...piłka nożna przywędrowała do Lublina w okresie carskich rządów za sprawą studentów, pobierających nauki na krakowskim Uniwersytecie Jagiellońskim. Ponieważ w tamtych czasach piłki były prawie niedostępne i niezwykle drogie najczęściej kopano szmacianki?

Z motyką na… Motykę

W sobotnie popołudnie na Wieniawie zjawi się zamojski Hetman. Trzecia drużyna ligowej tabeli straszy ostatnio swoich rywali strzelecką formą. W ostatnich pięciu spotkaniach zamościanie strzelili bagatela 26 bramek. To nie zwiastuje gospodarzom niczego dobrego, a walka o utrzymanie trwa w najlepsze i wchodzi w decydującą fazę.

Hetman szans na awans już praktycznie nie ma. Jedenastopunktowa strata do prowadzącej Chełmianki de facto wyklucza sukces zespołu z Zamojszczyzny. Podopieczni Marka Motyki nie robią sobie z tego nic i systematycznie biją kolejnych przeciwników. Ostatnio Hetman punkty stracił 15 kwietnia, w Wielką Sobotę. Wyjazdowym rywalem zamościan był wówczas POM Piotrowice. Beniaminek zremisował ze spadkowiczem z III ligi 1:1. Kilka dni później zarząd klubu z Zamościa poinformował o zmianie na stanowisku trenera. Duet Jacek SzczyrbaKrzysztof Krupa został zastąpiony byłym reprezentantem Polski i trenerem wielu ekstraklasowych klubów – Markiem Motyką. Warto wspomnieć, że duet Szczyrba-Krupa poprowadził zespół ledwie przez dwa tygodnie, zastępując wcześniej Krzysztofa Rysaka.

Pod wodzą Motyki Hetman zagrał pięć ligowych spotkań i wszystkie wygrał, strzelając łącznie 26 bramek, a tracąc pięć. Żeby jednak nie było tak pięknie – w minioną środę zamościanie ulegli w pucharowym meczu Tomasovii 2:4. Widać jednak wyraźnie, że nowy szkoleniowiec postawił na ofensywę, choć pamiętać należy, że aż dziesięć bramek biało-zielono-czerwoni zaaplikowali „czerwonej latarni” ligi – LKS-owi Milanów. Tak czy inaczej – łączny bilans bramkowy Hetmana w tym sezonie robi wrażenie – 79 goli strzelonych i tylko 25 straconych. Dla porównania Lublinianka strzeliła 42 bramki, tracąc przy tym 41. Obu sobotnich rywali dzielą także 33 punkty różnicy, przekładające się na 9 miejsc w tabeli. Hetman jest trzeci, Lublinianka 12.

Pokazuje to dobitnie jak wiele zmienić się może w futbolu przez rok. W zeszłym sezonie Lublinianka rywalizowała z Hetmanem w III lidze. Lublinianie długo walczyli o zajęcie miejsca w czołowej siódemce, a co za tym idzie utrzymanie. Ostatecznie „Duma Lublina” zakończyła rozgrywki na 9. lokacie i musiała pogodzić się ze spadkiem. W tym samym czasie Hetman był pogodzony z degradacją niemal od początku. Zespół z Zamojszczyzny zgromadził łącznie 11 oczek i zajął przedostatnie miejsce, wyprzedzając tylko Orła Przeworsk. Oczywiście Lublinianka dwukrotnie pokonywała Hetmana w bezpośrednich konfrontacjach, dwukrotnie po 1:0. Latem w klubie z „Padwy Północy” przyszła jednak „dobra zmiana” i kadra została wzmocniona pod kątem gry o awans. Lublinianka w tym samym czasie borykała się z problemami organizacyjnymi. Brany był nawet pod uwagę wariant startu w klasie okręgowej. Sklecony naprędce skład okazał się zbyt słaby by choćby bez większych perturbacji szybko zapewnić sobie czwartoligowy byt na kolejny sezon.

Po ostatniej porażce z Łęcznej, którą można określić mianem wkalkulowanej, przed podopiecznymi Grzegorza Białka kolejne dwa arcytrudne mecze. W sobotę u siebie z Hetmanem, a za tydzień na wyjeździe z liderującą w tabeli Chełmianką. Grupa pościgowa w postaci Unii Hrubieszów, Victorii Żmudź, Polesia Kock i POM-u Piotrowice może wykorzystać trudny terminarz zielono-biało-czerwonych i doskoczyć do zespołu z Lublina, albo nawet go przeskoczyć. W sobotę nawet kolejny „uciułany” u siebie punkt przyjmiemy jako dobrą monetę, zapominając na chwilę o przedłużającej się serii bez domowego zwycięstwa, która staje się powoli przykrą normą.

Na pocieszenie dla trenera Białka i kibiców Lublinianki – żaden zawodnik przed sobotnim starciem z Hetmanem nie jest obciążony kartkową pauzą. Czy jednak nawet najsilniejsze zestawienie drużyny z Wieniawy może przeciwstawić się Filipowi Drozdowi, Damianowi Kupiszowi i spółce? Chcemy wierzyć, że tak. Cóż bowiem w futbolu jest piękniejsze niż niespodzianki?

Pierwszy gwizdek sędziego Arkadiusza Nestorowicza o godzinie 14:00. Arbitrowi z Białej Podlaskiej na liniach pomogą Artur Krasowski i Maciej Łasocha. Prognozy pogody zapowiadają słońce i wysoką temperaturę, a skoro i rywal atrakcyjny, to nie ma wymówek – trzeba stawić się na Wieniawie!


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170