...w 1955 roku na terenach klubowych Lublinianki wybudowano skocznie narciarską, która nosiła nazwę "Wieniawa", a jej drewniany rozbieg liczył 14 metrów?

Czy może być gorzej?

Pozostawienie Modesta Boguszewskiego na stanowisku szkoleniowca Lublinianki nie spowodowało przełamania „zielono – biało – czerwonych”. W spotkaniu określanym jako „derby strefy spadkowej” padła tylko jedna bramka, którą zdobył na cztery minuty przed końcem spotkania Dorian Buczek. Porażka z Orłem Przeworsk kosztowała Lubliniankę spadek na ostatnie miejsce w ligowej tabeli.

Opisywanie meczu z Orłem akcja po akcji jest zupełnie zbędne, biorąc pod uwagę fakt, iż przebiegał on identycznie jak większość spotkań lublinian w tym sezonie. Gospodarze przeważali, stwarzali sobie multum sytuacji pod bramką Orła, ale nie mieli za grosz wykończenia. Zarzut ten należy kierować w głównej mierze w stronę Przemysława Kanarka, ale i do Erwina Sobiecha czy Stefana Kucharzewskiego. Należy jednak oddać Arturowi Koniecznemu, że pod nieobecność zawieszonego Daniela Furtaka spisywał się fantastycznie w bramce gości i zasłużył na miano bohatera spotkania, co podkreślał na pomeczowej konferencji trener przyjezdnych – Grzegorz Sitek.

Podobnych peanów pod adresem Mateusza Zawiślaka nie mógł wygłosić Boguszewski. Osiemnastoletni bramkarz zluzował, zaliczającego najgorszą rundę w karierze Marcina Zapała, ale była to roszada z gatunku „zamienił stryjek siekierkę na kijek”. Co prawda Zawiślak przez większość meczu spisywał się solidnie, ale tracił koncentrację przy rzutach rożnych. Na nieszczęście „Wisły”, Orzeł najgroźniejszy był właśnie przy tego typu stałych fragmentach gry. W trzydziestej minucie spotkania po strzałach Tomasza Walata i Pawła Piątka, Zawiślaka ratowali kolejno Wojciech Gawrylak oraz poprzeczka, lecz jak mówi przysłowie – do trzech razy sztuka. W 86 minucie po dośrodkowaniu Pawła Zięby młody golkiper popełnił kuriozalny błąd, po którym futbolówka odbiła się od uda Buczka i wpadła do siatki.

Podłamani lublinianie nie zdołali już odrobić strat i po raz dziesiąty zeszli z boiska pokonani. Warto odnotować, że była to już siódma w całym sezonie, a trzecia z rzędu, porażka Lublinianki w stosunku 0:1. Na domiar złego poważnej kontuzji nabawił się Przemysław Gąsior (pierwsze diagnozy mówiły nawet o złamanym obojczyku) i jego występ w Rzeszowie jest wykluczony. Co prawda po kartkowej karencji do gry wróci Dawid Skoczylas, ale jakikolwiek punkt zdobyty na boisku spadkowicza z II Ligi będzie cudem.

Lublinianka – Orzeł Przeworsk 0:1 (0:0)
Buczek 86

Lublinianka: Zawiślak – Ręba, Kursa, Mazurek, Wiśniewski – Gąsior (26 Kotowicz), Stępień, Gawrylak (70 Rovbel), Sobiech, Kanarek – Kucharzewski.
Trener: Modest Boguszewski.

Orzeł: Konieczny – Jarosz, Sykała, Walat, Sierżęga – Kołodziej, Skała, Zięba (90+4 Guzior), Szewc (69 Słysz) – Piątek (75 Czyrny), Buczek (90+2 Flak).
Trener: Grzegorz Sitek.

Żółte kartki: Stępień (Lublinianka), Skała, Walat, Zięba, Kołodziej (Orzeł).

Widzów: 100.
Sędzia: Tomasz Mroczek (Mielec).


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170