...zatwierdzenie statutu oraz ukonstytuowanie się klubu nastąpiło 3 lipca 1921 roku?

Z piekła do nieba

Fragment meczu z Podlasiem

Mecze pomiędzy Lublinianką, a Orlętami Radzyń zazwyczaj charakteryzują się niecodziennym przebiegiem i są pamiętane przez kibiców obu drużyny przez długi czas (warto wspomnieć chociażby pojedynek rozegrany na Wieniawie przed dwoma laty, który zakończył się zwycięstwem gospodarzy w stosunku 4:3). Podobnie było dzisiaj, Orlęta mając już rywala na deskach nie tylko pozwoliły mu podnieść się na nogi, ale wręcz same zadały sobie decydujące ciosy.

Gospodarze wyszli na plac gry w bardzo eksperymentalnym składzie (między innymi z Michałem Boniaszczukiem, Filipem Ozimkiem i Danielem Jeż). Niestety pomysł trenera Marka Sadowskiego nie wypalił i lublinianie prezentowali się w pierwszej odsłonie bardzo słabo. Goście mogli otworzyć wynik już w 3 minucie, kiedy to atakowany przez Pawła Pliszkę, Rafał Krupski był o krok od straty piłki, ale ostatecznie zdołał oddalić zagrożenie. W odpowiedzi celnie, ale zbyt lekko na bramkę Krzysztofa Stężały uderzał Adrian Ligienza. Po kwadransie gry boisko musiał opuścić Kamil Witkowski, a zastąpił go Matheo. Napastnik Lublinianki został odwieziony do szpitala prawdopodobnie z urazem głowy. W 26 minucie po ładnej akcji Orląt uderzał Przemysław Grajek, a Marcin Zapał odbił piłkę wprost pod nogi Wojciecha Hołoweńki, który na szczęście znajdował się na pozycji spalonej. Po chwili Karolem Rębą zakręcił na skrzydle Konrad Król, lecz nie zdołał oddać strzału na bramkę Zapała. Najlepszym podsumowaniem słabej gry obu drużyn była sytuacja z 42 minuty. Najpierw prostego podania nie zdołał przyjąć Jeż, a w rewanżu zawodnik z Radzynia nie potrafił w prawidłowy sposób wrzucić piłki z autu. W tej futbolowej mizerii odrobinę lepiej prezentowali się jednak goście i zasłużenie objęli prowadzenie jeszcze przed przerwą. Co prawda strzał Hołoweńki został wybity sprzed bramki przez Łukasza Mazurka, ale po chwili dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystał Adrian Zarzecki i wyprowadził Orlęta na prowadzenie.

Druga połowa rozpoczęła się idealnie dla Orląt. W 48 minucie Król ograł Krupskiego i dośrodkował wprost na nogę Hołoweńki, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. W tym momencie wydawało się, że Lublinianka nie ma już żadnych szans na odrobienie strat. Nic bardziej mylnego ponieważ ostatnie 30 minut było zabójcze dla gości. Najpierw w 67 minucie rezerwowy Mariusz Gołociński dośrodkował do Ligienzy, który efektownym strzałem nie dał Stężale szans na skuteczną interwencje. Nadzieje na zwycięstwo kibicom Lublinianki przywrócił… Daniel Wróblewski. Prawy obrońca Orląt wybił piłkę po centrze Michała Piechuty na tyle niefortunnie, że ta wpadła w sam róg bramki zaszokowanego takim obrotem spraw Stężały. Samobójcza bramka Wróblewskiego dodała dodatkowych sił gospodarzom, który z animuszem ruszyli do zdobycia zwycięskiej bramki. Mogła ona paść już w 74 minucie po bardzo dobrym strzale Ligienzy, ale Stężała z wielkim trudem zdołał wybić futbolówkę poza boisko. Po chwili minimalnie niecelnie zza pola karnego uderzał Piechuta. Wreszcie na siedem minut przed końcem meczu szybką kontrę Lublinianki wykończył Karol Ręba, dając gospodarzom trzy punkty. „Zielono – biało – czerwoni” ostatecznie odnieśli zwycięstwo, ale zaprezentowali się wybitnie słabo. Pozostaje mieć nadzieję, że w kolejnym spotkaniu lublinianie zagrają lepiej ponieważ wątpliwe żeby Tomasovia oddała beniaminkowi punkty w tak frajerski sposób jak zrobiły to dzisiaj Orlęta.

Lublinianka – Orlęta Radzyń Podlaski 3:2 (0:1)
67′Ligienza, 72′Wróblewski (s), 83′K.Ręba – 45+2′Zarzecki, 48′Hołoweńko.

Lublinianka: 41.Zapał – 15.Boniaszczuk, 4.Mazurek, 6.Krupski, 11.K.Ręba – 21.Ligienza, 8.Stępień (46’3.Gołociński) – 10.Ozimek (64’20.A.Ręba), 17.Gromba (k), 14.Jeż (59’9.Piechuta) – 5.Witkowski (18’22.Matheo).
Pozostali rezerwowi: 1.K.Styżej, 7.Kłyk, 16.Stadnicki.
Trener: Marek Sadowski.

Orlęta: 1.Stężała – 13.Zmorzyński, 2.Zarzecki, 8.Nowik, 14.Wróblewski – 11.Król, 6.Grajek, 20.Pliszka (k) (87’17.Struski), 5.Ptaszyński, 15.Struk – 20.Hołoweńko.
Pozostali rezerwowi: 22.Ciok, 18.Byś, 3.Mirończuk, 33.Krośko, 23.Cydejko.
Trener: Sławomir Adamus.

Żółte kartki: Mazurek, Gromba (L) – Król, Grajek, Wróblewski (O).

Sędzia: Arkadiusz Łaszkiewicz (Zamość).
Widzów: 200.

LUBLINIANKA ORLĘTA
8 Strzały 5
5 Strzały celne 4
3 Strzały niecelne 1
14 Faule 20
2 Spalone 4
2 Rzuty rożne 4

34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170