...Jakub Wierzchowski jest wychowankiem Lublinianki?

Skupiamy się na lidze

Sobotnia wizyta na malowniczo położonym obiekcie w Piotrowicach zakończyła się dla Lublinianki porażką 1:2 i odpadnięciem z Pucharu Polski LZPN już na pierwszym możliwym etapie. Sen o Lidze Europy 2019/20 nie potrwał długo, a pobudka z ręką w nocniku to nigdy nie jest przyjemna sprawa. Inauguracyjny falstart trzeba będzie zamazać dobrym wejściem w sezon ligowy, a pierwsza próba już za tydzień – tam gdzie chrząszcz brzmi w trzcinie, a zatem w Szczebrzeszynie.

W zeszłym sezonie drużyny Lublinianki i POM-u zaciekle rywalizowały o utrzymanie w IV lidze. Naszej ekipie ta sztuka się udała, piotrowickiej Iskrze już nie. Dziś jednak poziom widowiska wskazywał, że obie ekipy grają od dawna maksymalnie w „okręgówce”. Lublinianka od początku wprawdzie starała się grać piłką i długo wymieniać podania, ale wychodziło to tylko wszerz boiska. Próby grania do przodu paliły raz za razem na panewce. Już pierwsza okazja gospodarzy zakończyła się zaś bramką Marcina Zająca, który miał trochę miejsca na oddanie strzału i trafił bardzo dokładnie.

Lublinianka odpowiedziała kilkoma niezłymi okazjami – na przeszkodzie stanęła jednak nieskuteczność (m.in. Pawła Bielaka i Norberta Piosia), a także choćby poprzeczka. Do przerwy lublinianie przegrywali 0:1.

Na drugą połowę trener Grzegorz Białek posłał do boju trzech nowych zawodników, zmieniając przy tym ustawienie drużyny na 4-4-2. Gra dwójką napastników okazała się strzałem w dziesiątkę, bo już w 47. minucie po zgraniu piłki przez Bielaka, swoją okazję wykorzystał jeden z wprowadzonych na boisko, Jarosław Milcz. Zachował on stoicki spokój, ładnie lobując Radosława Tracza. Wydawało się, że zielono-biało-czerwoni nabiorą wiatru w żagle, a przerzedzenie mocno zagęszczonego w pierwszej połowie środkowego sektora będzie korzystną zmianą. Niestety, na bramce Milcza się skończyło…

Wprawdzie wciąż to Lublinianka miała optyczną przewagę, ale znów nie było z niej zbyt wiele pożytku. W 68. minucie POM ponownie wyszedł na prowadzenie. Tym razem bramkę przyniósł stały fragment gry. Dośrodkowanie z rzutu wolnego zostało przedłużone głową, a na piątym metrze w zamieszaniu najsprytniejszy okazał się Piotr Korba. Po chwili utonął on w objęciach swoich partnerów z zespołu.

Lublinianka już do końca meczu „przesiadywała” na połowie rywali, ale niestety bardziej przypominało to siedzenie u cioci na imieninach, niż rzeczywiste gonienie wyniku. Jednostajne tempo, brak pomysłu i niedokładność – to biło po oczach. Dobrych okazji nie wykorzystali Dawid Skoczylas i Milcz, a w samej końcówce Tracz  nie był już wystawiany na żadne próby. Gra się zaostrzyła, stała bardzo szarpana, co było wodą na młyn miejscowych.

Odnotować należy, że naszym zdaniem dwie żółte kartki w tym meczu obejrzał Jarosław Milcz, ale sędzia nie wlepił mu czerwonej. Czy rzeczywiście arbiter popełnił tak fatalną pomyłkę czy jedynie niezbyt dokładnie selekcjonował zawodników podczas konfrontacji zbiorowej, wprowadzając w błąd widzów? Trudno jednoznacznie stwierdzić. Dla losów spotkania nie miało to żadnego znaczenia, bo działo się to już w doliczonym czasie gry.

Tytułem podsumowania pierwszego meczu Lublinianki w sezonie 2017/18 należy wyrazić nadzieję, że w lidze będzie lepiej. Nie chcemy napisać, że gorzej już być nie może, ale niewątpliwie jakości, którą „Duma Lublina” pokazywała w niektórych sparingach, dziś nie było praktycznie wcale.

POM Iskra Piotrowice – Lublinianka 2:1 (1:0)
Zając 12, Korba 68 – Milcz 47

POM: Tracz – Maciej Ostrowski, Piwnicki, Michał Ostrowski, Jurko (90+4 Marcin Ostrowski), Gil (90+2 Wójcik), Zając (77 Chrześcijan), Sobkowicz (54 J. Stępień), Korba, Bartoszcze, Kaczmarczyk.
Pozostali rezerwowi: Toruń, Kalita.
Trener: Paweł Kamiński.

Lublinianka: Mucha (46 Krupa) – Dzyr, Ptaszyński (77 Jęczeń), Kosiarczyk, R. Stępień (58 Giza) – Skoczylas, Kamola (46 Milcz), Kuzioła, Bogusz, Pioś (46 Baran) – Bielak.
Pozostali rezerwowi: Kośka.
Trener: Grzegorz Białek.

Żółte kartki: Piwnicki, Michał Ostrowski, Chrześcijan, Bartoszcze, Tracz, ? – Skoczylas, Milcz (dwie?), Bogusz.
Sędziował: Sylwester Wuczko.


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170