LubliniankaNET - Forum Kibiców
Forum kibiców Lublinianki

Kibice - Tylko Lublinianka

Makary - 2006-05-16, 08:45
Temat postu: Tylko Lublinianka
Temat skopiowany ze starego forum w ramach przebudzenia wiosennego ;)
Niech ktoś wstawi ten tekst z Arkadami i miodem do tego tematu, bo stary link Galla nie działa.


Cytat:
Każdy lubelski kibic, ktory ceni prawde powinien sobie uświadomić, że od początku cały Lublin był za Lublinianką. Motor w pierwszej i przez większą część drugiej dekady swego istnienia miał sytuację podobną do tej w jakiej znajduje się teraz Lublinianka. Tyle, że wtedy w kibicowskim światku panowały nieco inne obyczaje. Przykładowo na mecze Motoru regularnie chodził kibic Lublinianki, który jak na złość skandował w strone graczy Motoru rymowanki w stylu: "Po co gracie, jak wy macie (i tu jakiś infantylny wyraz, który wyleciał mi z głowy) gacie". Na mieście były organizowane uroczyste parady podczas których na cześć zawodników wszystkich sekcji Lublinianki wiwatowały tłumy Lublinian. Zielono-Biało-Czerwoni dwukrotnie dosłownie pukali do bram pierwszej ligi. Jakże inaczej mogłoby wyglądać rozłożenie kibiców, gdyby jej się ta sztuka choć raz udała.

A z kibicami Lublinianki wcale nie było blado mimo wyraźnego braku szczęścia ich pupili do najlepszej gry świata. Świadczyć o tym może chociażby wyjazd w liczbie 500-1000 na mecz barażowy o II lige (bodajże do Olsztyna), a były i inne. Kto nie wierzy niech poczyta archiwalne wydania Kuriera albo książkę Kazimierza Górskiego o jego pracy trenerskiej. Wspomina tam o niebywałej atmosferze na stadionie Lublinianki i o ok. 20 000 rzeszy kibiców cyklicznie tam się zjawiających. Mecze cieszyły się takim zainteresowaniem, że na arenie przy Leszczyńskiego nie było gdzie szpilki wsadzić. W obliczu braku miejsca powodzeniem cieszyły się nawet drzewa, z których ludzie spadali manifestując swą radość po zdobytej bramce. To jest dopiero oprawa! Bo kto zaprzeczy, że efektowniej jest zbiorowo spadać z drzew niż pomachać jakimiś balonikami

Także bez żadnych kompleksów wobec Motoru. Oczywiście należy uszanować, że dzięki ich graczom Lublin po raz pierwszy poznał smak pierwszej ligi. Trzeba wiedzieć, że mieli pierwsi zogranizowaną grupe "szalikowców". Ale z drugiej strony trudno, żeby ich nie mieli skoro grali w pierwszej lidze, w której praktycznie każda drużyna takowych posiadała za sprawą mody, która przyszła do nas z Anglii. Należy też zdawać sobie sprawę, z tego jaka przepaść od lat 90-tych dzieliła i dzieli do dziś fanów obu drużyn w dziedzinie ultrasowania. Ale mimo tych niewątpliwych atutów Motoru za każdym razem, gdy obie drużyny grały na tym samym poziomie rozgrywek frekwencje na Wieniawie i Zygmuntowskich były zbliżone. Nawet teraz mają podobną, do tej jaką miała Lublinianka ostatnich sezonach w III lidze. Tak więc "był będzie jest"... ale taki nieszczęsny porządek, że więcej sympatyków zawsze znajdzie ten klub, którego piłkarzom się aktualnie wyraźnie lepiej wiedzie.

Jako ciekawostkę mogę podać, że w szeregach kibiców Motoru są osoby, które mają zaliczone ok 20 wyjazdów i które jednocześnie miały nieprzyjemność palić wrotki podczas wizyty "Nieproszonych Gości" na Wieniawie. To był ten sezon, w którym awans do II ligi wywalczyła rzutem na taśme Siarka. Moim zdaniem poniekąd analogiczna sytuacja jak w naszym mieście panuje teraz w Bydgoszczy. Jest to miasto o podobnej wielkości do Lublina i rywalizuje tam Zawisza, którą utożsamiałbym z Motorem i dużo starsza Polonia długo już nie pamiętająca sukcesów, której kibice są zepchnięci na margines, a niegdyś jej kibice stanowili w mieście większość.



Cytat:
Ja to z kolei mam ciekawa historie w glowie pewnego piłkarza - Janusza Cieślińskiego, ktory zawsze z duma opowiadal ze urodzil sie w tym samym dniu co Lublinianka (z tego jednak co wiem, to urodzil sie albo rok wczesniej albo rok pozniej ). Jego opowieści raczej nie byly kibicowskie, ale pod katem wydarzen sportowych, coprawda niewiele z tego pamietam, ale sproboje cos tutaj przytoczyc...
Podczas jednej z rocznic działalności "Niezłomnych Lubelszczyzny", opowiadał jak za czasów okupacji był zakaz gry w piłkę, za złamanie zakazu groziło rozstrzelanie. Jednak wielu piłkarzy takich jak On (trzask prask kilkanascie nazwisk wybitnych kopaczy z Lubelszczyzny) wsiadało na rowery i na bosaka jechali do dęblina, żeby rozegrać mecz z Czarnymi Dęblin, później z tego co wiem z Pana Janusza opowieści, Czarni razem z Lublinianką tworzyli wspólnie drużynę Niezłomnych (plus kilku pojedynczych graczy z roznych zakatkow Lublina, trudno mi w tej chwili przypomnieć sobie). I na mecze do Dęblina przyjeżdzała Warszawa i inne miasta. Z tego co zrozumiałem Dęblin był taką oazą, gdzie podziemna piłka grała mecze. Na stadionie Lublinianki wiele meczy rowniez wtedy sie odbywalo, jednak bez udziału zbytniej publiczności (wiadome ze rozgłos mogl spowodowac brzemienne skutki) Po wojnie Lublinianka straciła wielu piłkarzy, zreszta jak wiekszosc klubow Polskich, Lublinianka oficjalnie odtworzyła się juz praktycznie po wojnie w 1944. Janusz Cieśliński o ile dobrze pamiętam podczas ucieczki z jednego z meczów został postrzelony(?) (Pamiętam jak pokazywał jakąś bliznę na nodze, paskudna sprawa i z tego co zrozumiałem była po kuli lub moze po jakiejs grozniej kontuzji), Nie byłby sobą gdyby nie wrocił do gry... Po wojnie na Lubliniankę przychodziły tłumy, po prostu tłumy, atmosfera na stadionie była niesamowita, rozbrzmiewała pieśń "taka nasza wola taka nasza wola, Lublinianka strzela gola", na trybunach transparenty "ludu wola - Lublinianka gola!"
bylo tak do powstania Motoru, powstal jako klub przy fabryce FSO (? a moze to sponsorem bylo? - nie wazne, wazne jest to ze ludzie ktorzy tam pracowali dostawali darmowe bilety, a co z tego skoro i tak bardziej ich interesowala Lublinianka... Z jego opowieści dobrze wynika jak zaczal powstawac ruch kibicowski na Motorze, pracownicy musieli przychodzic na mecze, kibicow bylo pare tys (- wkoncu duzo ludzi pracowalo w lubelskim FSO). Wszakże Motor byl prawdziwym Robotniczym Klubem Sportowym, Lublinianka - Wojskowo-Ludowym. W polsce zaczal zmieniac sie ustroj, modne bylo co robotnicze, klasa robotnicza zaczela rzadzic, no i tak sie role odwrocily ze to na Motor zaczelo przychodzic wiecej ludzi. Należy tez wspomniec, ze dzieki funduszom FSO Motor mial coraz lepszych zawodnikow, a co za tym idzie lepsze wyniki pilkarskie)
Prawda jest ze Lublin przez wiele wiele lat smial sie z Motoru(z powodu slabych wynikow i tulania sie po gminnej klasie okregowej), ale nigdy kibice Lublinianki nie przejawiali agresji w kierunku Motoru (tak jak Avia czy nawet jak to relacjonuja starsi fani motoru - jest to zwykle budowanie agresji do Lublinianki i jej kibicow, tak jakby usprawiedliwianie tej "krucjaty" czy jak to nazwac), wrecz przeciwnie, kibice Lublinianki czesto pojawiali sie na meczach Motoru dopingujac ten klub.
To zawsze Motor mial kompleks Lublinianki i dlatego jej fani (raczej chuligani) poprzysiegli sobie nienawisc do Lublinianki, zapominajac ze wielu graczy wlasnie Lublinianki zapewnilo im sukcesy.



Cytat:
Pamiętam jak ja zaczynałem chodzić na mecze około '77 roku (miałem 9 lat) i potem kiedy zaczynało sie kibicowanie (takie najpierwsze)motor nigdy nie był darzony sympatią na świdnickim stadionie. Złośliwe przyśpiewki pod adresem "reksów" stanowiły stały punkt programu podczas każdego meczu. Pamiętam też że w '79 roku kiedy motor awansował do 1 ligi cała droga przez park ludowy w l-nie od dworca na stadion była wymalowana napisami w stylu: "hetman zawsze z motorem"; "stal krasnik gratuluje motorowi" ; "poniatawa zawsze z motorem"; itp. cała powódź wazeliny ze strony sympatyków większości klubów lubelszczyzny. Od czasu do czasu pojawiał się napis "AVIA h..." lub "Avia k.." co jawnie świadczyło o stosunkach pomiędzy kibicami obu klubów. Jeśli dobrze pamiętam (a pamiętam dobrze) to
w opozycji do motoru w tym czasie była tylko Avia, Lublinianka i Wisła Puławy reszta mniejszych i większych klubów z lubelszczyzny toneła w powodzi motorowego dupowłaztwa.



Cytat:
To ostatni sezon Motoru w II lidze, gdy drużyna gra przyzwoicie.Młyn liczy od 50 do 250 osób.Szczególną mobilizację wywołują derby z Avią - 500 szala oraz z Lublinianką, gdy w młynie zebrało się ponad 400 osób. W tym okresie w Lublinie pojawiła się druga ekipa szalikowców, kibicujących Lubliniance.Szalikowcy Lublinanki zaliczyli nawet kilka wyjazdów- byli np. w 60 na Avii.(+40os. Biała Podlaska, ok 50 Zamość dop. Makary )



Cytat:
Starsi kibice Motoru ( a właściwie b.starzy) opowiadali mi, że kiedyś kibice Lublinianki mówili o sobie" Pany" o nas tj kibicach Motoru znacznie gorzej.
Jak sie zmieniły czasy!!! Oni nie mają kibiców. Czy ktoś ich widział? Święta wojna trwała i trwa do dziś.-



Cytat:
kiedyś z tego co słyszałem Lublinianka miała kibiców. nawet pojechali do zamoscia w 50 osób co do atrakcyjnosci meczu to bedzie cieżko. Lublinianka nie popisuje się dobrą grą ale też ciekawy jestem co pokarze Motor II



Cytat:
Jak wiemy Lublinianka powstała wcześniej( podają rok 1921)Motorek później 1950.Kibice Lublinianki zawsze uważali się za lepszych - pewnie mieli na myśli date powstania klubu oraz to,że Motor utożsamiali z FSC - robotnikami - czyli wg nich kims gorszym. Mój dziadek kibic Motoru - opowiadał mi jak na pocz lat 60 Lublinianka przyjmowała Motor - od zwycięstwa (llub remisu) był uzależniony awans Lublinianli do rozgrywek wyższej klasy.
Działacze Lublinianki przygotowali imprezę (stoły zastawione wszelkim jadłem i wódeczką, PRZYGOTOWALI NAWET DZIAŁO DO WYSTRZAŁÓW Z OKAZJI AWANSU LUBLINIANKI,a tu nic z tego w 84 min brameczkę dla Motoru zdobył Jezierski (wygralismy 1:0)
Kibicow Lublinianki na tym sławetnym meczu było 12 tys. Motoru 8 tys.
Nienawiść do Motoru była wówczas ogromna a w kolejnych latach 70, 80 i dalszych Lublinianka zniknęła z mapy osiągnięć lubelskiej piłki nożnej.



Cytat:
Na forum Motoru, można też było znaleźć wpis mieszkańca Włocławka, który kiedyś mieszkał w Lublinie i porównywał nas do Kujawiaka na korzyść dla nas dowodząc, że jego fani pojawili się znikąd, a na Lubliniance "zawsze była młodzież w barwach".



Cytat:
o ile mnie pamiec nie myli po meczu z Korona Kielce jeszcze w 3 lidze, w latach bodajze 96-98 tez chcieliscie dojechac sedziego:)



Cytat:
o to jednak dobrze zapamietalem myslalem, ze juz mnie tak pamiec zawodzi mimo mlodego wieku a bylem wtedy wlasnie na tym meczu i na jeszcze jednym, tego drugiego nie pamietam, walka o awans do 2 ligi ?
to wlasnie wtedy mieliscie mlynek na 30-50 osob z kilkoma przescieradlami



Cytat:
Na mecze Lublinianki w drugiej lidze, szczególnie w pierwszym sezonie po awansie, przychodziło zdecydowanie więcej kibiców niż 4 tys. Pamiętam mecze, na których było blisko 10 tys. ludzi.
Ostatni mecz, który zgromadził na Wieniawie sporą publiczność to mecz z sezonu wspomnianego już w tym tamacie - walka z Dalinem Myslenice o 2 ligę. Właśnie przed decydującym spotkaniem w Myślenicach Lublinanka podejmowała, o ile dobrze pamiętam, Szydłowianke Szydłowiec. Goście zajmowali miejsce w strefie spadkowej, chyba nawet już nie mieli szans na utrzymanie się w 3 lidze. Sam mecz stał na kiepskim poziomie. W końcówce Lublinance udało się strzelić bramkę na wagę 3 pkt. Frekwencja na tym spotkaniu była bardzo wysoka. Wejście na mecz było sponsorowane przez jeden z funduszy emerytalnych. Jak się teraz popatrzy na ilość kibiców na meczach to aż serce się kraje



Cytat:
Mały cytacik z Piłki Nożnej z 2 listopada 2004r.
Kiedyś panował tu entuzjazm. Miejscowi ciągle nie mogą zapomnieć 1963 roku, gdy trenerem Lublinianki był sam Kazimierz Górski i wprowadził drużynę do II ligi. I jeszcze mecz z Górnikiem Zabrze w Pucharze Polski, osiem lat później. To była ekstaza, ludzie spadali z drzew. Przez kilkadziesiąt minut nasi prowadzili po strzale Janusza Przybyły z niedawnym finalistą PZP. Trzeba było dopiero Włodka Lubańskiego, który pod koniec meczu wyrównał.

Gall - 2006-06-01, 13:37
Temat postu: Re: Tylko Lublinianka
Makary napisał/a:
Niech ktoś wstawi ten tekst z Arkadami i miodem do tego tematu, bo stary link Galla nie działa.

Chyba przepadło bo nie mogę tego znaleźć nigdzie.

Gall - 2006-06-04, 14:02

Zdjęcie było w Przeglądzie Sportowym i Gazecie Wyborczej...


kfak - 2006-06-04, 14:06

haha! widac mnie :mrgreen: ale nie pokazujcie palcem :fucku:
i jeszcze kogos z nas widac, a ktos jest uciety :jupi:

Anibal - 2006-06-04, 19:31

moglismy tam pojechac bryka,dalismy dupy panowie
Makary - 2006-06-06, 13:49

Zaginiony artukuł odnalazł się:

Niech tylko otworzą Arkady. Trzeba podtrzymywać tradycję :)

W temacie mile widziane podobne kwiatki.

Makary - 2006-06-09, 08:28

Przed chwilą w Radiu Złote Przeboje zapytano słuchacza jaki wynik obstawia Polska-Ekwador. On mówi, że przegramy 0:3 lub 0:4, na co prowadzący się pyta dlaczego? Ów słuchacz odpowiada- "bo nikt z Lublinianki nie gra" :)
Makary - 2006-06-10, 23:52

Tekst ukazał się w Dzienniku Polskim, Dzienniku Wschodnim, jak też wiadomościach TVP.

Pożegnanie trenera wszech czasów
[...]
Kilkaset zebranych przed kościołem osób śledziło przebieg nabożeństwa na telebimach. Z całego kraju przybyły delegacje okręgowych związków piłkarskich, klubów, także „szalikowcy” m.in. Legii, Polonii, Lublinianki. W regionalnych strojach góralskich przybyli przedstawiciele Podhalańskiego Podokręgu Piłki Nożnej. – Nie wiem, czy jeszcze doczekamy się kiedyś trenera z taką osobowością – westchnął prezes Dariusz Mazur.
[...]
http://ww2.tvp.pl/120,20060602350826.strona

kfak - 2006-06-11, 07:46

kurier napisał/a:
Więcej czasu na granicy nie stracił także Zbigniew Grzesiak, trener Lublinianki, który wraz z kierownikiem zespołu juniorów Arkadiuszem Wszołą i swoimi synami wybrali się na dzisiejszy mecz. – Połączyłem przyjemne z pożytecznym, odwiedziłem bowiem w Dortmundzie znajomego. Byłem w Niemczech kilkakrotnie, kiedyś nawet z Legią Warszawa, dlatego jestem tutaj dzień wcześniej – mówi były piłkarz, obecnie szkoleniowiec.

Kto wygra piątkowy mecz na Arena auf Schalke? Grzesiak nie ma wątpliwości: Oczywiście Polacy, których przyjechałem gorąco dopingować – dodaje lublinianin, który dzisiejsze spotkanie obejrzy z najlepszych miejsc na przepięknej Arena auf Schalke

Nasz Trener race odpali :jupi:

PS. chcialem tylko przypomniec, ze wiele artykulow z roznych gazet ktore sie ukazaly w ostatnich latach o Lubliniance mozna znalezc na stronie -> "Zobacz takze -> Dział artykułów"

Makary - 2006-06-11, 14:12

Ten temat ma jednoczyć, a nie dzielić. Proszę zwaśnione strony o odpuszczenie sobie, ewentualnie moderatorów o pousuwanie zbędnych postów.

Lublinianka- idea warta zaprzedania duszy :jihad:

Paragon - 2006-06-11, 15:06

Makary napisał/a:


Lublinianka- idea warta zaprzedania duszy :jihad:



Qwa komu jak komu ale binladenowi to ja duszy nie sprzedam :P :P :P

Wujo - 2006-06-11, 17:12

Paragon napisał/a:
Qwa komu jak komu ale binladenowi to ja duszy nie sprzedam
Nominacja do 'tekst miesiąca' zaraz to wkleję w odpowiednim temacie :haha: :haha: :haha:
Makary - 2006-06-17, 01:43

Cytat:
Pamiętna niedziela 4 sierpnia 1963 roku. Lublinianka wygrywa 7:0 z Warmią Olsztyn. Twórcą wspaniałego sukcesu, awansu zespołu z Wieniawy do II ligi był Kazimierz Górski, wznoszony na rękach rozentuzjazmowanych kibiców. Zmarły wczoraj w Warszawie Trener Tysiąclecia zapisał się także złotymi zgłoskami w historii lubelskiego futbolu.

– Cóż to była za feta. 20 tysięcy kibiców na stadionie i wielkie sportowe święto – mówi Jacek Rudak, były piłkarz Lublinianki.

Makary - 2006-06-19, 01:58
Temat postu: Lublinianka-Czarni i nie tylko;)
Warty do upamiętnienia jest fakt że na ostatnim meczu cały stadion spontanicznie rozpoczął doping nie wyłączając przedstawicielek płci pięknej, 5-latków i ludzi w podeszłym wieku. Niesłychany widok! Szacunek dla ludzi w barwach.

Oraz pozdrowienia dla młodziutkiej damy, która to w sobotę obok klubu się przechadzała w koszulce z napisem "Lublinianka" i podpisem "Karolina" :spoko:

Anibal - 2006-06-25, 14:41

ty gdzie ty takie cudo widzailes,dlaczego mnie tam nie bylo i czegos nie powiedzial??
czego jej nie zaprosiles zeby siadla z nami???

kfak - 2006-06-25, 15:27

Anibal, to byla na tyle mlodziutka dama, ze raczej jej jeszcze lalki w glowie niz faceci ;) takze sorry :D

ale faktycznie byla "Karolina" przechadzala sie razem z Tatem. Zapraszamy czesciej na KS i na mecze!

Makary - 2006-06-26, 12:00

Kibice Lublinianki aktywnie wspierali reprezentację Polski podczas transmisji jej meczów w hali Międzynarodowych Targów Lubelskich. W hali na czas meczów, zawisła jedna z naszych flag...





Na telebimie dobrych pare razy była wyświetlona informacja o współpracy Lublinianki przy organizacji imprezy:



Sory za słabą jakość zdjęć, które były wykonywane atrapą aparatu. Ale na powiększeniu widać co trzeba :)

Makary - 2006-07-08, 09:00


Makary - 2006-08-10, 18:51

Cytat:
Pamietam "klotnie" z kolegami z podstawowki, a potem LO, z ktorych wiekszosc byla wtedy kibicami Lublinianki, o to, ktora druzyna pilkarska jest lepsza, Motor, czy Lublinianka. Tamto, niezapomniane zwyciestwo 2 - 0 nad Lublinianka, w II-go ligowych derbach w 1973 roku, po bramkach Henka Weidemanna i Jurka Pulikowskiego, bylo nagroda za wszystkie docinki jakimi przez lata dokuczali nam, stosunkowo nielicznym jeszcze "na smierc i zycie" Motorowcom kibice Lublinianki. Lublinianka miala juz historie, Motor dopiero ja zaczal wypisywac. I choc na mecze Motoru chodzily tysiace ludzi, to druzyna Lublina byla wtedy, tak naprawde, Lublinianka. Brysiak, Sokolowski, Dworzecki, Drabik i inni z druzyny Motoru nie mogli dorownac wtedy legendzie Ciupy, Nowary i Pietrasinskiego. To mialo sie stac pozniej. Ja mysle, ze Motor stal sie druzyna nr. 1 Lublina w 1974 roku, a kropke nad "i" postawil mecz z Arka w Gdyni.


Lublinianka zawsze była jest i będzie reprezentacją Lublina :winner:

Makary - 2006-08-21, 10:36

Zorganizowanym wyjazdem z dwóch miejsc zbiórek na stadion w Bełżycach dociera 41 fanów i fanek Lublinianki. Z czego 30 (+/-) regularnie bierze udział w dopingu co przyczynia się do odniesienia zwycięstwa przez Reprezentację Lublina. Łącznie na meczu z Koziego Grodu 60-kilka osób.
umbro82 - 2006-08-21, 13:54

Panowie gdzie te fotki ze stadionu unii?
Makary - 2006-08-21, 14:30

Cierpliwości, narazie są filmiki, ale nie będą one ogólno-dostępne, a jakieś zdjęcia może się pojawią jeszcze w tym temacie. Dla Ciebie sie coś znajdzie, wal do mnie na priv :)
grzech - 2006-08-23, 15:32

Nie wkurzajcie się jeśli nie w tym temacie piszę ale chciałbym spytać czy ta akcja z szalikami, czapkami i karnetami to tylko na najbliższym meczu będzie?
Makary - 2006-08-23, 16:09

Szaliki i czapki możesz kupić cały czas w pawilonie klubowym w sklepie "Gaza Sport". Czy dalej będą sprzedawane w kasie to już zależy od waszego zainteresowania nimi. Ale należy się spodziewać, że przez kilka pierwszych meczów będzie można tam nabyć i karnety i czapki i szaliki.
Makary - 2006-08-24, 19:07

Rozliczenie fanów Lublinianki z sezonem 05/06:
Doping u siebie prowadzony 3 razy, 4 zaliczone wyjazdy plus 3 incognito.

