LubliniankaNET - Forum Kibiców
Forum kibiców Lublinianki

Lublinianka - Lublinianka - Stal Kraśnik

Makary - 2012-10-24, 13:33
Temat postu: Lublinianka - Stal Kraśnik
W najbliższą sobotę 24 października o godzinie 14 jest ostatnia okazja by zobaczyć w tym roku domowy mecz Lublinianki, w którym to będziemy podejmować zespół Stali Kraśnik. W ubiegły weekend minimalnie ulegliśmy liderowi z Tomaszowa Lubelskiego, teraz przyjdzie nam zagrać z outsiderem z Kraśnika. Także ze skrajności - w skrajność.

Trapiona problemami finansowymi i organizacyjnymi Stal gra w tej rundzie fatalnie mając na swoim koncie po 13 kolejkach jedno zwycięstwo i dwanaście (z reguły wysokich) porażek. Na wyjeździe spisują się wyjątkowo słabo, skąd jak dotąd zawsze wracali z tarczą, tracąc przy tym średnio 5 bramek na mecz. Nam w spotkaniach u siebie idzie przyzwoicie z bilansem 4 zwycięstw i 3 porażek.

Jeżeli kraśniczanie wywiozą z Lublina choćby punkt będzie to niespodzianka, ale na wygraną z pewnością będzie trzeba zapracować ciężej niż wskazuje niski kurs bukmacherski (1.17), tym bardziej że z powodu kartek i kontuzji nie przystąpimy do tej potyczki w optymalnym składzie.

Makary - 2012-10-25, 09:14

Nasz ostatni oficjalny mecz ze Stalą Kraśnik odbył się całkiem niedawno, bo 5 miesięcy temu i miał dla nas bardzo nieciekawy przebieg. W ramach rozgrywek okręgowego Pucharu Polski ulegliśmy im na Wieniawie aż 2 do 8. Teraz jest dobra okazja aby odegrać się za ten blamaż.



Dla równowagi wspomnę jeszcze o ostatniej domowej ligowej potyczce ze Stalą w ramach IV ligi (2010 rok), kiedy to u siebie pokonaliśmy przyszłego III-ligowca 1:0.



W obu drużynach od czasu wyżej wspomnianych spotkań zaszły duże zmiany. I mimo iż wynik jest sprawą otwartą, kibice Lublinianki nie wyobrażają sobie innego scenariusza niż zwycięstwo, które poprawi nam jesienne nastroje po meczu w Tomaszowie ;)

Makary - 2012-10-25, 16:25

Cytat:
Poukładam zespół nieco inaczej – mówi Dariusz Matysiak, tymczasowy trener III-ligowej Stali Kraśnik

Dlaczego zdecydował się pan poprowadzić seniorski zespół Stali? Drużyna jest czerwoną latarnią III ligi, a do końca rundy jesiennej zostało tylko dwa mecze.

Sytuacja zespołu jest rzeczywiście nie tylko bardzo trudna, ale wręcz dramatyczna. Poprosił mnie o to prezes Łach, bo zrezygnowano z usług trenera Wierzbickiego. To była sytuacja awaryjna jeśli tak mogę się wyrazić. Ja mam licencję trenerską na prowadzenie zespołów na tym poziomie rozgrywkowym, pracuję w tym klubie, wypadało więc pomóc. Od razu chciałem zaznaczyć, że umówiliśmy się, że pierwszym zespołem zajmuję się tylko do końca tej rundy. W Kraśniku i okolicach są trenerzy którzy mają stosowne uprawnienia i klub w trakcie przerwy zimowej będzie miał czas żeby znaleźć odpowiedniego szkoleniowca.

A może jednak warto byłoby sprawdzić się w roli trenera III-ligowej Stali w nieco dłuższej perspektywie czasu?

To nie dla mnie. Spełniam się w roli trenera grup młodzieżowych. Lubię uczyć gry w piłkę, bardzo cieszę się gdy widzę progresję umiejętności młodych zawodników. Z drużynami seniorskimi praca jest zupełnie inna.

Jak wrażenia po pierwszych treningach z pierwszym zespołem?

