...w 1941 roku zaczęto rozgrywać pierwsze konspiracyjne mecze, które dziś moglibyśmy określić mianem towarzyskich?

Jak na rybach

Bezbramkowym remisem zakończył się drugi w tym sezonie wyjazdowy mecz Lublinianki. Tym razem podopieczni Modesta Boguszewskiego urwali jedno oczko Orlętom Radzyń Podlaski. Mimo to kibice „Zielono – Biało – Czerwonych” mogę czuć niedosyt ponieważ byli o krok od zdobycia pierwszego w tym sezonie kompletu punktów.

Początek meczu oględnie mówiąc nie należał do zbyt ciekawych. Zgromadzeni w Radzyniu Podlaskim kibice rozbudzili się dopiero w 22 minucie po groźnym, acz niecelnym strzale Rafała Borysiuka z rzutu wolnego. W odpowiedzi Erwin Sobiech wyłuskał piłkę spod nóg Wojciecha Jakubca i stanął oko w oko z Adamem Wasilukiem, ale uderzył zbyt anemicznie aby zaskoczyć byłego zawodnika Podlasia Biała Podlaska. Bliski zaskoczenia swoich byłych kolegów był również Bartosz Tomczuk, ale Wasiluk zdołał sparować piłkę na rzut rożny po strzale „Krisa” z linii pola karnego. Najlepszą sytuację miał jednak tuż przed przerwą Rafał Kursa. Lubelski stoper otrzymał kapitalne podanie od Sobiecha, ale podobnie jak kapitan „Dumy Lublina” nie zdołał pokonać Wasiluka w sytuacji sam na sam. Ostatecznie obie drużyny zeszły do szatni z zerowym kontem bramkowym, co bardziej zadowalało gospodarzy, którzy w pierwszych 45 minutach nie potrafili oddać chociaż jednego celnego strzału.

O ile o pierwszej połowie można było powiedzieć kilka ciepłych słów, to o drugiej części meczu wszyscy zgromadzeni na stadionie chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Jedyną składną sytuację stworzyły Orlęta w 49 minucie. Po dośrodkowaniu Patryka Szymali z lewego narożnika boiska, intuicyjnie uderzył Konrad Maca. Na szczęście lublinianie miedzy słupkami mieli Marcina Zapała, który popisał się skuteczną robinsonadą. W kolejnych minutach z boiska wręcz wiało nudą, a kibice odczuwali emocje podobne do tych, które towarzyszą przysłowiowej wycieczce na ryby. Kolejnym nawiązaniem do tytułu relacji był występ Patryka Stadnickiego. Młody napastnik gości wszedł na boisko po ponad godzinie gry, ale spisywał się na tyle kiepsko, że po 24 minutach otrzymał od trener Boguszewskiego piłkarską „wędkę” i został zastąpiony przez Stefana Kucharzewskiego. Pomimo niezbyt błyskotliwego występu lublinianie mogą czuć mały niedosyt, gdyż do zwycięstwa zabrakło jedynie odrobiny precyzji przy strzałach Sobiecha i Kursy. Cieszy natomiast bardzo solidna postawa defensywy, która będzie niezbędna do zdobycia punktów w środowym meczu ze Stalą Rzeszów.

Orlęta Radzyń Podlaski – Lublinianka 0:0

Orlęta: Wasiluk – Szymala, Leszkiewicz (68′Komar), Jakubiec, Ebert (80′Kot) – Zmorzyński, Borysiuk (k), Tymosiak, Król (46′Ptaszyński) – Melnychuk (79′Marciniak) – Maca.
Pozostali rezerwowi: Stężała, Zarzecki, Pliszka.
Trener: Damian Panek.

Lublinianka: Zapał – Kwiatkowski, Mazurek, Kursa, Kanarek – Gawrylak, Tomczuk – Kotowicz (90′Gąsior), Sobiech (k), Skoczylas (54′Zabielski) – Rovbel (65′Stadnicki) (89′Kucharzewski).
Pozostali rezerwowi: Zawiślak, Ręba, Ozimek.
Trener: Modest Boguszewski.

Żółte kartki: Ebert (O) – Kotowicz, Kwiatkowski, Tomczuk (L).

Sędzia: Łukasz Woliński (Lublin).
Widzów: 200.


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170