...w sezonie 1972/73 Lublinianka zmierzyła się w ćwierćfinale Pucharu Polski z finalistą Pucharu Zdobywców Pucharów - Górnikiem Zabrze?

Różnica klas

W świetnych nastrojach wrócili do Mielca zawodnicy tamtejszej Stali. Wicelider trzecioligowej tabeli bez większych problemów uporał się z Lublinianką, odprawiając „zielono – biało – czerwonych” z bagażem trzech bramek. Przykry jest zwłaszcza fakt, iż wynik jest w stu procentach zasłużony ponieważ goście górowali nad zespołem Marka Sadowskiego o klasę w każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła, co demonstrowali od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego Konrada Gąsiorowskiego.

Już w drugiej minucie groźnie, ale niecelnie uderzał głową najlepszy snajper „Stalówki” – Michał Pruchnik. Ten sam zawodnik próbował zaskoczyć Marcina Zapała sześć minut później, ale golkiper Lublinianki poradził sobie z jego lekkim strzałem bez żadnych problemów. Dużo bardziej musiał napocić się vis-a-vis Zapała – Wojciech Daniel przy nieprzyjemnym strzale Adriana Ligienzy z około 30 metrów. W odpowiedzi znów lewą stroną szarżował Pruchnik i w ostatniej chwili został zatrzymany przez Rafała Krupskiego. Przeważająca Stal dopięła swego w 23 minucie. Mający za sobą występy w Koronie Kielce Kamil Radulj ograł na lewym skrzydle Matheo, po czym dośrodkował na głowę Łukasza Rogali, a ten przeskoczył Adriana Rębę i wpakował piłkę do siatki. Niezdarność zawodników Lublinianki w dzisiejszym spotkaniu najlepiej pokazała sytuacja z 29 minuty. Krupski świetnie zablokował nacierającego Pruchnika, ale zbyt lekko zagrał do Zapała, który był zmuszony wślizgiem wybijać piłkę. Futbolówka trafiła właśnie w Pruchnika i opuściła boisko bardzo blisko słupka. Następnie bliźniacze akcje przeprowadzili Mateusz Majewski oraz Radulj. Obaj po dobrych dryblingach uderzali zza pola karnego, ale bardzo niecelnie. Najbliżej wyrównania stanu meczu był na dwie minuty przed przerwą Ligienza. Pomocnik gospodarzy oddał piękny strzał z dystansu, a nieuchronnie zmierzającą do bramki piłkę poza boisko w tylko sobie znany sposób wybił Daniel. Goście odpowiedzieli jeszcze strzałem Sebastiana Romanka, z którym spokojnie poradził sobie Zapał.

Kibice zgromadzeni na Wieniawie mieli nadzieję, iż po przerwie lublinianie zaprezentują się o niebo lepiej i powalczą ze Stalą o chociażby punkt. Nic bardziej mylnego, goście podobnie jak w pierwszej połowie prezentowali się bardzo dobrze, a defensorzy Lublinianki tylko ułatwiali im drogę do bramki Zapała, popełniając masę indywidualnych błędów takich jak strata Łukasza Mazurka we własnym polu karnym w 52 minucie. Na szczęście bardzo dobrze zachował się Piotr Styżej, blokując groźny strzał zawodnika Stali. Lublinianie próbowali odpowiedzieć za sprawą jedynego ofensywnego atutu w tym spotkaniu, a mianowicie strzałów Ligienzy z dystansu. Jednak i tym razem górą był bardzo dobrze dysponowany Daniel. W 71 minucie po zagraniu Sebastiana Ryguły z lewego skrzydła, tor lotu piłki przeciął Mazurek. Futbolówka zapewne wpadłaby do siatki gdyby nie instynktowna interwencja Zapała. Mimo to Stal niedługo później wyszła na dwubramkowe prowadzenie. Po szybkiej akcji Pruchnik zagrał prostopadle do Piotra Mazurkiewicza, który uderzył obok bezradnego Zapała. W kolejnych minutach podłamaną Lubliniankę powinien dobić Radulj, ale uderzał niecelnie lub na drodze stawał mu najlepszy w szeregach gospodarzy Zapał. Wreszcie na dziewięć minut przed końcem spotkania bramkę zdobył najbardziej aktywny zawodnik meczu czyli Pruchnik. Napastnik Stali przejął długie podania, którego nie zdołał przeciąć Krupski i uderzył tuż przy słupku, zaliczając szóste trafienie w sezonie. Bramkę honorową mógł jeszcze zdobyć Łukasz Gromba, ale uderzył wysoko nad bramką.

Lublinianka przegrała drugie z rzędu spotkanie i to bez chociażby jednej strzelonej bramki, co nie nastraja pozytywnie przed zbliżającym się wyjazdem do Poniatowej na mecz z Avią Świdnik (boisko Avii jest remontowane). Podobnie jak dobra forma świdniczan, którzy uporali się dzisiaj z Karpatami Krosno aż 4:0. Przed „zielono – biało – czerwonymi” spotkanie o najwyższym stopniu trudności, którego przegranie może spowodować powrót w okolice strefy spadkowej.

Lublinianka – Stal Mielec 0:3 (0:1)
23′Rogala, 74′Mazurkiewicz, 81′Pruchnik.

Lublinianka: 41.Zapał – 20.A.Ręba (81’11.Piechuta), 18.P.Styżej, 6.Krupski, 4.Mazurek – 21.Ligienza, 8.Stępień (77’7.Kłyk) – 22.Matheo, 10.Witkowski (61’3.Gołociński), 9.Majewski (72’14.Jeż) – 17.Gromba (k).
Pozostali rezerwowi: 1.K.Styżej, 15.Boniaszczuk, 16.Ozimek.
Trener: Marek Sadowski.

Stal: 1.Daniel – 18.Podstolak, 14.Kościelny (k), 15.Rogala, 6.Kiciński (46’3.Załucki) – 10.Domański (67’9.Ryguła), 17.Żubrowski, 16.Radulj, 8.Korzepa (83’4.Tomasiak), 13.Romanek (46’19.Mazurkiewicz) – 11.Pruchnik.
Pozostali rezerwowi: 12.Wardzała, 5.Wisłocki, 20.Łętocha.
Trener: Włodzimierz Gąsior.

Żółte kartki: Matheo, A.Ręba, Stępień (L) – Kościelny, Korzepa, Tomasiak (S)

Sędzia: Konrad Gąsiorowski (Biała Podlaska).
Widzów: 300.

LUBLINIANKA STAL MIELEC
9 Strzały 10
3 Strzały celne 6
6 Strzały niecelne 4
15 Faule 13
2 Spalone 6
3 Rzuty rożne 5

34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170