...Marcin Wójcik z kabaretu Ani Mru-Mru kibicuje Lubliniance?

Lublinianka wraca do domu

Po całkiem udanej wyjazdowej inauguracji sezonu 2015/2016, Lublinianka wraca do Lublina. Pierwszym domowym rywalem „Dumy Lublina” będzie Piast Tuczempy.

Najbliższy rywal lublinian jest absolutnym beniaminkiem III ligi. Piast nigdy wcześniej nie występował na tak wysokim szczeblu rozgrywkowym, a największym sukcesem klubu z Tuczemp było dotychczas zdobycie wojewódzkiego Pucharu Polski w sezonie 2011/2012. Dodatkową nagrodą była możliwość przystąpienia do kolejnej edycji Pucharu Polski od fazy wstępnej, w której Piast przegrał po rzutach karnych z drugoligową Garbarnią Kraków. Co ciekawe w kadrze beniaminka próżno szukać zawodników z doświadczeniem na poziomie III ligi. Z szesnastu zawodników, którzy pojawili się na boisku w dwóch pierwszych meczach trwającego sezonu, zaledwie czterech zawodników mogło wcześniej pochwalić się występami w III lidze. Najbardziej znani z nich są wiekowy stoper Waldemar Jaroch (prywatnie ojciec Bartosza Jarocha, który od niedawna występuje w Podbeskidziu Bielsko Biała) oraz Ukrainiec Roman Bobak. Podopieczni Marka Strawy, podobnie jak lublinianie, rozpoczęli sezon od zdobycia czterech punktów. Piast najpierw wygrał 3:1 w Zamościu z AMSPN Hetmanem, a następnie bezbramkowo zremisował z Wólczanką Wólka Pełkińska. Łupem bramkowym podzieliło się ofensywne trio - Karol Wota, Kamil Aab oraz Wojciech Tołpa.

Lublinianka rozpoczęła sezon bardzo przyzwoicie – cztery punkty zdobyte na boiskach rywali można uznać za udaną inaugurację. W grze podopiecznych Marka Sadowskiego wciąż jednak widać spore rezerwy. Najwięcej zastrzeżeń można mieć do gry środkowych pomocników oraz napastników. O ile problemy w ataku były do przewidzenia, to kiepska postawa rozgrywających jest mocno zaskakująca. Najbardziej zawodzą Patryk Czułowski i Jakub Pułka, którzy w trakcie przygotowań byli motorami napędowymi zespołu, tymczasem w pierwszych dwóch kolejkach znacząco obniżyli loty. W napadzie szansę od pierwszej minuty powinien dostać Mateusz Majewski. „Majo” w Wólce Pełkińskiej i Chełmie wchodził na boisko po przerwie, wprowadzając odrobinę ożywienia w poczynania zespołu, ale i tak jego forma jest wciąż bardzo daleka od ideału. Jeżeli weźmiemy jeszcze pod uwagę bezbarwnego Rafała Stępnia i kontuzjowanego Kamila Witkowskiego, to można pokusić się o stwierdzenie, że „Sadek” dysponuje jedną z najsłabszych linii ataku w stawce.

Sobotni mecz poprowadzi Tomasz Mroczek, który jest wybitnie pechową postacią dla lublinian. Arbiter z Mielca prowadził dotychczas cztery mecze Lublinianki i wszystkie zakończyły się porażkami (po 0:1 ze Stalą Rzeszów i dwukrotnie Orłem Przeworsk oraz 0:2 z Karpatami Krosno). Miejmy nadzieję, że tym razem sędzia Mroczek przyniesie szczęście zielono-biało-czerwonym i trzy punkty zostaną na Arenie Lublin. Początek meczu o godzinie 17.


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170