...ogółem w II lidze (obecnie I liga) Lublinianka grała przez 11 sezonów?

Wylani z Pucharu

Raptem 90 minut trwała przygoda Lublinianki z rozgrywkami Pucharu Polski w sezonie 2012/13. W meczu ćwierćfinałowym szczebla lokalnego zawodnicy trenera Marka Sadowskiego nie popisali się i niespodziewanie ulegli Powiślakowi Końskowola 1:3. Rywal to drużyna z „okręgówki”…

Lublinianie spotkanie rozpoczęli z dużym animuszem i po 7 min już prowadzili. Znakomitą prostopadłą piłkę od Adriana Ligienzy wykorzystał Michał Piechuta. Były piłkarz Zagłębia Lubin spokojnie przelobował Michała Bickiego, golkipera gospodarzy. W początkowym okresie meczu zielono-biało-czerwoni wyraźnie dominowali na boisku i tylko swojej nieskuteczności „zawdzięczali” skromną zdobycz bramkową. W festiwalu nieporadności brylował Mateusz Majewski. Powiślak otrząsnął się z przewagi trzecioligowca i sam zaczął dochodzić do głosu. W 30 min Sławomir Radzikowski oddał bardzo dobry strzał, który jeszcze lepiej zbił na rzut rożny Marcin Zapał. Niestety, korner przyniósł bramkę dla drużyny trenera Roberta Makarewicza. Kompletnie nieobstawiony Kamil Leszczyński z bliska uderzył głową i nie dał szans Zapałowi. Bramka nie podziałała mobilizująco na przyjezdnych z Lublina. W 37 min Damian Wiśniosz stanął przed znakomitą okazją na zdobycie gola, ale uderzył minimalnie niecelnie. W samej końcówce pierwszej połowy kolejne dwie niezłe okazje zmarnował Majewski, czym podsumował swój słaby występ.

W przerwie Majewski opuścił boisko, podobnie jak bezbarwny Filip Ozimek. Do gry desygnowani zostali Łukasz Sobiech i Karol Ręba, co wydawało się oczywiste. Doszło także do zmiany w bramce. Swoją szansę otrzymał Mateusz Krupa. Dwóch roszad dokonał także trener Makarewicz. W 50 min po akcji dwóch rezerwowych Lublinianka mogła wrócić na prowadzenie. Sobiech wycofał piłkę do Ręby, a ten uderzył na bramkę. Piłkę przeciął jeszcze Adam Mróz, ale zrobił to tak nieporadnie, że futbolówka zatrzymała się na słupku. W 58 min wrzutkę z bocznej strefy wykorzystać mógł Ligienza, ale do szczęścia zabrakło centymetrów. W 70 min piłka zatrzepotała w siatce bramki Powiślaka, jednak w górę powędrowała także chorągiewka sędziego Emanuela Józefackiego (notabene byłego piłkarza Lublinianki). Na spalonym w zamieszaniu znalazł się Przemysław Gąsior i wydaje się, że decyzja sędziego była słuszna. W 76 min wśród kibiców Lublinianki zapanowała konsternacja. Po płaskim dośrodkowaniu z prawej piłka minęła kilku zawodników, a dopadł do niej Kamil Kopeć i strzałem pod poprzeczkę pokonał Krupę. Już minutę później mogło być po meczu – tym razem gracze Powiślaka zagrali jednak niedokładnie. W 82 min w znakomitej sytuacji spudłował z kolei Adrian Witek. Co się odwlecze to nie uciecze. Chwilę później Lublinianka nadziała się na kolejną kontrę – tym razem spokojnie wykorzystaną przez Radzikowskiego. Obrony gości nie stwierdzono. Mimo uporczywych i nieco desperackich prób do końca, Lublinianka przegrała mecz w dość żałosnym stylu.

Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że po takim występie kilku zawodników Lublinianki potwierdziło, że bliżej im do klasy okręgowej właśnie. Trener Sadowski reagował na boiskowe wydarzenia, zmieniał najsłabszych graczy, ale tego dnia niewiele w grze funkcjonowało jak należy. Martwi to tym bardziej, że z podstawowego składu zespołu zabrakło raptem kilku zawodników. Najbardziej rzucał się w oczy niewątpliwie brak typowego snajpera jakim jest Łukasz Gromba. Piechuta pomimo strzelonej bramki spisywał się co najwyżej przeciętnie. Jakkolwiek odpadnięcie z Pucharu nie jest powodem do wielkich zmartwień, tak styl i wymiar przegranej ze znacznie niżej notowanym zespołem mogą zastanawiać. Czasu na przemyślenia jest zresztą bardzo dużo, bo był to już ostatni oficjalny mecz Lublinianki w 2012 roku. Oby zima została przepracowana owocnie i wiosną takie spotkania jak dziś nie miały miejsca.

Powiślak Końskowola – Lublinianka 3:1 (1:1)
Bramki:
Leszczyński 31, K. Kopeć 76, Radzikowski 83 – Piechuta 7
Powiślak: Bicki – Radzikowski, Leszczyński, Mróz, Gawidziel, K. Kopeć, Wiśniosz (46 Witek), Sułek (58 Piątek), Rożek, Denis, Kuna (46 Banaszek)
Lublinianka: Zapał (46 Krupa) – A. Ręba, Boniaszczuk, Mazurek, Jeż – Majewski (46 Sobiech), Stępień (61 Bogusz), Ligienza, Gąsior, Ozimek (46 K. Ręba) – Piechuta.
Żółte kartki: Mróz, Leszczyński, Witek (Powiślak), Gąsior, Boniaszczuk, Mazurek (Lublinianka)
Sędziował: Karol Bancerz z Lublina
Widzów: około 50


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170