Szycha - 2006-08-26, 09:49

Przeczytałem cały temat od początku i dzięki wam dowiedziałem się, co nieco o historii Lubelskiej piłki :D
miki - 2006-08-26, 10:01

I widzisz gdyby nie Lublinianka to byś sie tego wszystkiego nie dowiedział ;)
Makary - 2006-08-26, 20:23

Co postronni obserwatorzy sądzą o dzisiejszym dopingu?
obserwator - 2006-08-26, 20:26

Wychodząc ze stadionu slyszalem jak policjant do policjana mowil "Tam kolo kosmosu są kibice Motoru, chyba będą chcieli kroic chlopakow z Lublinianki z szalików"
Czy ktos stracil jakis szal? Czy moze "pieski" pogonily Motorowców?

Viking - 2006-08-26, 20:38

Po pierwsze nie kibice! bo nie mozna tak nazywac ludzi których nie interesuje mecz a czyjes szaliki a po drugie to ich skroiła policja.i odpowiednio sie nimi zajela.
Makary - 2006-08-26, 20:42

Nikt nic nie stracił. Szaliki, koszulki i flagi są nadal przy tych samych właścicielach. Pod Kosmosem nie było nikogo kogo można by się obawiać- z 10 chłystków. Za to stadion wizytowało ze 3 Motorowców, ale byli grzeczni. Cisza przed burzą ;)
Makary - 2006-08-26, 20:46

Cytat:
Po pierwsze nie kibice! bo nie mozna tak nazywac ludzi których nie interesuje mecz a czyjes szaliki a po drugie to ich skroiła policja.i odpowiednio sie nimi zajela.

Są różne odmiany kibiców ;) Ale niby z czego ich skroiła policja? Nic złego nie robili, tylko sobie stali jak aniołki ;-)

Gall - 2006-08-26, 21:34

Dziś oprócz tego co na boisku obserwowałem pewną matkę z małym chłopcem. W czasie przerwy poszli do kasy i kupili szalik. Później wrócili na miejsca, młody nałożył szalik na szyje i tak przesiedział do końca ekscytując się tym co na boisku. Naprawdę fajny to był widok.
Viking - 2006-08-26, 21:45

na końcu robił sobie zdjecie na płycie głownej juz po meczu.
kfak - 2006-08-26, 23:48

Gall napisał/a:
Dziś oprócz tego co na boisku obserwowałem pewną matkę z małym chłopcem. W czasie przerwy poszli do kasy i kupili szalik. Później wrócili na miejsca, młody nałożył szalik na szyje i tak przesiedział do końca ekscytując się tym co na boisku. Naprawdę fajny to był widok.


:jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi:

CYTAT ROKU !
chce to na stronie glownej ogladac!! :)


PS, Viking, mam podobne zdanie do Twojego, bo ludzie ktorzy chca zaklocic atmosfere dobrego meczu nie sa godni nazywac siebie Kibicami, ciesze sie ze dzisiaj byl ladny mecz, ze "akcja karnet szalik i czapka" dziala, ze sa ludzie ktorzy jeszcze kochaja ten Klub i pamietaja ile on znaczy dla Lublina i calej Wieniawy.

Makary - 2006-08-30, 18:09

Jak kierowniczka chce mieć wymarły stadion to musi zmienić klub :v
kfak - 2006-08-30, 18:53

SKANDAL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


JAK KIEROWNICZKA COS CHCE, TO DZWONI, PROSI, USMIECHA SIE..., to robi sie w tym klubie za darmo, doklada sie prywatne $$ do wykonywanej pracy i nawet slowem sie nic nie mowi!!, a Kierowniczka przychodzi usmiechnieta wyciaga reke o jeszcze, zgodnie z powiedzeniem daj palec wezmie cala reke!!
ALE jak trzeba cos zrobic dla Klubu albo dla Kibicow to JEJ NIE MA JĄ TO WALI! SKANDAL! TO JEST PODEJSCIE? NAJPIERW W PTAKA Z PILKARZAMI TERAZ Z KIBICAMI ?? CO TO MA BYC??
ja nie poszedlem na druga strone, ale az mi sie lezka w oku zakrecila jak zobaczylem to ze ktos poszedl, ze jest doping, pilkarze zobaczyli ze sa ludzie dla ktorych graja, to byla istna prosba "grajcie dla nas" ...
jestem wtrzasniety!!

Oswiadczam ze jak tak dalej beda kibice traktowani to zostana wyciagniete konsekwencje

dzis jak zobaczylem ze paru kibicow zostalo wyproszonych za doping dla swojego kochanego klubu to doslownie OCIPIAŁEM !!!

co to ma byc ??? spiewanie "Lublinianka" + klaskanie + "KS" to byla PROWOKACJA!?!?!
smiech na sali, pani kierowniczka, chyba pomylila miejsca pracy, to nie supermarket

Makary - 2006-08-30, 19:27

Może chciała, żebyśmy krzyczeli "SSA" ? Albo "Norwegian Investment Group" tudzież "folwark Bomby" ?
miki - 2006-08-30, 20:10

To co dzisiaj zrobiła kierowniczka po prostu przekroczyło wszelkie granice skoro ona wyrzuciła Nas z sektora to moze my wyjebiemy ja z klubu :fucku: :idea: Niech ta ,,Bomba" w końcu wybuchnie
Paragon - 2006-08-31, 12:51

:spoko: :spoko: :spoko:
FAN_KSL - 2006-08-31, 15:18

jeszcze przyjdzie czas ze znowu poprosza mnie o zalozenie pomaranczowej kamizelki...


Za Wójcika to przynajmniej czysto było !! tyle brudu na trybunach dawno nie widziałem !! Co z tego ze deszcz padał? Pozamiatac ciężko przed meczem? po za tym widze ze pracowników klubowych to coś mało, aż takie oszczędności? może kierowniczka jeszcze mnie poprosi o pozamiatanie?

a takiego...


TYLKO Lublinianka

Makary - 2006-08-31, 15:27

FAN_KSL napisał/a:
jeszcze przyjdzie czas ze znowu poprosza mnie o zalozenie pomaranczowej kamizelki...


Za Wójcika to przynajmniej czysto było !! tyle brudu na trybunach dawno nie widziałem !! Co z tego ze deszcz padał? Pozamiatac ciężko przed meczem? po za tym widze ze pracowników klubowych to coś mało, aż takie oszczędności? może kierowniczka jeszcze mnie poprosi o pozamiatanie?

To w ramach polityki "taniego państwa" :D

FANie_KSL, widzę że masz już troche lat na karku i jeśli już zechciałeś zajrzeć do tego tematu to może coś nam wszystkim napiszesz o atmosferze drugoligowej z Wieniawy? Jakieś pamiętne mecze? Wydarzenia związane z klubem?

Pozdrawiam i zachęcam do włączania się do dyskusji.

Gall - 2006-09-04, 16:13

Wracamy do tematu.

Z forum Piłki Nożnej:
Robert542 napisał/a:
Ćwierć wieku temu...
Wpomina Władysław Majewski, zasłuzony pilkarz Motoru:
Mój najwazniejszy mecz? Byl taki. Dwadziescia kilak lat temu (czyli ok. 1960-1970 roku). Z odwiecznym rywalem Lublinianką. Przed meczem zgrupowano nas na obozie w Tomaszowie Lubelskim.
Pamietam, ze na sniadanie byla szynka, bulka i herbata. Obiad? Nie bylo obiadu. Nikt z opiekunow nie mial pieniedzy. Ze zgrupowania przyjechalismy prosto na mecz. Ugiely sie pode mna nogi jak zobaczylem nabity ponad 20 tys. ludzi stadion na Wieniawie. Kibice byli wszedzie. Na trybunach, na drzewach, dachach domow, biezni. Nic dziwnego. Spotkanie to mialo decydowac o awansie do finalowych gier o II lige.
Podczas prezentacji wojskowi otrzymali od harcerzy wiazanki kwiatow, grala orkiestra, a nam w jej rytm marsza graly z glodu kiszki. Mecz byl zaciety i emocjonujacy, ale prowadzony fair. Do 85 minuty utrzymywal sie wynik bezbramkowy. Wtedy "pojechal" po lewym skrzydle Mielniczek, zacentrowal do srodka, ale obronca przedluzyl glowa podanie do linii bocznej po przeciwnej stronie. Stamtad jeszcze raz dosrodkowanie - tym razem Szafrańskiego - na 13 metr i tam znalazł się Marian Jezierski.Opowiedzial po meczu, ze pomyslal wtedy: teraz albo nigdy, zlozyl sie do pilki jak umial najlepiej i huknal z woleja, ze malo nie rozerwal siatki. Ten mecz do tego stopnia utkwil mi w pamieci, ze jeszcze dzisiaj moglbym wymienic sklady druzyn. Motor: Mikołajczak - Szafrański, ja (Władek Majewski), Jakubiec, Widera - Pieszek, Bercik, Jezierski - Kasprzyk, Grudziński, Mielniczek i Famulski. Lublinianka: - Kapciński - Wełniak, Kostaniak, Kwiatkowski, Rejdych, Olszok, Pietrasiński, Ciupa, Nowara.... "Pietras" ... to był talent! Najwiekszy talent wszystkich czasow. Edek potrafil "zrobic" trzech facetow na jednym metrze boiska.

Makary - 2006-09-04, 18:41

Ale wtedy musiała być atmosfera :roll: Dzięki Gallu, za ciekawy cytat.
kfak - 2006-09-04, 21:56

Makary napisał/a:
Dzięki Gallu

dołączam się

Makary - 2006-09-09, 23:51
Temat postu: Taka ciekawostka
Zasłyszana rozmowa dwóch starszych kibiców Motoru (na oko ok 55 i 65 lat) podczas meczu na Zygmuntowskich: (fragment)

- Ja zawsze kochałem je 3: Motor, Lublinianke i (nie dosłyszałem nazwy 3 drużyny)
- Ja 25 lat chodziłem i jeździlem na Motor ale sercem byłem też z Lublinianką
- Kiedyś całe miasto kochało Lublinianke
- No, no... Szkoda że im sie nic nie wiedzie

Nasuwa się refleksja, czy w Lublinie możliwa jest sytuacja pararelna do Poznania- czyli poznańskie Lech King, Warta Queen.

Odpowiedź brzmi...
:twisted:
NIE, a przynajmniej nie w tym półwieczu.

Jeśli ktoś chce roztrząsać dlaczego tak, a nie inaczej to zapraszam do utworzenia nowego tematu, gdyż ten jest przeznaczony na świadectwa o Lubliniance (głównie od strony kibicowskiej) z różnych perspektyw.

Makary - 2006-09-25, 14:58

No to już wiemy co boli kamieniarzy i skąd słuchy o Lubliniance doszły do Mławy ;)


Makary - 2006-10-07, 19:34

Lublinianka w nas siedzi tak, że nawet gdy ma nie być dopingu ciężko jest się powstrzymać przed krzyczeniem ;)

Tekst z ostatniej strony dzisiejszego informatoru jak najbardziej do wrzucenia w tym temacie :) Jak nikt nie ma gotowego do skopiowania i wklejenia, to sam przepiszę kiedyś.

Gall - 2006-10-08, 18:23

Makary napisał/a:

Tekst z ostatniej strony dzisiejszego informatoru jak najbardziej do wrzucenia w tym temacie :) Jak nikt nie ma gotowego do skopiowania i wklejenia, to sam przepiszę kiedyś.

Możesz jaśniej napisać bo nie rozumiem :)

Makary - 2006-10-08, 19:23

Chodzi mi o świadectwo tego dziennikarza - mecz z ŁKSem Łódź. Fragment jakiejś książki o Lublinie, który wykorzystałeś do wzbogacenia informatoru na ostatni mecz.
Gall - 2006-10-08, 19:39

:-)

WKS Lublinianka - ŁKS Łódź 1:3, 20 kwietnia 1947

Zainteresowanie meczem było ogromne. Spotkanie decydowało, która drużyna wejdzie do ligi piłkarskiej. Na stadion przyszło sześć tysięcy osób. Zabrakło miejsc siedzących. Pod kasami bito się o bilety. Wszystkie balkony oraz dachy kamienic przy ul. Okopowej - zapełnione „darmowymi” kibicami.
Lublinianka wystąpiła w składzie: „Włodek” Skraiński, Kowalski, Gajowiak, Gęsicki, Cieśliński, Rudnicki, Krajewski, Wójcicki, Różyło, Jezierski i Malinowski, zwany pieszczotliwie przez kibiców „Malinką”.
Goście mieli w swoim składzie bardzo niebezpiecznego zawodnika – Barana. Arbitrem był sędzia z Kielc – Wiśwniewski.
Mecz szedł przy ogromnym dopingu publiczności dla Lublinianki. I choć drużyna wojskowych ostatecznie przegrała 1:3, nie miano do niej pretensji. Łodzianie byli lepsi. Ale Lublinianka także pokazała klasę. Szczególnie czołowy napastnik Różyło, Cieśliński oraz bramkarz Skraiński.
Skraiński w bramce pokazał, że jest bramkarzem dużej klasy – pisał następnego dnia, w obszernym sprawozdaniu z meczu dziennikarz „Sztandaru Ludu”. - Kilka parad jego wykazało, że bramkarz wojskowych znajduje się w doskonałej formie. (...) Cieśliński w grze swojej pokazał lwi pazur. Jego typowe, klasowego gracza wychodzenie w akcję porywa widownie. (...) Różyło (...) dał kilka próbek klasowego driblingu, jego pierwszy wolny i karny były strzałem pierwszej wody.
Baran z ŁKS Łódź szedł do przodu jak lokomotywa. W dwudziestej minucie strzelił pierwszą bramkę. W czterdziestej piątej minucie – drugą. Po przerwie, gdy liczono się w drużynie Lublinianki ze spadkiem sił czołowego łódzkiego piłkarza, Baran nagle – w sześćdziesiątej trzeciej minucie meczu wbił trzeciego gola. „Włodek” nie zdołał obronić. Inna sprawa, że strzał padł z wyraźnego spalonego którego nie zauważył sędzia...
Przy stanie 0:3 drużyna Lublinianki poderwała się do finałowego ataku. W osiemdziesiątej minucie Różyło był o krok od zdobycia bramki. Ale piłka poszła o kilka centymetrów za wysoko. W dziesięć minut później... Różyło drybluje na polu karnym i obrońca gości dotyka piłkę ręką. Sędzia Wiśniewski dyktuje rzut karny, który wspaniałym strzałem zamienia na bramkę, mimo rozpaczliwej interwencji bramkarza.
Za moment sędzia odgwizdał koniec spotkania...

Powyższy fragment pochodzi z książki:
"Weekend wspomnień", Mirosław Derecki,
wyd. Gazeta w Lublinie, Lublin 1998

Makary - 2006-10-15, 22:55

Ale to musiał być mecz! Mam nadzieje, że w piekle, niebie bądź czyśćcu mają nagraną tą IKONĘ KULTURY ;)
Makary - 2006-10-28, 12:06

Podczas meczu z Orlętami Łuków zaraz po strzeleniu przez Krupę bramki na 2:1 dostałem sms-a z Czechowa (900 metrów od stadionu) o treści:

Cytat:
Co za huk czyzby gol dla naszego KSu?

:)

Potworne gwizdy, a zaraz potem ogromna radość skłoniły użytkownika tego samego telefonu do przesłania następującej wiadomości tekstowej:

Cytat:
Brzmialo to tak jakby udalo sie obronic karnego... ?


Wniosek: słyszalność ze stadionu sięga kilometr. Akurat na tym meczu było nas dość mało. Stać nas żeby ten promień powiększyć o kolejny kilometr- także hartować gardełka ;)

Kosztinia - 2006-11-03, 18:16

O ile to ten mecz o którym myślę to wtedy podawałem piłki.....Stałem przy końcu boiska po lewej stronie od komentatora :D
Makary - 2006-11-04, 16:00

Kupcie w poniedziałek Nowy Tydzień w Lublinie. Będzie małe co nieco 8)
Makary - 2006-11-18, 01:01



Ponad 20 tysięcy fanów w Lublinie i drugie tyle w województwie :wow:
Ponad 40 tysięczna ARMIA kibiców Lublinianki. Szkoda, że klub przeszedł obojętnie obok sugestii Pana Romualda. Myślę, że gdyby niektóre propozycje zostały zrealizowane teraz sytuacja zarówno klubu jak i jego kibiców wyglądałaby troche lepiej. Ale mleko już rozlane. Teraz trzeba odbudować, a potem zwielokrotnić tamtą potęgę 8)

wieniawiak - 2006-11-19, 09:18

Makary możesz napisać z kiedy ten artykuł i z jakiej gazety
kfak - 2006-11-19, 10:08

Kurier Lubelski, Sztandar Ludu, albo Tempo.
rok nieznany niestety

Makary - 2006-11-19, 16:34

wieniawiak napisał/a:
Makary możesz napisać z kiedy ten artykuł i z jakiej gazety

Niestety z artykułem zetknąłem się tylko w postaci takiego wycinku. Ale raczej pochodzi z którejś z gazet wymienionych przez kfaka i z 80%-wą pewnością mogę rzec, że został wydany gdzieś w latach 65-75.


Runda dobiegła końca. Małe podsumowanie:
-fani Lublinianki zaliczyli 3 wyjazdy plus 2 incognito. Na Wieniawie doping był prowadzony 4-krotnie.

Joaqin - 2006-11-20, 13:04

mam nadzieje ze w przyszłej rundzie podsumowanie bedzie bardziej okazalsze :-)
umbro82 - 2006-11-20, 16:02

Ja jestem gotowy, zobaczymy jak reszta!!!
Makary - 2006-11-20, 16:12

Joaqin napisał/a:
mam nadzieje ze w przyszłej rundzie podsumowanie bedzie bardziej okazalsze :-)


To co napisałeś można dwojak rozumieć. Miałeś na myśli większą ilość informacji w samym podsumowaniu ( większą dokładność ), czy samą działalność kibiców (żeby liczby wyjazdów i meczów z dopingiem były wyższe) ?

Gall - 2006-11-25, 00:23

;(
Makary - 2006-12-01, 13:04

Cytat:
Pod eskortą MO piłkarze Garbarni opuszczali stadion Lublinianki

Lublinianka 0-2 Garbarnia

W meczu o mistrz. II ligi piłkarze Garbarni wygrali w Lublinie z Lublinianką 2:0 (1:0). Bramki zdobyli Jasiówka w 8 min. i Grabowski w 63 min. Sędziował p. Kozłowski z Łodzi.
Lublinianka: Kokowicz, Bieles, Potocki, Klec, Lis, Rudak, Buliński, Ignaczak (Krynicki), Krupa, Pieszek, Stefański.
GARBARNIA: Kierdaj, Konopka, Tynor, Bomba, Kurek, Bieniek, Grabowski, Kwiatkowski, Baruch, Jasiówka, Pietruszka (Karpiel).

To, co działo się przez 90 min. na stadionie Lublinianki i po zakończeniu meczu można chyba porównać jedynie z atmosferą panującą jedynie na stadionach meksykańskich. Od pierwszych minut spotkania, każda decyzja sędziego, która nie była na rękę gospodarzom, kwitowana była gwizdami i wybuchami petard i pistoletów korkowych.
Mecz rozpoczął się od obustronnych ataków. Garbarnia górowała jednak przede wszystkim wyszkoleniem technicznym. W 8 min. Grabowski znalazł lukę w defensywie, Lublinianki i dzięki jego dokładnemu podaniu Jasiówka znalazł się w kapitalnej sytuacji do zdobycia bramki. Jej utrata jeszcze bardziej zaogniła atmosferę na trybunach. Od tej chwili, już do końca meczu, co pewien okres czasu porządkowi musieli zbierać butelki z bieżni i boiska. Atmosfera ta wpłynęła denerwująco na obie drużyny, a przede wszystkim na sędziego spotkania, który ulegając presji tłumu raz po raz wydawał mylne decyzje. Drugą bramkę Garbarnia zdobyła niemal w ten sam sposób co pierwszą z tym jednak, że tym razem Jasiówka idealnie podał Grabowskiemu.
Jak już zaznaczyliśmy, Garbarnia była drużyną lepszą i wygrała zasłużenie. W drużynie gości najlepszymi zawodnikami byli Bieniek oraz Kierdaj w bramce. Niewiele ustępowali im zdobywcy bramek. Gospodarze stawiali jednak zacięty opór, gdyż jak wiadomo grozi im spadek z ligi.
Opuszczających po meczu stadion piłkarzy Garbarni musieli eskortować do samochodu funkcjonariusze MO. Mimo to, rozwydrzony tłum chuliganów obrzucił samochód kamieniami. Tego rodzaju zachowanie nie wymaga chyba komentarzy!


Dziennik Polski, 11 Czerwca 1961 rok.

COLA803 - 2006-12-02, 11:18

STRASZNIE FAJNA TA WASZA HISTORIA-BEZ NAPINKI TYLKO MOTOR :x

Gall: Nie piszemy drukowanymi literami! Regulamin pkt.9

Makary - 2006-12-02, 11:42

Nie musisz się podpisywać bo widać po Capsie "za kim idziesz" ;)

Ale fajnie się prezentował nasz stadion, gdy był zapełniony:




Marcin - 2006-12-11, 11:30

Jedną taką sprawę. Dzisiaj w Nowym Tygodniu w Lublinie jest artykół, że 27 stycznia Lublinianka gra mecz kontrolny z Ładą Biłgoraj. Ciekawe czy u siebie gramy i czy będzie można zobaczyć ten mecz. Bo już się trochę stęskniłem za meczami

Gall: http://www.Lublinianka.ne...?t=347&start=30

Makary - 2007-01-15, 13:45

A dziś idziemy się zaopatrzyć w LSE :v
miodek34 - 2007-01-15, 18:24

Ej mam pytanie z kim Lublinianka trzyma zgode?? :D
Makary - 2007-01-15, 18:28

Z Lublinem, a w dalszej perspektywie z województwem.
miodek34 - 2007-01-15, 18:33

a z jakimś klubem innym :D :D
kfak - 2007-01-15, 19:46

miodek34 napisał/a:
a z jakimś klubem innym :D :D

z MPT Lublinianką, sekcją JUDO i strzelectwem, troche z koszykówką.

Makary - 2007-01-15, 19:56

kfak napisał/a:
troche z koszykówką.