Niestety nie jest mi dane pracować ze wszystkimi, bo wielu zawodników jest kontuzjowanych. Nie obarczałbym jednak winą za to trenera Wierzbickiego. Po prostu część zawodników nie jest przygotowana na grę w III lidze. Kontuzje nie wynikają ze zbyt dużych obciążeń treningowych, a z tego, że wychodząc na plac gry piłkarze chcą dać z siebie jak najwięcej, a organizm jest do tego nieprzygotowany. Jak ktoś jest niewybiegany to o naciągnięcia, naderwania czy skręcenia nie trudno. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Trzeba w zimie potrenować bardzo mocno, regularnie i powinno być lepiej.

A coś w tych dwóch meczach które zostały jeszcze jesienią da się z tej drużyny wykrzesać?

Oczywiście to że zmienia się trener nie oznacza, że nagłej metamorfozy dozna też drużyna. Na pewno będę chciał zespół poukładać nieco inaczej niż mój poprzednik. Nie powiem że zagramy bardzo mocno defensywnie, ale w dużej mierze właśnie na ten element gry chcę zwrócić szczególną uwagę. Bardzo możliwe są też zmiany w składzie. Nie wiem czy na boisko nie wybiegnie jeden bądź dwóch juniorów, bo jak już wspominałem jest wielu kontuzjowanych zawodników. Ale tego bym się nie obawiał, bo jest kilku młodych chłopców z takimi umiejętnościami, że jak wyjdą na boisko to na pewno nie dadzą wielkiej plamy. W obu spotkaniach, i w sobotę na wyjeździe z Lublinianka i później u siebie z Orlętami Łuków, będziemy chcieli powalczyć o jak najlepsze wyniki.

Dariusz Matysiak jest trenerem drużyn dziecięcych w MUKS Kraśnik oraz zespołu juniorów starszych Stali Kraśnik. W przeszłości był już trenerem pierwszego zespołu Stali. Po koniec sezonu 2009/2010 powierzono mu dokończenie rozgrywek po zwolnieniu trenera Sławomira Adamusa, ale wybronić drużynę przed spadkiem do IV ligi się nie udało.
Paweł Bieleń - krasnik24.pl
http://www.krasnik24.pl/i...j-stali-krasnik

Lubliner - 2012-10-25, 16:58

Obyśmy tylko z tego "poukładania zespołu nieco inaczej" nie mieli kłopotów w sobotę
miki - 2012-10-25, 17:24

Lubliner napisał/a:
Obyśmy tylko z tego "poukładania zespołu nieco inaczej" nie mieli kłopotów w sobotę

Jeżeli zagramy na swoim poziomie bez olewania rywala to nie będzie żadnych problemów ze zwycięstwem.

Lubliner - 2012-10-25, 17:44

Też mam taką nadzieję bo liczę, że przezimujemy z 21 oczkami
Makary - 2012-10-25, 20:14

Zapraszamy na Wieniawę. Będzie grad goli!


Lubliner - 2012-10-25, 20:45

Dlaczego tym razem nie można zapraszać poprzez Facebooka ?
Maniek - 2012-10-25, 21:38

bo nikt nie utworzyl wydarzenia.
Lubliner - 2012-10-26, 20:29

Cholera jutro deszcz ze śniegiem zapowiadają, oby tylko mecz się odbył
Makary - 2012-10-26, 20:55

Kto pamięta mecz ze Stalą x lat temu rozgrywany w śniegu i strasznym zimnie? Niestety wynik nie był wtedy korzystny ale zabawa na trybunach była przednia. Jutro powtórka z rozrywki, z tą różnicą że dopiszemy sobie 3 punkty ;)
Maniek - 2012-10-26, 21:03

ja pamiętam, 0-1 anatolij ławryszyn, 2006 rok.
Wujo - 2012-10-26, 23:06

Makary napisał/a:
Kto pamięta mecz ze Stalą x lat temu rozgrywany w śniegu i strasznym zimnie? Niestety wynik nie był wtedy korzystny ale zabawa na trybunach była przednia. Jutro powtórka z rozrywki, z tą różnicą że dopiszemy sobie 3 punkty ;)
to wtedy gdy mecz opzniony został o 20 minut i pojawiło sie nasze 1 zdjecie w gazecie?
Makary - 2012-10-27, 06:10

Tak.
pracownik66 - 2012-10-27, 15:13

1-0 Bramka dla nas w końcowych minutach meczu :spoko:
miki - 2012-10-27, 15:39

Bardzo słaby mecz. Ja rozumiem, że trudne boisko, osłabienia, ale nie można tak grać. Stępień i Majewski dramatycznie słabo. Na plus chyba tylko Ligienza (bardzo ładna bramka) i Gąsior, który wprowadził trochę ożywienia po wejściu na boisko.
Makary - 2012-10-27, 17:16

