...Lublinianka powstała w 1921 roku i jest najstarszym klubem na Lubelszczyźnie?

Motor z Pucharem

Bez emocji, bez nadziei – mecz do zapomnienia. Te słowa w zupełności podsumowują finał Pucharu Polski na szczeblu okręgu lubelskiego pomiędzy Motorem Lublin a Lublinianką. Podopieczni Grzegorza Białka byli tylko tłem dla wyżej notowanego rywala zza miedzy i zasłużenie zakończyli swoją pucharową przygodę w sezonie 2016/2017.

Co prawda argumentów za zwycięstwem Lublinianki znaleźć nie było łatwo, ale kibice liczyli zapewne, iż ich ulubieńcy przynajmniej napsują krwi „Motorowcom” wzorem niemal wszystkich derbów ostatnich lat. Jednak nic bardziej mylnego, w dwudziestej minucie było już po meczu. Co najgorsze zielono-biało-czerwoni w zasadzie sami sprokurowali bramkę rywalom, a w zasadzie zrobił to Dominik Ptaszyński, demonstrując boiskową inteligencję na poziomie kija od szczotki czy też pustego wiadra. Stoper Lublinianki zamiast pilnować wbiegającego na wolne pole Kamila Stachyrę, skupił się na Kamilu Oziemczuku, który nawet nie uczestniczył w akcji, gdyż był na pozycji spalonej. „Kapi” mając połacie wolnej przestrzeni spokojnie minął Krystiana Krupę i kopnął futbolówkę do siatki. Po chwili nadzieje w serca zielono-biało-czerwonej części Lublina wlał Dawid Skoczylas, obijając słupek potężnym strzałem z narożnika pola karnego. Była to jednak bardzo płonna nadzieja, zgaszona pięć minut później przez Tomasza Tymosiaka, który skwapliwie skorzystał ze zbyt krótko wybitej piłki i uderzył tuż przy słupku z dwudziestu metrów. Zaraz potem Tymosiak bezlitośnie ograł Jakuba Kosiarczyka i wyłożył futbolówkę Slavenowi Jurisy, a ten z metra podwyższył wynik na 3:0. Byli zawodnicy Górnika Łęczna mogli jeszcze po razie wpisać się do protokołu, ale dwukrotnie świetnymi paradami popisywał się Krupa.

Druga połowa stała na znacznie niższym poziomie – w grze obu zespołów sporo było niedokładności, ale wciąż stroną przeważającą byli gospodarze. Bliski podwyższenia wyniku był wprowadzony w przerwie Michał Paluch, lecz trafił głową jedynie w poprzeczkę. Następnie po fatalnie rozegranym rzucie wolnym „Dumy Lublina” oko w oko z Krupą stanął Jurisa. Na szczęście znów górą był młody golkiper. W odpowiedzi fatalnie z jedenastu metrów spudłował Paweł Kośka, nie wykorzystując świetnej asysty Piotra Stefańskiego, a zatem wciąż najjaśniejszym punktem gości pozostawał Krupa. Na szczyty swoich umiejętności wspiął się w 77 minucie odbijając kolejno strzały Artura Gieragi i Palucha oraz futbolówkę odbitą tuż przed linią bramkową przez Kosiarczyka! Koniec końców Paluch osiągnął cel dwie minuty później, zamieniając trzecią próbę na czwarte trafienie dla Motoru, radząc sobie uprzednio z Jackiem Paździorem i Karolem Rębą. Lublinianka zdołała na szczęście uratować honor, wykorzystując kontrę w doliczonym czasie gry – asystował Oleg Rovbel, a wykończył ją Bartłomiej Jezior.

Sędzia Karol Iwanowicz nie pozwolił żółto-biało-niebieskim wznowić gry i zakończył spotkanie. Spotkanie, które Motor wygrał zasłużenie, będąc drużyną lepszą pod każdym aspektem piłkarskiego rzemiosła. Podopieczni Marcina Sasala wykazali się wyszkoleniem technicznym, wydolnością, siłą fizyczną, a także doświadczeniem na dużo wyższym poziomie. Lubliniance pozostaje zatem arcytrudna walka o utrzymanie i sobotni mecz z Chełmianką.

Motor Lublin – Lublinianka 4:1 (3:0)
Stachyra 14, Tymosiak 20, Jurisa 28, Paluch 79 – Jezior 90+1.

Motor: Zając – Kowalczyk (46 Chyła), Tadrowski (88 Socha), Gieraga, Szysz (46 Słotwiński) – Stachyra , Cholerzyński (59 Majkowski), Kaczmarek (73 Martynek), Jurisa (69 Myśliwiecki) – Oziemczuk (46 Paluch).
Pozostali rezerwowi: brak.
Trener: Marcin Sasal.

Lublinianka: Krupa – Dzyr (62 Jezior), Kosiarczyk (79 Rovbel), Ptaszyński, Paździor – Skoczylas (65 Ręba), Bednara (62 Kamola), Gutek (57 Prus), Sobiech, Stefański – Milcz (53 Kośka).
Pozostali rezerwowi: Toruń.
Trener: Grzegorz Białek.

Żółta kartka: Tadrowski (M).

Sędziował: Karol Iwanowicz (Lublin).


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170