...piłka nożna przywędrowała do Lublina w okresie carskich rządów za sprawą studentów, pobierających nauki na krakowskim Uniwersytecie Jagiellońskim. Ponieważ w tamtych czasach piłki były prawie niedostępne i niezwykle drogie najczęściej kopano szmacianki?

Zagrajcie jak z nut!

„Popełniaj błędy i naprawiaj je, gdy dotkniesz dna odbijaj się” – tak śpiewa zespół Myslovitz. Dobrze by było, gdyby piłkarze Lublinianki wzięli sobie do serca te słowa i w sobotę pokonali Tomasovię w meczu 9. kolejki III ligi.

Pozostając w klimatach muzycznych zespół trenera Modesta Boguszewskiego od pewnego czasu nucić może sobie przebój grupy T.Love, wylansowany później przez Pidżamę Porno pt. „Outsider”. Wszystko dlatego, że zielono-biało-czerwoni zamykają tabelę rozgrywek, bez choćby jednego zwycięstwa. Ponadto Lublinianka na własnym boisku w trzech meczach nie zdobyła nawet punktu. Sytuacja jest więc kryzysowa, niczym narzeczona w znanym przeboju Lady Pank.

Ostatnio w Jarosławiu nasza drużyna przegrała 0:2, przez cały mecz oddając jeden niecelny strzał i ani jednego w światło bramki. Tak jak Bonnie Tyler śpiewała o całkowitym zaćmieniu serca (Total Eclipse of The Heart), tak w przypadku „Dumy Lublina” można mówić o całkowitym zaćmieniu strzeleckim. 4 gole zdobyte w 8 meczach to wynik śmiesznie mały, który rokuje bardzo źle. Trener Boguszewski nuci zapewne w kierunku Mateusza Majewskiego słowa „Ile wart jest bez Ciebie, ile wart jest mój świat?”, które najczęściej wyśpiewuje Janusz Panasewicz. Być może jednak po meczu z Tomasovią szkoleniowiec lubelskiej jedenastki będzie miał nowego „Hero” w osobie Kamila Witkowskiego, który z meczu na mecz dostaje szanse na coraz dłuższe występy. Defensorzy Tomasovii z pewnością jednak usłyszą od trenera Tomasza Orłowskiego „Uważaj na niego”.

Notabene linia obrony naszych sobotnich gości nie jest ich najmocniejszą stroną. Tomasovia straciła już w lidze 14 goli, o 4 więcej niż Lublinianka. Napastnicy z Tomaszowa powiedzą pewnie „Relax, take it easy”, strzelimy jednego więcej, ale dla kibiców z Lublina jest to „Nadzieja”. Niestety, w zeszłym sezonie na Wieniawie triumfowali goście. Tomasovia wygrała tutaj w maju, mimo że w 9 min na prowadzeniu po golu Majewskiego byli gospodarze.

Spotkanie rozpoczyna się w sobotę o 16.00. Jego rozjemcą będzie pan Arkadiusz Łaszkiewicz z Zamościa, który podśpiewywać będzie sobie za grupą Flo Rida „Blow my whistle”. Niesforni zawodnicy mogą zaś obejrzeć kartkę w kolorze „Czerwonym jak cegła”.

„Wszystko ma swój czas” – były czas porażek, teraz liczymy na pasmo sukcesów, które rozpocznie się właśnie jutro. Tak jak 6 lat temu przełamaliśmy się w 9. kolejce, tak możemy zrobić to i teraz. Chcielibyśmy jutro koło 18.00 wykrzyczeć wszystkim za Klausem Mittwochem – „Jezu, jak się cieszę”, a piłkarzom zaśpiewać z trybun jak Margaret – „Thank You Very Much”. Czy Lublinianka niczym Alicja Janosz, zwyciężczyni pierwszej edycji polskiego „Idola” zanuci w sobotę „Zbudziłam się” czy znów zagra na fałszywą nutę i spowoduje, że kibice najchętniej włączą sobie w domu coś z klasyki – np. „Marsz Żałobny” Fryderyka Chopina?


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170