...Jakub Wierzchowski jest wychowankiem Lublinianki?

No i „Lipa”

Po jesiennym, pięciobramkowym starciu Lublinianki z Avią, wiosenne derby miały być równie emocjonujące. Tymczasem w sobotnim meczu górę wzięły głównie niezdrowe, niesportowe emocje, a o niekorzystnym rozstrzygnięciu zadecydował klops bramkarza Lublinianki.

Rozpoczęcie meczu poprzedziła minuta ciszy poświęcona pamięci piłkarzy Wólczanki Wólka Pełkińska, którzy w Wielką Sobotę zginęli w wypadku samochodowym w drodze na mecz. Dość wyrównany początek spotkania nie zwiastował wielkich emocji. W 7 min odważniej ruszyła Avia. Po stracie Patryka Czułowskiego w środku pola piłka powędrowała na prawą flankę. Z prawej strony pola karnego półgórną piłkę strzelił Marcin Byszewski, a Erwin Sobiech zdążył uprzedzić nadbiegającego przeciwnika wybijając piłkę poza linię końcową. Lublinianka odpowiedziała kilka chwil później groźną akcją środkiem pola. Niestety Mateusz Majewski nie przedarł się przez gąszcz nóg rywali w polu karnym. W kolejnych minutach spotkanie mocno spuściło z tonu. W 29 min z rzutu wolnego z ok.25 metrów strzelał Majewski, ale uderzył w sam środek, nie sprawiając Konradowi Zacharskiemu najmniejszych kłopotów. Szczęścia próbował również Wojciech Białek, ale jego strzał z dystansu był bardzo niecelny. Sześć minut przed przerwą zapachniało golem. Z rzutu rożnego dośrodkował Kamil Oziemczuk, a piłka po główce Roberta Kazubskiego o centymetry minęła bliższy słupek bramki Pawła Lipca. W odpowiedzi koronkową akcję przeprowadzili zielono-biało-czerwoni. Szybka wymiana krótkich podań pozwoliła przemieścić się lublinianom przed pole karne gospodarzy, ale strzał Patryka Dobrowolskiego został zablokowany. Po chwili dośrodkowanie z rzutu wolnego spod linii bocznej dość niefortunnie wybijał jeden z defensorów Avii, a piłka nieznacznie minęła dalszy słupek bramki miejscowych. Do przerwy nie doczekaliśmy się goli.

Tuż po zmianie stron Marcin Byszewski ostro zaatakował Marcina Świecha. Zawodnicy gości domagali się pokazania czerwonej kartki, ale zawodnik Avii obejrzał jedynie żółtą. W pierwszym fragmencie drugiej połowy nasiliła się liczba przewinień z obydwu stron. Dopiero w 63 min doczekaliśmy się groźnej akcji. Dośrodkowanie Byszewskiego ładną główką zamknął Białek, ale Lipiec pewnie złapał piłkę. Upływały kolejne minuty, a mecz stawał się coraz nudniejszy. Zamiast akcji bramkowych kibice oglądali kolejne faule i kolejne kartki dla zawodników obu zespołów. W 83 min po rzucie rożnym z woleja uderzał Kamil Starok, jednak piłka powędrowała nad poprzeczką. W odpowiedzi Czułowski znakomitym podaniem obsłużył wprowadzonego chwilę wcześniej Piotra Stefańskiego, ale jego strzał uprzedził obrońca Avii, a dobitka kolejnego ze zmienników, Karola Banachiewicza została zablokowana. Dwie minuty przed upływem regulaminowego czasu gry fatalny w skutkach błąd popełnił Lipiec, który źle obliczył tor lotu piłki i zamiast w nią trafić sfaulował Oziemczuka. Arbiter bez wahania wskazał na 11. metr. Do rzutu karnego podszedł Białek i pewnie trafił do bramki. Lipiec, mimo że wyczuł intencje napastnika gospodarzy nie był w stanie obronić tego strzału. Wściekły trener Marek Sadowski został odesłany przez sędziego na trybuny. Po wznowieniu gry i faulu Byszewskiego doszło do sporej przepychanki między zawodnikami obydwu drużyn, ale sędzia nie pokazał w tej sytuacji kartek. W jednej z ostatnich akcji meczu niemal od połowy boiska sam na sam z Lipcem pędził Białek. Jego strzał mocno chybił celu. Kilkadziesiąt sekund później sędzia zakończył zawody.

Po bezbarwnym i brzydkim meczu Lublinianka schodziła z boiska jako zespół przegrany. Kolejny po pucharowym występie błąd naszego bramkarza skazuje zespół na brak punktów, jakże ważnych w kontekście walki o utrzymanie. Szansa na rehabilitację już za tydzień, kiedy na Arenie Lublin będziemy podejmować Orlęta Radzyń Podlaski.

Avia Świdnik – Lublinianka 1:0 (0:0)
Białek 90 (k.)

Avia: Zacharski – Kazubski, Szymala (82 Starok), Maciejewski, Barański – Byszewski, Orzędowski, Oziemczuk (90 Podstawka), Bogusz, Mateusz Wołos (62 Nowak) – Białek.
Pozostali rezerwowi: Zawiślak, Feret, Wójcik.
Trener: Jacek Ziarkowski.

Lublinianka: Lipiec – Kosiarczyk (80 Stefański), Mazurek, Świech – Michał Wołos, Sobiech, Czułowski (87 Sadowski), Gutek (64 Banachiewicz), Dobrowolski, Kaganek – Majewski
Pozostali rezerwowi: Żuber, Pułka, Wróbel, Skoczylas.
Trener: Marek Sadowski.

Żółte kartki: Bogusz, Kazubski, Byszewski, Barański (A) – Michał Wołos, Czułowski, Świech, Dobrowolski, Lipiec (L)

Widzów: 500
Sędziował: Karol Iwanowicz (Kraśnik)

 


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170