...pierwszym kierownikiem sekcji piłki nożnej i zarazem kapitanem drużyny był kpt. Kotowski?

Podlasie także na rozkładzie

Lublinianka pokonała Podlasie Biała Podlaska 3:1 i podtrzymała swoją dobrą passę. Zespół Marka Sadowskiego nie rozegrał wielkiego, porywającego meczu, ale z zimną krwią wykorzystał swoje szanse i udowodnił swoją wyższość. Bramki dla gospodarzy strzelali Łukasz Gromba, Mateusz Kłyk, Paweł Komar (trafienie samobójcze). Dla gości odpowiedział Łukasz Sawtyruk.

Niemal przez całe spotkanie obraz gry wyglądał dość podobnie. Mało było płynnej gry, a drużyny starały się zdominować środek pola. Lepiej w drugiej linii prezentowała się Lublinianka. W drużynie zielono-biało-czerwonych było więcej zawodników, którzy indywidualnymi przebłyskami mogli rozstrzygnąć o losach akcji. W 11 min czujność Adam Wasiluka sprawdził mocnym strzałem Matheo. Wasiluk odbił piłkę przed siebie, ale szybko zdołał naprawić swój błąd, uprzedzając tym samym Grombę. Minutę później Brazylijczyk musiał powędrować z roli playmakera na obronę. Z boiska zszedł kontuzjowany Karol Ręba, a w jego miejsce na murawie pojawił się Mateusz Kłyk. W 24 min Lublinianka objęła prowadzenie. Kamil Witkowski zwodem „na zamach” ograł jednego z obrońców i świetnym prostopadłym podaniem uruchomił Grombę. „Skrzat” dopadł do piłki i sprytnym strzałem umieścił ją w bramce. Sześć minut później wydawało się, że Gromba powiększy swój dorobek strzelecki o kolejne trafienie, jednak akcję przerwał gwizdek sędziego. Mocno kontrowersyjny ofsajd – tak eufemistycznie trzeba skomentować tę sytuację. Co się odwlecze to nie uciecze. W kolejnej akcji faulowany był Witkowski. Z rzutu wolnego świetnie zagrał Adrian Ligienza. Wasiluk, podobnie jak kilku obrońców, minął się z piłką, a wbiegający Kłyk zdobył bramkę na 2:0, strzelając dość nieczysto, ale co najważniejsze dla sympatyków Lublinianki – skutecznie. Goście pierwszy raz na poważniejszą próbę wystawili Marcina Zapała dopiero w 39 min. Po potężnym uderzeniu Adriana Jesionka z rzutu wolnego popularny „Zapek” spokojnie złapał jednak piłkę. Po chwili na listę strzelców wpisać mógł się bardzo aktywny Witkowski. Jego płaski strzał z 16 m był jednak zbyt lekki i poradził sobie z nim bramkarz jedenastki z Białej Podlaskiej. Były gracz Cracovii dał o sobie znać ponownie w samej końcówce pierwszej połowy. Tym razem jego strzał z ostrego kąta wylądował jednak na bocznej siatce.

W drugiej połowie przyjezdni kilka razy wykorzystywali momenty uśpienia, które defensorom Lublinianki przydarzały się stanowczo zbyt często. W 48 min lublinian przed utratą bramki uratował Zapał. W 53 min ponownie bramkarz „Dumy Lublina” musiał być na posterunku, po kolejnej bombie Jesionka z wolnego. Minutę później Adrian Ręba zbyt lekko wycofywał piłkę do Zapała, a ten wystawiony na trudną próbę wygrał pojedynek biegowy z Sawtyrukiem, później zderzając się z nim. Lublinianka przebudziła się z letargu w 62 min. Ładnie sytuację strzelecką wypracował sobie Gromba, jednak jego uderzenie dobrze obronił Wasiluk. W 73 min było już 3:0. Prawą stroną urwał się Kłyk, dośrodkował piłkę dość kiepsko, ale jak w takim razie określić interwencję Pawła Komara? Stoper Podlasia w kuriozalny sposób wbił sobie piłkę do bramki, totalnie zaskakując Wasiluka, kolegów z drużyny i zapewne także samego siebie. Podopieczni trenera Władimira Gieworkiana nie załamali się po tak straconej bramce, a głównie dlatego, że z prezentem pośpieszyli zawodnicy Lublinianki. Zapał zamiast spokojnie złapać piłkę w niegroźnej sytuacji, długo żonglował nią między rękami, niczym gorącym kartoflem. W końcu futbolówką uciekła „Cinkowi” z rąk, a formalności dopełnił Sawtyruk. Minutę później z daleką huknął Komar, tym razem w kierunku bramki rywala, ale Zapał bez ryzyka wypiąstkował piłkę na rzut rożny. W 83 min ponownie bramkarz zielono-biało-czerwonych wystąpił w roli głównej, broniąc płaski strzał Tomasza Gawrońskiego, który otrzymał dobrą piłkę, mijającą linię obrony Lublinianki. W doliczonym czasie gry przerzedzona defensywa gości dopuściła do szans Kłyka i Grombę, ale pierwszy z nich oddał strzał w środek bramki, a drugi niepotrzebnie szukał podania, zamiast strzelać.

Lublinianka w pięciu ostatnich meczach wygrała czterokrotnie i nikt już nie pamięta o fatalnym początku sezonu. Jeszcze kilka zwycięstw i kibice klubu z Wieniawy będą mogli nastawiać się na „nudny sezon” w środku tabeli. Martwi rozluźnienie, które wdarło się w grę gospodarzy w drugiej połowie. Zaowocowało ono wieloma prostymi błędami. Na szczęście Podlasie nie potrafiło wykorzystać wszystkich swoich szans i zasłużenie wyjeżdża z Koziego Grodu z zerowym dorobkiem punktowym. Cieszy rosnąca forma Gromby, który zaczyna łapać wspólny język z Witkowskim. Nieprzeciętne umiejętności Kamila procentują póki co asystami z prawego skrzydła, a gra atakujących lubelskiego zespołu powoli zaczyna „trybić”. Gdy w parze z tym idą punkty, a tak się ostatnio dzieje, trudno o powody do narzekania.

Lublinianka – Podlasie Biała Podlaska 3:1 (2:0)
Bramki:
Gromba 24, Kłyk 31, Komar (sam.) 73 – Sawtyruk 75
Lublinianka: Zapał – A. Ręba, Mazurek, Krupski, K. Ręba (13 Kłyk) – Majewski (70 Gąsior), Ligienza, Stępień (74 Ozimek), Matheo, Witkowski (60 Piechuta) – Gromba
Podlasie: Wasiluk – Skrodziuk, Komar, Mirończuk, Kacik – Paczkowski, Iwańczuk (90 Citko), Szymański (46 Gromysz) – Sawtyruk (90 Biegajło), Gawroński
Żółte kartki: Kłyk, Piechuta – Komar
Sędziował: Arkadiusz Łaszkiewicz z Zamościa
Widzów: 350


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170