...Janusz Cieśliński jeden z najwszechstronniejszych sportowców Lubelszczyzny oprócz gry w piłkę w Lubliniance występował także na parkietach koszykarskich. Był hokeistą powołanym do kadry narodowej, a z drużyną AZS Lublin zdobył akademickie mistrzostwo Polski?

Udany powrót Białka

Fantastyczny prezent w dniu urodzin sprawili 39-letniemu Jackowi Paździorowi koledzy z zespołu. Podopieczni Grzegorza Białka sprawili nie lada niespodziankę, wygrywając w Lubartowie z niepokonanym dotychczas Lewartem 1:3. Co więcej zielono-biało-czerwoni przełamali wyjazdową niemoc, zwyciężając na obcym boisku po raz pierwszy w sezonie 2016/2017.

Pierwszą połowę niedzielnego meczu ciężko byłoby określić jako czas dobrze spożytkowany przez kibiców z Lublina i Lubartowa. Jedyne dogodne sytuacje do zdobycia bramki stworzyły sobie dwie boiskowe „dziewiątki”, występujące jednak z numerem dziesięć na koszulce, czyli Mateusz Kompanicki i Mateusz Kłyk. Popularny „Kompan” po efektownym ograniu Jakuba Kosiarczyka stanął oko w oko z Krystianem Krupą, ale w ostatniej chwili został zablokowany przez Paździora. Po przeciwnej stronie „patelnię” zmarnował Kłyk, uderzając „w ogórki” po dośrodkowaniu Dawida Skoczylasa.

Warto wspomnieć jeszcze o chwilowym przerwaniu gry przez sędziego Piotra Kozłowskiego, co było spowodowane wybuchami petard, które regularnie odpalali na trybunach sympatycy Lewartu. Istną perełką był jednak impulsywny komentarz Karola Bujaka, wypowiedziany po efektownej indywidualnej akcji w wykonaniu Paździora. -”Ku*wa, on ma 50 lat i Was ru**a” – takimi słowami niedoszły zawodnik „Dumy Lublina” zrugał swoich kolegów z formacji ofensywnej.

Po przerwie tempo znacznie przyśpieszyło – lubartowianie postanowili zagrać zdecydowanie bardziej ofensywnie, co otworzyło grę i było wodą na młyn dla przyjezdnych. Zielono-biało-czerwoni zyskali jeszcze większą przewagę w środku pola i spokojnie wyczekiwali błędu rywali. Ten nadarzył się niemal równo po godzinie gry, a lublinianie skrzętnie z niego skorzystali. Stratę na swojej lewej flance zanotował jeden z obrońców Lewartu, futbolówkę przejął Skoczylas, po czym precyzyjnie zacentrował w pole karne. Co prawda Kłyk minął się z piłką, ale zamykający akcję Piotr Stefański otworzył wynik spotkania. Po chwili „Skoczi” sam wcielił się w rolę egzekutora i z zimną krwią wykończył świetne prostopadłe podania Erwina Sobiecha.

Wydawało się, że trafienie Skoczylasa zamknęło szanse lubartowian na osiągnięcie korzystnego wyniku, ale lublinianie postanowili wlać nadzieję w serca miejscowych kibiców. Miłosierdzie lubartowianom okazał Damian Kamola, notując bezsensowną stratę na własnej połowie zaledwie minutę po wejściu na boisko. Szybką kontrę Lewartu zakończył karykaturalnym, acz bardzo skutecznym strzałem Kompanicki. W grę „Dumy Lublina” po stracie bramki wdarło się sporo niepokoju i chaosu, ale wówczas ciężar gry na swoje barki po raz kolejny wziął Sobiech. Na pięć minut przed końcowym gwizdkiem „Edzio” wkręcił w murawę dwóch obrońców i uderzył na bramkę Adriana Parzyszka. Golkiper Lewartu zdołał odbić piłkę, ale w odpowiednim miejscu znalazł się Marcin Prus, wbijając ostatni gwóźdź do trumny biało-niebieskich.

Wydaje się, że po kiepskim początku sezonu Lublinianka wreszcie wskoczyła na odpowiednie tory. Starcie z Lewartem pokazało, że w zespole Białka tkwi bardzo duży potencjał. Jeżeli zielono-biało-czerwoni przeniosą niedzielną dyspozycję na kolejne spotkania, to na stałe zakotwiczą wśród najsilniejszych drużyn w stawce.

Lewart Lubartów – Lublinianka 1:3 (0:0)
Kompanicki 74 – Stefański 61, Skoczylas 72, Prus 85.

Lewart: Parzyszek – Piasek, Stopa, J.Niewęgłowski, Gawrylak (75 Majewski) – Sowa (57 Milchenko), Bujak, Walaszek (46 D.Pikul), Rusinek, Terlecki (63 A.Pikul) – Kompanicki.
Pozostali rezerwowi: Szulc, M.Jezior, Podsiadło.
Trener: Robert Makarewicz.

Lublinianka: Krupa – Dzyr, Paździor, Kosiarczyk, B.Jezior – Stefański (73 Kamola), Gutek, Sobiech (88 Muszyński), Stępień, Skoczylas (83 Jesionek) – Kłyk (79 Prus).
Pozostali rezerwowi: Żuber, R.Marzęda, Okoń.
Trener: Grzegorz Białek.

Żółta kartka: Kłyk (Lublinianka).

Sędziował: Piotr Kozłowski (Lublin).


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170