...w 1955 roku na terenach klubowych Lublinianki wybudowano skocznie narciarską, która nosiła nazwę "Wieniawa", a jej drewniany rozbieg liczył 14 metrów?

Zielono-biało-czerwony kalejdoskop

Ostatnie półtorej tygodnia dobitnie pokazało sympatykom Lublinianki jak nieprzewidywalna, a zarazem okrutna może być piłka nożna. Po zdobyciu czterech punktów w meczach z Motorem Lublin i Stalą Kraśnik nastroje w lubelskim zespole były niemal euforyczne. Drużyna była na dobrej drodze do usadowienia się nawet w środku ligowej tabeli, a „Dumę Lublina” czekały trzy starcia z potencjalnymi „chłopcami do bicia”. Niestety rzeczywistość brutalnie zweryfikowała plany Erwina Sobiecha i spółki.

O ile porażkę w Żółkiewce można jeszcze było usprawiedliwiać fatalnym stanem boiska tamtejszego Hetmana, ale pierwszej porażki z Podlasiem Biała Podlaska na Wieniawie od ponad dekady nie można wytłumaczyć w żaden sposób. Wtorkowe spotkanie przebiegało w dobrze znany sympatykom Lublinianki sposób. Gospodarze przeważali, ale nie potrafili poważniej zagrozić bramce strzeżonej przez Bartosza Konckiego. Tymczasem po przeciwnej stronie fatalny błąd po strzale Przemysława Grajka z rzutu wolnego popełnił Marcin Zapał, a skrzętnie skorzystał z niego Rafał Adamiuk. Boguszewski szybko zareagował na słabą postawę swojej drużyny, wprowadzając na murawę Przemysława Gąsiora i Rafała Stępnia jeszcze przed przerwą, ale żadna z roszad nie zmieniła obrazu gry w pierwszej odsłonie.

Po wznowieniu gry podopieczni Roberta Różańskiego postawili na skomasowaną defensywę i utrudnianie gry przeciwnikom, co z każdą minutą co raz bardziej deprymowało miejscowych. Pomimo tego Lublinianka miała kilka wymarzonych sytuacji do odrobienia strat, ale pod bramką Podlasia zupełnie traciła głowę. Zgromadzeni na trybunach kibice dostawali białej gorączki, widząc strzały Stefana Kucharzewskiego i Sobiecha wprost w Konckiego czy katastrofalne uderzenia kilka metrów obok bramki w wykonaniu Dawida Skoczylasa oraz Przemysława Kanarka. Prezentując równie haniebną nieskuteczność gospodarze nie mieli szans na zdobycie chociażby jednego punktu. Frustracja po kolejnej kompromitującej porażce udzieliła się również Boguszewskiego, który na pomeczowej konferencji prasowej dawał do zrozumienia, że był to jego ostatni mecz w roli szkoleniowca najstarszego klubu sportowego na Lubelszczyźnie. W najbliższych dniach powinniśmy otrzymać oficjalną informację, dotyczącą ewentualnego nowego trenera. Co prawda runda jesienna już za nami, ale przed nami jeszcze dwa wiosenne spotkania rozgrywane awansem w tym kluczowy w kontekście utrzymania mecz z Orłem Przeworsk.

Lublinianka – Podlasie Biała Podlaska 0:1 (0:1)
Adamiuk 23

Lublinianka: Zapał – Kwiatkowski (36 Stępień), Mazurek, Kursa, Wiśniewski – Skoczylas, Kanarek, Sobiech (74 Ręba), Rovbel (36 Gąsior) – Kucharzewski, Witkowski (60 Gawrylak).
Trener: Modest Boguszewski.

Podlasie: Koncki – Adamiuk, Jarzynka, Konaszewski, Łukanowski – Wiraszka, Panasiuk, Grajek, Cydejko (90+4 T. Kaliszuk) – Bołtowicz (83 Romaniuk), Zaciura.
Trener: Robert Różański.

Żółte kartki: Skoczylas (Lublinianka), Grajek, Adamiuk (Podlasie).

Widzów: 200.
Sędzia: Mateusz Nowak (Stalowa Wola).


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170