Słaby mecz, to był ze Stalą Sanok. Główne składniki dobrego meczu:

- emocje
- dramaturgia
- zaangażowanie KSL
- ładne bramki
- zwycięstwo KSL

Większość z tych czynników dzisiaj się pojawiło. Wiadomo, że rywal był słaby i można było wymagać więcej ale niesamowicie kapryśna aura zrobiła swoje. Wydaje mi się, że gdyby stan boiska był normalny, to wygralibyśmy wyżej i sklecilibyśmy więcej składnych akcji. Zobacz, że dzisiaj było trochę niespodzianek w lidzie i niewątpliwie pogoda była ważną zmienną w tym całym zamieszaniu. Także ja chcę pochwalić drużynę i poproszę o nie mniejszą ambicję w ostatnim meczu w Chełmie.

Tylko Panowie, łapiecie trochę za dużo niepotrzebnych żółtych kartek.

Maniek - 2012-10-27, 17:24

w 100% zgadzam się z Mikim, gry nie było wcale, poziom przesłaby, a i z ta dramaturgia bym nie przesadzał, bo Marcin Zapał nudził się setnie w bramce i pytanie brzmiało - na poczatku "kiedy strzelimy", a potem "czy w ogole strzelimy".
Lubliner - 2012-10-27, 17:27

Słaby styl to jedno i trzeba coś z tym zrobić w przerwie zimowej, ale w tej chwili najważniejsze jest, żeby uciułać jak największą liczbę punktów
Makary - 2012-10-27, 17:29

Nie sztuką jest wygrywać gdy drużynie idzie. Dramaturgii chyba każdy może się doszukać, szkoda że głównie z udziałem sędziego. Ale dla mnie liczy się zwycięstwo i to że widać, że drużynie na nim zależy. Dla mnie to jest ważniejsze niż koronkowe akcje zakończone remisem czy porażką i niedyspozycja dwóch-trzech graczy.

Dziennik Wschodni napisał/a:
W starciu z ostatnią w tabeli Stalą Kraśnik długo męczyła się Lublinianka-Wieniawa. - Brak kilku podstawowych zawodników nie będzie problemem. Boję się o podejście do tego meczu - mówił na łamach Dziennika Wschodniego trener zespołu z Lublina Marek Sadowski.

Trochę racji miał, ale ekipie z Kraśnika mocno sprzyjała też aura, bo po opadach deszczy i śniegu boisko na stadionie przy ul. Leszczyńskiego było w kiepskim stanie.

A na takiej murawie znacznie łatwiej się bronić. Podopieczni Dariusza Matysiaka, który kilka dni temu zastąpił Krzysztofa Wierzbickiego byli blisko sprawienia niespodzianki, ale w 84 minucie stracili gola po strzale Adriana Ligienzy.

Makary - 2012-10-27, 17:31

Kurier Lubelski napisał/a:
Straszne męczarnie z ostatnim zespołem w tabeli przeżywała Lublinianka. - Tak było. Piłkarze Stali Kraśnik przyjechali się bronić, a było im o tyle łatwiej, że nasze boisko po opadach deszczu ze śniegiem było w fatalnym stanie - mówi Marek Sadowski, trener Lublinianki. - Najważniejsze jest jednak kolejne zwycięstwo - dodaje Sadowski.

Jedynego gola spotkania zdobył w 84 min Adrian Ligienza. Wcześniej gospodarze byli bliscy strzelenia dwóch goli, ale gości ratowała przed stratą gola... kałuża. - Mieliśmy kilka sytuacji do podwyższenia wyniku, lecz może z wyjątkiem tych dwóch, nie były to stuprocentowe okazje. Długo kruszyliśmy mur Stali, aż w końcu się udało - zdradza Sadowski.

Maniek - 2012-10-27, 17:35

trudno żeby nie było zaangażowania skoro na boisku leży kasa (premie meczowe). a tu nie chodzi nawet o styl tylko o jakikolwiek poziom gry. przecież gdyby nie Ligienza to zremisowalibyśmy ten mecz i co wówczas?
Makary - 2012-10-27, 17:43

Za remis też jest premia i to nawet teoretycznie bardziej opłacalna, bo tylko 2x mniejsza mimo trzykrotnie mniejszej ilości punktów. Poza tym jednak były mecze w których widziałem dużo mniej zaangażowania, a kasa leżała taka sama. Ligienza przyznaję był dzisiaj najlepszy na boisku, ale jest częścią drużyny więc nie wiem dlaczego gdybać co by się działo bez niego?

