...Janusz Cieśliński był jednym z organizatorów konspiracyjnych rozgrywek "Niezłomnych" w okresie okupacji hitlerowskiej?

Niezła gra outsidera to za mało na lidera

Pojedynek Karpat Krosno z Lublinianką miał zdecydowanego faworyta w osobie liderujących gospodarze, ale lublinianie wielokrotnie wcielali się w tym sezonie w rolę Robin Hooda, odbierając punkty mocarzom, a następnie oddając je ligowym słabeuszem. W starciach z Lublinianką punkty pogubiły niemal wszystkie zespoły z górnej połówki tabeli, z wyjątkiem Chełmianki i właśnie Karpat, które nie bez trudu po raz drugi ograły „Dumę Lublina”.

Wyjściowe zestawienie zielono-biało-czerwonych mogło dziwić, ponieważ trener Marek Sadowski desygnował do gry od pierwszej minuty Wojciecha Gawrylaka, który w tym roku nie zagrał nawet minuty w rozgrywkach ligowych oraz Rafała Stępnia na pozycji napastnika. Jednak w ostatniej chwili Sadowski zrezygnował z wystawienia „Pazera”, a na szpicy pojawił się Erwin Sobiech. Jak można było się spodziewać, początek meczu należał do gospodarzy, ale dobrze dysponowani lubelscy defensorzy dopuścili tylko do jednej groźnej okazji zmarnowanej przez Dariusza Kantora. Tuż przed upłynięciem dwóch kwadransów przed doskonałą szansą na pokonanie Krzysztofa Żukowskiego stanął Radosław Kursa, ale przegrał pojedynek z golkiperem Karpat. Zawodnicy z „Miasta Szkła” wyprowadzili błyskawiczną kontrę, którą skutecznym strzałem zakończył Dawid Kasza. Dla wychowanka Karpat był to szczególny moment, ponieważ zdobył on pierwszą bramkę w seniorskiej piłce. Podopieczni Sadowskiego również mogli się czuć nietypowo, ponieważ pierwszy raz w tym sezonie musieli odrabiać straty. Mogli to uczynić jeszcze przed przerwą, lecz wymarzonych sytuacji nie wykorzystali skrzydłowi Michał Wołos i Paweł Zabielski.

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie – lublinianie sprawiali dobre wrażenie, ale zupełnie nie przekładało się to na stwarzane sytuacje pod bramką Żukowskiego. Dodatkowo z tonu spuściły Karpaty, co negatywnie przełożyło się na poziom widowiska po przerwie. Przez większość czasu jedynymi sytuacjami godnymi odnotowani były niecelne strzały Bartosza Tomczuka i najlepszego asystenta w Karpatach – Kamila Walaszczyka. Na siedem minut przed końcem meczu błyskiem geniuszu popisał się Walaszczyk, dośrodkowując futbolówkę z rzutu rożnego idealnie na głowę Łukasza Zycha, który ani myślał spartaczyć tak dogodną sytuację. Tym samym lublinianie po raz trzeci w tym roku musieli wyjmować piłkę z siatki po stałym fragmencie gry, co jest nie do pomyślenia, biorąc pod uwagę, że stracili oni w tym okresie zaledwie jedną bramkę z gry! Nie będzie, więc ani krzty przesady w stwierdzeniu, iż stałe fragmenty gry są pietą achillesową zespołu i największą dziurą w układance Sadowskiego.

Czasu na wyciągnięcie wniosków opiekun Lublinianki nie ma zbyt wiele, ponieważ już w środę na Arenie Lublin zamelduje się JKS Jarosław, który po słabym początku roku powoli wraca na właściwe tory. Jeżeli po spotkaniu z JKSem zielono-biało-czerwoni nie dopiszą do swojego dorobku punktowego trzech oczek to widmo powrotu do IV Ligi zajrzy sympatykom Lublinianki głęboko w oczy.

Karpaty Krosno – Lublinianka 2:0 (1:0)
Kasza 30, Zych 83.

Karpaty: Żukowski – Chmielowski, Zych, Jarząb, Kapuściński, Krzysztoń (85 Madeja), Sikorski (46 Telesz), Kasza (67 Popielarz), Walaszczyk, Kantor (71 Fundakowski), Buczek.
Trener: Szymon Szydełko.

Lublinianka: Zawiślak – Ręba (73 Skoczylas), Mazurek, Rafał Kursa, Wiśniewski – Radosław Kursa, Gawrylak – Wołos (59 Tomczuk), Muszyński (38 Stępień), Zabielski – Sobiech (77 Czułowski).
Trener: Marek Sadowski.

Żółte kartki: Kasza, Buczek (K) – Stępień, Rafał Kursa (L).

Sędzia: Tomasz Mroczek (Mielec).


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170