...do lat 60-tych na terenach klubowych Lublinianki przy ul. Stanisława Leszczyńskiego znajdowała się skocznia narciarska?

Do Chełma jak po swoje

W ostatnich sezonach z wypraw do Chełma Lublinianka przywozi regularnie komplety punktów. By nie mówić o sporym rozczarowaniu, tego samego trzeba dokonać już w środę. Przed nami 2. kolejka gier III ligi.

Obie drużyny sezon rozpoczęły w sobotni wieczór. Lublinianka zanotowała remis 1:1 w Wólce Pełkińskiej. Po meczu można było odczuwać ambiwalentne emocje. Z jednej strony spory niedosyt, bowiem to właśnie lubelska jedenastka miała więcej z gry. Druga strona medalu jest jednak taka, że to gospodarze prowadzili 1:0 aż do 91 minuty, kiedy to Karol Kalita głową doprowadził do wyrównania. Summa summarum remis trzeba więc przyjąć jako przyzwoity rezultat i dobrą wróżbę na dalszą część rozgrywek.

Chełmianka tyle szczęścia w końcówce nie miała. Zespół Artura Bożyka przyjechał na Arenę Lublin rywalizować w meczu przyjaźni z Motorem. Niespodziewanie dla wszystkich w 43 min to goście objęli prowadzenie. Motor wyrównał po przerwie, ale mecz rozstrzygnął dopiero w ostatnich minutach, zdobywając dwie kolejne bramki. Chełmski zespół do domu wrócił więc z niczym. Porażkę z Motorem można jednak uznać za wkalkulowaną, gdyż żółto-biało-niebiescy są faworytem rozgrywek.

Trudno na środowy mecz w Chełmie nie patrzeć przez pryzmat ostatniego test-meczu obu drużyn. Lublinianka rozbiła ekipę Bożyka aż 5:0, będąc o dwie klasę lepszym zespołem. Trener Marek Sadowski nie kryje obaw, że jego zawodnicy mając w pamięci tamtą gładką przeprawę, teraz zlekceważą rywala. – Musimy podejść do meczu w pełni skoncentrowani, bo nie czeka nas łatwa przeprawa. Chełmianka w lidze zawsze jest odpowiednio zmobilizowana – ocenia „Sadek”.

Nie można zapominać jednak, że kłopoty Chełmianki związane są przede wszystkim z licznymi ubytkami w składzie – czy to z powodu transferów czy kontuzji. Szczególnie rozbita jest defensywa chełmian. Z drugiej jednak strony zielono-biało-czerwoni nie mogą pochwalić się napastnikiem z prawdziwego zdarzenia, który gwarantowałby gole. Czy w pierwszej linii zagra Rafał Stępień czy Mateusz Majewski – jedno jest pewne. Kibice liczyć będą na przebłysk napastnika, a nie na utrzymanie stabilności.

Trzecioigowa karuzela nie wystartowała na bardzo wysokich obrotach. W przeciągu tygodnia ligowcy rozegrają po trzy mecze. Mamy wielką nadzieję, że do domowego spotkania z Piastem Tuczempy Lublinianka przystąpi z dorobkiem czterech punktów na koncie. Na świeżo w pamięci mamy jeszcze majowe zwycięstwo w Chełmie i teraz pora to powtórzyć. Pierwszy gwizdek w środę o 17.00, a wykona go Paweł Smyk, debiutant w tej klasie rozgrywkowej.


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170