...w 1942 roku odbyły się pierwsze okupacyjne mistrzostwa Lublina, do których stanęły cztery drużyny: Unia, Lublinianka, Cukrowianka i Wieniawa?

Nie taka Resovia straszna

Bardzo dobry start zanotowali podopieczni Marcin Zakrzewskiego. Po sobotnim zwycięstwie w Sanoku Lublinianka urwała na własnym boisku jeden punkt faworyzowanemu rywalowi z Rzeszowa czyli Resovii. Dla „Dumy Lublina” jest to już jedenasty ligowy mecz z rzędu bez porażki, ostatnio przegraliśmy 11 maja z dzisiejszym drugoligowcem – Stalą Mielec.

Po zwycięstwie nad Izolatorem Boguchwała nastroje w Rzeszowie przed starciem z Lublinianką były bardzo optymistyczne. Co prawda trener Roman Borawski komplementował lublinian, ale z dużą dozą pewności dodawał, że jego podopieczni przyjeżdżają na Wieniawę tylko i wyłącznie po komplet punktów. Tymczasem wśród kibiców Lublinianki dało się odczuć niepokój związany z kontuzjami Rafała Kursy i Damiana Ścibiora odniesionymi w Sanoku. Na szczęście obaj wykurowali się i jak miało się potem okazać zrobili przysłowiową różnicę na boisku. Pierwszy strzał spotkania zanotowaliśmy już w szóstej minucie. Na bramkę uderzał, przymierzany do Puszczy Niepołomice i Cracovii, Michał Ogrodnik. Strzał jednak był na tyle słaby, iż Marcin Mańka nie miał żadnych problemów ze skuteczną interwencją. Dużo groźniej było dziesięć minut później, kiedy minimalnie niecelnie szczupakiem uderzał Piotr Krawczyk po wrzutce Dariusza Brągiela. Swoją szansę miał również Mateusz Świechowski, ale jego strzał z rzutu wolnego spokojnie wyłapał Mańka. W odpowiedzi Kursa zagrał do Ścibiora, a ten ograł pilnującego go Krystiana Pydycha i płaskim strzałem zaskoczył Marcina Pietrykę. Po stracie bramki Resovia kompletnie zgubiła pomysł na grę, co przy wyłączeniu z gry błyskotliwych Brągiela i Ogrodnika przez Kursę i Mateusz Kozieła, zaowocowało spokojnym dowiezieniem prowadzenia do końca pierwszej odsłonie.

W początkowych fragmentach drugiej połowy wydawało się, że taki stan rzeczy (polegający na bezproduktywnej przewadze Resovii) będzie trwał, ale wtedy lewą stroną urwał się Brągiel i dośrodkował do Świechowskiego, a rudowłosy pomocnik gości uprzedził stoperów i z bliska wpakował piłkę do siatki. Przełamanie zabójczo skutecznej dotychczas defensywy Lublinianki zadziałało ożywczo na Resovię, która zaczęła stwarzać co raz groźniejsze sytuacje. W 69 minucie niecelnie uderzał najlepszy strzelec gości – Wiesław Kozubek. Chwilę później świetną sytuację zmarnował rezerwowy – Sebastian Fedan. Pomocnik Resovii dostał futbolówkę od Bartosza Jarocha i z pięciu metrów fatalnie przestrzelił. Czas mijał, a wynik meczu wciąż był remisowy, apogeum emocji nastąpiło w samej końcówce. W 86 minucie niecelnie głową po rzucie rożnym uderzał Łukasz Gromba. Dwie minuty później fatalny błąd po dośrodkowaniu z rzutu rożnego popełnił Mańka, który zaliczył „pusty przelot”, a piłka spadła na głowę kolejnego rezerwowego Sebastiana Dziedzica. Na szczęście na linii bramkowej znalazł się niezawodny Jacek Paździor i wybił futbolówkę w głąb boiska. W piątej minucie doliczonego czasu gry na strzał rozpaczy zdecydował się Świechowski, ale Mańka z wielkim trudem zdołał obronić strzał, czym przypieczętował cenny dla gospodarzy remis. Tak więc Lublinianka zalicza zupełnie odmienny od poprzedniego start w ligowych rozgrywkach. Dzisiaj mamy już cztery oczka, a rok temu w analogicznym momencie nasze konta punktowe i bramkowe świeciły pustkami. Pozostaje mieć nadzieję, że kolejne mecze będą równie udane. Kolejna przeszkoda przed odmienioną Lublinianką już w niedzielę w Kraśniku, gdzie zmierzymy się z tamtejszą Stalą.

Lublinianka – Resovia 1:1(1:0)
36′Ścibior – 65′Świechowski.

Lublinianka: 1.Mańka – 21.Kozieł, 8.Grzegorczyk, 19.Paździor (k), 3.Kursa – 4.Mazurek, 2.Wójtowicz (67’7.Kanarek) – 11.Gąsior (76’14.Ozimek), 10.Sobiech, 5.Ścibior (90’15.Boniaszczuk) – 9.Majewski (79’17.Gromba).
Pozostali rezerwowi: 23.Krupa, 22.Gawrylak, 18.Styżej.
Trener: Marcin Zakrzewski.

Resovia: 82.Pietryka – 22.Pydych (85’7.Zieliński), 5.Kozubek, 8.Domoń (k), 6.Jaroch – 17.Ogrodnik (63’11.Fedan), 13.Nikanovych, 18.Świechowski, 21.Brągiel – 9.Madeja, 10.Krawczyk (88’30.Dziedzic).
Pozostali rezerwowi: 1.Tomczyk, 94.Bereś, 14.Kaliniec, 32.Pietrucha.
Trener: Roman Borawski.

Żółte kartki: Gąsior, Sobiech (L) – Nikanovych, Świechowski (R)

Sędzia: Paweł Małodziński (Mielec).
Widzów: 500.


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170