...stadion przy ulicy Okopowej mógł pomieścić około 9 tyś widzów i miał zadaszoną drewnianą trybunę honorową?

Jak Dawid z Goliatem

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że środowe spotkanie 1/4 finału Okręgowego Pucharu Polski z GLKS Głusk drużyna Lublinianki powinna wygrać bezproblemowo. Praktycznie każdy inny wynik niż wysokie zwycięstwo, będzie uznawany jako duża plama na honorze podopiecznych Marka Sadowskiego.

GLKS Głusk to beniaminek lubelskiej A-klasy, czyli siódmego poziomu rozgrywek w Polsce. Lublinianka w tym sezonie bardzo dobrze radzi sobie w III-lidze lubelsko-podkarpackiej, czyli o kilka poziomów wyżej niż pucharowy rywal. Nic więc dziwnego, że nasza drużyna jest zdecydowanym faworytem środowej potyczki.

Trener Sadowski ma do dyspozycji niemalże wszystkich graczy – z ćwierćfinałowego meczu wykluczony jest jedynie Jakub Pułka, który nabawił się kontuzji w niedawnym spotkaniu ligowym z Tomasovią Tomaszów Lubelski. Znając jednak „Sadka”, w podstawowej jedenastce może zaroić się od niespodzianek. Zresztą, sam zainteresowany na konferencji prasowej po ostatnim ligowym meczu z Izolatorem Boguchwała przyznał, że pozwoli pograć trochę więcej zawodnikom, którzy w lidze wchodzą albo z ławki  rezerwowych, albo nie wybiegają na boisko wcale. Wydaje się więc, że na swoje szanse w meczu przeciwko A-klasowiczowi mogą liczyć Kewin Okoń, Karol Banachiewicz, Rafał Stępień, Piotr Kucharzewski a może nawet Kamil Witkowski. Przypomnijmy że „Witek” już raz skorzystał z szansy danej mu przez trenera i w poprzednim pucharowym spotkaniu w Kocku, z miejscowym Polesiem zdobył bramkę i ustalił tym samym wynik meczu na 4:1 dla „Dumy Lublina”. W całym tym rotacyjnym zamieszaniu zastanawiającą kwestią jest występ Pawła Sochy – nominalnego bramkarza Lublinianki, który wchodząc z ławki, ostatni mecz w Kocku zagrał na pozycji… środkowego pomocnika! Czy nieobliczalny Sadowski ponownie puści oko w stronę rywala? To okaże się już niebawem.

Nasz środowy rywal, mimo bycia stawianym na przegranej pozycji, na pewno tanio skóry nie sprzeda. Gracze z Głuska dzięki dwóm pucharowym zwycięstwom „wolnemu losowi” w poprzedniej rundzie, zameldowali się nadspodziewanie daleko. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, a przywołany przez nas przykład Dawida, który strzałem z procy pokonał Goliata, może być dla gospodarzy promykiem optymizmu. Pucharowe emocje zaczną się o godz. 15:30 w Jabłonnie, bo to właśnie tam GLKS Głusk rozgrywa swoje domowe mecze. Miejmy nadzieję, że obędzie się bez wypadków przy pracy i przede wszystkim kontuzji, a po końcowym gwizdku arbitra będziemy mogli cieszyć się z awansu do półfinału.


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170