Z koszykówką jest kosa :fucku:

miodek34 napisał/a:
a z jakimś klubem innym

Nie ma zgody. A z kim mamy dobre relacje to chyba można zaobserwować czytając uważnie forum do czego Cie zachęcam.

kfak - 2007-01-15, 20:16

mamy jeszcze zgode z hokejem
Cytat:
Z koszykówką jest kosa :fucku:

NO TO KOSA z Piłką nożną!

gruby - 2007-01-19, 13:47

Witam fanów LUBLINIANKI!!!! Az zal sciska ze za moich czasów jak chodziłem na mecze przy Leszczyńskiego nie było zgranej grupy kibiców drużyny z wieniawy a juz o forum ineternetowym mozna było tylko pomażyc. Dzisiaj wstukujac hasło KS Lublinianka na wyszukiwarce bardzo miłe zostałem zaskoczony odnajdujac ta stronke. Jak sie zdażyłem zorinetowac powastałe nowa grupa chłopaków która dopinguje KS u siebie i nawet na wyjazdach- swietnie kiedys tego nie było ( sorry jeden wyjazd do Zamoscia). Dawno na meczu drużyny z wieniawy nie byłem ale po zapoznaniu sie z info na tej stronie postaram sie zajrzejc w rundzie wiosennej na jakis mecz i przekonać sie na zywo jak spisuje sie fan klub KS Lublinianka. :spoko: POZDRAWIAM FANÓW Z WIENIAWY :papa:
Makary - 2007-01-19, 14:19

Zaglądaj i na mecze i na forum. Może Twoje czasy jeszcze nie minęły?
Na dobry początek możesz coś powiedzieć o wyjeździe do Zamościa.
A o wyjeździe do Białej i Świdnika nic nie słyszałeś?

gruby - 2007-01-20, 20:35

WITAM! Wiem ze taki wyjazd był ale ja sie na niego nie załpałem z powodu kiepskiej komunikacji miedzy osobami zainteresowanymi a o wyjazdach do Białej i Swidnika jakos nie słyszałem ale chetnie bym cos poczytał na ich temat. Pozdrawiam KSL!!!! :jupi:
miodek34 - 2007-01-24, 16:44

chcialbym sie zapytać gdzie zostanie rozegrany sparing z Ładą ?? :D
miki - 2007-01-24, 17:08

W Biłgoraju w piątek o 14
miodek34 - 2007-01-25, 10:20

a to dupa :( chcialem sobie mecz obejrzeć :D
Gall - 2007-01-25, 15:43

Miodek34, z większością drużyn będziemy grali na wyjazdach. Na Wieniawie zostanie rozegrane jedno-dwa spotkania co najwyżej. Stawiam na Stal P. i Sygnał :) ewentualnie Victorie P.
miodek34 - 2007-01-25, 17:12

ej dalczego tak małooo ;(
Paragon - 2007-01-25, 17:59

bo boiska niechcesz odsnieżyc :D
Makary - 2007-01-25, 18:20

Ludzie, szanujcie ten temat.
polokokta - 2007-01-29, 16:13

Lublinianka miała kiedyś układ z Garbarnia Kurów.
gruby - 2007-01-30, 22:53

HEJ! POZDRWAWIAM KIBICÓW KSL!!!!
:papa:

wieniawa - 2007-02-13, 01:54

witam pozdro dla fanów KSL z cambridge united
Makary - 2007-03-22, 15:42

Mała anegdota:

Dzisiaj spotkałem kolege, który podekscytowany powiedział mi o niedawno zasłyszanej rozmowie dwóch ekspedientek pewnego lubelskiego sklepu. Na jego przeszklonych drzwiach została naklejona vlepka "Tylko Lublinianka", którą zainteresowały się pracownice sklepu:
- ekspedientka 1: Co to za naklejka? ( do drugiej )
- ekspedientka 2: ( składa literki ) LU-BLI-NIAN-KA
- eks1 : Zdzieramy?
- eks2 : Nie, bo jeszcze szybe wybiją

:spoko:

gruby - 2007-03-22, 15:57

WITAM!!!!!!!!!!!!!! Panowie znajdzie sie tu ktos kto jedzie na POLSKA-AZERBEJDZAN. Jesli ktos sie wybiera to pociag jest 14.25 a powrót 21-35 POZDRO!!!! :jupi:
Joaqin - 2007-03-22, 19:23

planowany jest wyjazd do Chełma jako kibice Lublinianki czy trzeba po cywliu jechac ?? :mrgreen:
śródMieściak - 2007-03-22, 20:08

Trzeba jechać po cywilu ;)
Makary - 2007-03-22, 20:38

Jak na tą chwilę za wysokie progi.

Bądźcie łaskawi czytać forum i nie powielać wątków.

Makary - 2007-04-01, 22:33

piter077 napisał/a:
Cześć !
Pamiętam ten wyjazd do Zamościa na Hetmana w II lidze jeszcze !!!
Pojechaliśmy wtedy całym autokarem. Było z nami dwóch chłopaków ze Świdnika... nawet niewiele brakowało a przed stadionem doszłoby do rozróby. Na szczęście jeden od nas posłał kopa na twarz pewnego kibica Hetmana i szarpanina się szybko rozeszła po kościach... A gdyby nie Policja to po meczu byłoby ciekawie, hehe. A ten wyjazd do Tarnobrzega to już niestety nie zaliczyłem, szkoda bo też było fajnie podobno. Eh, ten 1994 rok- kto ciebie pamięta, 8-9 tys. na meczu. To My stara gwardia Lublinianki robiliśmy zajefajny doping na inauguracyjnym meczu z Jagiellonią, wygraliśmy 2-0 !!! A kto pamięta jak przed tym sezonem ja i kolesie malowaliśmy stadion... kurde nawet dali nam za to wejściówki za darmo... Kiedy to wróci. A jakie mieliśmy szaliki, tych naszych nie ma co porównywać z tymi dzisiejszymi !!!
Ten z nas co ma szalik z 1994 roku ma skarb dla kibica Lublinianki największy-firma O.K ! z Krakowa chyba to była... Jak byłem powiem Wam na Unii Bełżyce- serce rosło, świetny kawał roboty piękna oprawa. Te kilkanaście lat temu, gdy jako 17-latek żdzierałem gardło jedna raca skręcona na lewo to była cała nasza oprawa, albo szalik barwowy uszyty przez którąś z babć !!! Eh, te czasy... ja cie sune, nikt mi nie zwróci tych przeżyć, co kręciłem starych żeby pojechać do Zamościa i żeby się nie dowiedzieli...hehehe. Dzięki Wam maluchy przez ten ostatni mecz wróciły wspomnienia.

Makary - 2007-04-01, 23:01

Cytat:
tych naszych nie ma co porównywać z tymi dzisiejszymi !!!

Racja. Ten najnowszy szal to żenada. Dlatego może wypuścimy jakiś nowy wzór.

Cytat:
Dzięki Wam maluchy przez ten ostatni mecz wróciły wspomnienia.

Fajnie, że Ci się podobało. Co prawda, nie wszystko wyszło nam najlepiej ale ogólnie OK. I taka drobna uwaga - niezupełnie takie maluchy, bo pare osób które były w "młynie" jest zbliżonego wieku co Ty i nawet znalazłby się ktoś starszy - pozdro Siwy :piwo:

Dzięki za ten ciekawy głos. Fajnie by było jakby udało Ci się kogoś namówić do opisania tego wyjazdu do Tarnobrzegu. Albo jakieś inne wyjazdy? Może coś jeszcze pamiętasz ? Jakiś mecz - wydarzenie? Pozdrawiam.

piter077 - 2007-04-02, 21:09

Dzięki Makary !!!
Super robicie robote, to naprawdę coś pięknego ta oprawa z Unią Bełżyce !!! Opowiem też o pierwszym meczu w Świdniku w drugiej lidze, też chyba w 1994 roku. Akurat wtedy pojechaliśmy w kilka osób taką zorganizowaną grupą- to dosłownie było pare osób. Jakie było nasze zdziwienie gdy na stadionie oprócz nas ujawniła się znaczna liczba tzw "pikników", którzy przyjechali z Lublina, nagle zrobiło się nas bardzo dużo !!! Na płocie zawisły wtedy dwie flagi: jedna malowana z herbem lublinianki i ładnie zrobionym napisem, a druga to barwowa, duża i długa piękna zielono-biało-czerwona... Oczywiście pokonaliśmy wtedy Avię 1-0 jeżeli dobrze pamiętam. Jak strzelili nasi bramkę to połowa trybuny(tej z budką) ryknęła JJJEEEEESSSSSTTTTTTTTT !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! hehe... super to było !
Pamiętam że te nasze "komputerowo" robione szale oglądali wszyscy i prosili pokarzcie, a gdzie je można dostać, a ile kosztują, o ale fajne... !!! Przyszli do nas także ludzie z Avii, nic nie sapali, tylko się pytali jaki jest nasz fan club-ilu nas jest i czego tak mało nas widać, trochę im miny opadły jak zobaczyli ilu ludzi się cieszy z bramki na stadionie dla Lublinianki. Eh może jeszcze i w ekstraklasie porządzimy !!!

[ Dodano: 2007-04-02, 22:35 ]
...ok, skoro już tak mi się wszystko przypomina to opowiem tez o jednym bardzo ważnym meczu. Walczyliśmy wtedy o II lige w roku 1993/94 z Górnikiem Łęczna... To już była runda rewanżowa-mecz o wszystko !!!
Pojechaliśmy z sąsiadami do Łęcznej pomagać dopingiem naszym !!! Wszyscy wtedy sie śmieli, ciekawe czy będzie jakś zadyma, a może wziąść "francuza" na wszelki wypadek z bagażnika...hehe. Ale jechaliśmy z wielkimi nadziejami, gotowi na nasze zwycięstwo !
Na meczu oprócz wielu kibiców Lublinianki było też wielu Motorowców i kibiców Górnika !!! Nie było że boli Policja na tym meczu walczyła bardzo ostro, ucinali wszelkie sytuacje zadymiarskie w zarodku-wielu Motorowców się o tym boleśnie przekonało-dosłownie zwijali bezwzględnie każdego kto coś próbował wszczynac awanturę !!! Najpierw Motor siadł z Górnikiem, a z czasem zaczeło się dziać coś dziwnego, nagle liczba Motorowców trzymających z Górnikiem zaczeła maleć w zastraszającym tempie, poprostu wielu z nich poczuło się bardziej sympatykami Lublinianki, i przysiedli się do naszych( nasi zaś siedzieli tam gdzie dziś siedzi fan club Górnika-tylko to był wtedy stary stadion, może bardziej z prawej strony patrząc z boiska). Motor zaś po golu dla Lublinianki całkiem zostawił już Górnikai siedział sam. Oczywiście ten gol ku mojemu ogromnemu zdziwieniu świętowalo ostentacyjnie ponad połowa ludzi na stadionie !!! Dosłownie nie mogłem uwierzyć własnym oczom- to było na 0-1 dla nas !!! Potem było już gorzej nagle było już 2-1 dla górnika-doping dla łęcznej znacznie się wzmógł. A potem już niemal wszyscy starzy Motorowcy i inni zdzierali gardła dla Lublinianki- naszych było jakieś połowe tego co Motoru-flagi na płotach, szaliki na szyjach !!! Wszyscy śpiewali, wyli zachęcali innych: jeszcze, dalej, pomóżmy naszym !!!! Kurde nie ważne jaki miałeś szalik-Motor czy Lublinianka, wszyscy walczyli !!! Nawet było małe spięcie z Policją -wynik jeden policjant odniesiony znokautowany a paru lublinian liczyło pały na tyłkach i plecach !!! No i wreszcie wyrównanie 2-2, nie pytajcie jaki był szał, ci co byli na tym meczu to zrozumieją inni nie !
A żebyście widzieli jak nam piłkarze dziekowali po meczu-II liga stała otworem !!!

Viking - 2007-04-02, 21:54

No chłopie piszesz jak poeta - piękne czasy. myślę że teraz by mogło być podobnie eh......
kfak - 2007-04-02, 22:15

to sie nazywa lokalny patriotyzm!
Makary - 2007-04-03, 09:35

No wreszcie ktoś trafił w sedno tematu :-)

piter077, bardzo ciekawe te Twoje wypowiedzi. Chociaż ciężko mi uwierzyć w to zachowanie Motoru na meczu w Łęcznej. Mam nadzieje, że jeszcze coś Ci się przypomni i nie poprzestaniesz na tych wpisach.

piter077 - 2007-04-03, 11:39

Dzięki chłopy !
...wiem Makary, że dzisiaj takie zachowanie kibiców Motoru to byłoby pewnie nie do pomyślenia, ale wtedy to były inne czasy i inni ludzie ! Co do tego meczu to myśle, że sami Motorowcy nie za bardzo wiedzieli co mają ze sobą robić- jakie zająć stanowisko, kogo wesprzeć... tak mi się przynajmniej wydaje. Latali z tymi flagami, raz siedli tu raz tam. W pewnym momencie po prostu zaczeli się lać między sobą za co jeden z nich został wyprowadzony przez policje. Jak sytuacja się już troche wyjaśniła to przy kibicach Lublinianki siedziało ich bardzo dużo, oczywiście znalazła się grupka która się nie przyłączyła, ale ci z kolei siedzieli cicho i tylko patrzyli spodełba na nasz doping- i sami zadawali sobie pewnie pytanie o co tu kurna chodzi. Żeby było śmieszniej to jeden z głównych prowadzących dla nas doping był w szaliku Motoru. Koło mnie stało wielu gości w szalikach Motoru i dopingowali razem ze mną- takich rzeczy się nie zapomina !!! chłopaki mieli wtedy szaliki robione przez ich babcie na drutach, wiecie takie barwówki, a na płocie wisiała jedna wtedy nasza flaga, obok różnych Motoru... Wielu ludzi z Lublina przyjechało wtedy incognito, a jak strzeliliśmy bramkę to wiwatowało pół stadionu, w tym szale radości rzucaliśmy się sobie w objęcia np. ja z gościem którego nigdy nie znałem a miał "inny" szalik niż ja !!! ...wiem, wiem dzisiaj to by nie przeszło. Ale w 1994 to ta nasza jedyna flaga powiewała nawet czasami na meczach Motoru, wiem bo wielokrotnie ją chłopaki zawieszali, wielu się między sobą znało i przyjażniło-temat kibiców Lublinianki nie był dla nikogo wtedy problemem... Potem jej los był taki, że połączył ja jeden gostek od nas z tą długą barwówką.
Wyciął herb i wszył go na tą długą, a na białym pasie dodał piękny napis K.S. Lublinianka.
Jak mi kiedyś opowiadał pojechał z nią na mecz Polska- Francja do Paryża, było 1-1, przez pewien czas wisiała ona na trybunie tej balkonowej w sektorze Polaków, ale przyszła hołota z innych klubów i ją zrzuciła razem z innymi bo chcieli wywiesić swoje. Ledwo ją wtedy złapał, bo już leciała na dół-jakby tego nie zrobił to tyle by ją pewnie widział.
Jeszcze nie zapomnę jak już byliśmy świeżym beniaminkiem i na Kresowej był jakiś mecz kontrolny z Górnikiem Ł. chyba to oczywiście poszliśmy na mecz, siedzieli chłopaki na tej trybunie od rzeki-tej trawiastej. Była flaga, szaliki-podziekowania od piłkarzy. Nawet historyk bił brawo naszym, tak , tak - bił brawo. Stałem wtedy koło niego i słyszałem jak burknął coś w tym stylu: a macie, może ktoś na wasze mecze przyjedzie z innych klubów to się zadyme zrobi... i klasnął dla naszych pare razy...hehe.

Wujo - 2007-04-03, 11:52

piter077 napisał/a:
Nawet historyk bił brawo naszym,

Paragon pamiętasz sobotę i tego typa "ze starej gwardii"(nie naszej!) który przyszedł?No popatrz-święta racja!

Makary - 2007-04-03, 13:36

piter077 napisał/a:
Nawet historyk bił brawo naszym

Czy mówisz o tym Historyku z braci Historyków? :wow:

Piter, sprawdź prywatne wiadomości.

Paragon - 2007-04-03, 21:21

Wuju dobrze wiesz ze pamietac nie moge :D :P
piter077 - 2007-04-03, 21:53

Makary napisał/a:
piter077 napisał/a:
Nawet historyk bił brawo naszym

Czy mówisz o tym Historyku z braci Historyków? :wow:

Piter, sprawdź prywatne wiadomości.



...dobre, co ?! To był ten niższy, znaczy sie starszy.
Powtarzać to będę do znudzenia- piękne to były czasy, piękne !!! Potem, jak graliśmy drugi sezon w II lidze pojawiła sie nazwijmy to II(czyt. druga) Gwardia... młode chłopaki, ambitni, zawzięci, wielu z nich znałem osobiście z racji tego że chodziliśmy razem na mecze. Jeden był taki fajny, kurde nie przypomne sobie jego ksywki- a mam go na końcu języka !!! Obcięty na łyso, miał zawsze chuste na głowie, chodził we fleku- ściągał zawsze mase nowych swoich kolegów... troche się z niego podśmiewaliśmy... ale naprawde miał swoje zasługi ten guściu dla Lublinianki. To był bardzo żywiołowy, ambitny chłopaczek. Kiedyś opowiadał jak Motorowcy skroili mu szalik Lublinianki, a on ze zdumiewającą beztroską stwierdził że się nie przejmuje bo w domu ma jeszcze siedem takich...hehe. Śmieliśmy się że pewnie zrozumie że coś jest nie tak jak zwiną mu przedostatni. Robili z kolegami jak na tamte czasy dobry w miare doping. W pewnych momentach było ich naprawde dużo, raz siedli z nami-to jakoś z Polonią Warszawa było, sezon 1995/96-było nas nieżle widać. Potem siła ich była na Unii Tarnów i jeszcze pare razy. W domu mam mecze na VHS z TVP Lublin. Nawet zaliczyli już w trzeciej lidze wyjazd do Kozienic !!! No a potem wiecie długo, długo nic i pojawiliście się Wy właśnie... Przejeliście pałeczke i chwała Wam wielka za to, Młoda Gwardio...

wieniawiak - 2007-04-03, 22:15

Cytat:
Jeden był taki fajny, kurde nie przypomne sobie jego ksywki- a mam go na końcu języka !!! Obcięty na łyso, miał zawsze chuste na głowie

Chodzi o Skórę SHARPA z LSMów i pewna korektata
Cytat:
W pewnych momentach było ich naprawde dużo, raz siedli z nami-to jakoś z Polonią Warszawa było, sezon 1995/96-było nas nieżle widać. Potem siła ich była na Unii Tarnów i jeszcze pare razy.

nie to były rewanże sezonu 1994/5 (I sezon w II lidze). Pierwszy Mecz u siebie z Polonią potem Unia Tarnów a trzeci u siebie to był z Radomiakiem. Radomiaków przyjechała ekipa i oczywiście MOTORowcy. Obok Motorówców staliśmy my (nie stety juz starszych z LSM nie było) byliśmy my wówczas dzieciaki z Czechowa i Wieniawy -odwagi tak stać sektor obok Motorowców wystarczyło na pierwszą połowę - potem sie zmyliśmy a po meczu rywale zza miedzy szukali nas a przede wszystkim naszych szali. To był koniec dopingu były te dwa wyjazdy na Hetmana i Siare. A potem powrót z kibicowaniem w sezonie 1997/98 też to długo nie wytrzymało za rządów Marka Moskala w klubie. Powstanie klubu kibica zainicjował klub po tym jak Lublinianka pokonała Motor 4:1

piter077 - 2007-04-03, 22:38

Racja, racja teraz się wszystko zgadza. Kurde, a co u tego Skóry słychać, bo szalał, szalał a w końcu ślad po nim zaginą- jak kamień w wode... Był jeszcze "mały" nieszczęśliwy epizod na naszym stadionie. Jakoś tak maluchy kibicowały, kibicowały aż w końcu pewnego razu pojawili się kibole motoru i ostro sobie z nimi pojechali- wpadła w końcu policja i strażnicy miejscy i ich przegonili, a nasza młoda ekipa się troche wtedy przeraziła całym zamieszaniem !
wieniawiak, byłeś może na którymś z wyjazdów: Tarnobrzeg a może Zamość...

Makary - 2007-04-03, 22:48

piter077 napisał/a:
No a potem wiecie długo, długo nic i pojawiliście się Wy właśnie...

Niezupełnie. Bo oprócz tego co wspomina Wieniawiak, były epizody w 1999 roku i przebłysk w 2002.

A czy ktoś z Was kojarzy takiego kibica KSu, o ksywce "Fefa" lub bardzo podobnej?

wieniawiak - 2007-04-04, 05:39

Cytat:
wpadła w końcu policja i strażnicy miejscy i ich przegonili, a nasza młoda ekipa się troche wtedy przeraziła całym zamieszaniem !

jakiś epizot sobie przypominam to był chyba ostatni mecz na jesieni 1994 z Błękitnymi Kielce (WYGRALIŚMY 6:1)kilku dzieciaków śpiewało wywiesili jedna flagę i pod koniec meczu pobiegli w ich kierunku Motorówcy i zerwali flagę - no i policja czy straż miejska ich zwinęła. A te dzieci to były z Lipińskiego (Urban and Co) a teraz to Urban robi z siebie wielkiego Hoolsa Motoru.
A jeszcze w drugim sezonie w lidze na jesieni 1995 coś my wówczas młoda ekipa średnia sporo poniżej 16 lat bo wówczas tyle miałem i robiłem za starszyznę robiliśmy doping na meczu z Jeziorakiem z Iławy a potem Wisłą Płock (wówczas Petrochemia) ale w przerwie w naszym kierunku zaczeła iść grupa Motoru i zerwaliśmy zelówki przebieglismy przez łuk od strony Czechowa i wbiliśmy się w tłum i na tym sie skończyło.

Radzik - 2007-04-04, 07:03

a mam pytanko. chodzi jeszcze na mecze taki starszy koleś (siadał zaraz przed budka spikerską) który przynosi 2 siaty konfetti:>? Jak ja chodziłem (nie pamiętam lat ale) sezon kiedy Orlęta Łuków w III lidze zajęli pierwsze miejsce, odpadli w barażach - to był mój pierwszy sezon na Lubliniance. Potem nasza walka o awans to już w tedy był ten facet z konfetti, zawsze po dwie siaty konfetti przynosił. Pod koniec sezonu jak wjazd był za darmo na stadion a Lublinianka walczyła o awans. Wtedy zawaliła sprawę w meczu wyjazdowym przedostatniej kolejki 2:1 w plecy z Dolkanem Zombki (chyba to ta drużyna była) to po 4000 ludzi przychodziło.

i następne lata na Lubliniance w III lidze też ten koleś chodził... Po spadku do IV ligi to jeszcze jeden sezon chodziłem a potem dałem sobie już spokój z piłką nożna ;) i dla tego nasuwa mi sie pytania czy pojawia sie jeszcze ten facet na meczach z dużą ilością konfetti.

Makary - 2007-04-04, 08:42

Radzik napisał/a:
a mam pytanko. chodzi jeszcze na mecze taki starszy koleś (siadał zaraz przed budka spikerską)

Widziałem go jeszcze sezon, czy dwa temu. Często też wieszał zielono-biało-czerwoną flagę nad tunelem. A kiedyś na mecz z Lewartem przyniósł syrene :spoko: Szacunek dla niego.

