...Marcin Wójcik założyciel kabaretu Ani Mru-Mru grał w juniorach Lublinianki?

Boski Czułowski

Pogodzona ze spadkiem z III ligi lubelsko-podkarpackiej Lublinianka zagrała bodaj najlepsze zawody w rundzie wiosennej. Podopieczni trenera Marka Sadowskiego mimo potężnego upału postarali się osłodzić nielicznie zgromadzonej przy Alejach Zygmuntowskich publiczności gorycz pożegnania z trzecim frontem.

Gospodarze rozpoczęli zawody z wysokiego C, bowiem już w 4 min Patryk Czułowski sprawdził czujność Łukasza Ćwiczaka. Strzał pomocnika Lublinianki nie sprawił jednak golkiperowi rywala żadnych problemów. Odpowiedź gości była piorunująca – dośrodkowanie z prawej flanki celną główką zakończył jeden z najniższych zawodników na placu gry, Mateusz Trawka. Kilka minut później przed dobrą okazją na wyrównanie stanął Mateusz Majewski, ale mocno przestrzelił. W 19 min fatalny w skutkach błąd popełnił jeden z defensorów zespołu z Sieniawy, który w banalny sposób dał sobie odebrać piłkę przed własnym polem karnym. Odbierającym czystym wślizgiem był Erwin Sobiech. Popularny „Edzio” spokojnie podał na prawo do Czułowskiego, a ten pewnym strzałem przy bliższym słupku pokonał Ćwiczaka. Kolejne fragmenty spotkania obfitowały w szereg obiecujących, acz nieskutecznych akcji z obu stron. W końcówce pierwszej odsłony niezabrakło błędów. Najpierw strata Sobiecha sprokurowała kontratak Sokoła, który znakomitym wślizgiem skasował Jakub Kosiarczyk. Po przeciwnej stronie boiska w łatwy sposób piłkę stracili goście, ale Czułowski zbyt mocno dośrodkował do Pawła Buzały. Chwilę później z dystansu próbował Majewski, ale piłka nieznacznie minęła bramkę. W 44 min szarżujący w pole karne Oskar Wróbel upadł w kontakcie z przeciwnikiem, ale gwizdek sędziego milczał. Do przerwy mieliśmy remis.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy już w pierwszej akcji mogli zdobyć gola. Główka Patryka Szewca nieznacznie minęła bramkę Maksymiliana Żubera. Po chwili po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w słupek główkował Daniel Sowiński, a jego dobitka do pustej bramki powędrowała nad poprzeczką. W odpowiedzi Majewski znakomicie wyłożył Wróblowi piłkę na 16. metr, ale ten strzelił wprost w bramkarza. Gospodarze poszli za ciosem, koronkowa akcja zawędrowała w pole karne, a strzał Marcina Świecha o centymetry minął dalszy słupek bramki Sokoła. W 57 min Lublinianka powinna prowadzić. Szybki atak wyprowadził Czułowski, odegrał na prawo do Wróbla, ale ten w doskonałej sytuacji fatalnie chybił, choć mógł oddać partnerowi na strzał do pustej bramki! Goście odpowiedzieli mocnym strzałem z dystansu Szewca i śmiałą próbą Trawki z ponad 30 metrów. W tej pierwszej sytuacji znakomitą obroną popisał się Żuber. Kilka minut później świetnie pokazał się wprowadzony chwilę wcześniej Dawid Skoczylas, który ładnie szarpnął w pole karne i świetnie dograł do Buzały. Niestety Ćwiczak popisał się znakomitą paradą uprzedzając napastnika miejscowych. W 73 min zielono-biało-czerwoni objęli prowadzenie. Najaktywniejszy od początku spotkania Czułowski ruszył na przebój w asyście rywali, ale wydawało się, że w kluczowym momencie zbyt mocno wypuścił piłkę przed siebie. W sukurs pomocnikowi gospodarzy przyszedł Ćwiczak, którego próba wybicia piłki trafiła w popularnego „Jerry’ego” i wpadła do pustej bramki. Pięć minut przed końcem na stadionie przy Alejach Zygmuntowskich zobaczyliśmy namiastkę finału Ligi Mistrzów. Buzała fenomenalnie odegrał piętą do wybiegającego Sobiecha, a strzał kapitana Lublinianki sprzed pustej bramki wybił jeden z obrońców. W odpowiedzi obiecującą kontrę gości dalekim wyjściem z bramki uprzedził Żuber. Gospodarze spokojnie dowieźli prowadzenie do końcowego gwizdka.

Lublinianka w ostatnim meczu przed własną publicznością zdobyła komplet punktów, co wobec coraz liczniej pojawiających się plotek o dużych przetasowaniach w przyszłym sezonie każe żywić nadzieje na zachowanie trzecioligowego bytu. Póki co matematyczne szanse przepadły i liczyć możemy jedynie na zajęcie pierwszego miejsca pod kreską. Czas pokaże czy w sezonie 2016/17 będziemy oglądać zielono-biało-czerwonych w III czy w IV lidze.

Lublinianka – Sokół Sieniawa 2:1 (1:1)
Czułowski 19, 73 – Trawka 4

Lublinianka: Żuber – Kaganek, Kosiarczyk, Mazurek, Świech – Majewski, Gutek (90 Sadowski), Sobiech, Czułowski, Wróbel (66 Skoczylas) – Buzała
Pozostali rezerwowi: Lipiec, Marzęda, Stefański, Wołos.
Trener: Marek Sadowski.

Sokół: Ćwiczak – Skała, Kapuściński, Makowski, Milcz – Kołodziej, Sowiński (66 Lubiński), Trawka (73 Bańka), Szewc – Walat, Gnatek (80 Rak).
Pozostali rezerwowi: Szczybyło, Flis.
Trener: Marek Rybkiewicz.

Żółte kartki: Sobiech (L), Sowiński, Milcz, Lubiński (S)

Widzów: 100
Sędziował: Mateusz Nowak (Stalowa Wola)

 


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170