Chociaż sam liczyłem na jakieś 3-4:0 i gładką grę, to na pewno akurat za mecz w takich okolicznościach zawodnicy zasłużyli na coś więcej niż głównie krytykę.

Maniek - 2012-10-27, 17:50

hmmm, no z tego co napisałeś wynikać by mogło, że piłkarze bez zaangażowania są w stanie zarobić łatwą kasę za remis i trzeba im bić brawo za to, że walczą o zwycięstwo, bo to tylko dwa razy większe pieniądze. trochę to absurd.

ligienza jest częścią drużyny, ale gdy możemy liczyć tylko na strzał z dystansu jednego z zawodników jako metodę na grę to coś jest nie tak.

ja wiem, że warunki były trudne i łatwiej się na takim boisku bronić, ale powtarzam - to już nie pierwszy raz kiedy w naszej grze jest zero kreatywności. z Kraśnikiem wygrać było po prostu trzeba, zrobiliśmy to - nie widzę powodów do zachwytu.

Makary - 2012-10-27, 17:53

Zachwytu nie ma, jest reakcja na przesadzoną krytykę. Ale widocznie z trybun optyka jest inna niż z budki ;)
Makary - 2012-10-27, 18:44

Nie sądzicie, że były dzisiaj przesłanki do odwołania meczu? W moim mniemaniu tak ponieważ stan boiska prawdopodobnie wypaczył rezultat spotkania. W zasadach nie ma zbyt precyzyjnych przepisów w takich sytuacjach. Przykładowo dzisiejsze mecze Wisły Puławy czy Budowlanych Lublin zostały przełożone.
Makary - 2012-10-27, 19:04

Cytat:
Minimalna przegrana w Lublinie
Lublinianka 1:0 Stal Kraśnik
bramka: Ligienza 84’

Stal: Kurzępa - Tchórz, Horodetskyi, Nowicki, Wojtaszek, Shpikula, Leziak, Mietlicki, Rusiecki, Wereski (84’ Drąg), Staszczak.

Mecz był rozgrywany przy opadach śniegu, a potem deszczu. Boisko było grząskie i miejscami stały kałuże. W 2 minucie Lublinianka mogła wyjść na prowadzenie, jednak piłka zatrzymała się w kałuży na samej linii bramkowej Karola Kurzępy, bramkarza kraśnickiej Stali, ale uratował sytuację Arkadiusz Staszczak, wybijając ją. Do przerwy goście utrzymali wynik bezbramkowy. W drugiej połowie zawodnicy Stali Kraśnik grając z wielką ambicją utrzymywali wynik remisowy i dopiero w 80 minucie spotkania sędzia wskazał na rzut karny dla Lublinianki, po chwili zmienił decyzję na rzut wolny z przed pola karnego. Ligienza posłał piłkę po długim słupku i dał prowadzenie lubelskiemu zespołowi 1:0 i takim wynikiem zakończyło się to spotkanie. Chociaż ostatnie kilka minut meczu gospodarze grali w „dziesiątkę” po czerwonej kartce dla jednego z ich piłkarzy. Stal zagrała jedno z lepszych spotkań w tej rundzie, grając ambitnie i nieustępliwie. Należy odnotować debiut Patryka Nowickiego, juniora starszego, który rozegrał całe spotkanie na pozycji środkowego obrońcy u boku Vitalija Horodetskyego i spisał się bardzo dobrze. Szkoda tej straconej bramki, z przebiegu gry bardziej sprawiedliwy byłby remis. Ostatni mecz Stal rozegra w Kraśniku 4 listopada w niedzielę o godzinie 11:00, a jej rywalem będzie zespół łukowskich Orlat.

http://www.stal.krasnik.info/index.php?id=1834

Z tym "sprawiedliwym" remisem to trochę ich poniosło. Ale niech im będzie na zdrowie i niech zdobędą jeszcze jakieś punkty w tym sezonie.

Makary - 2012-10-27, 23:26

Cytat:
Dariusz Matysiak nowym trenerem Stali Kraśnik

Dariusz Matysiak został trenerem Stali Kraśnik. Nowy szkoleniowiec zadebiutował w dzisiejszym spotkaniu z Lublinianką Wieniawa.