A może ktoś pamięta wyjazd do Białej zakończony kosą?

gruby - 2007-04-04, 09:45

Skóra dzielnie sobie poczyna na wyspach, czasami wpada na stare śmieci :spoko: Czytajac posty pitera077 przypominaja się dobre czasy KSL az miło powspominać :jupi: A czy ktoś z was panowie pamieta takiego goscia o ksywce OMEGA? Z tego co sie troche orientuje to ten gosć jako pierwszy zrobił szale komputerowe wtedy chyba jeszcze WKSL. i jak do tej pory lepszych nie widziałem :v
Wujo - 2007-04-04, 10:56

JA APELUJĘ: ZAPRASZAMY STARĄ GWARDIĘ NA STADION ! ! !
NIECH KAŻDY "ODŚWIEŻY ZNAJOMOŚCI" I TAMTE LATA MOGA WRÓCIĆ ! ! !


sorry,że capsem ale chciałem być widoczny ;)

piter077 - 2007-04-04, 11:44

gruby napisał/a:
Skóra dzielnie sobie poczyna na wyspach, czasami wpada na stare śmieci :spoko: Czytajac posty pitera077 przypominaja się dobre czasy KSL az miło powspominać :jupi: A czy ktoś z was panowie pamieta takiego goscia o ksywce OMEGA? Z tego co sie troche orientuje to ten gosć jako pierwszy zrobił szale komputerowe wtedy chyba jeszcze WKSL. i jak do tej pory lepszych nie widziałem :v


Eh, i pewnie długo nie zobaczysz !!!
Pamiętam, że to był właśnie Omega, który je stworzył... wtedy to była spora sensacja mieć szalik Lublinianki- on był(tzn dalej jest) naprawde niezły. Można go było kupić w tym sklepie muzyczno-ciuchowym na Wodopojnej... ten sklep prowadził taki charakterystyczny gościu, jak mu tam do licha było... Wielbłąd czy coś... Jak go pokazałem pierwszy raz w liceum to nawet dziewczyny chciały go zabrać, bo im się strasznie podobał. Jak na tamte czasy to kosztował coś jak pamiętam 50.000 zł. Wielu gości w nim przychodziło na trzecią ligę w sezonie 1993/94- po tym można poznać było starą gwardie właśnie. Omega tez stworzył pierwszą flagę Lublinianki- tą malowaną z herbem i napisem WKS Lublinianka w zielono-biało-czerwonych kolorach. Potem już na II lidze przyniósł nową tą dużą barwową. Na III lidze w tym pamiętnym sezonie to wogóle był niezły klimat- dla mnie wtedy kibice Lublinianki to była elita- wyselekcjonowana z najlepszego materiału kibicowskiego całego miasta Lublina. Najczęściej siedzieliśmy na tą bramą wjazdową na stadionie- a na poręczach nad nią wisiała ta barwówka Omegi !!! To czasami było trzech, czterech gości ale za to jak wyglądali- ta flaga i wszyscy w tych legendarnych szalikach-czasami jeszcze ktoś wpadł w popularnym wtedy szaliku robionym na drutach. Potem to się jakoś bardziej rozkręciło i zaczeło przychodzić więcej kolesi, każdy sprowadzał następnego zioma na stadion. Średnia wieku to też było nie najgorzej powiem, jakoś to wszystko się kręciło. A jakie mieliśmy poczucie wartości, o kurna mieliśmy jedną flagę i te super szaliki... na tamte czasy i warunki kibicowania wogóle to było naprawde coś.

Wariat ef'03 - 2007-04-04, 13:31

Co do urbana i tych wszystkich jego ziomali co chodzili na KS to wogole smieszna sprawa kiedys sami przynosili barwy KS-u byli najstarsi w mlynie a pozniej pierwsi darli zelowy a kim teraz sa to kazdy wie....eh tez marze o powrocie starych dobrych czasow (co nieznaczy ze nie ciesze sie z tego co juz jest teraz) bo w moim sercu zawsze bylo miejsce dla dwoch klubow-pozdro
ps.a pamietacie webstera (taki niski skinhead)

wieniawiak - 2007-04-04, 15:45

Koleś o którym pisze Żak to teściu jednego z ówczesnych piłkarzy Lublinianki. Dalismy mu ksywe "Perełka" bo oprócz siatek z konfetii miał też jedna siatkę z zupką chmielową lokalnego producenta - tak na oko około 7 konserw na mecz.
Z Omega to niezłe jaja to taki Motoro-Lubliniankowiec, mam informacje od "Starych" Motorców co w dawnych czasach kierowali ekipą żółto-biało-niebieskich że Omega jak Motor był w II lidze a Lublinianka w trzeciej to na Zygmuntowskich wieszał barwę zielono-biało-czerwona z herbem Lublinianki. Ale jak dwa kluby grały na równym poziomie i na Lubliniance zaczął się ruch to w obawie przed powtórką wariantu łódzkiego stwierdzili że muszą dokonać delikatnej pacyfikacji.

Wariant Łódzki polegał na tym że sród części kibiców ŁKS pojawił się ekumenizm i podwójne kibicownie co było pierwszym krokiem do powstania silnej ekipy Widzewa (opisał to Zieliński w Lidze Chuliganów) a dalej wojny.

[ Dodano: 2007-04-04, 20:00 ]
A Motorowcy już zaczeli weryfikować relacje Pitera co do meczu Górnik Łęczna - Lublinianka

http://motorlub.webd.pl/f...t=761&start=300

Makary - 2007-04-04, 19:23

wieniawiak napisał/a:
już zaczeli weryfikować

Na ich miejscu też bym weryfikował ;)


Od razu forum nabrało wartości po takim wspaniałym wysypie wspomnień :)

No i macie racje, a zwłaszca Ty Piter, że tamte czasy były lepsze. Ja się o nie niestety tylko otarłem. Za młody byłem żeby żyć nimi w pełni. Mecze miały lepszy klimat. Było mniej pozerstwa... żeby zrobić szalik trzeba było się natrudzić - a teraz różne firmy się wręcz biją o kibiców prześcigając się nawzajem w ofertach. I co? - Stare szale i tak są ładniejsze. Młyn to był prawdziwy młyn, a teraz często jest prowizorka. Nie było takiej powodzi gadżetów, przez co jak się miało jakąś pamiątkę miała ona prawdziwą wartość. Podobnie z flagami, pirotechniką i wszelkimi elementami oprawy. Ludzie się sporo trudzili żeby coś zdobyć przydatnego na meczu. A teraz wklepujesz sobie w necie "race" i w 3sek masz dostęp do wszystkich światowych kibicowskich zdobyczy. Chodziło się na wszystkie mecze w okolicy i nie tylko żeby się czegoś nauczyć, przyjrzeć się jakiejś ekipie, a teraz się wchodzi na youtube. Nie było tych wszystkich kibicowskich stronek, for i na głowie sie stawalo zeby zalatwic sobie jakis zin czy ksiazke Zielińskiego. Nie było komórek i do ostatniej chwili nie było wiadomo czy i w jakiej liczbie ktoś jedzie. Na rzeczy znali się naprawde tylko pasjonaci. Więcej było niezwykłych, charyzmatycznych postaci... Nie było vlepek i malowało się mury. Bieganie ze spreyem potrafiło przynieść sporo adrenaliny. Kiedyś na mieście nawet troche było napisów ku chwale KSu - i to nie tylko na Wieniawie.

Wydaje mi się, że tak bardziej na porządku dziennym jeśli chodzi o sprawy kibicowskie net zaczął być wykorzystywany gdzieś od konca lat 90-tych. Mało kto miał wtedy swoja witryne i rozmowy toczyly sie wtedy glownie w "księgach gości". Ktore z reguly byly doslownie pelne wielostronnych wrzutów hehe. Niekiedy wydaje mi się, że nawet sam poziom meczów od strony sportowej był wyższy. Czy ktoś też ma taką obserwacje?

Co prawda, akurat na tym wspominanym w tym temacie meczu Górnik-Lublinianka niestety nie byłem, ale przypomnial mi sie stary stadion łęczyńskiego GKSu, ktory też miał swój urok. To był całkiem zgrabny obiekt i odbywaly sie tam naprawde wielkie mecze typu Górnik-KSZO (GKS rywalizował z Ostrowcem o awans do IIligi lecz dość niefortunnie przegrał, a była to prawdziwa batalia) czy jak grali ze scyzorykami.

Nasz stadion też fajnie wyglądał jak był prawie cały w ławeczkach i podzielony na sektory. Przeważnie wypełniony w jakiejs 1/4 ale czasem i 1/3 czy nawet w połowie na bardziej elektryzujących meczach. A i właśnie ciekawe, że ci najbardziej oddani kibice Lublinianki jakos na tym obiekcie chyba nie mogli sobie znaleźć stałego miejsca. Pamiętam wlasnie jak wspomina Piter ludzi stojących nad tym tunelem, potem sektor był na początku łuku po stronie budki spikera, następnie na samym koncu trybun rowniez po stronie budki (niedaleko ogrodzenia i tych haszczów) następnie powrót na drugą stronę stadionu na sam koniec trybun. By teraz motać się od krzesełek na lewo od budki (patrząc z jej środka) po mniej więcej środek drugiej strony (której jestem zwolennikiem i entuzjastą)

piter077 - 2007-04-04, 20:29

Makary przestań, bo zaraz się wzruszę... kurde tak było, wszystko tak jak piszesz !!! Sprayowanie po murach: Lublinianka OK, ta- jakby któryś z Was znalazł taki napis gdzieś to wiecdzie, że to ja... kurde teraz to mam troche wyrzuty sumienia przez to, wiecie człowiek troche dorósł. To była ekipa Dziadek, Omega, ja, Kozi- ziomal, legendarny Skóra... a jeszcze Czacha... i wielu, wielu innych. Chłopaki już poustawiani w życiu, obowiązki, praca, rodzina. Myśle że oni już by nie byli tak żywiołowi jak teraz. Świat kibiców teraz jest troche inny, gdyby kiedyś ktoś nam biednym wtedy pokazał taką oprawe jak zrobiliście z Unią to pewnie siedlibyśmy na tyłkach z wrażenia i otwartymi gebami patrzylibyśmy na to nie wiedząc co z zachwytu powiedzieć... taka prawda. A te ziny, o kurna człowiek jakby wtedy trafił do poczytania jakiś to pewnie nauczyłby sie go na pamięć, a teraz wchodzisz na neta i masz wszystko. Pewnie teraz by zapytali ci młodzi a co to wogóle "zin" ?
Powiem Ci jeszcze tak, na inauguracyjnym meczu z Jagiellonią w 1994 r. jak robiliśmy ten nasz doping to pod "sektor pod wierzbą" murawą podeszła taka młoda pani reporterka i cykneła nam fotke- kurde jak się wszyscy napieli do niej. Kiedys próbowałem się dopytywać o nią, skąd była, ale nic z tego nie wyszło- a teraz bym zrobił wszystko by ją mieć, to by byl dopiero fart. Na tym zdjęciu byłaby pewnie prawie cała stara gwardia, tylko z małymi wyjątkami- bo to były wakacje i nie wszyscy zdąrzyli wrócić z wakacji na ten mecz.
A na forum Motoru widze że znależli się tacy co ten mecz w Łęcznej pamiętają, no i dobra...

wieniawiak - 2007-04-04, 21:32

ale to lata trzydzieste miały swój niepowtarzalny klimat. Animozje i sympatie oraz fakt kto komu kibicował nie był przypadkowy -leżało ku temu podłoże narodowościowe i polityczne: puszczę link do tekstu który dałem parę miachów temu - bo to NASZA HISTORIA choć co niektórym lewakom się ona nie podoba i się jej wstydzą :twisted: NIESTETY
http://www.Lublinianka.ne...topic.php?t=286

Wujo - 2007-04-04, 22:03

piter077 napisał/a:
hłopaki już poustawiani w życiu, obowiązki, praca, rodzina. Myśle że oni już by nie byli tak żywiołowi jak teraz.
a może jest z nimi jakiś kontakt?żeby chociaz poajwili sie na meczu?pogadac cokolwiek o dawnych czasach?
Wariat ef'03 - 2007-04-04, 22:03

niewiem czy to ignor czy hwc ale nikt nie znal webstera???
Viking - 2007-04-04, 22:10

A mam pytanko. chodzi jeszcze na mecze taki starszy koleś (siadał zaraz przed budka spikerską) - Nie jest to pewne ale podobno to ojciec Szczawińskich.
Makary - 2007-04-04, 22:18

Cytat:
niewiem czy to ignor czy hwc ale nikt nie znal webstera???

Ja go nie znam, ale wiem który to. Kiedyś na mecz przyniosłem plakaty Lublinianki żeby rozdać kolegom i on sie zainteresowal tym co robie. Zapytał sie mnie skad mam - ja mu mowie jak załatwilem i on wysluchawszy rzucił na odchodne - TO ZAŁATW WIĘCEJ! Hehe, oj to były poczciwe stare czasy, ale nie powrócą już ...

A ja nie wierze, że nikt nie kojarzy Fefa, czy tam Fefy.
Wariat albo Wieniawiak, któryś z Was może kojarzyć takiego skinhead'a z Kołłątaja co pojawial sie jakis czas na Wieniawie - tylko juz nie pamietam czy to bylo za kadencji Piotruka czy Moskala.

I co to był za gościu co przynosił syrene? Respekt dla niego, fajny huk robiła :)

[ Dodano: 2007-04-04, 23:20 ]
Viking napisał/a:
A mam pytanko. chodzi jeszcze na mecze taki starszy koleś (siadał zaraz przed budka spikerską) - Nie jest to pewne ale podobno to ojciec Szczawińskich.


O nim już w tym temacie rozmawialiśmy - jeśli myślimy o tym samym, to trzeba przyznać, że był bardzo fanatyczny. Niestety od niedawna go nie widziałem na Wieniawie.

Wariat ef'03 - 2007-04-04, 22:57

hehe czaje makary o kogo ci chodzi ale niewiem co obecnie sie z nim dzieje
ps.cos smiesznego...jak pierwszy raz za mojej kadencji syrena sie pojawila zagdalem pewnego pana co by dla nia pokrecic bylem mlody ale to zabrzmi smiesznie przy owym kreceniu doznalem powaznej kontuzji palca-pozdro
ps.to moze ktos pamieta Golego z Polnocnej???

[ Dodano: 2007-04-04, 23:59 ]
sorry za oft ale jak przeczytalem to co napisalem to stwierzdzilem ze po pijaku juz nic nie bede pisal -pozdro dla fanatykow KSL!

wieniawiak - 2007-04-05, 05:43

Webstera pamiętam to był dzieciak z bandy Urbana i nie z żadnego Kołłątaja a z Czechowa. a wiadomo Urban to udaje Hoolsa Motoru. Ponoć ostro sie napina, że Starzy Motorowcy maja z niego ubaw. A wracając do Webstera nie wiem co sie z nim dzieje. Ostatnio widziałem go w 1998 może 1999 roku.
Makary - 2007-04-05, 08:47

O kogo innego mi chodzi. Wieniawak, możesz go czaić bo on troche w Lublinie skinheadził ;) Pare lat młodszy od Ciebie. Na priv moge coś więcej napisać.
wieniawiak - 2007-04-05, 15:55

Ten Webster z Czechowa z bandy Urbana był troche młodszy odemnie, ksywa stąd ze ciemnej karnacji -Skinheadził - z ubioru napewno a czy z poglądów to nie wiem
gruby - 2007-04-05, 19:11

Oj panowie,debatujecie na temat jakiegos Webstera( :spie: ) kto go zna, kto nie a czy to az taka wazna postać w światku fanów KSL? Lepiej zarzucic temat jakiegoś wyjazdu :) na takich wyjazdach dopiero ludzie sie INTEGRUJA :spoko: i wtedy dopiero kazdy moze pokazac swoja wartosć :v
Wujo - 2007-04-05, 19:41

gruby napisał/a:
na takich wyjazdach dopiero ludzie sie INTEGRUJA :spoko: i wtedy dopiero kazdy moze pokazac swoja wartosć :v

czasem się chce człoweik zintegrować,ale nie może.....a czasem to z nim reszta nie potrafi dogadać(sierpień 2006,Bełżyce) :haha: :haha: :haha:

miki - 2007-04-05, 21:06

Wuju przecież Ty się integrowałeś... nieważne, że z 14-letnimi Bełżyczankami, ale zawsze :fucku: :fucku: :fucku: :fucku: :fucku: :haha: :haha: :haha: :haha: :wazuuup: :wazuuup: :wazuuup: :wazuuup:
Wujo - 2007-04-05, 22:56

miki napisał/a:
Wuju przecież Ty się integrowałeś... nieważne, że z 14-letnimi Bełżyczankami, ale zawsze

własnie chodzi o to,że nie pamiętam zbytnio już....i tak trochę chyba cięzko było się ze mną dogadać...i ja też miałem z tym problemy:):):):)

Makary - 2007-04-15, 21:46

Kolejny wyjazd zaliczony.

No i ja się pytam, czy w związku z tym coś Wuju upolowałeś? ;)

Wujo - 2007-04-15, 22:46

Makary napisał/a:
No i ja się pytam, czy w związku z tym coś Wuju upolowałeś? ;)

Kfak mnie ubiegł :haha: :haha: :haha:

Paragon - 2007-04-16, 07:03

:haha: :haha: :haha:

Ino Kfak sie okazał zimnym draniem i "laseczka" zaliczyła beton :D :haha: :haha: :fucku:

gruby - 2007-04-16, 08:33

Panowie jak cos organizujecie - to dajcie znac na forum bo moze niektórzy znajda czas i chetnie wybiora sie na wyjazd !!! ;-(
Makary - 2007-04-16, 08:51

gruby, sprawdź priv.

A co do Kfaka, to chociaż wyglądało to przekomicznie bardzo dobrze zrobił!

kfak - 2007-04-16, 17:44

Wujo napisał/a:
Kfak mnie ubiegł :haha: :haha: :haha:
:fucku:
Paragon napisał/a:
Ino Kfak sie okazał zimnym draniem i "laseczka" zaliczyła beton :D :haha: :haha:
:fucku:

i proponuje tym akcentem zakonczyc dyskusje bo mi tam do smiechu nie bylo :fucku:

Makary - 2007-04-16, 20:58

Ale nam ładną cenzurke wystawił "Nowy Tydzień w Lublinie" :)
daft - 2007-04-17, 01:36

gruby napisał/a:
Panowie jak cos organizujecie - to dajcie znac na forum bo moze niektórzy znajda czas i chetnie wybiora sie na wyjazd !!! ;-(


o to to to to! paragona juz ochrzaniłem...

Wujo - 2007-04-17, 07:47

Makary napisał/a:
Ale nam ładną cenzurke wystawił "Nowy Tydzień w Lublinie" :)

jaką jaką?

Makary - 2007-04-17, 07:54

Wujo napisał/a:
jaką jaką?


Cytat:
W Dęblinie nie zawiedli tylko kibice Lublinianki, licznie przyjeżdżając na spotkanie z Czarnymi i gorąco dopingując swoich piłkarzy.

Do tego fotka jest :-)

Choobec - 2007-04-17, 18:17

a w ilu pojechaliście do Dęblina, jeśli można wiedzieć?
Makary - 2007-04-17, 18:22

Kto pyta nie błądzi ;)
24

Makary - 2007-05-04, 13:22

Liczba przeciętna, oprawa przeciętna i dobry doping towarzyszą drużynie Lublinianki ze strony kibiców na wyjeździe Krasnymstawie.

Po naszym powrocie do Lublina zdarzyło się coś pasującego do tego tematu więc to po krótce opiszę. Mianowicie grupke naszych wracających do domu z szalikami i flagami zagadnął uprawiający jogging starszy pan. Wziął nas za fanów Motoru i pytał o wynik ich meczu w Rzeszowie.
Błyskawiczna riposta jednego z nas:
- My kibicujemy Lubliniance!

Na co ten człowiek się ucieszył i powiedział, że Lublinianka to był jego klub i chodził tam na mecze od lat 50-tych. Opowiadał o żyjącym i wypełnionym po brzegi stadionie na Wieniawie, wielkich zawodnikach, swoich przygodach typu poważne przypalenie nogi podczas ponoć kiedyś popularnych na Wieniawie wystrzałów z korkowców(?), ledwe ujście z życiem podczas ugrząźniecią między dwoma prętami stadionowego ogrodzenia itp :spoko: Narzekał, że Lublinianka jako wojskowy klub nigdy za bardzo nie mogła się wybić, bo wszystko co najlepsze było rezerwowane automatycznie dla Legii, potem zajęliśmy marginalną pozycje również względem Zawiszy i Śląska - co było wynikiem odgórnych decyzji. O Motorze wyrażał się też raczej ciepło i teraz im kibicuje w awansie, ale powiedział, że kiedyś Lublinianka miała o wiele więcej kibiców niż robotniczy klub.

Mimo dużego zaawansowania wiekowego człowiek ten był w bardzo dobrej kondycji fizycznej i intelektualnej. Był świetnie zorientowany w tabeli III, IV ligowej, rozgrywkach juniorów, problemach poszczególnych klubów. Na mecze Lublinianki już jakiś czas nie zagląda, zna klubową sytucje. Ma pewne nadzieje z inwestycją norweską, ale jego zdaniem problemem jest blokująca to na siłę Gmina Żydowska.

Zeus - 2007-05-08, 10:11

Makary napisał/a:
jego zdaniem problemem jest blokująca to na siłę Gmina Żydowska.

Najlepsze i najprawdziwsze słowa tego Człowieka
Pozdro dla starej daty. Oni nigdy niezapomną !!!

Makary - 2007-05-26, 22:28

Cytaty z Tempa (całość artykułu dostępna w temacie "Wyciąg z historii Lublinianki" - http://www.Lublinianka.ne...p?p=13618#13618 ) :

Cytat:
Jest bowiem Lublinianka - to najbardziej lubelskie ze wszystkich sportowych stowarzyszeń tego miasta - klubem wojskowym;


Cytat:
A szkoda że nie jest pisane klubowi wyższe miejsce na piłkarskiej drabinie - kibiców ma bowiem wiernych. Gdy dobrze idzie w rozgrywkach III ligi, pełniejsze są wtedy trybuny przy ulicy Króla Leszczyńskiego niż w Alejach Zygmuntowskich u II-ligowego Motoru...

