...pierwszym kierownikiem sekcji piłki nożnej i zarazem kapitanem drużyny był kpt. Kotowski?

Strzelił Lech, Lublinianki pech

Inauguracja rundy wiosennej dla Lublinianki była łudząco podobna do inauguracji całego sezonu. Dokładnie tak jak sierpniowy mecz ze Stalą Sanok, tak i dzisiejsze spotkanie z Orłem Przeworsk nie mogło zachwycić publiczności, a w dodatku zakończyło się minimalną porażką gospodarzy.

Przygotowywana naprędce murawa nie mogła być sprzymierzeńcem zawodników, zwłaszcza tych, których zadaniem jest atakowanie i kreowanie gry. Nic zatem dziwnego, że składnych akcji od samego początku mieliśmy jak na lekarstwo, a w całej pierwszej odsłonie nie doczekaliśmy się celnego strzału na bramkę. Lublinianka na tle przeciętnego zespołu gości prezentowała się nieco lepiej, a największe zagrożenie stworzyła w doliczonym czasie gry. Najpierw Maciej Wójtowicz sprytnie podał z rzutu wolnego do Erwina Sobiecha, a uderzenie tego drugiego zostało zablokowane. Po rzucie rożnym Lublinianka zawiązała jeszcze jedną akcję, ale podania Matheo nie wykorzystał Michał Boniaszczuk, który z najbliższej odległości głową chybił celu.

Druga połowa rozpoczęła się dokładnie tak jak skończyła się pierwsza. Zielono-biało-czerwoni zmarnowali kolejną znakomitą okazję. Po fatalnym nieporozumieniu między bramkarzem i stoperem Orła piłka znalazła się pod nogami Sobiecha, a ten zmuszony był oddawać sytuacyjny strzał z trudnej pozycji do pustej już bramki. Niestety popularny „Edzio” nie trafił do bramki i po raz kolejny po trybunach rozniósł się cichy jęk zawodu. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić – ten piłkarski truizm znalazł swoje odzwierciedlenie w 59 min. Po rzucie rożnym goście wyszli na prowadzenie. Strzał głową oddał Maciej Lech, piłka zmieniła jeszcze kierunek lotu po drobnym rykoszecie i Marcin Zapał był bezradny, a przyjezdni mieli powodu do euforycznej radości, bowiem do tej pory w zasadzie wcale nie zagrażali bramce lublinian. Chwilę po straconej bramce trener Marek Sadowski zdjął z boiska kompletnie bezbarwnego Łukasza Grombę. Zmiana ta przygotowana była jeszcze przed golem, ale pytanie czy po trafieniu Lecha nie powinna zostać cofnięta? W 61 min strzałem z dystansu Pawła Łańskiego sprawdził Łukasz Misztal, ale golkiper z Przeworska nie popełnił błędu. Lublinianka została zmuszona do atakowania, ale Orzeł bronił się mądrze i skutecznie, a jakiekolwiek próby zawiązania sensownych akcji dodatkowo utrudniała murawa. W doliczonym czasie gry drugiej połowy po dośrodkowaniu Misztala głową uderzył Rafał Krupski, wprowadzony przez trenera Sadowskiego jako „joker” do właśnie takich „zadań specjalnych”. Niestety Łański wyciągnął się jak struna i sparował piłkę na rzut rożny i tym samym uratował Orłowi pełną pulę, z którą goście wyjechali.

Lublinianka nie zagrała tak źle jak na inauguracje sezonu (mecz ze Stalą Sanok), ale wynik i efekt punktowy jest dokładnie taki sam. Nie oznacza to jeszcze żadnej tragedii, bowiem dorobek drużyny z jesieni był swoistym wentylem bezpieczeństwa. Tym nie mniej powodów do radości po słabym meczu jest nie za wiele. Mizernie funkcjonowały skrzydła, środek nie potrafił wykreować zagrożenia, a skuteczny był jedynie w destrukcji, zaś atak nie istniał wcale. Bardzo trudna płyta boiska nie może usprawiedliwiać wszystkiego. Na pewno gdyby Boniaszczuk i Sobiech zachowali się w swoich sytuacjach lepiej, obraz tego meczu walki byłby nieco inny, bo zapewne to Lublinianka sięgnęłaby po komplet punktów. Tak się jednak nie stało i do Jasła zespół trenera Sadowskiego jedzie ze świadomością, że każda kolejna porażka może oznaczać powrót do poważnej walki o utrzymanie.  

Lublinianka – Orzeł Przeworsk 0:1(0:0)
59′Lech

Lublinianka: Zapał – Misztal, Boniaszczuk (89′Ozimek), Paździor (k), Mazurek – Gąsior (69′Stępień), Matheo, M.Wójtowicz (74′Krupski), Sobiech – Majewski, Gromba (61′Ręba).
Trener: Marek Sadowski.

Orzeł: Łański – Jarosz, Mazur, Vascovets, Broda – Sykała (k), Sierżęga (30′Bukała), Kocur (89′Kowal), Zięba, J.Wójtowicz (69′Słysz) – Lech.
Trener: Maciej Huzarski.

Żółte kartki: Gąsior, Mazurek (L) – Zięba, Kocur (O).

Sędzia: Łukasz Strzępek (Rzeszów).
Widzów: 150.


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170