Stal Kraśnik poprowadził w dzisiejszym spotkaniu w Lublinie nowy szkoleniowiec. Miejsce Krzysztofa Wierzbickiego zajął Dariusz Matysiak.

Stal była bliska zdobycie punktu, a my poprosiliśmy nowego trenera o komentarz. - Patrząc przez pryzmat wcześniejszych wyników Stali ten dzisiejszy wydaje się być dobrym, choć oczywiście to wciąż nie jest wygrana czy choćby remis - podsumował Krzysztof Wierzbicki.

- Dziś troszeczkę inaczej zmotywowałem zespół, zagraliśmy agresywnie i pewnie w obronie. Bardzo dobrze zagrał Kurzępa i Horodeckij, który naprzeciw defensorów z Lublina zagrał wręcz po profesorsku. Dobrze radzili sobie z przodu Wereski i Rusiecki. Dzisiejsza postawa drużyny jest również oczywiście wynikiem pracy trenera Krzysztofa Wierzbickiego - dodał.

- Wprowadziłem dziś do gry dwóch juniorów z czego też jestem zadowolony. W pozostałych meczach rundy będe się starał wprowadzać kolejnych wychowanków, także w Pucharze Polski - kontynuował.

- Lublinianka oczywiście prowadziła grę, lecz my skutecznie jej przeszkadzaliśmy. Można powiedzieć że pomagała nam też aura, ponieważ po jednej z akcji gospodarzy piłka zmierzająca do bramki stanęła... w kałuży. My nie mieliśmy może stuprocentowych sytuacji, ale oddaliśmy kilka kąśliwych strzałów na bramkę.

Dariusz Matysiak ocenił także sytuację po której padł gol dla gospodarzy. - Arbiter podyktował rzut karny, który po konsultacji z liniowym "wyciągnął" przed linię pola karnego. Trwało to chwilę, przez co w nasze szeregi wdało się pewne rozluźnienie i być może m.in. przez to niestety straciliśmy bramkę - powiedział trener.

Szkoleniowiec wierzy w swój zespół i z optymizmem patrzy przyszłość. - We wtorek udajemy się wraz prezesem Stali do burmistrza. Chcemy porozmawiać na temat kraśnickiej piłki, nie tylko Stali lecz także MUKS-u, którego młodzi zawodnicy mogą zasilić Stal. Jesteśmy dobrej myśli - zakończył.

Trener Dariusz Matysiak zajmował się ostatnio szkoleniem młodzieży w kraśnickiej Stali. W sezonie 2009/2010 pracował już z pierwszym zespołem po tym, jak z klubu odszedł Sławomir Adamus.

Podkarpacielive
http://www.podkarpacieliv...li_krasnik.html

Maniek - 2012-10-28, 01:49

no wlasnie dosc niejasne sa te przepisy z odwolaniem meczu. ja jadac na stadion myslalem ze pewnie sedzia odwola, ale w sumie murawa sie trzymala calkiem przyzwoicie i mysle, ze sedzia bez trudu sie wybroni, zwazywszy ze dzis w Belchatowie grali sobie na sniegu.
kac - 2012-10-28, 07:18

Maniek napisał/a:
ze dzis w Belchatowie grali sobie na sniegu.


nie porównuj podgrzewanej murawy z ekstraklasy do naszej :) Dziwię się że sędzia nie odwołał meczu. Zakładam że z boiska po wczorajszym i dzisiejszym meczu drugiej drużyny nic nie zostanie. Nawet Wisła z Puław przełożyła mecz oraz Budowlani Lublin.

Makary - 2012-10-28, 07:48

Cytat:
Bramka stracona w końcówce meczu. Lublinianka – Stal Kraśnik 1:0

Na trudnym terenie, zarówno ze względu na pogodę i stan boiska jak i na rywala, przyszło grać dzisiaj Stali Kraśnik. Na stadionie przy ul. Stanisława Leszczyńskiego w Lublinie kraśniczanie zmierzyli się z Lublinianką. To gospodarze byli faworytem tego meczu, do tej pory mieli na swoim koncie 5 zwycięstw i 8 porażek. Nasz zespół (1 wygrana i 12 porażek) bardzo długo utrzymywał jednak czyste konto i niewiele zabrakło, by ze stolicy naszego regionu udało się wywieźć jeden punkt.

