...w sezonie 1972/73 Lublinianka zasłynęła ustanowieniem rekordu gry ponad 1000 minut bez straty bramki?

Trzy razy „K”

Śmiało można postawić tezę, iż kibice zgromadzeni na Wieniawie dzisiejszego południa przeżyli większe emocje niż te, których doświadczą fani, którzy zameldują się dzisiaj w Lizbonie na wielkim finale Champions League. Zespoły Lublinianki i JKS Jarosław stworzyły dzisiaj kapitalne widowisko, które do końcowego gwizdka sędziego Rafała Grenia trzymało w napięciu. Bohaterami spotkania byli trzej „panowie K” czyli Przemysław Kanarek, Hubert Kotowicz oraz Stefan Kucharzewski, którzy zdobyli po bramce dla gospodarzy.

Lepiej spotkanie zaczęli jednak przyjezdni. Już w trzeciej minucie powinni oni objąć prowadzenie, ale nieuchronnie zmierzającą do bramki Mateusza Oszusta piłkę wybił sprzed linii bramkowej Wojciech Gawrylak. Kolejne minuty były dość senne, ale były one przysłowiową „ciszą przed burzą”. W 27 minucie świetnym przechwytem popisał się Patryk Czułowski po czym uruchomił Kotowicza na lewym skrzydle. Z kolei pomocnik „Dumy Lublina” dośrodkował wprost na nogę Kanarka, który efektownym strzałem z powietrza wpakował futbolówkę prosto pod „ladę”. Istny majstersztyk! Zaledwie trzy minuty później kibice Lublinianki znów wznieśli ręce w powietrze w geście triumfu. Mateusz Majewski ograł na prawej stronie Damiana Barszczaka i zagrał do Kotowicza. Piotr Cisek zdołał odbić wolej skrzydłowego, ale na szczęście Kotowicz w iście koszykarskim stylu zebrał piłkę i strzałem po długim słupku zwiększył prowadzenie „Zielono – biało – czerwonych”. W odpowiedzi, po koronkowej akcji JKSu w dogodnej sytuacji znalazł się Bartłomiej Gliniak, ale haniebnie spudłował. Wreszcie w 41 minucie znów na lewym skrzydle pokazał się bardzo aktywny Majewski i płasko dośrodkował w pole karne. Jarosławscy defensorzy z niewiadomych powodów nie wybili piłki, a nadbiegający Kucharzewski skorzystał z prezentu i wpisał się na listę strzelców. Warto jeszcze wspomnieć o kapitalnej paradzie Oszusta po ładnym strzale Łukasza Tyrawskiego z linii pola karnego.

Niestety zespół Modesta Boguszewskiego wyszedł na drugą połowę zbyt rozluźniony, co zaowocowało dwoma szybko straconymi bramkami. Najpierw Tyrawski wykorzystał rzut wolny z linii pola karnego podyktowany za faul Majewskiego, po czym… został zmieniony, co wywołało wściekłość wśród zgromadzonych kibiców z Podkarpacia. Następnie Barszczak wykorzystał dobre dośrodkowanie Bartłomieja Raby z rzutu rożnego i głową pokonał Oszusta. Chwilę potem serca kibiców zamarły kiedy z boiska musiał zejść, zastępujący Rafała Kursę, Patryk Pawelec. Wobec braku rezerwowych stoperów, na środek obrony przeniesiony został Mateusz Kozieł, co w ostatecznym rozrachunku okazało się dobrą decyzją trenera Boguszewskiego. W 67 minucie przebudzona Lublinianka zdobył czwartą bramkę za sprawą Majewskiego, ale bezwzględny był asystent sędziego Grenia, wskazując pozycję spaloną popularnego „Maja”. W odpowiedzi mocno z dystansu uderzył Piotr Kłak, ale Oszust nie dał się oszukać. W 77 minucie po efektownym rajdzie w polu karnym padł Kanarek, ale sędzia pozostał niewzruszony, co więcej pokazał skrzydłowemu żółty kartonik. W końcówce gospodarze stosowali tzw. „obronę Częstochowy”, której goście nie potrafili ani razu sforsować. Przypieczętować zwycięstwo mógł jeszcze Majewski, ale przegrał pojedynek oko w oko z Ciskiem.

Lublinianie zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, skutecznie wynagradzając kibicom wcześniejsze domowe niepowodzenia. Przed Lublinianką jeszcze trzy spotkania do końca sezonu, w których zespół powinien zdobyć co najmniej trzy oczka aby cieszyć się z utrzymania. Najlepsza sytuacja do osiągnięcia tego celu już za dwa tygodnie, kiedy na Wieniawę przyjedzie czerwona latarnia ligi – Omega Stary Zamość. Z kolei za tydzień czeka nas wyjazd do Sieniawy, a sezon 2013/2014 zakończymy wycieczką do Radzynia Podlaskiego.

Lublinianka – JKS Jarosław 3:2(3:0)
27′Kanarek, 30′Kotowicz, 41′Kucharzewski – 54′Tyrawski, 58′Barszczak.

Lublinianka: 23.Oszust – 20.Ręba, 16.Pawelec (63’11.Sobiech), 4.Maurek, 21.Kozieł – 19.Czułowski, 8.Gawrylak – 22.Kotowicz, 17.Kucharzewski (k) (80’10.Gąsior), 7.Kanarek – 9.Majewski (90’5.Ścibior).
Pozostali rezerwowi: 41.Zapał, 6.Stopa, 14.Ozimek, 2.Kwiatkowski.
Trener: Modest Boguszewski.

JKS: 1.Cisek – 15.Gliniak, 6.Sobol, 13.Klucznik, 12.Barszczak – 17.Raba (82’14.B.Kłak), 10.Bańka, 16.Fedor (72’11.Kania), 8.Soczek (k) – 20.Wolan, 5.Tyrawski (55’9.P.Kłak).
Pozostali rezerwowi: 93.Romanow, 3.Cienki, 4.Babis, 7.Kostka.
Trener: Paweł Załoga.

Żółte kartki: Gawrylak, Kotowicz, Majewski, Kanarek (L).

Sędzia: Rafał Greń (Rzeszów).


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170