...Marcin Wójcik z kabaretu Ani Mru-Mru kibicuje Lubliniance?

Na „Skrzata” nie było bata

Nie bez obaw wybierała się do Starego Zamościa drużyna Lublinianki. Gospodarze, zespół Omegi w dwóch ostatnich kolejkach ugrali remis z Avią i napędzili wiele strachu Izolatorowi na jego boisku. Jednak celem ekipy Marcina Zakrzewskiego było wyłącznie zwycięstwo.

Pierwsze minuty nie zwiastowały jakichś szczególnych emocji. Goście z Lublina starali się prowadzić grę, ale skutecznych i groźnych akcji brakowało. Trzeba jednak przyznać, że w przeciwieństwie do poprzednich spotkań nasza drużyna była bardzo aktywna, zwłaszcza w formacjach ofensywnych. Małe boisko w Chomęciskach Dużych sprzyjało kombinacyjnej grze na małej przestrzeni, ale ta nie przynosiła specjalnych efektów. W 22 min po akcji z niczego padł pierwszy gol w tym spotkaniu. Prostopadła piłka w kierunku napastników skozłowała przed „szesnastką” Omegi, do futbolówki najszybciej dopadł Łukasz Gromba i uderzeniem z woleja skierował ją do siatki ponad wychodzącym z bramki Mateuszem Tobjaszem. Dziewięć minut później popularny „Skrzat” mógł stanąć przed szansą na podwyższenie swojego dorobku. Mógł, bowiem szpicem buta uprzedził interwencje Tobjasza, ale po chwili został powalony w polu karnym. Sędzia odgwizdał przewinienie, ale na korzyść gospodarzy. Trudno powiedzieć, czego w tym zagraniu dopatrzył się arbiter. Niebezpiecznego zagrania? Symulki? W każdym razie Gromba obejrzał przy okazji żółtą kartkę. W pierwszej połowie Lublinianka miała jeszcze jedną szansę, ale obiecująco wyglądająca kontra rozbiła się na 16 metrze od bramki Tobjasza, zaś próba dośrodkowania w wykonaniu Erwina Sobiecha wylądowała za linią końcową. Po 45 minutach, podczas których Omega nie potrafiła groźnie strzelić na bramkę strzeżoną przez Marcina Zapała, Lublinianka prowadziła 1:0.

Po zmianie stron „zielono-biało-czerwoni” odważnie od pierwszej minuty ruszyli do ataku bramki gospodarzy. Już w pierwszej akcji goście wywalczyli rzut rożny i po wrzutce Sobiecha minimalnie chybił rozgrywający bardzo dobre zawody Piotr Styżej. Podopieczni trenera Zakrzewskiego wyraźnie poczuli krew. W 50 min dwójkowa akcja Mateusza Kozieła i Przemysława Kanarka zakończyła się uderzeniem z woleja tego ostatniego tuż nad poprzeczką bramki Omegi. Następna akcja zakończyła się drugim golem. W 53 min rzutu wolnego z lewej strony boiska prawą nogą dośrodkował Kozieł wprost na głowę Gromby, który uderzeniem na bliższy słupek po raz drugi pokonał bramkarza rywali. Gospodarze w pierwszych minutach drugiej odsłony nie specjalnie radzili sobie z ruchliwymi lublinianami prokurując sporo fauli. Po jednym z nich mocnym strzałem ze stałego fragmentu popisał się Damian Ścibior, ale piłka przeleciała tuż obok słupka. Pierwszą naprawdę dobrą okazję gospodarze stworzyli sobie po godzinie gry. Stojący na 12 metrze Rafał Turczyn otrzymał świetne podanie z prawej strony boiska i wystarczyło tylko dobrze dostawić nogę. Turczyn dostawił ją źle, co brytyjscy komentatorzy skwitowali by krótkim stwierdzeniem – „high and wide”. Kolejne minuty przyniosły więcej ożywienia w poczynania Omegi pod polem karnym Lublinianki, ale gospodarze nie potrafili stworzyć żadnego realnego zagrożenia. Jedyną godną odnotowania sytuacją podopiecznych Dariusza Herbina było piąstkowanie Zapała po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. W 79 min było po meczu. Płaskie podanie z lewej strony pola karnego trafiło do Kanarka, który z bliskiej odległości nie dał bramkarzowi najmniejszych szans na interwencje i pewnie trafił do bramki. W końcówce meczu zdrzemnęli się arbitrzy, którzy nie zauważyli uderzenia jednego z graczy Omegi łokciem w twarz Rafała Kursy. Po 93 minutach gry sędzia Rafał Greń zakończył to dość jednostronne widowisko.

Trzeba przyznać, że Lublinianka wygrała pewnie i zasłużenie. Gospodarze ze Starego Zamościa wypadli na tle naszej drużyny blado, co może dziwić patrząc na ich ostatnie wyniki z nie byle jakimi przeciwnikami. Z drugiej zaś strony miejsce w tabeli i dorobek puntkowy dobitnie oddaje dzisiejszą grę Omegi. W dzisiejszym meczu naprawdę każdy z zawodników zagrał dobrze i trudno o indywidualne wyróżnienia. Najlepszą nagrodą dla piłkarzy były dziś uśmiechnięte twarze kibiców, którzy dość licznie i głośno wspierali swoją drużynę na wyjeździe.

Omega Stary Zamość – Lublinianka 0:3 (0:1)
Łukasz Gromba 22, 53, Przemysław Kanarek 79

Omega: Mateusz Tobjasz – Michał Denis, Łukasz Mikulski, Luann, Szymon Solecki, Rafael Andrade (69’ Łukasz Ramian), Rafał Turczyn, Piotr Fulara, Bartosz Nizioł, Kamil Droździel, Przemysław Tchórz (69’ Błażej Omański).

Lublinianka: Marcin Zapał – Rafał Kursa, Jacek Paździor, Piotr Styżej, Łukasz Mazurek – Mateusz Kozieł, Rafał Stępień, Erwin Sobiech, Damian Ścibior (83’ Patryk Stadnicki), Przemysław Kanarek (86’ Jakub Lewkowicz) – Łukasz Gromba.

Żółte kartki: Gromba, Mazurek (Lublinianka), Droździel, Fulara, Luann, Solecki, Mikulski (Omega)

Sędziowali: Rafał Greń (Rzeszów)

Widzów: ok. 250


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170