...pierwszy raz w II lidze (obecnie I liga) Lublinianka wystąpiła w sezonie 1949/50?

W Chełmie było dość przyjemnie

Po słabej pierwszej połowie meczu z Chełmianką, w drugiej Lublinianka przeszła istną metamorfozę, w kilka minut odrabiając stratę i jeszcze szybciej wychodząc na prowadzenie. Przypieczętowaniem dobrej gry po zmianie stron była bramka na 3:1, ustalająca wynik spotkania. W ten sposób w majowe Święto Konstytucji zielono-biało-czerwoni przywieźli z Chełma komplet punktów, czyniąc kolejny istotny krok w kierunku utrzymania.

Spotkanie rozpoczęło się od prostych błędów w tyłach z obu stron. Lublinianka mogła objąć prowadzenie już w 3 min, ale Bartosz Tomczuk w sytuacji sam na sam po minięciu bramkarza gospodarzy… zbaraniał i zamiast strzelać, wygonił się pod linię końcową i dograł do Kamila Witkowskiego, a ten stracił piłkę. Pięć minut później mocno zadrżały serca fanów Lublinianki, kiedy to piłkę w bramce umieścił Mateusz Olszak, najlepszy zawodnik Chełmianki w tym meczu. Były piłkarz poznańskiego Lecha był jednak na ofsajdzie. Kilka chwil później Witkowski stanął oko w oko z Łukaszem Kijańczukiem, ale pod presją goniącego go obrońcy oddał słabiutki strzał w środek bramki. Chełmianka odgryzła się okazją Vadyma Semchuka, ale w tej sytuacji dobrze interweniował Mateusz Zawiślak.

Nieszczęście Lublinianki rozpoczęło się w trzecim kwadransie gry. Olszak poradził sobie z obrońcami przyjezdnych jak z dziećmi, a jego strzał ręką zatrzymał ratujący sytuację wślizgiem Łukasz Mazurek. Sędzia Piotr Kasperski nie miał wątpliwości – wskazał na punkt karny, a Mazurka ukarał żółtą kartką. Z jedenastu metrów nie pomylił się Olszak i Chełmianka wyszła na prowadzenie. Lublinianka szukała bramki wyrównującej, ale Witkowski strzelał niecelnie, a Rafał Kursa główkował w sam środek. Kiepskie 45 minut nie napawało optymizmem, ale…

… to co stało się po przerwie, zatarło mizerny obraz pierwszej połowy. Wprawdzie strzały Dawida Skoczylasa i Radosława Kursy w niemal identycznych sytuacjach wypadałoby przemilczeć, to jednak sytuacje te były wyraźnym sygnałem, że goście z Lublina zyskują przewagę. W 52 min kolejny stały fragment gry przyniósł gola na 1:1. Radosław Kursa strzelił głową i wydawało się, że Kijańczuk poradzi sobie z tym uderzeniem. Piłkę trącił jednak Semchuk, który chciał zapobiec utracie gola. Jako, że zrobił to bardzo nieudolnie, to futbolówka zatrzepotała w siatce, a Ukrainiec zaliczył „samobója”.

Nie minęło więcej niż 120 sekund, a Lublinianka już prowadziła. Składna i szybka akcja zakończyła się asystą Patryka Czułowskiego i golem Bartosza Tomczuka, który jest w świetnej formie strzeleckiej i znów dał tego wyraz. Zdobyte prowadzenie pozwoliło Lubliniance kontrolować przebieg boiskowych wydarzeń. W tej połowie podopieczni Artura Bożyka praktycznie nie istnieli na boisku. Gdy w 76 min Witkowski wykorzystał podanie Mazurka z głębi pola i przelobował Kijańczuka, jasne stało się, że w tym meczu Lubliniance nie może się już stać żadna krzywda. Do samego końca na placu gry nie działo się już zbyt wiele ciekawego.

Lublinianka w pełni zasłużenie wygrała, znów prezentując się świetnie po przerwie – sytuacja analogiczna do meczu z JKS Jarosław. Znów wypada przyklasnąć postawie zawodników, ale przede wszystkim podkreślić rolę trenera, który umie trafić do zawodników i odmienić oblicze zespołu, rozmową w szatni w przerwie meczu. Wygląda na to, że pod sterami Marka Sadowskiego zespół jest na kursie i ścieżce do utrzymania w trzeciej lidze. Osobne brawa dla bohatera z naszej fotki u góry – Bartka Tomczuka. Jego gra może wciąż nie zachwycać, ale z meczu na mecz jest coraz lepsza, a dorobek strzelecki rośnie w oczach aż miło.

Chełmianka – Lublinianka 1:3 (1:0)
Bramki:
Olszak 31 (k.) – Semchuk (sam.) 52, Tomczuk 54, Witkowski 76

Chełmianka: Kijańczuk – Fiedeń, Grzywna, Krzyżak – Fornal (66 Walaszek), Kycko, Młynarski (60 Jankowski), Kobiałka, Hrynchenko – Olszak, Semchuk (77 Wacewicz).
Trener: Artur Bożyk.
Niewykorzystane zmiany: Pawlak, Sołtysiuk, Kowalsk, Borys.

Lublinianka: Zawiślak – Mazurek, Radosław Kursa, Rafał Kursa, Wiśniewski – Wołos, Sobiech, Czułowski, Skoczylas (73 Gąsior) – Tomczuk (89 Gawrylak), Witkowski (82 Rovbel).
Trener: Marek Sadowski.
Niewykorzystane zmiany: Zapał, Stępień, Zabielski, Dudkiewicz.

Żółte kartki: Młynarski (C) – Mazurek, Witkowski, Skoczylas, Wołos (L)

Widzów: 350
Sędziował: Piotr Kasperski (Lublin).


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170