...w latach 20-tych ubiegłego wieku Lublinianka zagrała z jednym z czołowych zespołów tamtych lat w Europie - Hakoah Wiedeń. Pomimo porażki lublinianie byli chwaleni nawet przez rywali, którzy mieli za sobą potyczki z zawodowymi angielskimi klubami (np. West Ham United)?

Kolejna porażka

Po dwóch bolesnych porażkach z Avią i Izolatorem piłkarze Lublinianki bardzo chcieli zrehabilitować się przed lubelską publicznością i wygrać z Orłem Przeworsk. Goście, którzy  w poprzednim sezonie dwukrotnie ograli lublinian nie przyjechali do Lublina, aby wrócić z niczym.

Pierwsze minuty spotkania należały do podopiecznych Marcina Zakrzewskiego, ale cóż z tego skoro brakowało klarownych sytuacji strzeleckich. W 4 min gospodarze przeprowadzili szybki atak, Mateusz Kozieł zagrał do Macieja Wójtowicza, a ten z 25 metrów uderzył w sam środek bramki i choć interwencja Bartosza Drzystka była niepewna to strzał nie sprawił mu problemów. W odpowiedzi po dośrodkowaniu z prawej strony akcję Orła zamknął Paweł Rzeźnik, ale Marcin Mańka popisał się dobrą obroną. Dalsze minuty przebiegały pod dyktando gry w środku pola, z której niewiele wynikało. W 23 min z rzutu rożnego dośrodkował Przemysław Kanarek, a po zamieszaniu w polu karnym strzał Michała Boniaszczuka został zablokowany. Trzy minuty później kolejną dobrą akcję przeprowadzili „zielono-biało-czerwoni”. Dobre podanie na prawą stronę trafiło do Łukasza Mazurka, ten z linii końcowej boiska dośrodkował w pole karne, gdzie głową uderzył Kanarek, ale Drzystek świetnie obronił. W 30 min Kanarek przechwycił źle wybitą piłkę na 30 metrze, zagrał prostopadłą piłkę do Kozieła, ale golkiper Orła doskonale skrócił kąt uniemożliwiając naszemu graczowi skuteczne uderzenie. Jeszcze w tej samej akcji chwilę później nietypowo, bo prawą nogą ponownie strzelił Kozieł, ale Drzystek wyciągnął się jak długi i złapał futbolówkę. Goście z Przeworska nie mieli zbyt wielu szans w tej połowie. Dość powiedzieć, że jedną z najgroźniejszych sytuacji był rzut wolny z ponad 30 metrów, po którym piłka powędrowała nad poprzeczką bramki Mańki. W 36 min miała miejsce spora kontrowersja. Prostopadła piłka ze środka boiska trafiła do Kozieła, ten w polu karnym minął bramkarza i w będąc z nim w kontakcie upadł, ale gwizdek arbitra milczał. Wydaje się, że sędzia miał w tej sytuacji podstawy, aby podyktować „jedenastkę”. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy odważnie do przodu ruszył Rafał Kursa, przed polem karnym podał do Damiana Ścibiora, który odpalił strzał z lewej nogi, ale Drzystek pewnie chwycił piłkę. Dominacja Lublinianki nie przyniosła do przerwy goli.

Druga część gry rozpoczęła się od odważnych ataków obu drużyn, ale podobnie jak w pierwszej odsłonie brakowało wykończenia akcji zaczepnych. W 54 min po faulu Tomasza Walata na Koziele do rzutu wolnego na wprost bramki z ok. 30 metrów podszedł Mateusz Majewski ale strzelił prosto w mur. Minutę później kolejną szansę ze stałego fragmentu gry z narożnika pola karnego zmarnował wprowadzony w przerwie Erwin Sobiech, przenosząc piłkę wysoko nad poprzeczką. W 62 min znakomitą kontrę przeprowadzili podopieczni trenera Tomasza Kaczyńskiego. Szymon Gruca pomknął z piłką od linii środkowej, w polu karnym zagrał do Mateusza Kocura, który celnym strzałem pokonał Mańkę. Pięć minut później Lublinianka znów miała rzut wolny przy linii końcowej obok pola karnego, ale wrzutkę Sobiecha wybili obrońcy. W 70 min mogło być po meczu. Do rozpędzonego Kocura wyszedł Mańka słusznie skracając kąt, ale zawodnik Orła w ostatniej chwili odegrał do Marcina Pileckiego, który spudłował mając przed sobą w zasadzie pustą bramkę. Gospodarze nie mieli skutecznego pomysłu na wyrównanie, a ich liczne ataki kończyły się groźnymi kontratakami. W 77 min po jednej z takich kontr Mańka czystym wślizgiem uprzedził Grucę, który mógł podwyższyć prowadzenie swojego zespołu. Jedyną szansą „zielono-biało-czerwonych” w tej części meczu były stałe fragmenty. W 79 min kąśliwym strzałem z rzutu wolnego z odległości ok. 25 metrów popisał się Ścibior, ale po raz kolejny tego dnia na posterunku czuwał Drzystek. Bezradność gospodarzy niemal biła po oczach. W 87 min chaotyczna wrzutka na „aferę” w wykonaniu Mazurka trafiła na głowę Kursy, którego strzał nieznacznie minął bramkę gości. Minutę później mogło paść wyrównanie. Lewą stroną boiska przedarł się wprowadzony kilka minut wcześniej na boisko Filip Ozimek, wpadł w pole karne i wyłożył jak na tacy piłkę na 3 metr, do której w sobie tylko znany sposób nie dopadł Majewski marnując kapitalną szansę na wyrównanie, bowiem przed nim stała otworem pusta bramka! Mimo, że sędzia zawodów, pan Paweł Małodziński przedłużył zawody o 4 minuty wynik do końca nie uległ zmianie.

Lublinianka przegrała trzeci mecz z rzędu. Boli zwłaszcza to, że gospodarze byli drużyną dominującą, a Orzeł swoimi trzema świetnymi sytuacjami mógł w Lublinie wygrać wysoko. Skuteczność linii ofensywnych ekipy trenera Zakrzewskiego woła ostatnio o pomstę do nieba. To jeszcze nie pora na panikę, ale sygnał, że nie jest najlepiej został wysłany.

 

Lublinianka – Orzeł Przeworsk 0:1 (0:0)
Mateusz Kocur 62

Lublinianka: Marcin Mańka – Rafał Kursa, Jacek Paździor, Piotr Styżej (70’ Filip Ozimek), Łukasz Mazurek – Mateusz Kozieł, Michał Boniaszczuk (78’ Przemysław Gąsior), Maciej Wójtowicz (46’ Erwin Sobiech), Damian Ścibior, Przemysław Kanarek – Mateusz Majewski.

Orzeł: Bartosz Drzystek – Patryk Broda, Krzysztof Sierżęga, Radosław Sykała, Tomasz Ostrzywilk, Mateusz Kocur (91’ Adrian Kojder), Michał Słysz, Tomasz Walat, Paweł Zięba, Paweł Rzeźnik (58’ Szymon Gruca), Marcin Pilecki (94’ Andrij Waskoweć).

Żółte kartki: Kozieł, Ścibior, Sobiech (Lublinianka), Ostrzywilk, Zięba (Orzeł)

Sędziowali: Paweł Małodziński oraz Witold Gładyszewski i Marcin Konefał (Mielec)

Widzów: ok. 150


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170