Makary - 2007-06-15, 10:49

Ten temat wydaje się bardziej odpowiedni dla wywiadu rekomendowanego przez Megan:

megan napisał/a:

http://kurierlubelski.pl/...ticle&sid=39667

ROZMOWA Z PIŁKARZEM MARCINEM WÓJCIKIEM Z DRUŻYNY KABARET ANI MRU-MRU


"* Twój ulubiony klub.
Lublinianka. Lekturę poniedziałkowych gazet zaczynam od relacji z Wieniawy.
"

Gall - 2007-06-15, 12:02

Makary napisał/a:
Ten temat wydaje się bardziej odpowiedni dla wywiadu rekomendowanego przez Megan:

megan napisał/a:

http://kurierlubelski.pl/...ticle&sid=39667

ROZMOWA Z PIŁKARZEM MARCINEM WÓJCIKIEM Z DRUŻYNY KABARET ANI MRU-MRU


"* Twój ulubiony klub.
Lublinianka. Lekturę poniedziałkowych gazet zaczynam od relacji z Wieniawy.
"


No to mu szalik albo koszulkę zafundujemy :)

Makary - 2007-06-15, 12:10

Gall napisał/a:

No to mu szalik albo koszulkę zafundujemy :)

Proste :spoko:

Marcin - 2007-06-15, 16:07

No jasne! I może jak będzie jakiś skecz z kibicami, założy koszulkę i szalik i będzie reklamował Lubliniankę w całej Polsce :mrgreen:
Wujo - 2007-06-15, 17:19

A ja dodam,że ten news powinien znaleźć się na głównej stronie serwisu! :spoko:
Gall - 2007-06-16, 12:50

Marcin napisał/a:
No jasne! I może jak będzie jakiś skecz z kibicami, założy koszulkę i szalik i będzie reklamował Lubliniankę w całej Polsce :mrgreen:

Heheh lepiej nie :D

[ Dodano: 2007-06-16, 13:51 ]
Wuju za kilka dni będzie na str. i w ogóle newsy znowu będą pisane na bieżąco. Jakbyś był w KKL to byś wiedział co jest grane :P .

kfak - 2007-06-16, 14:29

martwia mnie tylko komentarze napinkowe - ale zdecydowanie widac ze to nikt od nas - i to mnie pociesza, martwi ze ktos proboje zmienic nasz wizerunek w napinaczy.
dadeusz - 2007-06-17, 18:34

"Wygramy Wygramy Wygramy LUBLINIANKĘ POZDRAWIAMY" takie okrzyki słyszeli dzisiaj kibice Chełmianki i Sparty Rejowiec na meczu we Włodawie WŁODAWIANKA wygrała ze Spartą 4 do 3. Piękne zakończenie sezonu !!
Makary - 2007-06-17, 19:32

dadeusz napisał/a:
"Wygramy Wygramy Wygramy LUBLINIANKĘ POZDRAWIAMY" takie okrzyki słyszeli dzisiaj kibice Chełmianki i Sparty Rejowiec na meczu we Włodawie WŁODAWIANKA wygrała ze Spartą 4 do 3. Piękne zakończenie sezonu !!

Dzięki, dzięki. Wstawcie fotki oprawy w odpowiednim temacie.

Lublinianka zalicza oficjalnie 6 wyjazd w tym sezonie.

Wujo - 2007-06-17, 20:21

Sparta weszła do IV ligi.
Czy to oznacza,że zamkną nam znowu stadion? :x :|

dadeusz - 2007-06-17, 21:58

Nie sądzę kibice Chełmianki byli tylko po to żeby się pona******* nie był to wyjazd przyjaźni co to to nie
Makary - 2007-06-17, 22:11

dadeusz, ale o czym mowa ?
dadeusz - 2007-06-17, 22:20

Chodziło mi o to że nie powinni wam zamykać stadionu ze względu na Spartę bo ich relacje z Motorem i Chełmiankę bądź co bądź są trochę przesadzone:) moje wypowiedzi nie są składne bo troche po świętowałem Dzisiaj już nie pisze :P
Makary - 2007-06-17, 22:33

Oj to przecież jasne, że stadion nie będzie zamknięty. Wujo lubi czasem zasiać troche paranoi.

Jak chcecie rozmawiać o Sparcie to zapraszam do odpowiedniego tematu i tam też czekam na fotoleracje z Włodawy ( ew. temat "pozdrowienia" ). Tutaj skupmy się na zjawisku kibicowania na Wieniawie. Za jakiś tydzień (+) podsumowanie sezonu :)

Wujo - 2007-06-17, 22:54

Makary napisał/a:
Wujo lubi czasem zasiać troche paranoi

paranoja to bedzie jak się okaże,że w nowym sezonie "ktoś" przyjdzie wspomagać Spartę i problem gotowy.Przecież wiadomo o co loto. :v

Makary - 2007-07-06, 12:25

Mam chyba szczęście do poznawania starych kibiców Lublinianki. Ich wspomnienia są bardzo cenne, więc jeśli znacie jakichś starszych Lublinian, zachęcam do zapytania ich czy przypadkiem nie chodzili na Lubliniankę. Ostatnio miałem przyjemność poznać dawnego kolarza Startu Lublin, który okazał się być wielkim sympatykiem Lublinianki. Człowiek bardzo stary, a świetnie się trzyma i jest doskonale zorientowany we wszystkich dyscyplinach sportowych. Kopalnia wiedzy! Żeby nie siać napinki, nie będę upubliczniał jego zdania na temat Motoru, którego temat sam zaczął. Najbardziej zapadł mu w pamięci mecz Lublinianka-Unia Racibórz. Mówił też o bardzo żywiołowej, ale i kulturalnej publicznośći na Wieniawie i kompletach widzów, a w przypadku tego meczu z Unią - nadkompletu. Przed meczami piłkarskimi często były organizowane wyścigi kolarskie na tej zasadzie, że co okrężenie ostatni zawodnik odpadał, podobnie biegi. Było to możliwe dzięki dobrze utrzymanej bieżni lekkoatletycznej. W przerwach meczu dla rozbawienia publiczności odbywały się najróżniejsze pokazy. Wspominał też skocznie narciarską na Wieniawie i ekscytujące mecze piłki ręcznej, w której to dyscyplinie nasz klub święcił niemałe sukcesy. Oj bardzo fajne musiały to być czasy, widać było to po jego świecących się oczach, gdy opowiadał o dawnej Lubliniance.
Makary - 2007-07-12, 11:36

Podsumowanie sezonu 06/07:

I runda-
Doping u siebie - 5 meczów
Wyjazdy - 3 plus 1 incognito

II runda-
Doping u siebie - 4
Wyjazdy - 3 plus 1 incognito plus 1 PP

Łącznie na 15 meczów u siebie i 15 na wyjeździe, w domu doping 9-krotnie, 6 zaliczonych wyjazdów plus 2 incognito oraz na 1 PP.

Najwyższa liczba wyjazdowa- 41, najniższa- 7

W stosunku do poprzedniego sezonu jest to wyraźny postęp.

Choobec - 2007-07-12, 14:24

Gratki za wyjazdy, może uda Wam się do nas zawitać w przyszłym sezonie :D
Makary na obczyźnie - 2007-07-21, 18:44

Choobec napisał/a:
może uda Wam się do nas zawitać w przyszłym sezonie

No, kto wie? Może zechce nam się jeździć na mecze juniorów.

Makary - 2007-08-15, 22:26

Na spontanie, ale kolejny wyjazd zaliczony :jupi:
Makary - 2007-09-04, 12:28

Przyznacie racje, że ostatni wyjazd do Krasnegostawu był chyba najlepszy ze wszystkich dotychczasowych? :)
Paragon - 2007-09-04, 12:57

pod jakim względem ?
Nie mowie ze nie- ale uzasadnij swoje słowa :>

Wujo - 2007-09-04, 13:07

Makary napisał/a:
Przyznacie racje, że ostatni wyjazd do Krasnegostawu był chyba najlepszy ze wszystkich dotychczasowych? :)

Mowa..kolorowo,wesoło i głośno co najważniejsze.
I nawet się wszyscy przyzwoicie "prowadzili" hehe...

Paragon - 2007-09-04, 13:08

Wuju ale Ty chyba wrociłes niespełniony :fucku: :fucku: :fucku:
Wujo - 2007-09-04, 13:15

Paragon napisał/a:
Wuju ale Ty chyba wrociłes niespełniony :fucku: :fucku: :fucku:

jak to?!
3-0 dla nas...wspaniałe przyśpiewki w drodze powrotnej-szczególnie hity polskiej muzyki rozrywkowej czyli Dr.Hackenbush--żyć nie umierać!

Makary - 2007-09-04, 14:25

Paragon napisał/a:
pod jakim względem ?

Bo przez całą drogę było kolorowo, wygraliśmy na boisku i na doping, ogólnie byliśmy u siebie, dużo zabawnych, spontanicznych sytuacji.

No liczebnie mogłoby być troche lepiej, bo zawitaliśmy tam identyczną liczbą co ostatnim razem.

Makary - 2007-11-09, 19:08

Zaliczone wyjazdy Lublinianki podczas tej rundy:

Kraśnik, Krasnystaw, Piaski (PP) i Łęczna.

Makary - 2007-11-09, 19:10

Zobaczcie jakie mamy w mieście mądre kibicki Lublinianki :)

( fragment dyskusji z forum GZ )

Cytat:
Autor: Gość: folkatka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 00:56

Robercie!
A ja Ci tyle razy próbowałm udowodnić ścisły związek pomiędzy sportem zawodowym
a tym z podwórek. Nie pamietam juz ile razy! Gdybyś zaprezentował swoje poglądy
na Zachodzie, byś chyba został od razu wyśmiany - jestem tego pewna. Bo tam
wszystkie duże kluby inwestują w szkolenie dzieci i młodzieży ( w Ajaksie
trenuje kilkuset 10latków), u nas - traktuje sie to wyjątkowo po macoszemu. U
mojej mamy w szkole gros dzieciaków przynosi zwolnienia na wf, i potem jest
rezultat - żadne z nich nie potrafi wykonać skłonu, nie mówiąc już o dwutakcie.
Przykład idzie z góry, Robercie.Jeżeli sport bedzie egzystował na poziomie tylko
i wyłacznie podwórkowym, jak chciałbyś, nie uprawiałby go nikt. Tymczaszem zwróc
uwagę, jak bardzo wpływ wielkiego sportu uwidacznia sie na codzień. Był czas,
kiedy chłopcy kopiacy piłkę nazywali się "Deyna" "Szarmach" czy "Lato". W II
połowie lat 80., kiedy zaczeto montować u nas anteny satelitarne, popularna
stała się NBA. I wtedy piłka nozna masowo poszła w odstawke, zas na podwórkach
miast i wsi pojawiły sie prowizoryczne kosze. Zastanawia mnie to, że nie jestes
w stanie pojąć tej prostej zależności. Po za tym - sport zorganizowany, w
klubach, to również wyjazdy na zawody - i motywacja z tym zwiazana. Ktoś, kto
raz w tygodniu gra sobie z kumplami po szkole, nie bedzie jej posiadał, nie
rozwinie się.
Zastanawia mnie również to, że nie chcesz, by nasze miasto posiadało przyzwoitą
sportową infrastrukturę. Czy jestes zadowolony z rozsypujacego się stadionu
Motoru? Czy podoba Ci się obecny wygląd Lublinianki? Jest to niewątpliwie piękna
wizytówka naszego miasta!
==============
Topienie 50 mln ogólnospołecznych
> środków w rozrywce tak niskiego poziomu jak ta związana z "Motorem" i jego
bojówkami - wcale nie jest rozwojem.
=================
To tak, jakbyś napisał - po co Lublinowi dobre kino, przecież do kina chodzą
głównie pary które nie mają akurat wolnej chaty, a one na film nie zwracają uwagi.
Sprowadzanie piłki nożnej do "kiboli" jest błędem. Spójrz raz jeszcze na Zachód.
Tam na mecze przychodzą całe rodziny. U nas to jeszcze rzadkość.
Całe szczęscie, polski futbol się zmienia. Powoli, ale się coś zaczyna dziać.
Przybywa nam takich klubów jak np. Kolporter. Musi tylko odejść pokolenie
leśnych dziadków, blokujących przez lata wszystkie reformy. Aby jednak sie
zmienił, potrzebne są pieniadze. I nieważne czyje. Po za tym, nie zapominajmy,
że MOtor to nie tylko piłka nozna. To równiez lekoatletyka. Czy Królowej Sportu
też nie darzysz sympatią?
Zaznaczam również, że pisze to jako kibic Lublinianki, nie MOtoru. Z Lublinianka
jest związana moja rodzina. Tak Robercie! Pochodze z rodziny o tradycjach
sportowych, więc może dlatego nie jestem w stanie zaakceptować Twojego punktu
widzenia.

wieniawiak - 2007-11-09, 20:33

Makary daj cały link aby poznać cały kontekst dyskursu!!
Makary - 2007-11-09, 23:27

wieniawiak napisał/a:
Makary daj cały link aby poznać cały kontekst dyskursu!!

Zaczyna się gdzieś tutaj:
http://forum.gazeta.pl/fo...0169&a=71675123

Ale raczej nic godnego uwagi tam nie ma.

Marcin - 2007-11-10, 12:58

Niezłe niezłe :spoko:
Makary - 2007-11-13, 01:26

Już 3 raz słyszałem o DOPINGUJĄCYCH, a nawet jeżdżących na wyjazdy kibicach Lublinianki sekcji koszykówki:

Cytat:
Autor: Gość: konrad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 18:04
Dodaj do ulubionych Skasujcie
Odpowiedz

Pamiętam 30lat temu przyjeżdzałem do Rzeszowa kibicować z
tekstami;Lublinianka w locie,Resovia w kłopocie -Lublin ,Lublin górą
jest; ;Marek Franek dwa bratanki lepszy Niemiec z Lublinianki
;---
dla niezorientowanych w ówczesnej ekstraklasie koszykarskiej
występowało dwóch zawodników o nazwisku Niemiec.

Wujo - 2008-01-09, 18:45

Obawiam się,że sezon 2008/2009 przyniesie nam niespodziankę w postaci tego,że w domu i na wyjeździe będzie podobna liczba osób,więc uda się wcielić w życie hasło "Wszyscy na wyjazd".
(DLA OPORNYCH-jeśli ktoś nie załapał to tłumaczę:w meczach u siebie będzie ze 30 osób,a tyle to i na wyjazd się zbierze :roll: )

kfak - 2008-01-09, 20:26

niestety ale pewnie masz racje, a bedzie na tyle blisko ze wszyscy beda na kazdym meczu. heh
siwy - 2008-01-10, 13:39

ja proponuje przestac wynajmowac busa wyjdzie sie 30 minut wczesniej i na pieszko dojdzie
Wujo - 2008-01-10, 17:21

Albo szybki transport PKS wśród swojskiego zapachu kiełbasy i przetworów własnej roboty.
To jest dopiero wyzwanie dla twardzieli! ;)

miodek34 - 2008-01-10, 17:43

można z wami na wyjazd? :fucku: :fucku:
miki - 2008-01-11, 20:44

Coś czuje, że bys nie podołał :fucku: 8)
siwy - 2008-01-11, 22:27

ten co daje rade sie odezwal :wazuuup:
Anibal - 2008-01-16, 12:31

w pekaesie kazdy da rade :fucku:
Wujo - 2008-01-16, 14:55

Anibal napisał/a:
w pekaesie kazdy da rade :fucku:

pod warunkiem,że obok nie siedzi osoba spożywająca pożywienie "home-made" typu kiełbasa z czosnkiem.

kfak - 2008-04-05, 19:26

Sk8ter napisał/a:
wars napisał/a:
Ale z drugiej strony to chyba nic dziwnego, że najwięcej pisze się o najlepszej drużynie w lidze. Gorzej by było gdyby to np. sędziowie faworyzowali Stal ale chyba tak nie jest, prawda?

No nie wiem, zerknij sobie na na przykład Przegląd Sportowy - w przeciągu całego tygodnia o każdej z drużyn OE pisze się circa tyle samo. Wars - ja rozumiem, że Stal jest liderem, z każdym wygrywa i w ogóle, ale liga nie kończy się tylko na Stali... 100 razy bym wolał przeczytać o Lubliniance, jak sobie radzi po tym zeszłorocznym kryzysie, niż o kolejnej "spektakularnej" wygranej Stali. Nie lubię odgrzewanych kotletów :) .


Respekt dla kolegi z Orląt Łuków

Makary - 2008-04-06, 23:32

Bezcześcicie jeden z ważniejszych tematów.
Makary - 2008-04-13, 19:21

Wypowiedzi kibiców Lewartu z forum IV ligi lubelskiej:

Cytat:
Gratuluje kibicom Lublinianki przyjazdu do Lubartowa - co prawda było was niewielu bo niewielu ale liczą się chęci... Jeszcze raz gratuluje i pozdrawiam


Cytat:
Pozdrawiam kibiców Lublinianki, którzy ładnie dopingowali swoją drużynę.


Na tym meczu trzynastka NIEZŁOMNYCH.

Makary - 2008-04-18, 12:57

Niektórzy ze starych kibiców Lewartu podczas meczu w Lubartowie bardzo pozytywnie odnosili się do Lublinianki. Okazało się, że z naszym klubem wiążą niesamowite wspomnienia. Mówili o Lubliniance używając sformułowania "nasz klub" i ponoć byli regularnymi bywalcami stadionu na Wieniawie. Biorąc pod uwagę, że w latach świetności Lublinianka w Lublinie miała 20 tys. kibiców i w regionie drugie tyle nie ma co się temu dziwić.
Makary - 2008-05-04, 18:49

W Bełżycach 16-tka pogodoodpornych spod znaku "L".
Makary - 2008-05-29, 19:37

Komentarze do artykułu: http://www.mmlublin.pl/10...?category=sport

Cytat:
28.05.2008 14:54
post
Czemu mnie to nie dziwi...
Tak to już jest w Lublinie, w sumie nie dziwie sie inwestorowi bo napotkał na scianę i ze strony urzedu miasta i ze strony Gminy Żydowskiej. Jak ktos chce inwestować grube miliony, a tak własnie miało być liczy na jakąś pomoc ze strony lokalnych władz. Z resztą minęło jak widze 6 lat. Plany i potrzeby sa teraz inne. Szkoda tylko Lublinianki, była nadzieja że klub odrodzi sie z popiołów no i okolica jakoś odzyje...


Cytat:
28.05.2008 15:38
burzuaz
Lublinianka musi być!
Ręce precz od stadionu. Nie można pozwolić by tm były domy. Lublinianka jest częścią historii miasta. Cała Wieniawa jej kiedyś kibicowała. Mam nadzieje że znowu tak będzie. To nieprawda że w Lublinie jest tylko Motor.


Cytat:
28.05.2008 17:14
HDB
...
Zgadzam się. Lublin bez Lublinianki to nie będzie to samo miasto.

Jak już coś robić to przebudować stadion, i ewentualnie coś dobudować na terenie w okolicy.
Może czas przywrócić dawną świetność Lublinianki?


To dowodzi, że Lublinianka jeszcze istnieje w świadomości mieszkańców Koziego Grodu. :)

W temat doskonale wpisują się również słowa Pani Ireny Bargiełowej, która na łamach magazynu Kontra powiedziała:
Cytat:
"Moim klubem zawsze była Lublinianka.Niedzielne popołudnia spędzone na Wieniawie,były zawsze najlepszym relaksem po tygodniowej pracy.Martwi mnie tylko to,co dzisiaj zostało z klubu.Nie wychodzę już z domu,ale jak słyszę od znajomych jak wygląda teraz stadion przy Króla Leszczyńskiego,to łza się w oku kręci"

kfak - 2008-05-29, 22:16

szkoda tylko ze tak w internecie pisza, a na stadionie w porywach do 130 osob w tej rundzie.

ktos z tych popiolow podniesc sie musi pomoc, kto jak nie kibice?

Makary - 2008-05-29, 22:29

Czekają na I ligę i fotele takie jak w Cinema City zanurzone w modzie.
Makary - 2008-06-01, 19:24

W Poniatowej 24 głowy.
kolo - 2008-06-01, 19:45

W dopingu Stal przeważała
ale <brawo> za wasz doping

Makary - 2008-06-01, 19:57

Jak to zmierzyłeś? W II połowie być może - mieliśmy przestoje i młyn Stali się zwiększył, a my wysoko przegrywaliśmy. Jeżeli siedziałeś na środku po stronie trybuny głównej i takie masz wrażenie to jestem skłonny Ci uwierzyć. Ale fakt że do miejsca przez nas zajmowanego przez większość czasu dochodziło nas z dopingu Stali głównie nieśmiałe zawodzenie ( za wyjątkiem kilku piosenek w 2 połowie ) budzi we mnie pewne wątpliwości.
kolo - 2008-06-01, 20:03

Ja siedziałem na drewnianych ławkach:D i w I wy głośniejsi byliście (byłyście).Ale w II Stalówka lepsza;].Widzieliście mnie siedziałem w II jusz tam w cieniu od ulicy 11 listopada jak zchodziliście:D
kfak - 2008-06-01, 22:10

bez sensu, nikt tu nie będzie obiektywny, więc bardzo dobrze było by nie wchodzić w polemike "kto był lepszy".
kfak - 2008-06-03, 09:15

Wujo napisał/a:
Zresztą,co ja będę pisał...przeżyłem z tym klubem chyba każdy spadek,po drodze zostawiła,mnie 'miłość życia';dostałem się do dobrego liceum a później na studia;zrozumiałem,że lepsza młoda maturzystka niż starsza z ambicjami;obczaiłem,że prawo jazdy nei jest potrzebne do szczęścia;że nei umiem tańczyc,ale po 5 piwach jednak tak;że wyjazd to ekstra sprawa;że piwo na stadionie jest lepsze niż rosół mamy;że warto wstać przed 11 w sobotę-niedzielę...paaaaaaanie,ponad pół życia! :mrgreen:

Makary - 2008-08-10, 18:28

Nasza liczba w Piortowicach to 15.
mema - 2008-08-10, 19:53

Bylo wiecej tylko ludzie porozrzucani po takim wielkim stadionie.Nas w pierwszy sektorze bylo 10 osob.Szkoda tylko ze doszlo do tego ze po takich smiesznych wsiach trzeba jezdzic za Lublinianka.
Makary - 2008-08-10, 20:01

Ile na stadionie było osób z Lublina ( myślę, że ok 40 ) to jedno, a ilu kibiców Lublinianki to drugie.

Ale to bardzo fajnie, że aspirujesz. Zapraszam na nast. wyjeździe o krok dalej.

Pzdr.

[ Dodano: 2008-08-10, 21:01 ]
mema napisał/a:
po takim wielkim stadionie.

:D

kfak - 2008-08-10, 21:26

mema napisał/a:
Nas w pierwszym sektorze bylo 10
trzeba stawac razem ....
mema - 2008-08-10, 22:03

kfak napisał/a:
mema napisał/a:
Nas w pierwszym sektorze bylo 10
trzeba stawac razem ....
I palic sie ze wstydu przed wiejskimi kibicami po porazce i takiej grze.Ale czego sie nie robi dla swojej druzyny :mad:
xszwedox - 2008-08-12, 12:45

mema napisał/a:
kfak napisał/a:
mema napisał/a:
Nas w pierwszym sektorze bylo 10
trzeba stawac razem ....
I palic sie ze wstydu przed wiejskimi kibicami po porazce i takiej grze.Ale czego sie nie robi dla swojej druzyny :mad:


mimo ze moze to co napisze nie jest najfajniejsze ale naprawde strasznie mi wstyd ze Lubla gra na takich wiochach...totalny no offence dla mieszkancow tych wsi,miast i miasteczek...ale do cholery Lublin ma 350 tys mieszkancow a te wsie po 2/3 tys i my dostajemy od nich baty ( 0:1 normalne to nic starzsnego ale 0:1 z piotrowicemi to DRAMAT przez duze D " )

co nie zmiania faktu ze bardzo fajnie ze sa ludzie ktorzy mimo to jezdza za klubem...mi to nie jest dane z racji odleglosci

KS LUBLA!

miki - 2008-08-12, 13:37

xszwedox napisał/a:
a te wsie po 2/3 tys

Tak dla porządku to Piotrowice mają tysiąc mieszkańców...

kac - 2008-08-12, 14:06

xszwedox napisał/a:
mimo ze moze to co napisze nie jest najfajniejsze ale naprawde strasznie mi wstyd ze Lubla gra na takich wiochach


Moim zdaniem źle myślisz. Złe jest to że gramy tak nisko. A gdybyśmy spotkali się z nimi na przykład w starej 3 lidze też byś się w stydził?? Nie ma znaczenia gdzie a w której lidze. Ja się cieszę z takiego wyjazdu byłem pierwszy raz w Piotrowicach i gdyby nie Lublinianka to pewnie nigdy bym tam nie trafił. Ciekawe doświadczenie i nawet spoko stadionik mają!!! Drzewa zapewniają dobrą akustykę.
"Wiocha nie wiocha" ale to jak ludzie tam reagowali na poczynania boiskowe!! Jak się cieszyli po bramce!! Piłkarze się na siebie rzucali całowali przytulali 8) kibice krzyczeli w euforii!!!