Był to pierwszy mecz seniorów Stali w tym sezonie z Dariuszem Matysiakiem jako trenerem na ławce. Przypomnijmy, że na początku tego tygodnia działacze rozstali się z dotychczasowym szkoleniowcem Krzysztofem Wierzbickim. Stal na boisko wyszła w składzie: Karol Kurzępa - Arkadiusz Staszczak, Patryk Nowicki, Witalij Horodeckij, Tomasz Tchórz, Łukasz Mietlicki, Marcin Wojta

Kraśniczanie, tak jak zapowiadał w wywiadzie opublikowanym na naszym portalu trener Matysiak, skupić mieli się dzisiaj przede wszystkim na tym, by uszczelnić szyki defensywne. To przez zdecydowaną częśc meczu się udawało. Nasz golkiper Karol Kurzepa do własnej bramki po piłkę siegnąć musiał dopiero w końcówce spotkania. Pokonał go Adrian Ligenza.

Lublinianka - Stal Kraśnik 1:0

Paweł Bieleń - krasnik24.pl
http://www.krasnik24.pl/i...stal-krasnik-10

miki - 2012-10-28, 09:17

Cytat:

Zachwytu nie ma, jest reakcja na przesadzoną krytykę. Ale widocznie z trybun optyka jest inna niż z budki ;)

Dla mnie takie teksty są żenujące. Napisaliśmy z Mańkiem, że zagraliśmy bardzo słabo, co nie jest opinią, ale faktem. Zapytaj się każdego innego ogarniętego obserwatora tego "widowiska". Boisko zgoda miało swój wpływ dlatego nie atakuje chociażby Skrzata za to nie strzelił na początku gdy piłka stanęła w wodzie. Ale chłopie my przez długi okres gry nie mogliśmy stworzyć jednej składnej akcji! Przecież rywalem nie była jakaś solidna drużyna tylko zespół, który obecnym składem raczej nie załapałby się do górnej połówki w IV Lidze. Nie zamierzam gloryfikować całej drużyny tylko dlatego, że Gąsior zdecydował się na mały rajd, a potem uratowało nas szczęście i świetnie ułożona noga Ligienzy.

Makary - 2012-10-28, 10:10

Ale czego oczekujesz? Że jak napiszesz, że mecz był słaby według swoich "budkowych" kryteriów i każdy będzie przytakiwał? Nie masz monopolu na prawdę. Dla mnie mecz nie był słaby, wręcz jeden z ciekawszych.

Co innego jakbyś tylko napisał "słaby mecz w wykonaniu tej i tej osoby". Ale mecz to nie tylko "składne akcje", ale także szereg innych ważnych czynników.

Cytat:
my przez długi okres gry nie mogliśmy stworzyć jednej składnej akcji!

Tomasovia jest liderem tabeli, a w meczu z nami przez jeszcze dłuższy czas też nie potrafiła sklecić składnej akcji mimo, że jesteśmy ligowym średniakiem. I czego to dowodzi? Poza tym wczoraj od mniej więcej 60 do ok. 85 minuty, co około 80 sekund kotłowało się pod bramką Stali.

Twoje "fakty" to właśnie tylko opinie. Za fakt można uznać jedynie, że mamy kolejne 3 punkty i ewentualnie liczbę rogów, kartek, fauli oraz że mieliśmy około 6 sytuacji bramkowych, podczas gdy Stal Kraśnik nie stworzyła żadnego realnego zagrożenia.

Cytat:
potem uratowało nas szczęście

Często powołujesz się na to tajemnicze szczęście i mimo że przesadzasz, to pamiętaj że szczęście sprzyja lepszym :)

Plan został wykonany i tyle. Tylko i aż tyle.

Lubliner - 2012-10-28, 10:26

Odnośnie szczęścia, to w utworze " Książe" Nicolo Machiavelli pisał: " Ze szczęściem jest jak z kobietą, która trzeba bić i dręczyć by ją posiąść".
Maniek - 2012-10-28, 11:46

Makary napisał/a:
Tomasovia jest liderem tabeli, a w meczu z nami przez jeszcze dłuższy czas też nie potrafiła sklecić składnej akcji
tu to przesadziłeś trochę, podkoloryzowałeś.
Makary - 2012-10-28, 12:02

No niech będzie, że koloryzuję. Moją pasją jest malowanie świata na zielono-biało-czerwono :)

Kolejna relacja z sieci:

Cytat:
Tylko sześciu minut zabrakło piłkarzom Stali, aby przywieźć pierwszy w tym sezonie punkt z meczu wyjazdowego.

