następnie błędów Rafała Krupskiego i Styżeja nie zdołał wykorzystać Bartosz Sieradzki i wreszcie w 66 minucie goście postawili na swoim. Z rzutu rożnego dośrodkował Kuzicki, a do bramki, przy biernej postawie lubelskich defensorów, trafił rezerwowy Sieradzki. Stracona bramka nie zmieniła jednak obrazu gry, wciąż dojrzalej i po prostu lepiej spisywała się Stal. W 72 minucie na listę strzelców powinien wpisać się Mateusz Faka, ale jego strzały tylko obiły nogi interweniujących Styżeja i kapitana lubelskiej jedenastki Jacka Paździora. W 77 minucie ładnej akcji Łukasza Gromby i Mateusza Majewskiego nie zdołał wykończyć Ligienza. Podobną nieskutecznością popisał się po stronie Stali Damian Niemczyk. Skrzydłowy po ograniu Styżeja nie dał jednak rady postawić przysłowiowej „kropki nad i” czyli wbić piłki do siatki. W odpowiedzi prawą stroną urwał się Majewski, ale dośrodkował na tyle nieprecyzyjnie iż lublinianie nie mieli nawet możliwości oddania strzału. Najlepszy pokaz nieporadności zespołu zademonstrował Krupski w 83 minucie. „Długopis” w zupełnie niegroźnej sytuacji przewrócił się i stracił piłkę na rzecz Kuzickiego, który zbyt długo zwlekał ze strzałem i został ostatecznie powstrzymany przez Mazurka. Ostatnią szansa miała miejsce w piątej minucie doliczonego czasu gry. Po dalekim zagraniu oko w oko z Krzanowskim stanął Adrian Ręba, ale sędzia asystent podjął dość kontrowersyjną decyzję o wskazaniu pozycji spalonej lubelskiego defensora. Nie można mieć jednak większych pretensji do asystenta sędziego Piotra Buraka ponieważ Lublinianka na punkt zwyczajnie nie zasługiwała. Okazało się, że odejścia Erwina Sobiecha i Maćka Sebastianiuka były dla zespołu niczym gwóźdź do trumny ponieważ bez nich drużyna nie ma odpowiedniej jakości.  Wyczucie zdecydowanie zawiodło dzisiaj trenera Sadowskiego, który zupełnie nie trafił ze składem. Sadowski, Matheus Caminha czy K.Ręba zaprezentowali się dzisiaj żenująco, mnóstwo kiksów w defensywie wykonał Krupski, ambitny, ale również bezbarwny był Mateusz Kłyk. Pozostaje pytanie czy sztab szkoleniowy wyciągnie wnioski z dzisiejszej katastrofy i da szansę takim zawodnikom jak Majewski, Gromba, Piotr Kucharski czy Mariusz Gołociński, którzy zaczęli mecz na ławce lub trybunach? Jeżeli nie to zbliżający się wyjazd do Krosna nie zakończy się pozytywnie, a piłkarze zasłużą na oceną taką jak ilość trafień w dzisiejszym spotkaniu czyli szkolną jedynkę.

Lublinianka – Stal Sanok 0:1(0:0)
66′Sieradzki

Lublinianka: 1.K.Styżej – 22.Caminha, 6.Krupski, 19.Paździor (k), 20.A.Ręba – 21.Ligienza, 8.Stępień – 14.Jeż (60’9.Majewski), 10.Sadowski (46’4.Mazurek), 11.K.Ręba (72’13.Gąsior) – 7.Kłyk (69’17.Gromba).
Pozostali rezerwowi: 41.Zapał, 18.P.Styżej, 16.Ozimek.
Trener: Marek Sadowski

Stal: 1.Krzanowski – 17.Pluskwik, 20.Węgrzyn (k), 4.Łuczka, 22.Kokoć – 6.Niemczyk, 5.Adamiak (58’26.Faka), 10.Kuzicki, 18.Poliniewicz, 2.Ząbkiewicz (71’16.Lorenc) – 15.Sobolak (55’13.Sieradzki).
Pozostali rezezrwowi: 24.Zarzycki, 7.Steliga, 14.Januszczak.
Trener: Ryszard Federkiewicz.

Żółte kartki: Caminha (L) – Węgrzyn (S).

Sędzia: Piotr Burak (Zamość).
Widzów: 450.


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170