Wujo - 2008-08-12, 15:04

xszwedox napisał/a:
mimo ze moze to co napisze nie jest najfajniejsze ale naprawde strasznie mi wstyd ze Lubla gra na takich wiochach...totalny no offence dla mieszkancow tych wsi,miast i miasteczek...ale do cholery Lublin ma 350 tys mieszkancow a te wsie po 2/3 tys i my dostajemy od nich baty ( 0:1 normalne to nic starzsnego ale 0:1 z piotrowicemi to DRAMAT przez duze D " )
kac napisał/a:
Moim zdaniem źle myślisz. Złe jest to że gramy tak nisko. A gdybyśmy spotkali się z nimi na przykład w starej 3 lidze też byś się w stydził?? Nie ma znaczenia gdzie a w której lidze. Ja się cieszę z takiego wyjazdu byłem pierwszy raz w Piotrowicach i gdyby nie Lublinianka to pewnie nigdy bym tam nie trafił. Ciekawe doświadczenie i nawet spoko stadionik mają!!!
o to właśnie biega.Drużyny z mniejszych miast jeśli awansują to spoko-każdy ma prawo mieć ambicje i grać z zaangażowaniem.
Najgorsze jest natoamist własnie to,że to Lublinianka poleciałą tak nisko.. :mad:

xszwedox - 2008-08-12, 15:05

miki - dziekuje za poprawienie :D

kac - nie, to ie tak, a moze to ja zle napisalem, chodzi mi o to ze wstyd mi ze klub z tak duza tradycja musi sie tulac po tak niskich ligach co nie zmienia rowniez faktu ze to wlasnie Lubli kibicuje...nie chce obrazac ludzi ktorzy mieszkaja w tych "wioskach" bo nie widze powodu ani tez sensu...stwierdzam poprostu ze dla mnie cala sytuacja jest zenujaca i groteskowa...ja kibicuje mozna by powiedziec ze w tym momencie internetowo, mieszkam na slasku, ale naprawde z wypiekami na twarzy czekam na wyniki i juz sie niestety przyzwyczajam ze zawsze jestem zdolowany, ostatnio moja dziewczyna zapytala sie " Irek, przeciez nie moze tak byc ze Wy naprawde wszytskio przegrywacie? jak to? " slabo, niestety tak to wyglada...

[ Dodano: 2008-08-12, 16:09 ]
Wujo napisał/a:

...Najgorsze jest natoamist własnie to,że to Lublinianka poleciałą tak nisko.. :mad:


w telegraficznym skrocie wlasnie o to mi chodzilo

kac - 2008-08-12, 15:15

No to pod tym względem chyba wszyscy się wstydzimy. Ale najgorsze jest to że nie czują tego wstydu sprawcy obecnej sytuacji.
Pozdrowienia do Sosnowca!!

xszwedox - 2008-08-12, 15:18

kac napisał/a:
No to pod tym względem chyba wszyscy się wstydzimy. Ale najgorsze jest to że nie czują tego wstydu sprawcy obecnej sytuacji.
Pozdrowienia do Sosnowca!!


niestety jest wlasnie tak jak napisales

ostatnio przenioslem sie do Katowic wiec zaraz zeedytuje miejsce zamieszkania :mrgreen:

LUBLA LUBLA !

siwy - 2008-08-12, 15:56

ja tez lubie takie male wioski milo fajny stadion brak agresji i piwko mozna legalnie pic obok porzadkowych tylko wolal bym grac u nich w pucharach niz spasc tak nisko nie urazajac piotrowic jak mozna porownywac miasto 1 tysieczne do 350 tysiecznego
a co do ludzi to jestem ciekaw ilu ich bedzie przychodzic na wiosne jak pom np. przegra kilka meczy na razie ciagna za awansem

xszwedox - 2008-08-12, 16:06

siwy napisał/a:
... jak mozna porownywac miasto 1 tysieczne do 350 tysiecznego

porownywanie jest akurat malym problemem...wiekszym jest co wogole Lubla robi w tak niskiej lidze :|
nie dosc ze jestesmy nisko to jeszcze przegrywamy...wiem ze to pierwszy mecz ale jestem totalnie rozgoryczony

Makary - 2008-08-20, 22:40

xszwedox napisał/a:
ale jestem totalnie rozgoryczony

Nie rozgoryczaj się tylko zakładaj śląskie FC KS-u ;)

_

Nas dziewięciu w Adamowie ( środa ).

xszwedox - 2008-08-21, 07:44

Makary napisał/a:
xszwedox napisał/a:
ale jestem totalnie rozgoryczony

Nie rozgoryczaj się tylko zakładaj śląskie FC KS-u ;)



myslalem nawet o tym ;) ale oni tutaj maja tyle klubow ze glowa mala

Makary - 2008-08-21, 08:35

xszwedox napisał/a:
ale oni tutaj maja tyle klubow ze glowa mala

No właśnie - klubów. A Lublinianka to więcej niż klub 8)

xszwedox - 2008-08-21, 12:08

Makary napisał/a:
xszwedox napisał/a:
ale oni tutaj maja tyle klubow ze glowa mala

No właśnie - klubów. A Lublinianka to więcej niż klub 8)


piateczka :spoko:

Makary - 2008-08-30, 19:05

\ L / 16 osób w Niedrzwicy.
xszwedox - 2008-09-01, 08:53

Makary napisał/a:
\ L / 16 osób w Niedrzwicy.



ooooooooooo bardzo fajnie i jak bylo bo orionowiec cos o brataniu sie wspominal?? :)

kac - 2008-09-01, 09:00

Było spokojnie. Pełna kultura. Ale bez bratania. My sobie Oni sobie. Ale bawili swietnie. Gall zrobi galerie z tego meczu to posmakujesz odrobiny Niedrzwickich klimatów :D
xszwedox - 2008-09-01, 09:07

haha czekam wiec na te zdjecia - Gall wklejaj :D
siwy - 2008-09-01, 12:24

tak jak bylo od strony kibicowskiej powinno byc na kazdym meczu zero blozgow zero jakis negatywnych sytuacji jedynie doping i jakies tam rozmowy z przeciwnikami

a co do frekwencji 16 to bylo nas w barwach a jeszcze obok nas tyle samo bez barw ludzi z lublina

Motorek125 - 2008-09-01, 21:13
Temat postu: Re: Tylko Lublinianka
Ludzie komu wy kibicujecie? Lublinianka Syf jak sie patrzy...... Która liga 4 hahaha no sry 3 buahahahah
TYLKO MOTOR LUBLIN
BYŁ BĘDZIE JEST !!!!!!!

Wujo - 2008-09-01, 21:31

to takie wzruszające co piszesz...czy liczba w twoim mejlu oznacza wiek? :haha:
Makary - 2008-09-01, 21:36

Motorek125 napisał/a:
Ludzie komu wy kibicujecie? Lublinianka Syf jak sie patrzy...... Która liga 4 hahaha no sry 3 buahahahah
TYLKO MOTOR LUBLIN
BYŁ BĘDZIE JEST !!!!!!!

Kibicujemy pięknej idei, do której ty kmiotku nigdy nie dorośniesz.

kac - 2008-09-01, 22:13
Temat postu: Re: Tylko Lublinianka
Motorek125 napisał/a:
Ludzie komu wy kibicujecie? Lublinianka Syf jak sie patrzy...... Która liga 4 hahaha no sry 3 buahahahah
TYLKO MOTOR LUBLIN
BYŁ BĘDZIE JEST !!!!!!!


Nie ma znaczenia która liga. Czy gdyby Motor znowu znalazł się w 4 lidze to już bys się na Zygmuntowskich nie pojawił??? Pamiętasz wogóle nie tak bardzo odległą historie??

smok - 2008-09-02, 07:26

Wolę 16 kibiców Lublinianki niż 16 tysięcy MÓTÓRU.No nie chyba sie zagalopowałam z tymi tysiącami tylu to oni nie mają.
xszwedox - 2008-09-02, 08:05
Temat postu: Re: Tylko Lublinianka
kac napisał/a:
Motorek125 napisał/a:
Ludzie komu wy kibicujecie? Lublinianka Syf jak sie patrzy...... Która liga 4 hahaha no sry 3 buahahahah
TYLKO MOTOR LUBLIN
BYŁ BĘDZIE JEST !!!!!!!


Nie ma znaczenia która liga. Czy gdyby Motor znowu znalazł się w 4 lidze to już bys się na Zygmuntowskich nie pojawił??? Pamiętasz wogóle nie tak bardzo odległą historie??


pewnie nie pamieta, ma z 10 a w porywach do 12 lat i lata po miescie piszac chwdp na murach :haha:

siwy - 2008-09-02, 12:50

dajcie spokoj nie polemizujcie z debilem sprowadzi was do swojego poziomu a potem pokona doswiadczeniem
dzieci neostrady sa w kazdym klubie

kfak - 2008-09-02, 13:43
Temat postu: Re: Tylko Lublinianka
Motorek125 napisał/a:
Ludzie komu wy kibicujecie? Lublinianka Syf jak sie patrzy...... Która liga 4 hahaha no sry 3 buahahahah
TYLKO MOTOR LUBLIN
BYŁ BĘDZIE JEST !!!!!!!
Komu Lubliniance, bo ten syf i tak jest najpiękniejszy naświecie i najlepszy - bo własny i ukochany, od kołyski, nawet w V lidze.


Jak Motor byl w IV lidze (obecnej V) to na Motor chodzilo po 200-300 osob, jezdzil po wsiach jak my i co z tego? byli przy nim prawdziwi Kibice, którzy jeździli za Motorem.

Tak samo i my zostalismy z Lublinianką i zostaniemy aż do końca świata.
Szkoda tylko że w tak beznadziejnie sposób za reprezentowałeś swój poziom, wystawiając sobie samemu świadectwo...

[ Dodano: 2008-09-02, 14:45 ]
siwy napisał/a:
dzieci neostrady sa w kazdym klubie
niestety wiele wpisów ostatnio widuję na stronach typu onet podpinających się za kibiców Lublinianki, wpisujących się anty-Motorowo, przy okazji newsów na temat naszego sąsiada. Przykre i żenujące jest to że to ktoś z zewnątrz robi nam siarę
Makary - 2008-09-04, 11:54

siwy napisał/a:
a jeszcze obok nas tyle samo bez barw ludzi z lublina

Ja wiem, że 30 fajniej wygląda i brzmi niż 16 ale oni się do naszych statystyk nie liczą. Może następnym razem się bardziej zaangażują? Tylko niech się streszczają, bo już wiele wyjazdów nie zaliczymy.

siwy - 2008-09-04, 12:20

dlatego 16 to 16 i niepisalem ze 30 tylko zaznaczylem ze jeszcze obok nas bylo kilka osob
Makary - 2008-09-10, 20:38

We Włodawie 7 Niezłomnych.
gruby - 2008-09-12, 07:58

Jutro mecz z kibicami czy bez- bo jakos nie moge nic na ten temat znalźć? :???:
kfak - 2008-09-12, 17:37

bez :(
siwy - 2008-09-12, 18:42

z kibicami przychodzimy wszyscy jak nie wejdziemy stoimy pod krata jak przystalo na prawdziwych kibicow
mema - 2008-09-12, 22:09

siwy napisał/a:
z kibicami przychodzimy wszyscy jak nie wejdziemy stoimy pod krata jak przystalo na prawdziwych kibicow
Od strony zegara nie ma kraty wiec chyba da rade wejsc bo nie sadze zeby klub bylo stac na wynajecie ochrony.Na ostatnim meczu z Chelmianka wlasnie czesc kibicow z Chelma weszlo tamtedy bez najmniejszego problemu.Nigdzie w prasie nie ma wzmianek ze mecz jest zamkniety dla publicznosci.Godzina chyba tez celowo ustalona aby mniej bylo polaczonych sil kibicow Chelmianki i Motoru.Ja tam sie wybieram stane za krata nawet przewrocona bo za wejscie na mecz bez publicznosci mozna dostaz zakaz stadionowy :mrgreen:
siwy - 2008-09-13, 05:24

na ostanim meczu to wchodzili normalnie przez wejscie od strony zegara wchodzili kibice motoru
Makary - 2008-09-21, 19:25

Bełżyce. Pierwszą od daaaaaaawna wygraną Lublinianki miało szczęście zobaczyć 18 kibiców Lublinianki.
Makary - 2008-10-12, 07:17

W Rejowcu mamy pierwsze zero w tym sezonie.

W Chorzowie na meczu reprezentacji z Czechami od nas 12 osób. Przy okazji krótki debiut miała nasza lubelska flaga narodowa.

wieniawiak - 2008-10-12, 18:17

Makary napisał/a:
... Przy okazji krótki debiut miała nasza lubelska flaga narodowa.



jakaś fotka??

kac - 2008-10-13, 09:08

proszę o to fota.
MOTOR_LUBLIN - 2008-10-13, 18:50

kac napisał/a:
proszę o to fota.


No no flaga zajebista prosta i czytelna bardzo mi sie podoba. Gdzie wykonana i jaki koszt ?

wieniawiak - 2008-10-14, 17:34

a co to za nowoczesne logo Lublinianki - od kiedy ono funkcjonuje? które logio jest oficjalnym herbem Lublinianki, to co na fladze czy to co winiecie strony???
Wujo - 2008-10-14, 18:02

wieniawiak napisał/a:
co to za nowoczesne logo Lublinianki - od kiedy ono funkcjonuje?
raczej od kiedy nei funkcjonuje powinieneś sie zapytać...
siwy - 2008-10-14, 18:09

logo klubu jest to stare logo, logiem klubu kibica jest drugi wzor tzw pasiak oba funkcjonuja i funkcjonowaly w pewnych momentach rownorzednie zrobilismy to by mozna rozroznic dzialalnosc klubu od dzialalnosci klubu kibica
a po drugie co rozumiezsz wieniawiak przez herb llublinianki klub spolka czy cos innego

Optyk - 2008-10-14, 20:58

Wielkie dzięki za niezapomniane emocje podczas meczu Polska-Czechy, wrażenia pozostaną do końca życia, tym bardziej że był to mój debiut na meczu takiej rangi. Szczególne podziękowania dla Adama, za to ze mnie w to wkrecil i zy wszystko. Lublinianka RULES!!!!
wieniawiak - 2008-10-14, 21:19

Lublinianka to dlamnie tradycja a nie jebane formółki prawne czy jakieś inne osobowosci prawne.
Lublinianka to tradycja wojskowa więc:



Wojskowi, Wojskowi, Wojskowi,
Wojskowi, Wojskowi, Wojskowi,
Wojskowi, Wojskowi, Wojskowi,
Wojskowi, Wojskowi, Wojskowi,

Makary - 2008-11-09, 16:18

Nas w Soli 14.
qazer - 2009-02-07, 21:31

MOTOR_LUBLIN napisał/a:
kac napisał/a:
proszę o to fota.


No no flaga zajebista prosta i czytelna bardzo mi sie podoba. Gdzie wykonana i jaki koszt ?


ponawiam pytanie - może być na Priv. pozdrawiam

kac - 2009-04-06, 14:23

na prośbę Makarego wrzucam i tu:
Wujo - 2009-05-05, 21:46

Co to jest taktyka? napisał/a:
Dobra Panowie przenosimy się do działu kibice,tak jak sobie życzycie.A ja się tam niebawem odezwę.Tylko jeszcze przy okazji zapytam się czy tylko w ten sposób możecie nazywać się kibicami KSL-u??Bo zgadzam się że robicie sporo,ale czy to wystarczy....

wytłumacz nam do czego zmierzasz?
czy jest to rodzaj badania "czym dla ciebie jest klub i jakie czynniki wpływają na wybór drużyny za którą trzymam kciuki"? ;)
(z marketingiem sportowym zapraszam do mnie hehe)
czy chodzi ci może o liczebność KK na meczach i oprawy?

Co to jest taktyka? - 2009-05-05, 22:09

Oki Panowie jestem już tu.Zgadzam się z tymi postami wcześniej pisanymi.Ale czy to wystarczy...postaram się Was naprowadzić.Możecie mi napisać o jakimś niedawnym konflikcie kibiców z zarządem klubu bo kibicom się nie podobało w jaki sposób jest prowadzony??
Po tej odpowiedzi już Wam napisze co i jak,pzdr.

Paragon - 2009-05-05, 22:42

w jakim celu odpowiadac na pytania komus, kto sam na owe odpowiadac niechce :|

jakas marna prowokacja...

Wujo - 2009-05-05, 22:50

Co to jest taktyka? napisał/a:
Możecie mi napisać o jakimś niedawnym konflikcie kibiców z zarządem klubu bo kibicom się nie podobało w jaki sposób jest prowadzony??

Nie było żadnego konfliktu....chyba,że zaspałem i coś przeoczyłem :mrgreen:
Odbyło się natomiast spotkanie(radny Nowak,sztab szkoleniowy,sympatycy)gdy inwestor ogłosił chęć zrezygnowania z dalszego finansowania klubu.
Oprócz tego 2 lata wcześniej zaprosił nas na spotkanie prokurent Szarecki,więc o takiej sytuacji o jakiej wspomniałeś nie ma mowy.

Makary - 2009-05-06, 00:07

Może mu chodzi o wojne z powodu tego achtunga na boisku ze 2 sezony wstecz :mrgreen:

A tak bardziej serio - głośne krytykowanie czegoś, to jeszcze nie konflikt.

Co to jest taktyka? - 2009-05-06, 09:21

Panowie,
to nie jest żadna prowokacja i nie wiem dlaczego ale mam wrażenie że moje wpisy Was drażnią.Ja jestem takim samym kibicem(co prawda biernym bo nie mieszkam w Lublinie) jak WY i cenię bardzo to wszystko co robicie dla naszego klubu ale uważam że pewne sprawy musicie wziąć w swoje ręce.

[ Dodano: 2009-05-06, 10:25 ]
A mianowicie,
jest w klubie pewna osoba, która traktuje ten klub jak swój prywatny folwark albo grajdoł(jak kto woli).Odkąd ten Pan jest w klubie nasz KSL stacza się po równi pochyłej i odnoszą wrażenie,że do krawędzi nie dużo mu brakuje.Z drugiej strony jak obserwuję forum po każdym meczu to mam wrażenie że Wam to odpowiada.

[ Dodano: 2009-05-06, 10:31 ]
Od 5 lat kiedy ten pseudo-trener pracuje w KS-ie nasz zespól nie posunął się ani na krok w rywalizacji sportowej,stoi w miejscu,ba nawet się chyba cofnął!!
Nie mogę na to patrzeć jak piszecie że porażka z POM-em to wstyd,za 2-3 lata na Wieniawie będą nas lały takie kapele jak:Poraj Kraczewice,Viking Leśniczówka albo Czarni Puszno Godowskie(z całym szacunkie dla tych ekip),i co wtedy??Wtedy to dopiero będzie wstyd!!
Chłopaki nie mają ambicji...dziwicie się im,jak oni ze strony tego INSTRUKTORA nie mają żadnego wsparcia tylko w szatni dostają opierdol,żadnej pomocy,podpowiedzi,NIC!!!

[ Dodano: 2009-05-06, 10:36 ]
To już naprawdę robi się żenujące i jeśli Wy nie pomożecie to kto ma ten klub uratować??
Czasami oprócz tego co robicie dla samego klubu nie wystarczy,czasami trzeba pójść na "barykady",a jak ktoś wychodzi na "barykady" to zazwyczaj w słusznej sprawie!!!I to WY musicie to zrobić,musicie wyjebać go na zbity pysk bo jego czas już się tu skończył(zresztą już dawno).Ja Was ukierunkowałem, a samą inwencję zostawiam Wam.

[ Dodano: 2009-05-06, 10:38 ]
Walczcie,walczcie i jeszcze raz walczcie!!!
Przestańcie się ograniczać do głupich wpisów na forum.
Ja chwilowo się ulatniam ale będę obserwował efekty Waszej pracy,pzdr!!
Tylko KSL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :spoko:

kfak - 2009-05-06, 09:45

Cytat:
Walczcie,walczcie i jeszcze raz walczcie!!!
Przestańcie się ograniczać do głupich wpisów na forum.
Ja chwilowo się ulatniam ale będę obserwował efekty Waszej pracy,pzdr!!
Tylko KSL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :spoko:
Żenada. naprawdę.
Za przeproszeniem skończ pieprzyć, bo to forum jest mniej niż procentem działalności sympatyków Lublinianki, masz o tym gówniane pojęcie i pieprzysz trzy po trzy, nie potrzebuje nikt z nas Ci niczego udowadniać, jak masz jakiekolwiek wątpliwości, zawsze możesz to zrobić na żywo, na każdym meczu - to się dowiesz wszystkiego. Co to da że dostaniesz odpowiedzi na swoje pytania w internecie? Za przeproszeniem coś Ci to udowodni? Czy potwierdzi internetową aktywność? No tak, mamy 21 wiek, chociaż najstarszy klub na Lubelszczyźnie, jesteśmy i w internecie - podkreślam - również w internecie.

Wybacz, ale w mojej pamięci przypomina się kilka spotkań na których nie pojawił się żaden przedstawiciel piłkarzy i tym tematem powinniśmy uciąć tę głupią dyskusję. Chociaż niejednokrotnie kibice za nimi się wstawiali i walczyli w ich sprawie i to nie wpisami w internecie... LOL... naprawdę aż mi jest niedobrze że muszę odpisywać na takim poziomie...


A jeżeli chodzi Ci o pewne rzeczy - nie jesteśmy ślepi... ale tu pojawiają się ALE i to dużo wątków. Owszem było kilka zatargów i różnic poglądów. Ale mimo ogólnego niezadowolenia wszystko się jakoś bilansuje. Lepiej lub gorzej. Fani Lublinianki zbyt wiele tutaj nie mogą wykonać bo Lublinianka to obecnie prywatna firma i koniec dyskusji na ten temat.