Tym razem stalowcy pojechali do Lublinianki. Beniaminek z Lublina też nie należy do ligowych potentatów, ale zajmuje obecnie bezpieczne, 10. miejsce w tabeli. Spotkanie rozgrywane było w ekstremalnie trudnych warunkach. Padał śnieg z deszczem, a piłka często niespodziewanie stawała w miejscu. Tak było choćby w 2. min spotkania, gdy futbolówka miała już przekroczyć linię bramkową Stali, ale… zatrzymała się w kałuży. Kraśniczanom do 84. min udawało się przetrwać bez straty gola. Wtedy jednak gospodarze udanie egzekwowali rzut wolny, który dał im trzy punkty. Stal przegrała w tym sezonie po raz trzynasty.

Stalowcy zagrali w Lublinie pod wodzą nowego trenera Dariusza Matysiaka, który zastąpił Krzysztofa Wierzbickiego, zdymisjonowanego po ubiegłotygodniowej porażce z Karpatami Krosno. To jednak tylko tymczasowa zmiana na ławce Stali. Matysiak poprowadzi jeszcze zespół w spotkaniu zamykającym rundę jesienną z Orlętami Łuków, potem zarząd klubu ma wskazać nowego szkoleniowca. Mecz zostanie rozegrany w niedzielę 4 listopada o godzinie 11.00 na stadionie MOSiR w Kraśniku.

Lublinianka – Stal Kraśnik 1:0 (0:0)

Stal: Kurzępa - Tchórz, Horodecki, Nowicki, Wojtaszek, Szpikula, Leziak, Mietlicki, Rusiecki, Wereski (84 Drąg), Staszczak

Paweł Szymański - Oficjalny Serwis Miasta Kraśnik
http://www.krasnik.pl/ind...t01returnid=167


PS
A jak powiem, że na meczach Ekstraklasy czy reprezentacji PZPN zdarza się przez pół godziny nie zaobserwować składnych akcji, to będzie gruba przesada?

Maniek - 2012-10-28, 12:23

jak na tle Stali Kraśnik sie nie robi skladnych akcji to jest po prostu bardzo zle i mysle, ze porownania do Ekstraklasy nie maja sensu, bo tam nikt nie gra przeciwko druzynie z lapanki.
Makary - 2012-10-28, 13:38

Maniek napisał/a:
mysle, ze porownania do Ekstraklasy nie maja sensu, bo tam nikt nie gra przeciwko druzynie z lapanki
A ja myślę, że zwycięzców się nie sądzi, tym bardziej, że w takich warunkach atmosferycznych nie ma co wymagać koronkowych akcji.

Tak więc rozliczajcie sobie ze składnych akcji, a ja będę rozliczał głównie z punktów i ambicji.

Makary - 2012-10-28, 21:56

Cytat:
Wolny lepszy niż karny

Fatalna pogoda i równie kiepski stan murawy na boisku przy ul. Leszczyńskiego spowodował, że Lublinianka-Wieniawa miała olbrzymie kłopoty z pokonaniem Stali Kraśnik

Ostatecznie gospodarzą udało się wygrać 1:0 po bramce w samej końcówce spotkania. Wcześniej jednak gracze Marka Sadowskiego mieli olbrzymiego pecha. Już po kilku minutach powinni prowadzić 1:0.

Łukasz Gromba minął bramkarza rywali i kopnął piłkę w kierunki pustej bramki. Niespodziewanie ta zatrzymała się jednak na linii w… kałuży. Do futbolówki pierwszy dopadł Arkadiusz Staszczak i zażegnał niebezpieczeństwo pod swoją bramką. Piłkarze trenera Sadowskiego w kolejnych minutach nie mogli zagrozić bramce rywali.

Po przerwie także bardzo długo zanosiło się na olbrzymią niespodziankę. W końcu kraśniczanie do tej pory przegrali aż 12 z 13 meczów i wiele razy popełniali fatalne błędy w obronie.

Tym razem radzili sobie w defensywie całkiem nieźle. Oczywiście pomogła im też aura. Kolejny raz gorąco w szesnastce „niebiesko-żółtych” zrobiło się w 80 min, kiedy Adrian Ligienza do spółki z Grombą próbowali pokonać Karola Kurzępę, ale ten jakimś cudem wyszedł z opresji obronną ręką.

