...Lublinianka jest starsza od Lubelskiego Związku Piłki Nożnej?

Nie ma rywala, z którym Lublinianka by wygrała

Cofnijmy się pamięcią do 31 sierpnia zeszłego roku – wówczas Lublinianka wygrywa na własnym boisku z LKS Milanów 4:0. Dlaczego wspominamy akurat tę datę? Ciężko w to uwierzyć, ale właśnie w szóstej serii gier bieżącego sezonu zielono-biało-czerwoni ostatnio raz wygrali na Wieniawie! Minęło już ponad siedem miesięcy od ostatniej wiktorii „Dumy Lublina” na własnym stadionie. Taki okres jest wystarczający, aby:
- członkowie rządu ulegli trzem wypadkom komunikacyjnym,
- odbyć samotny rejs dookoła świata,
- zdobyć cztery medale Mistrzostw Świata, Puchar Świata, Puchar Świata w lotach oraz wygrać prestiżowy turniej Raw Air.
Niestety, taki szmat czasu nie jest wystarczający, aby wygrać mecz na własnym boisku.

Przechodząc jednak do sedna, Lublinianka miała wszystkie karty w ręku, aby żałosną wręcz niemoc wreszcie przełamać. Po całkiem niezłej pierwszej połowie gospodarze zasłużenie prowadzili 1:0. Zasłużenie, ponieważ w pierwszych trzech kwadransach przyjezdni w zasadzie nie istnieli – lublinianie przeważali w niemalże każdym aspekcie gry i swoją dominację potwierdzili w 24 minucie. Po wrzutce Pawła Kośki futbolówkę na jedenasty metr zgrał Jakub Bednara, a tam czyhał już Erwin Sobiech, który uderzeniem „pod ladę” wyprowadził miejscowych na prowadzenie. Swoje szanse miał również Jarosław Milcz, ale o dziwo brakowało mu… skuteczności. Piszemy to oczywiście z niemałym przekąsem, ponieważ nawet najstarsi kibice nie pamiętają, kiedy ostatni raz utyskiwanie na nieskuteczność lublinian była nieuzasadnione. Debiutującego w bramce Dominika Muchę zatrudnił jedynie Marcin Wieliczuk strzałem z dystansu, ale takich uderzeń bramkarzowi z przeszłością w barwach Górnika Łęczna zwyczajnie nie wypada wpuszczać, więc golkiper Lublinianki spokojnie odbił futbolówkę do boku.

Co się stało z zielono-biało-czerwonymi w przerwie? Tego nie wie nikt. Gra lublinian w tej części meczu była wręcz absurdalna. Gospodarze zupełnie oddali inicjatywę graczom z Piszczaca, popełniając do tego masę indywidualnych błędów. Apogeum kiksów nastąpiło, gdy jeden z defensorów główkował w tył głowy swojego kolegi z zespołu, stojącego metr przed nim – śmiech na trybunach zapewne można było usłyszeć nawet w Ogrodzie Saskim. Przyjezdni widząc, co wyczyniają miejscowi, zaatakowali i koniec końców dopięli swego. Trzecie bardzo groźne uderzenie Damiana Artymiuka z rzutu wolnego Mucha odbił wprost pod nogi Adriana Soćko, a rezerwowy z zimną krwią wbił piłkę do siatki. Co więcej Artymiuk mógł zostać absolutnym bohaterem Lutni, ale w doliczonym czasie gry źle przyjął futbolówkę i nie zdołał pokonać Muchy w sytuacji sam na sam.

Wnioski po sobotnim meczu są druzgocące – powoli trzeba się szykować na pierwszy w historii klubu spadek do ligi okręgowej. Na pierwszy rzut oka widać, że trener Grzegorz Białek nie ma pomysłu na poprawę gry zespołu lub co gorsza piłkarze nie realizują go na boisku. Dodatkowo niektórzy z nich zwyczajnie nie szanują klubu, kibiców czy też kolegów z drużyny, przedkładając grę na orliku oraz wyjazd rekreacyjny nad występ w jednym z najważniejszych meczów sezonu…

Lublinianka – Lutnia Piszczac 1:1 (1:0)
Sobiech 24 – Soćko 73.

Lublinianka: Mucha – Dzyr (46 Prus), Paździor, Ptaszyński, Stępień – Kośka, Sobiech, Bednara (80 Jezior), Gutek, Stefański (68 Kamola) – Milcz.
Pozostali rezerwowi: Krupa, Kosiarczyk, Piorun.
Trener: Grzegorz Białek.

Lutnia: Kijora – B.Kaliszuk (90 Kasprowicz), Żuber, Borowik, Czumer – Kucharzewski (90 Prykolota), T.Kaliszuk, Wieliczuk (85 Mikocewicz), Kurowski, Artymiuk – Didenko (57 Soćko).
Pozostali rezerwowi: Brak.
Trener: Jacek Syryjczyk.

Żółte kartki: Stefański, Ptaszyński (Lublinianka) – B.Kaliszuk, Kurowski (Lutnia).

Sędziował: Mateusz Garbaty (Zamość).


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170