Wsparcie to mogą dać Piłkarzom kibice za zaangażowanie na murawie. Więc zamiast wypisywać takie durnoty, czas uderzyć się w pierś i gryźć trawę, bo wszyscy działamy jak wielkie zębate koło - od Piłkarzy na trawie zależy najwięcej, bo Piłkarze wynikami mogą tutaj kogolwiek sprowadzić tworząc niezapomniane widowisko, atrakcje i coś więcej niż 5ligowe dno. Ale niestety takie są narazie warunki, że pozostaje duma za granie z Lublinianką na piersi. Chociaż może to niedługo się zmieni, jak się ktoś jeszcze wkońcu zainteresuje Lublinianką, bez zadawania "mądrych" pytań w internecie.

Cytat:
czy tylko w ten sposób możecie nazywać się kibicami KSL-u??Bo zgadzam się że robicie sporo,ale czy to wystarczy...
Tym pytaniem sięgnąłeś dna. LOL A jak myślisz? A Ty możesz? Bo tak się nazwałeś wyżej... Klub Kibica czeka na ludzi otwartych i pełnych pomysłów, nawet na odległość - min. po to jest internet i właśnie to forum.

Co to jest taktyka? napisał/a:
nie wiem dlaczego ale mam wrażenie że moje wpisy Was drażnią.Ja jestem takim samym kibicem(co prawda biernym bo nie mieszkam w Lublinie) jak WY i cenię bardzo to wszystko co robicie dla naszego klubu ale uważam że pewne sprawy musicie wziąć w swoje ręce.
Bardzo wiele mamy w swoich rękach, wiele różnych spraw i projektów, może sam się w nie zaangażujesz? nawet na odległość możesz wspierać naszą działalność - na stronie internetowej są wszystkie szczegóły...
zachęcam.

Cytat:
To już naprawdę robi się żenujące i jeśli Wy nie pomożecie to kto ma ten klub uratować?? Czasami oprócz tego co robicie dla samego klubu nie wystarczy,czasami trzeba pójść na "barykady",a jak ktoś wychodzi na "barykady" to zazwyczaj w słusznej sprawie!!!I to WY musicie to zrobić,musicie wyjebać go na zbity pysk bo jego czas już się tu skończył(zresztą już dawno).Ja Was ukierunkowałem, a samą inwencję zostawiam Wam.

Patrz wyżej. Żenujące są wpisy na forum kogoś kto jest daleko i zarzuca bierność i brak zaangażowania - TAK TAK, samym pytaniem o coś, co jest oczywiste - i jeszcze bezczelnie się dziwisz że to drażni - takimi pytaniami chyba sobie drwisz?
Powtarzam - nie pasuje Ci bierność? Działaj w Klubie Kibica Lublinianki. Wspieraj naszą działalność - tym lepiej będzie widać efekty naszej aktywności - nawet w Krakowie.

I proszę - jak masz znowu coś równie mądrego do napisania - przemyśl to.

Paragon - 2009-05-06, 11:39

Kfaku wez go olej :|


Co to jest taktyka? napisał/a:
Ja jestem takim samym kibicem(co prawda biernym bo nie mieszkam w Lublinie) jak WY


Powiedz pajacu co Ty zrobiłes dla tego klubu... bo odległość nie jest zadnym usprawiedliwieniem... Widac na pomoc KSowi czasu Ci brak, ale na pajacowanie przed kompem jakos go znajdujesz... :|

Jestes żenujący !!

xszwedox - 2009-05-06, 16:33

po co wogole wdawac sie w polemiki z osoba ktora uzywa dosc plytkich argumentow...chcesz zeby kibice wjechali do klubu nawpierdzielali kazdemu kto sie nie stara?? oki, czasami jak czytam co sie dzieje w klubie ( tak, rowniez kibicuje na odleglosc i bardzo czesto w czasie meczy nosi mnie jak cholera w oczekiwaniu na wynik ) to rowniez nie widze innego wyjscia...ale wiesz jak jest, czasami warto policzyc do 10 i jeszcze raz zastanowic, wiec zanim zarzucisz kibicom biernosc w obronie KS'u to policz do 10

ja na pisanie o biernosi to bym sie nie zdecydowal wiedzac co Ci ludzie robia dla tego klubu i jest mi naprawde czasami bardzo glupio ze ja tyle z siebie nie daje.

FORZA KS

Francuz - 2009-05-06, 18:29

Nie ma z kim i o czym dyskutować Najlepiej nic nie odpisywać

Witam po dłuższej nieobecności :)

kfak - 2009-05-07, 21:47

:) Witamy Francuz!
Mam nadzieję że już wróciłeś na stałe.

Pozdrawiam.

Wujo - 2009-05-08, 15:50

IV Liga: Adam Piekutowski wraca do Lublinianki

Nie będzie jednak grał w "zielono-biało-czerwonych" a jedynie prowadził zajęcia z bramkarzami.

Piekutowski to wychowanek Lublinianki, który potem zdobył dwukrotne mistrzostwo Polski, Puchar Polski i Puchar Ligi grając w Wiśle Kraków.

- Zaczynamy już w poniedziałek - mówi Zbigniew Grzesiak, trener Lublinianki.

- Szkolić się będą wszyscy nasi golkiperzy od młodzików po seniorów. Ale jak przyjdzie ktoś z zewnątrz to też dostanie szansę.

dziennikwschodni.pl

Makary - 2009-05-08, 15:54

Fajnie, tylko co to ma wspólnego z tematem?
Gall - 2009-05-08, 16:22

Wujo, nie łatwiej było Ci wejść na główną tam to info jest od 06.05 :P Hmmm ciekawe kto od kogo zerżnął :P
Wujo - 2009-05-08, 17:44

Gall napisał/a:
Wujo, nie łatwiej było Ci wejść na główną tam to info jest od 06.05 :P Hmmm ciekawe kto od kogo zerżnął :P
heheheheheh,podnieta mnie złapała. :rotfl:
Paragon - 2009-05-08, 22:29

kisiel w majtach :wazuuup: :wazuuup: :wazuuup:
Makary - 2009-06-14, 23:35

Nasze liczby w sezonie 2008/2009:

Piotrowice - 15
Adamów - 9
Niedrzwica - 16
Włodawa - 7 (środa)
Bełżyce - 18
Sól - 14
Lubartów - 19 (środa)
Puławy - 19
Krasnystaw - 14

plus
Polska-Czechy (Chorzów) - 12
Polska-San Marino (Kielce) - 8

PoloniaWarszawa - 2010-02-03, 00:00

Witam! Może to Was zainteresuje (fragment wywiadu z nowym nabytkiem Polonii, Tomaszem Brzyskim - ze strony oficjalnej):

"Pochodzi Pan z Lublina, ale nigdy nie był Pan związany z bądź, co bądź najpopularniejszym klubem z tego miasta, Motorem. Dlaczego?

Zawsze bliżej było mi do Lublinianki - tam zresztą grał mój tata. Do Motoru nigdy mnie nie ciągnęło. Liczyła się dla mnie tylko Lublinianka."

Ale pewnie i tak go już namierzyliście.

Pozdrawiam!

kfak - 2010-02-03, 11:22

Ciekawe tylko dlaczego ktoś uważa że Motor jest najpopularniejszy?
był jakiś plebiscyt?

czy na podstawie porównania obecności widowni 5 liga versus 2 ?

Makary - 2010-02-03, 11:43

Ja myślę, że można zrozumieć przesłanki jakimi się ktoś kieruje określając Motor jako najpopularniejszy i nie ma sensu się tym przejmować. To co jest istotne w przytoczonym cytacie, to to jak jasno Tomasz Brzyski określa swoją tożsamość i za to należą mu się wyrazy uszanowania.
kfak - 2010-02-04, 00:51

Oczywista jest oczywistosc, ale troche glupio tak pisac. Co innego jakby pisal to rzecznik prasowy Motoru albo ich marketingowiec. Zreszta i tak wiadomo, nie ma co bic piany, szczefolnie ze nie wiadomo czyrok wytrzymamy... Do 90...
Makary - 2010-04-07, 08:41

Lublinianka ograła Cisy, duma Lublina, to jest z Wieniawy drużyna

http://www.dziennikwschod...LKA04/142994516

Makary - 2010-06-21, 16:41

Liczby wyjazdowe kibiców Lublinianki w sezonie 2009/2010

Lubartów - 0 (5 incognito)
Nałęczów - 8
Łuków - 0
Żółkiewka - 0
Rejowiec - 0 (1 incognito)
Biłgoraj - 16
Janów - 6 (część osób zostaje z powodu problemów z transportem)
Sól - 0
Bełżyce - 10
Międzyrzec Podlaski - 0 (środa)
Szczebrzeszyn - 0
Chełm - 0
Piotrowice - 21
Niedrzwica - 17 (środa)
Krasnystaw - 13

Oprócz wyżej wymienionych, uczestniczyliśmy w turnieju kibiców we Włodawie (12) oraz na meczach reprezentacji tj. Polska-Irlandia Północna (10), Polska - Finlandia (2).

Makary - 2010-07-01, 23:33

Miło nam, że na zacnej stronie http://ultra-fanatic.one.pl/ pojawił się tekst traktujący o kibicach Lublinianki. Niestety wdarło się do niego trochę nieścisłości, które niniejszym prostujemy.

Cytat:
Sięgając do historii, pod koniec lat dziewięćdziesiątych pojawił się ruch szalikowy na ulicy Leszczyńskiego.

Jeżeli pojęcie "ruch szalikowy" uznamy za tożsame z pojęciem "ruch kibicowski", to autor felietonu wyznaczając początek takiego ruchu przy Lubliniance myli się o kilkanaście-kilkadziesiąt lat, w zależności od definicji kibica. Natomiast jeżeli autor ma na myśli grupę kibiców wyposażoną w szaliki, to myli się o kilka lat - bo szaliki Lublinianki miały premierę w 1994 roku.

Cytat:
15 maja 2010 roku na łamach internetowego DW można było przeczytać oraz obejrzeć krótki filmik, jak to 2 letnia dziewczynka aktywnie bierze udział w dopingowaniu swojej drużyny.
[...]
DW wystosował artykuł o tej najmłodszej fance Lublinianki i śmiem twierdzić, że kibice Lublinianki mają w DW swoich ludzi.

W przeciwieństwie do Was (M.P.) nie mamy wewnątrz żadnej gazety swoich dziennikarzy. Niedawno graliśmy tradycyjny mecz z piłkarzami z okazji zakończenia sezonu. Nagłośnienie, komentarz, kiełbacha, browar, rozmowy o przyszłości Lublinianki. Chcąc przy okazji wypromować nasz klub, przygotowaliśmy relacje z tego spotkania i rozesłaliśmy je do wszystkich lokalnych mediów wraz ze zdjęciami. Jedyna gazeta jaka to wydarzenie (nietuzinkowe w polskiej piłce) wzmiankowała, to Nowy Tydzień.

Cytat:
Podczas ostatniego meczu rundy jesiennej (1997 rok-dopowiedzenie Makary) ich młyn liczył ok. 40 osób i obwiesili się 7 szmatami w barwach, co naocznie stwierdziła kilkuosobowa grupa kibiców Motoru. Kibice Lublinianki na pewno nas zauważyli i chwilę po końcowym gwizdku staliśmy się świadkami nowego sposobu opuszczania stadionu w postaci ewakuacji przez płot z ukrytymi w majtkach szalikami. A więc kibice KS-u czekamy na was.

Poza historią z szalikami wszystko się zgadza. Ale jak już jesteśmy przy ciekawostkach, to warto wspomnieć, że część z tych uciekinierów aktywnie udziela się na Zygmuntowskich.

Oczywiście bez napinki.

Kołodziej - 2010-07-02, 07:24

Pamiętam grupę kibiców Lublinianki zasiadającą na początku łuku, niedaleko wejścia pod drzewem. To było gdzieś (nie jestem pewien) w 95 roku.
e_block - 2010-07-02, 08:40

Ludzi w szalikach Lublinianki widziałem w latach 80-tych tak na marginesie
Gall - 2010-07-02, 14:05

Makary napisał/a:
Jedyna gazeta jaka to wydarzenie (nietuzinkowe w polskiej piłce) wzmiankowała, to Nowy Tydzień.


Właśnie dzięki za przypomnienie... miałem to wrzucić już w poniedziałek ale zapomniałem :oops:

Nowy Tydzień w Lublinie z 28 czerwca - 4 lipca 2010, nr 26 (190) / 2010

kac - 2010-10-24, 20:29

inaczej odnośnie wyjazdów na jesieni sezonu 2010/2011:

Wieniawa (ciężko powiedzieć z racji meczu na Wieniawie czyli praktycznie u siebie )
Bełżyce - 12
Stoczek Łukowski - 0
Łuków - 0
Wierzchowiska PP - 5
Włodawa - 21
Lubartów - 10
Niedrzwica- 10
Tyszowce - 6

Gall - 2010-11-15, 12:40

Kibice Lublinianki musieli zrobić zrzutkę na spotkanie


Kurier Lubelski | 12 listopada 2010 | Tomasz Biaduń


To było jedno z najsmutniejszych zwycięstw w tym sezonie. Mimo że Lublinianka pokonała Start Krasnystaw 2:0 po niezłej grze, wcale jej wesoło nie było. Nie tylko dlatego, że do spotkania mogło nie dojść, gdyby nie "zrzutka" kibiców na opłacenie jego obsługi technicznej, ale też dlatego, że - praktycznie jak co roku o tej porze - przy istnieniu klubu znów postawiono wielki znak zapytania. Wydaje się, że największy jak dotychczas...

Z drugiej strony przyjście zimy jest jak zbawienie dla klubu z Wieniawy. Nie dość, że problemy zdrowotne coraz mocniej nękały lublinian (wczoraj kontuzji doznał Jacek Paździor, gdy Grzesiak nie mógł już nikogo nowego wprowadzić na boisko), to skończyły się już pomysły na radzenie sobie z pustkami w kasie. Do tej pory jakoś udawało się Lubliniance wiązać koniec z końcem, tydzień po tygodniu, wczoraj, aby mecz się odbył, sprawy w swoje ręce musieli wziąć kibice i po prostu zrzucić się na koszta związane z rozegraniem spotkania.

- Bardzo im za to dziękuję, cieszę się, że przynajmniej oni nigdy się od nas nie odwracają - uśmiecha się Grzesiak.

Kłopoty przeżywa również wczorajszy rywal Lublinianki, Start. Trener Jarosław Góra zdołał zebrać ledwie dwunastoosobową ekipę na wyjazd, z czego jedynym rezerwowym był bramkarz Alan Urbaniak. Golkiper wszedł na boisko, zagrał jednak w polu po tym, jak po nieco przypadkowym, ale brutalnym zagraniu Igora Grzesiaka (kopnął rywala w głowę) krew zalała twarz Łukasza Nowakowskiego (Grzesiak junior dostał za to zagranie czerwoną kartkę, drugą w sezonie).

Jednak, czy to w jedenastu na jedenastu, czy w jedenastu na dziesięciu, goście ustępowali pola lublinianom. Wygraną miejscowym zapewnili Łukasz Sobiech oraz wspomniany wcześniej Grzesiak.

Dzięki zwycięstwu Lublinianka utrzymała perfekcyjny bilans na własnym boisku (siedem triumfów, ani jednego straconego punktu).

Także żadnych oczek u siebie nie straciła dwójka prowadzących. Trzy punkty, ostatnie w tym roku, zapewniali Stali Kraśnik: Daniel Szewc (dwa gole, 2:0 z Roztoczem Szczebrzeszyn), a Orlętom Spomlek Radzyń Podlaski: Paweł Pliszka, Łukasz Kępa (także po dwie bramki, wygrana 5:1 z Huraganem Międzyrzec Podlaski) i Sebastian Koczkodaj.

Zimą, obok Lublinianki i Startu, gdzie także są problemy finansowe, może dojść do poważnych przetasowań w kilku innych zespołach.


Poniżej jeszcze wycinek z Kuriera Lubelskiego z 15 listopada 2010...

Gall - 2010-11-15, 14:11

Nowy Tydzień w Lublinie z 15 listopada 2010 r., i podpis pod jednym ze zdjęć... :)
Paragon - 2010-11-15, 14:51

sie dzieje :)
palacios - 2010-11-15, 19:33

jak klub przetrwa i wyjdzie kiedys na prostą (mam wielka nadziję że w najblizszej przyszłosci) to Ci ludzie z Klubu Kibica "Niezłomni" powinni zostać umieszczeni w klubowej galerii chwały.
kac - 2010-11-15, 22:36

Jak przetrwa to galeria chwały należy się Paździorowi, Łysemu, Sebastianiukowi, Borowi i innym którzy tu jeszcze kopią a sobie postawimy porządną imprezę :rotfl:
kfak - 2010-11-16, 08:26

palacios napisał/a:
ludzie z Klubu Kibica "Niezłomni" powinni zostać umieszczeni w klubowej galerii chwały.
To miłe, ale zdecydowanie nie nam należy się galeria, a takim ludziom którzy codziennie walczą o byt Lublinianki i to od paru lat.
Niech to wkońcu dotrze do wszystkich, że nie charakter, nie zachowanie a czyny świadczą o tym jakimi jesteśmy ludźmi. Każdy ma swoje "odchyły".
Kac, z całym szacunkiem, lista jest dłuższa, aczkolwiek Ci co zostali na pokładzie, "walczącej Lublinianki" - przechodzą do Historii, jeszcze nie wiemy jaki to będzie miało skutek za parę, czy kilkadziesiąt lat.

beks - 2010-11-16, 10:45

Mam wrażenie, że Ci co "zostali na pokładzie walczącej Lublinianki" są od lat i powinni udeżyć się w piersi i odpowiedzieć sobie na pytanie co zrobili podczas "ery norwegów". Ja sądzę, że akceptowali degrengoladę organizacyjną KLUBU, a w tej chwili nie mają innej alternatywy i muszą w tym tkwić i mienić się ratownikami KLUBU. Dla jasności dodam, że nie mam na myśli ani Kibiców ani Pana Stanisława.
zibi - 2010-11-16, 15:35

Rozumiem,że masz na myśli też zawodników ,którzy obecnie występuja w KS-ie.
kfak - 2010-11-16, 16:25

http://www.youtube.com/watch?v=Mnxvdz65y8s
beks - 2010-11-16, 17:09

Zawodnicy są poza sprawami organizacyjnymi i o nich absolutnie nie myślałem. Dla nich szacunek, że w takich warunkach chce im się chcieć.
Gall - 2010-12-13, 10:15

Kurier Lubelski z 13 grudnia 2010...
Gall - 2011-01-12, 18:06

Cytat pochodzący ze strony internetowej pana Andrzeja Kwieka - www.akwiek.pl

Cytat:
Z dobrodziejstw Internetu korzystamy drugą dekadę. Dziennikarstwo sportowe istnieje znacznie dłużej. Wcześniej sieci nie było, a kibic czekał na informację i musiał ją otrzymać. Tradycja wywieszania wyników wyjazdowych meczów piłkarskich II-ligowej Lublinianki narodziła się w redakcji Kuriera na początku lat sześćdziesiątych. Drużyna wojskowych z Wieniawy cieszyła się w tamtych latach wyjątkową sympatią lublinian. Nic dziwnego, że w niedzielne popołudnia w okolicach siedziby redakcji przy ulicy 3 Maja gromadził się spory tłumek. Wtedy jeszcze nie było automatycznych połączeń i rozmowy trzeba było zamawiać za pośrednictwem międzymiastowej.

czonakosz - 2011-01-12, 23:49

Cytat:
Nic dziwnego, że w niedzielne popołudnia w okolicach siedziby redakcji przy ulicy 3 Maja gromadził się spory tłumek.

Kołodziej - 2011-01-13, 08:42

w tym sezonie co walczyliśmy o 2 ligę też w Kurierze wychodziły artykuły o tym jak to "linia była rozgrzana do czerwoności" gdy setki ludzi dzwoniły do Kuriera by dowiedzieć się wyniku wyjazdowego meczu Lublinianki
xszwedox - 2011-01-15, 20:01

Kołodziej napisał/a:
w tym sezonie co walczyliśmy o 2 ligę też w Kurierze wychodziły artykuły o tym jak to "linia była rozgrzana do czerwoności" gdy setki ludzi dzwoniły do Kuriera by dowiedzieć się wyniku wyjazdowego meczu Lublinianki


w kilku łepkow ktorzy chodzili na Lublinianke spierdzielilismy wtedy na stadion zeby tam oczekiwac w radiu na wynik - bardzo delikatnie mowiac bylem pozniej " wsciekly "

Gall - 2011-01-26, 09:28

Kolejny bardzo ciekawy tekst pana Andrzeja Kwieka. Naprawdę zachęcam do regularnego odwiedzania jego strony bo jest tam więcej wpisów dotyczących Lublinianki - www.akwiek.pl.

Pomiędzy koszykówką a piłką nożną

W drugiej połowie lat sześćdziesiątych (1967), kiedy jeszcze bywały prawdziwe zimy, na boisku gier małych WKS Lublinianka przy ulicy Leszczyńskiego regularnie doskonaliłem umiejętność jazdy na łyżwach. W sąsiadującym z lodowiskiem pawilonie swoje mecze rozgrywali wówczas koszykarze I-ligowej Lublinianki. Hala MOSTiW przy Alejach Zygmuntowskich miała zostać oddana do użytku dopiero za dwa lata. Kręcąc kółka dookoła tafli w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara widywałem co prawda tłumek podekscytowanych kibiców wybiegających w sobotnie wieczory z klubowego pawilonu na Wieniawie, ale nie potrafiłem wtedy tego z niczym skojarzyć. Mój ojciec, zapalony kibic piłki nożnej, nie widział wtedy świata poza piłkarzami Lublinianki i w ten sposób nie zostałem naocznym świadkiem sukcesów czerwono-czarnych w hali Koziołka oraz zwycięstw "Lubelskich Czartów" - jak przez pewien okres nazywano koszykarzy z Wieniawy - w ciasnym klubowym pawilonie. Bardziej boli mnie do dzisiaj moja nieobecność w owianej legendą hali Koziołek, gdyż do niej z mieszkania przy Lubartowskiej pod nr 29 mieliśmy dosłownie dwa kroki. Straciłem koszykarskie zmagania, ale mam za to w pamięci mecze piłkarzy Lublinianki. Zwłaszcza te z sezonu 1962/63 gdy jedenastka wojskowych po wygraniu swojej grupy III ligi przed Stalą Kraśnik, Motorem Lublin i Avią Świdnik zwycięsko przebrnęła także przez baraże z Włókniarzem Łodź, Warszawianką, Mazurem Ełk i Warmią Olsztyn. Rewanżowy mecz z ostatnim z rywali rozgrywany na Wieniawie zakończył się pogromem gości 7:0. Miałem wtedy niespełna siedem lat a jednak w mojej pamięci utkwił z tych zawodów jeden szczegół. Wojskowi urządzili sobie tego dnia festiwal strzelecki i wbijali piłkę do bramki olsztynian aż … zabrakło cyferek. Starsi kibice pamiętają stadionowy zegar, który znajdował się na koronie obiektu vis a vis kabiny prasowej. Czarne cyfry oznaczające ilość zdobytych bramek były wymalowane na białych blaszanych tablicach słusznej wielkości. Przy siódmym golu nastąpiła konsternacja, gdyż stadionowe służby nie były przygotowane na taki bagaż bramkowy. Pod napisem gospodarze, dopiero po dłuższej chwili, pojawiła się o „trzy numery” mniejsza blaszka z malutką siódemką. Podsłuchałem rozmowę starszych kibiców i dowiedziałem się, że ta tabliczka pochodzi z koszykarskiego magazynu. Ta maleńka tabliczka to dla mnie do dzisiaj symbol i jedyny osobisty kontakt z koszykówką w pawilonie Lublinianki. Wracając do sukcesu piłkarzy WKS muszę przypomnieć, że mecze o awans toczyły się na wypełnionym po brzegi stadionie. To świadczyło o ogromnym głodzie sportowego sukcesu w Lublinie początku lat 60. Trochę to dziwne, gdyż drużyna składała się z zawodników odbywających w Lublinie służbę wojskową a co za tym idzie raczej luźno związanych z miastem. Była oczywiście w zespole także grupa rodowitych lubliniaków. A jednak ta drużyna cieszyła się nadzwyczajną sympatią kibiców. Piłkarzy, chwilę po wywalczeniu awansu, dosłownie noszono na rękach. Nie mam sumienia, aby nie przypomnieć przy tej okazji składu tamtej legendarnej Lublinianki: Tadeusz Bartmański, Józef Bielesz, Romuald Bogusław, Czesław Ciupa, Maciej Famulski, Zygmunt Galas, Teodor Gorbat, Janusz Kapciński, Leszek Kokowicz, Marian Kostaniak, Czesław Kwiatkowski, Józef Leś, Marian Nowara, Zygfryd Olszok, Wiesław Piecha, Edward Pietrasiński, Waldemar Pisula, Jacek Rudak, Czesław Skrzypiec, Kazimierz Stefański, Mieczysław Sys, Andrzej Wełniak, Mieczysław Wiącek. Trenerem tej drużyny był Kazimierz Górski, Tak, tak. Trener 1000-lecia. Twórca potęgi polskiego futbolu lat 70. I 80.

