...Lublinianka liczyła aż 21 sekcji sportowych?

Nie do tej bramki

Udana inauguracja kalendarzowej wiosny w postaci remisu wywiezionego z Rzeszowa pozwalała kibicom Lublinianki dość realnie myśleć o przełamaniu fatalnego bilansu spotkań domowych w bieżących rozgrywkach. Pomimo całkiem dobrego występu „zielono – biało – czerwonych”, wróciły jesienne demony i lublinianie przegrali w stosunku 0:3. Po jesiennych występach wielokrotnie mówiło się, iż podopieczni Marcina Zakrzewskiego praktycznie sami strzelają sobie bramki, dzisiaj to hasło nabrało jeszcze większej mocy ponieważ lublinianie dwukrotnie pakowali futbolówkę do własnej bramki.

Zarówno gospodarze jak i przyjezdni z Kraśnika wystąpili w spotkaniu rozpoczynającym dwudziestą kolejkę w dość nietypowych zestawieniach. W lubelskim zespole zabrakło kontuzjowanych Damiana Ścibiora, Mateusza Żukowskiego, Patryka Pawelca oraz zawieszonego za nadmiar żółtych kartek Rafała Kursy. Wobec braku dwóch stoperów na pozycji jednego z środkowych obrońców wystąpił Michał Walaszek. Z kolei Stal Kraśnik przyjechała do Lublina z Tomaszem Ryczkiem i Mateuszem Matysiakiem wyłącznie w roli kibiców oraz nie w pełni zdrowymi Damianem Gawronem i Marcelim Packiem na ławce rezerwowych. Dodatkowo po zaledwie 10 minutach boisko musiał opuścić Marcin Wojtaszek, który niedługo później został odwieziony do szpitala. Chwilę wcześniej Lublinianka mogła objąć prowadzenie po strzale Mateusza Kozieła z ostrego kąta. Niestety obrońca gospodarzy trafił jedynie w słupek. W odpowiedzi groźnie na bramkę Marcina Zapała uderzał Filip Drozd, ale golkiper zdołał wybić futbolówkę poza linię końcową. W 29 minucie minimalnie niecelnie głową uderzał Stefan Kucharzewski. Trzy minuty później Hubert Kotowicz zatańczył z rywalami niczym Natalia Siwiec w polsatowskim „Tańcu Z Gwiazdami”, po czym uderzył tuż obok słupka bramki Krzysztofa Mazura. Chwilę przed przerwą kapitalną szansę na otworzenie wyniku miała Stal. Po fatalnej stracie Łukasza Mazurka potężnie uderzył Witalii Melnychuk, ale cudowną interwencją na refleks popisał się Zapał. Gdy wydawało się, że w pierwszej połowie nie zobaczymy już ani jednej bramki, sędzia Arkadiusz Łaszkiewicz zasłużenie podyktował rzut wolny pośredni na piątym metrze od bramki Zapała. „Stalowcy” nie zdołali wykorzystać tej sytuacji, ale wyręczył ich Mateusz Majewski, który na tyle nieszczęśliwie wybijał piłkę iż wpadła ona do bramki gospodarzy.

Druga odsłona rozpoczęła się od kapitalnej sytuacji Adriana Ręby, który z kilku metrów trafił wprost w interweniującego Mazura. Kolejny pojedynek Ręby z bramkarzem gości miał miejsce w 54 minucie. Tym razem Mazur zmuszony był sfaulować defensora Lublinianki, a sędzia Łaszkiewicz bez chwili namysłu wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł etatowy wykonawca „jedenastek” czyli Mazurek, ale uderzył bardzo kiepsko i golkiper Stali bez problemu złapał piłkę, po czym utonął w ramionach kolegi z drużyny – Damiana Pietronia. Niewykorzystany rzut karny podziałał wyjątkowo demobilizująco na gospodarzy, którzy nie byli już w stanie odrobić strat i zaczęli popełniać karygodne błędy w defensywie. Pierwszy był autorstwa Walaszka, który we własnym polu karnym oddał piłkę Drozdowi. Na szczęście na posterunku czuwał Zapał i zdołał zażegnać niebezpieczeństwo. Szanse na zdobycie upragnionej bramki mieli jeszcze Majewski i Filip Ozimek. Niestety obaj napastnicy nieznacznie spudłowali. Szczęście natomiast nie opuszczało gości, którzy w 73 minucie podwyższyli prowadzenie. Asystent sędziego Łaszkiewicza nie zauważył pozycji spalonej Daniela Szewca, który dograł do Drozda, a ten uderzył w słupek. Niestety futbolówka wróciła w pole na tyle nieszczęśliwie, iż odbiła się od pleców Zapała i wtoczyła się do siatki. Dzieła zniszczenia lublinian dokończył Karol Hudzik, wykorzystując niezdecydowanie Walaszka i Mazurka oraz niepotrzebne wyjście z bramki Zapała. W taki sposób „Duma Lublina” kontynuuje wstydliwą passę pięciu spotkań bez zwycięstwa na własnym boisku. Kolejna szansa na rehabilitację już za dwa tygodnie w meczu z Polonią Przemyśl, tymczasem w przyszłym tygodni lublinianie pojadą do Chełma na mecz z tamtejszą Chełmianką.

Lublinianka – Stal Kraśnik 0:3(0:1)
45+2′Majewski (s), 73′Zapał (s), 90+2′Hudzik.

Lublinianka: 41.Zapał – 20.Ręba (67’2.Kwiatkowski), 15.Walaszek, 4.Mazurek, 21.Kozieł – 8.Gawrylak, 19.Czułowski (59’14.Ozimek) – 22.Kotowicz (80’10.Gąsior), 11.Sobiech (k), 17.Kucharzewski (67’7.Kanarek) – 9.Majewski.
Pozostali rezerwowi: 23.Oszust, 18.Janowski, 6.Stopa.
Trener: Marcin Zakrzewski.

Stal: 22.Mazur – 17.Kłyk, 2.Orzeł, 5.Pietroń (k), 14.Leziak – 7.Szewc, 9.Melnychuk (90’13.Gawron), 6.Chamera, 16.Wojtaszek (10’11.Bolkit) – 10.Drozd (88’8.Hudzik), 18.Chrzanowski (77’4.Pacek).
Pozostali rezerwowi: 12.Piotrowski, 15.Goździuk, 3.Kalisz.
Trener: Dariusz Matysiak.

Żółte kartki: Gąsior (L) – Kłyk, Mazur (S).

W 55 minucie Mazurek (L) nie wykorzystał karnego (Mazur obronił).

Sędzia: Arkadiusz Łaszkiewicz (Zamość).
Widzów: 300.


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170