...w koszykarskim zespole Lublinianki występowały takie tuzy parkietu jak: Andrzej Kasprzak, Waldemar Kozak, Władysław Brzozowski, Edmund Czerwiński, Jerzy Plebanek czy Bogdan Lecyk?

Wynik na „Styku”

Pomimo niezłej, a na pewno solidnej gry, nie udało się piłkarzom Lublinianki zatrzymać lidera. Tomasovia pokonała zielono-biało-czerwonych 1:0, po golu z rzutu karnego. W końcówce meczu na boisku w Tomaszowie było naprawdę gorąco i kolorowo.

Już w 4 min Tomasovia mogła ułożyć sobie mecz po swojej myśli – sam na sam z Marcinem Zapałem wyszedł Ireneusz Baran, ale napastnik z Tomaszowa przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 15 min ponownie okazję miał Baran, ale tym razem jego uderzenie ponad bramką było usprawiedliwione nieco trudniejszą pozycją. Po mocnym początku podopieczni Bohdana Bławackiego nieco zmniejszyli obroty, a Lublinianka grała z minuty na minutę coraz pewniej. Wyraźnie widać było jednak, że goście przyjechali na Zamojszczyznę po remis. Ekipa trenera Marka Sadowskiego skutecznie i konsekwentnie wybijała gospodarzy z rytmu. Jedynym godnym odnotowania wydarzeniem tej części gry był jeszcze strzał Kamila Witkowskiego z rzutu wolnego, z którym bez problemu poradził sobie golkiper Tomasovii, Piotr Waśkiewicz.

Po przerwie obraz gry nie zmienił się ani o jotę. Tomasovia nadal próbowała rozbić defensywę przyjezdnych, ale nie szło jej to łatwo. W 51 min było jednak bardzo groźnie. Dwójkową akcję rozegrali Baran z Jurijem Michalczukiem, a ten drugi posłał świetną centrę w pole karny Lublinianki. Strzał głową Norberta Raczkowskiego zatrzymał się jednak na poprzeczce. Później Zapał niepokojony był głównie po stałych fragmentach gry, ale za każdym razem bramkarz z Lublina spisywał się znakomicie. Lublinianka również zdołała osiągnąć przewagę, ale na krótko, a po serii wrzutek w pole karne rywala należało jedynie pochwalić defensywę lidera tabeli.

Kluczowe wydarzenie dla losów meczu miało miejsce w 77 min. Na czystą pozycję wyszedł Raczkiewicz i zanim zdołał oddać strzał, został zahaczony przez Piotra Styżeja. Stoper Lublinianki szybko podniósł w górę rękę przyznając się do faulu i pokazując jednocześnie, że przewinienie miało miejsce tuż przed polem karnym. Sędzia Łukasz Strzępek nie dał się jednak ubłagać – wskazał na jedenasty metr, a „Styka” odesłał do szatni. Rzut karny na bramkę pewnym strzałem zamienił Marcin Żurawski, który w przerwie zastąpił nieco przygaszonego Przemysława Wawrycę. Zanim wznowiona została gra rozpoczął się festiwal protestów, w którym brylował trener Sadowski – usadowiony od akcji dobre 70 metrów, był jednak całkowicie pewien, że gospodarzom należał się tylko rzut wolny. Gorącej atmosfery nie wytrzymał także Matheo. Portugalczyk najpierw za protesty otrzymał żółtą kartkę, a chwilę później za ironiczne oklaskiwanie decyzji sędziego – drugą. Lublinianka kończyła mecz w „dziewiątkę”. Pomimo osłabienia zielono-biało-czerwoni próbowali odrobić stratę i chaotycznie atakowali. Wszystkich zawodników trzeba pochwalić za bardzo waleczną postawę w tym okresie gry. Niestety, z walecznością tradycyjnie przesadził Adrian Ręba i w doliczonym czasie gry za ewidentny faul obejrzał drugą żółtą kartkę! W ostatnich sekundach Tomasovia grała zatem z przewagą trzech graczy. Pomimo tego sensacja była o włos. W zamieszaniu pod bramką Waśkiewicza sytuacyjnym strzałem z woleja popisał się Michał Piechuta. Niestety, bramkarz tomaszowian zaprezentował niesamowity refleks i zbił piłkę nad poprzeczką. Po rzucie rożnym do główki doszedł jeszcze Rafał Krupski, ale i „Długopisowi” nie dopisało szczęście – jego strzał był niecelny, a chwilę później rozbrzmiał ostatni gwizdek tego spotkania. W drodze do szatni trener Sadowski wciąż głośno wylewał swoje żale w stosunku do sędziów, podgrzewając i tak już gorącą atmosferę.

Lublinianka w Tomaszowie nie była na pewno zespołem lepszym, ale długimi momentami potrafiła nawiązać równorzędną walkę z przeciwnikiem. Na wyniku zaważył jeden błąd obrony, którego apogeum był faul Styżeja. Obiektywnie patrząc – przewinienie miało miejsce raczej w polu karnym i pretensje lublinian były nieuzasadnione. Nawet jeśli było inaczej – taktyka gry na remis przeważnie kończy się właśnie porażką i trudno przelewać żale na sędziów. W odróżnieniu od meczu z Avią w Poniatowej – dziś rozjemcy prezentowali się dobrze i prowadzili zawody sprawiedliwie. Niska i odniesiona w nieco kontrowersyjnych okolicznościach porażka nie przynosi ujmy Lubliniance. Do pełni szczęścia brakuje jedynie odrobiny jakości w grze ofensywnej, bądź odwagi trenera, tak by nawet wyżej notowanego przeciwnika można było postraszyć, nie skazując się z góry na obronę Częstochowy.

Tomasovia – Lublinianka 1:0 (0:0)
Bramka
: Żurawski 78 z karnego
Tomasovia: Waśkiewicz – Bojarczuk, Zatorski, Głaz, Skiba, Mazurkiewicz (30 Słotwiński), Paskiw, Raczkiewicz, Baran (67 Choba), Wawryca (46 Żurawski), Michalczuk (86 Smoła)
Lublinianka: Zapał – A. Ręba, Krupski, P. Styżej, K. Ręba – Gąsior (78 Jeż), Ligienza, Matheo, Gołociński (53 Piechuta) – Gromba (83 Boniaszczuk), Witkowski (68 Majewski)
Żółte kartki: Zatorski, Głaz, Raczkiewicz (Tomasovia), A. Ręba, K. Ręba, Krupski, Matheo (Lublinianka)
Czerwone kartki: P. Styżej (77 min – za faul taktyczny), Matheo (78 min – za dwie żółte), A. Ręba (90+1 min – za dwie żółte)
Sędziował: Łukasz Strzępek z Rzeszowa
Widzów: ok. 650


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170