Kilka chwil później na indywidualną akcję zdecydował się młody wychowanej Lublinianki Przemysław Gąsior, który został przewrócony przez rywala. Sędzia najpierw wskazał na „wapno”, ale po konsultacji ze swoim asystentem zmienił decyzję na rzut wolny.

I chyba zrobił tym przysługę miejscowym. W końcu w tym sezonie gracze z Lublina zmarnowali już dwie jedenastki. A ze stałego fragmentu gry do siatki przymierzył Ligienza, zresztą nie pierwszy raz w bieżących rozgrywkach. W efekcie Lublinianka zdobyła upragniony komplet punktów.

Lublinianka Lublin – Stal Kraśnik 1:0 (0:0)
Bramka: Ligienza (84).
Lublinianka: Zapał – Boniaszczuk, Mazurek, Krupski, K. Ręba, Piechuta (60 Majewski), Stępień, Ligienza, Witkowski (65 Gąsior), Ozimek (46 Gołociński), Gromba.
Stal: Kurzępa – Staszczak, Nowicki, Horodecki, Wojtaszek, Tchórz, Leziak, Mietlicki, Rusiecki, Szpikula, Wereski (87 Drąg)
Żółte kartki: Krupski, Stępień, Majewski – Kurzępa, Tchórz, Mietlicki, Wojtaszek.
Czerwona kartka: Majewski (Lublinianka, 87 min, za drugą żółtą)
Sędziował: Piotr Burak (Zamość) Widzów: 50.

Łukasz Gładysiewicz - Dziennik Wschodni
http://www.dziennikwschod...LKA03/121029536

Makary - 2012-10-29, 18:21

Tako rzecze strona oficjalna :
Cytat:
III-liga - I zespół - mecz domowy z FKS STAL Kraśnik - wynik 1-0 (0-0) - bramka: Adrian Ligienza /84' rzut wolny/

W fatalnych warunkach pogodowych przyszło walczyć naszej drużynie z outsiderem rozgrywek - krasnicką Stalą. Ponieważ boisko przed meczem wyglądało przyzwoicie, sędzia zawodów zdecydował, że mecz się odbędzie. Niestety z każdą minutą stan murawy się pogarszał, co bardzo utrudniało naszym zawodnikom konstruowanie składnych akcji, a gościom - ułatwiało grę obronną. Padający ciągle, bardzo zimny zacinający deszcz, dodatkowo utrudniał obu drużynom grę. Nasi zawodnicy już na początku meczu powinni objąć prowadzenie, ale... piłka po strzale Łukasza Gromby do opuszczonej przez bramkarza gości bramki,... ugrzęzła w kałuży na linii bramkowej. Drużyna gości która skupiła się na obronie wlasnej bramki oraz utrudnianiu gry naszemu zespołowi "wiozła" korzystny dla siebie wynik aż do 84 minuty. Wtedy to, po faulu na bardzo aktywnym Przemku Gąsiorze, pięknym technicznym strzałem gola na wagę trzech bezcennych punktów zdobył niezawodny Adrian Ligienza. Bordzo obawialiśmy się tego meczu, głównie ze względu na to, że zespół z Kraśnika prowadził nowy trener, co zawsze wyzwala w drużynie dodatkową motywację. Drużyna gości prezentowała się bardzo słabo i tylko pogoda uniemożliwiła nam wygraną w wyższym stosunku. Pomimo tego, że gra naszej drużyny nie wyglądała składnie, to ogromne podziękowania dla całego zespołu za ambitną postawę w tym meczu i pozostawienie "zdrowia" na boisku. Niestety znowu niektórzy nasi zawodnicy potwierdzili, że kredyt zaufania dany im przez trenera Sadowskiego, nie został przez nich wykorzystany, a ich dni na Wieniawie są policzone. Ogromnie budujące jest to, że młodzi 17-letni zawodnicy, jak: Filip Ozimek czy Przemek Gąsior mają dużą chęć do gry i pokazują jak powinno się godnie reprezentować barwy swojego klubu. Trzeba mieć nadzieję, że trener również to widzi i będzie jeszcze odważniej stawiał na młodych naszych wychowanków, którzy z całą pewnością odplacą mu się pełnym zaangażowaniem w grę.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group