...Jakub Wierzchowski jest wychowankiem Lublinianki?

W Szczebrzeszynie Lublinianka z nieskuteczności słynie

Seria wyjazdowych remisów na ligową inaugurację ciągnęła się za Lublinianką przez ostatnie trzy lata. Zielono-biało-czerwoni, rozpoczynając kampanię w delegacji, gubili dwa punkty kolejno w Przeworsku, Wólce Pełkińskiej i Końskowoli. Biorąc pod uwagę klasę rywala wydawało się, że tym razem lublinianie nawiążą do startu sezonu 2013/2014, gdy wygrali w Sanoku 2:0. Nic bardziej mylnego – ze Szczebrzeszyna udało się przywieźć tylko jedno oczko.

Wynik jest tym bardziej przykry dla sympatyków zespołu z Koziego Grodu, iż spotkanie ułożyło się wręcz idealnie po myśli Jakuba Kosiarczyka i spółki. Lublinianka już po pierwszym kwadransie powinna wybić miejscowym możliwości nawiązania walki, ale ostrzał bramki Krzysztofa Hadło przyniósł tylko jedno trafienie. Debiutancką bramkę w zielono-biało-czerwonym trykocie zdobył Paweł Bielak, który wedle awizowanego składu miał rozpocząć spotkanie na ławce rezerwowych. Do końca pierwszej połowy przyjezdni prowadzili grę, lecz wynik meczu nie uległ zmianie.

Po przerwie podopieczni Jarosława Czarnieckiego poczuli swoją szansę w nieskuteczności lublinian i odważniej atakowali bramkę przyjezdnych. W 62 minucie strzał Kamila Pliżgi z rzutu wolnego Krystian Krupa odbił wprost pod nogi Kacpra Tomaszewskiego, który skorzystał z prezentu golkipera Lublinianki i wyrównał stan meczu. Zespół Grzegorza Białka miał jeszcze niemal pół godziny na przechylenie szali na swoją stronę, lecz podobnie jak w pierwszej połowie niemiłosiernie pudłował. W doliczonym czasie gry piłkę meczową miał Jarosław Milcz, ale on także nie zdołał pokonać bardzo dobrze dysponowanego Hadło.

Sezon 2017/2018 jeszcze na dobre się nie rozpoczął, a kibice z Wieniawy już zaczynają niepokoić się o swoich ulubieńców. Pucharowa porażka w Piotrowicach oraz remis w Szczebrzeszynie chluby nie przynoszą, ale wciąż można zastosować przysłowie o pierwszych śliwkach robaczywkach. W najbliższy wtorek skala trudności szybuje jednak wysoko w górę, ponieważ na Wieniawie zamelduje się jeden z ligowych mocarzy w postaci Tomasovii Tomaszów Lubelski.

Roztocze Szczebrzeszyn – Lublinianka 1:1 (0:1)
Tomaszewski 62 – Bielak 11

Roztocze: Hadło – Wróbel (55 Pliżga), Wajdyk (80 Ł.Kornas), B.Mazur, Zwolak, Fediuk (75 Wyrostkiewicz), Klimkiewicz, Tomaszewski, W.Mazur (80 K.Kornas), Malec, Gałka (75 Krawiec).
Trener: Jarosław Czarniecki.

Lublinianka: Krupa – Dzyr, Kosiarczyk, Ptaszyński (89 Myszka), Stępień – Skoczylas, Kamola (75 Pioś), Bogusz, Kośka (70 Kuzioła), Milcz – Bielak (46 Baran).
Trener: Grzegorz Białek.

Żółte kartki: Zwolak, B.Mazur, Klimkiewicz (R) – Stępień, Kamola, Ptaszyński (L).

Sędziował: Paweł Sitkowski (Biała Podlaska).


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170