Źródło: www.akwiek.pl

Makary - 2011-06-08, 18:46

15 czerwca w siedzibie Res Publica Nowa w Warszawie odbędzie się promocja książki o szeroko pojętej kulturze niszowej Lublina. Znajdzie się w niej opis 25 zjawisk mających miejsce w Lublinie, nie mieszczących się w kulturze masowej - w tym działalności kibiców, wśród których została uwzględniona Lublinianka.
Gall - 2011-10-21, 21:21

Wypatrzone w drodze do pracy. Cieszę się, że akcja bilboardowa nie jest tylko wirtualna :spoko:
miki - 2011-10-22, 06:40

Podbijam ja wieczorem widziałem na Zana ino nie dałem rady pyknąć zdjęcia przez mgłę :)
Maniek - 2011-10-22, 07:10

ja juz widzialem w 3-4 miejscach
Marcin - 2011-10-22, 17:57

A wie ktoś ile tych bilbordów jest? Ja póki co widziałem jeden.
Makary - 2011-10-27, 20:05

Marcin napisał/a:
A wie ktoś ile tych bilbordów jest? Ja póki co widziałem jeden.
15


W latach 90-tych informację, którą teraz podam normalny kibic by wyśmiał, ale teraz (niestety) są inne realia, w których się trzeba umieć odnaleźć.

Panie i Panowie, liczba fanów Lublinianki na Facebook'u osiągnęła dzisiaj 300 osób. To dość dużo jak na de facto V-ligowy klub w dodatku od lat marginalizowany przez miasto.

Dla porównania liczba "lubiących" profile wybranych klubów:

Orlęta Łuków - 260
Wisła Puławy - 362
Włodawianka - 402
Avia Świdnik - 252
Podlasie Biała Podlaska - 267
Ruch Ryki - 213
Roztocze Szczebrzeszyn - 97
Hetman Zamość - 332

Warto odnotować, że ze wszystkich wyżej wymienionych klubów mamy największą dynamikę wzrostu oraz największą liczbę tzw. aktywnych fanów.

Kołodziej - 2011-10-28, 08:33

ciekawa statystyka
znalazłem jeszcze

Start Krasnystaw - 66
Lewart Lubartów - 278

Kołodziej - 2011-11-28, 09:31

http://www.dziennikwschod...cat=photostory2

na pierwszy rzut oka to wyglada jak koszulki Lublinianki :)

Maniek - 2012-04-27, 11:11

Jutro bedzie ostatnia okazja nabyc okolicznosciowy medal na 90-lecie Lublinianki. Sprzedawac bedziemy tam gdzie i bilety, czyli przy wejsciu.

cena - 25 zl.

potem postaram sie zdjecie wrzucic.

kamski - 2012-04-27, 11:42

klepię!
Maniek - 2012-04-27, 14:16

sorry za mizerna jakosc zdjec, ale lepszego sprzetu nie mam:

http://i50.tinypic.com/2cmqcsi.jpg

http://i49.tinypic.com/m9m921.jpg

Szpiqlec - 2012-05-04, 10:04

Cześć, witam wszystkich, w końcu jestem na forum i teraz będę prawdopodobnie i niestety wypowiadał się co jakiś czas. Jak ktoś nie czai kim jestem to jego strata i klops (Makary Wam powie).

Mam np. takie spostrzeżenie i pytanie czy ja jestem głupi czy jak: kurs na KS na mecz z Roztoczem to 1,18 czyli stawiając np. stówe mamy 118 pln tak? Kurs na Roztocze to 7,50 więc stawiając 17 zł wyciągamy 127,50 tak? Znaczy że przy obstawieniu 2 kuponów na zwycięstwo każdej z drużyn osobno, nie ma możliwości stracić ani złotówki (pod warunkiem, że nie będzie remisu - co niestety może się zdarzyć, chociaż ostatnio jakoś rzadko :v )

Nie stawiam raczej kasy i nie bardzo się orientuje w tych cyferkach, mam nadzieje, że nie popełniłem nigdzie błędu?

pzdr SPŁ

Maniek - 2012-05-04, 10:57

tak, ale moze byc przeciez remis.
kfak - 2012-05-04, 15:18

No i po co stawiać kasę żeby nie zyskać?
Szpiqlec - 2012-05-05, 08:32

No jak nie zyskać? W obu przypadkach wygrywasz... Obstawiaj szybko i na mecz się szykuj 8)
Per - 2012-05-05, 13:18

Szpiqlec napisał/a:
Cześć, witam wszystkich, w końcu jestem na forum i teraz będę prawdopodobnie i niestety wypowiadał się co jakiś czas. Jak ktoś nie czai kim jestem to jego strata i klops (Makary Wam powie).

Mam np. takie spostrzeżenie i pytanie czy ja jestem głupi czy jak: kurs na KS na mecz z Roztoczem to 1,18 czyli stawiając np. stówe mamy 118 pln tak? Kurs na Roztocze to 7,50 więc stawiając 17 zł wyciągamy 127,50 tak? Znaczy że przy obstawieniu 2 kuponów na zwycięstwo każdej z drużyn osobno, nie ma możliwości stracić ani złotówki (pod warunkiem, że nie będzie remisu - co niestety może się zdarzyć, chociaż ostatnio jakoś rzadko :v )

Nie stawiam raczej kasy i nie bardzo się orientuje w tych cyferkach, mam nadzieje, że nie popełniłem nigdzie błędu?

pzdr SPŁ


Stawiając 100 na kurs 1,18 dostaniesz 103,80 zł, a stawiając 17 na kurs 7,50 dostaniesz 112,20. Obliczasz tak: 100*1,18*0,88 (tzw współczynnik)

Maniek - 2012-05-05, 13:29

ten wspolczynnik to w sts tylko, w necie masz normalnie kurs razy stawka
miki - 2012-05-18, 11:13

Na najbliższym meczu z Janowianką będzie można kupić nowiutkie szaliki.
Kołodziej - 2012-05-18, 12:02

o to fajnie
a jakaś fotke można?

Makary - 2012-05-18, 19:10

Kołodziej napisał/a:
a jakaś fotke można?

http://img836.imageshack....ublinianka1.jpg

http://imageshack.us/phot...blinianka2.jpg/

Do nabycia na meczu za 25 złotych.

Złoty - 2012-05-19, 08:17

Bardzo fajny wzór, jak dla mnie takim oldschoolem zalatuje 8) czy koszulkę też można kupić?
Makary - 2012-07-05, 11:07

Na jakiś czas wybywam ale zastroskany o KSL i żeby Wam się zbytnio nie nudziło, zostawiam parę ciekawostek.
Makary - 2012-07-05, 12:26

Sezon 2011/2012 w wykonaniu kibiców Lublinianki z zachowaniem chronologii

*WYJAZD - liga: Stal Poniatowa-Lublinianka
nas 14+1, do tego na meczu jeszcze kilkanaście osób z Lublina

* odmawiamy Cezaremu Kucharskiemu (PO) płatnego baneru wyborczego na naszej stronie

*DOM - liga: Lublinianka-AZS Podlasie II
24 z flagą "Niezłomni"

*WYJAZD - liga: Unia Bełżyce-Lublinianka
17, na meczu jeszcze 20 osób z Lublina

*WYJAZD - liga: Huczwa Tyszowce-Lublinianka (środa)
10

*DOM - liga: Lublinianka-Start Krasnystaw
33

*WYJAZD - liga: Orion Niedrzwica-Lublinianka
30, na meczu jeszcze ok.15 osób z Lublina, flaga Duma Lublina

*DOM - liga: Lublinianka-Sparta Rejowiec Fabryczny
34, flagi: Niezłomni, machajka i Duma Lublina

*WYJAZD - liga: Roztocze Szczebrzeszyn-Lublinianka
23

*DOM - liga: Lublinianka-Lewart Lubartów
28

*WYJAZD - puchar: Orion Niedrzwica-Lublinianka (środa)
16

*WYJAZD - liga: Janowianka Janów Lubelski-Lublinianka
17+1

*DOM - liga: Lublinianka-Bogdanka II Łęczna
35

*WYJAZD - liga: Włodawianka Włodawa-Lublinianka
33 z Dumą Lublina

*DOM - puchar: Lublinianka-Janowianka Janów Lubelski (środa)
15

*DOM - liga: Lublinianka-Orlęta Łuków
45, oflagowanie: Niezłomni i Duma Lublina

*WYJAZD - liga: Omega Stary Zamość-Lublinianka
15

*WYJAZD - puchar: GKS Niemce-Lublinianka (środa)
9

*DOM - liga: Lublinianka-Ruch Ryki
31 z narodową flagą "Lublin" (dzień wcześniej Dzień Niepodległości)

*Turniej i uroczystości z okazji 90-lecia Lublinianki (Hala MOSiR na Zygmuntowskich)
22, flaga Lublin

*Turniej kibiców we Włodawie
18, flaga Niezłomni
prosto z turnieju udajemy się na sparing Lublinianka-Avia rozgrywany na sztucznej płycie na Czechowie - 16 osób

*Uczestniczymy w konsultacjach społecznych w sprawie strategii rozwoju sportu w Lublinie

*DOM - liga: Lublinianka-Stal Poniatowa
36

*WYJAZD- liga: AZS Biała Podlaska II (rezerwy Podlasia)-Lublinianka
13, do tego na trybunach kilka osób z Lublina

* Turniej halówki na Globusie (jesteśmy organizatorami) równolegle do meczu w Białej ogarniają 4 osoby od nas

*DOM - liga: Lublinianka-Unia Bełżyce
30, nie wieszamy flagi z powodu oberwania chmury i ogromnego wiatru

*DOM - sparing: Lublinianka-Motor
18 w kilku grupkach incognito

*DOM - liga: Lublinianka-Huczwa Tyszowce
32, flaga Niezłomni

*WYJAZD - liga: Start Kransytaw-Lublinianka
21, z nami Duma Lublina i Niezłomni

*DOM - liga: Lublinianka-Orion Niedrzwica
30, flaga Niezłomni

*WYJAZD - liga: Sparta Rejowiec Fabryczny-Lublinianka
12, kilka osób zostaje z powodu braku transportu, na meczu jeszcze parę osób z Lublina

*DOM - liga: Lublinianka-Roztocze Szczebrzeszyn
22, flaga Niezłomni

*WYJAZD - liga: Lewart Lubartów-Lublinianka
17

*DOM - puchar: Lublinianka-Stal Kraśnik (środa)
18

*DOM - liga: Lublinianka-Janowianka Janów Lubelski (decydujący o awansie)
51, flaga "Lublinianka Lublin" z herbem, na pozostałe nie ma już miejsca, 3 machajki, piro, szampany
Długo przygotowujemy się do tego meczu: powstają dwie multimedialne zapowiedzi, wieszamy na mieście ponad 80 plakatów, organizujemy grilla i tort urodzinowy dla prezesa
Chwilę dopingujemy grających tego dnia juniorów, a na koniec w kilkanaście osób świętujemy sukces w knajpie

*WYJAZD - liga: Bogdanka II Łęczna-Lublinianka
13

*DOM (jesteśmy gospodarzem ale mecz odbywa się na Zygmuntowskich)- liga: Lublinianka-Włodawianka
4 incognito

*WYJAZD - liga: Orlęta Łuków-Lublinianka
22 (na sektorze 20), na meczu jeszcze kilka osób z Lublina

*DOM (jesteśmy gospodarzem ale mecz odbywa się na Zygmuntowskich) - liga: Lublinianka-Omega Stary Zamość
8 osób (bez dopingu)

*WYJAZD - liga: Ruch Ryki-Lublinianka
11


Zaliczamy wszystkie możliwe wyjazdy, co nigdy wcześniej nam się nie udało!
Mimo awansu nowy sezon rysuje się dla nas w czarnych barwach - zamknięcie stadionu na dwa ostatnie mecze, a od nowego sezonu zamknięcie naszej trybuny. Dlatego też niestety minie trochę czasu zanim zaczniemy się jakoś prezentować.

Makary - 2012-07-05, 12:35

Cytat:
Derbowy piątek (44). KS Lublinianka – Motor Lublin
Źródło: futbolnet.pl
Autor: Dariusz Kimla


Dziś miał być wschodni kierunek; przyznaję, że nieco zaniedbany przeze mnie w tym cyklu... Miała być Rosja, Ukraina, lub chociaż Litwa. Zapytałem jednak w pracy człowieka, który zna się na rzeczy – jakieś życzenia odnośnie kolejnego odcinka? Odparł – zrób coś z Polski. Mówisz i masz. Jakoś udało się spełnić oba warunki – Polska i wschód. Szybki rzut oka na mapę i jest: Lublin.

Kraje byłego ZSRR muszą poczekać na swoją kolej. My tymczasem zatrzymamy się w pięknym i klimatycznym polskim mieście, gdzie derby nie mają może zbyt długiej historii, ale na pewno zasługują na swój odcinek. Zaczynamy.

Kozi Gród
Lublin to stolica województwa lubelskiego, położona na Wyżynie Lubelskiej nad Bystrzycą. Liczy ok. 350 tys. mieszkańców i zajmuje pod tym względem 9. miejsce w Polsce. Jest to największe miasto naszego kraju, jeśli wziąć pod uwagę rejon na wschód od Wisły.

Kilka dat: pierwsze wzmianki o mieście pochodzą z 1198 r. – archidiakon lubelski.
W 1317 r. Władysław Łokietek dokonał pierwszej udokumentowanej lokacji miasta. W 1341 r. Kazimierz Wielki pokonał tu Tatarów, a rok później nadał miastu tzw. przywilej regulacyjny, na mocy którego otoczono je murami.
Później miasto przeżywało rozkwit dzięki szlakowi handlowemu, a w 1569 r. zawarto Unię Lubelską, która dała początek Rzeczpospolitej Obojga Narodów...

Lublin piosenką stoi, wszak w mieście tym urodzili się m.in.: Krzysztof Cugowski, Zbigniew Hołdys, Beata Kozidrak, Bohdan Łazuka i Urszula.

WKS i Stal
Klub Sportowy Lublinianka został założony w 1921 r. i jest jednym z najstarszych klubów piłkarskich na Lubelszczyźnie. Organizatorem i pomysłodawcą był por. Felicjan Sterba. Pierwsza nazwa klubu, to Wojskowy Klub Sportowy Lublin.

Trenerem klubu w przeszłości był m.in. Kazimierz Górski.

Barwy Lublinianki to (jak przystało na klub wojskowy) kolory: zielony, biały i czerwony.

Przydomki klubu: „KSL” i „Wojskowi”.

Drużyna swoje mecze rozgrywa na Stadionie Lublinianki, który może pomieścić 20 tys. widzów!

Motor Lublin powstał w grudniu 1950 r. Klub założyli pracownicy zatrudnieni przy budowie Fabryki Samochodów Ciężarowych. Pomysłodawcami byli Zdzisław Czubaszek i Tadeusz Osiński. Pierwsza nazwa: ZKS Stal Lublin.

W przeszłości, konsultantem i doradcą piłkarzy Motoru był... Kazimierz Górski.

Barwy Motoru to kolory żółty, biały i niebieski.

Przydomek: „Motorowcy”.

Motor swoje mecze rozgrywa na stadionie MOSiR Bystrzyca. Obiekt może pomieścić 13 tys. widzów.

Odległość między stadionami w linii prostej wynosi ok. 1,8 km.

Mistrzowie Polski juniorów
Oba kluby nie mają na swoim koncie żadnych klasycznych trofeów, ale obie ekipy wywalczyły tytuły Mistrzów Polski juniorów – Lublinianka w 1938 r., Motor w 1971 r.

Motor grał w najwyższej klasie rozgrywkowej łącznie przez dziewięć sezonów i w tabeli wszech czasów zajmuje 38. pozycję.

Lublinianka nigdy nie grała w I lidze, na drugoligowym froncie natomiast spędziła w sumie 11 sezonów.

Oba kluby mają na koncie ćwierćfinały Pucharu Polski. Motor w latach 1979 i 1982, Lublinianka w roku 1970.

Derby Lublina
Podsumowanie derbów Lublina opiera się tylko o rozgrywki ligowe, które były rozgrywane w ligach II, III, IV i okręgowej.

Łącznie ligowych, derbowych spotkań w Lublinie było 35. Lepszym bilansem może się pochwalić Lublinianka: 13 zwycięstw, przy 11 wygranych Motoru i tyluż remisach.

Pierwsze ligowe derby miały miejsce w 1953 r. w III lidze. Starszy z rywali wygrał 3:1.

Najwyższe zwycięstwa Lublinianki, to 5:1 (1958) i 4:0 (1962).
Najwyższe wygrane Motoru, to wyniki 5:0 (1968) i 6:1 (2001).

Grali w obu klubach
Kilkunastu takowych się znalazło, m.in. Tomasz Jasina, niemniej notkę o nim sobie postanowiłem darować... Oto czterech wybrańców:

Piotr Bielak – Pomocnik, ur. w 1976 r. w Kraśniku. Wychowanek Lublinianki, gdzie występował dwukrotnie; 1992-94 i 1997-99. W Motorze w roku 2003. W międzyczasie w Szwajcarii, w klubach CS Chenois i FC Luzern. Mistrz Europy z reprezentacją Polski U-16 w 1993 r.

Paweł Bugała – Pomocnik, ur. w 1973 r. w Lublinie. Wychowanek Budowlanych Lublin, w Lubliniance także dwukrotnie (1993-94 i 1995-96), w barwach rywali w okresie 2005-06. Aktualnie zawodnik Górnika Łęczna. Lubiany w tym klubie, grał tam już wcześniej w latach 1996-04. To głównie dzięki niemu „Górnicy” znaleźli się w Ekstraklasie, zdobył bowiem trzy gole w dwumeczu barażowym z Zagłębiem Lubin.

Jarosław Góra – Także pomocnik ur. w Lublinie i takoż wychowanek Budowlanych. Rocznik 1964. W Motorze dwukrotnie (1982-88 i 1992-93), w Lubliniance na koniec kariery w okresie 1998-99. Mistrz Polski z 1991 r. z Zagłębiem Lubin. W reprezentacji tylko jeden występ; z Gwatemalą w 1992 r. (2:2). Mecz rozegrano tamże, wycieczka więc przednia dla p. Jarosława.

Roman Żuchnik – Obrońca, ur. w 1965 w Lublinie. Wychowanek Motoru, gdzie grał dwukrotnie (1984-87 i 1989-93), tam 199 oficjalnych spotkań i sześć goli. W międzyczasie w Lubliniance, gdzie... odbywał służbę wojskową. Potem raz jeszcze w tym klubie, w roku 1995. Karierę piłkarską zakończył w wieku 42 lat.

Kibicowski Lublin
Oba kluby mają swoich kibiców, ale miażdżącą przewagę w mieście mają oczywiście kibice Motoru. Nie zawsze jednak tak było...

Motor, to szanowana grupa fanów w całej Polsce. „Banda Motor” jak sami siebie nazywają, to konkretna i świetnie zorganizowana ekipa, trzymająca się zasad, „nie dająca sobie w kaszę dmuchać”. Silna chuligańska grupa, podejmująca rękawicę zawsze i wszędzie.
Liczne wyjazdy i głośny doping, to domena sympatyków Motoru. Może nie są oni mistrzami stylu „Ultras”, ale niekiedy młodzież potrafi pozytywnie zaskoczyć, co widać na zdjęciach...

Kibice Motoru przyjaźnią się z fanami Śląska Wrocław (mocna zgoda) i Chełmianki Chełm. Pozostają też w dobrych kontaktach z Górnikiem Łęczna (nie mylić z tworem o nazwie Bogdanka).

Lublinianka wbrew pozorom też ma swoich fanów i nie są to tylko panowie z parasolkami i kapeluszami na głowach (z całym szacunkiem i moją sympatią dla takowych jegomości). Starszy z klubów także ma zorganizowany „młyn” i piłkarze mogą liczyć na doping. Od czasu do czasu pojawia się pirotechnika, co w niższych ligach jest łatwiejsze „do ogarnięcia”...

Bywało i tak, że to Lublinianka była wiodącą siłą w mieście, a na ich mecze przychodziło w latach 70. ponad 20 tys. widzów!
Fani „Wojskowych” od wielu lat pozostają w przyjaznych stosunkach z sympatykami Garbarni Kraków.
Kibice Lublinianki nie angażują się w awantury, wręcz stronią od nich, skupiając się głównie na dopingowaniu swojej drużyny...


http://futbolnet.pl/wiado...ka-motor-lublin


Można też zwrócić uwagę na komentarze pod artykułem.

Makary - 2012-11-11, 21:31

Liczba fanów Lublinianki na Facebook'u przekroczyła 600 osób !

Gratuluję tym 600 osobom najlepszego możliwego wyboru i zachęcam do działalności na rzecz klubu, nie tylko w Internecie.

Lubliner - 2012-11-12, 20:48

Skąd informacja, że "Organizatorem i pomysłodawcą był por. Felicjan Sterba"?. Z tego co mi wiadomo (szukałem informacji na powyższy temat i znalazłem źródła z 1921 r.) w dniu 29 czerwca 1921 r. odbyło się po raz pierwszy Ogólne Zebranie Wojskowego Klubu Sportowego w Lublinie. I tu cytuję (pisownia oryginalna) ..." spotkanie zagaił p. mjr Grabowski - kierownik Wyszkolenia i Wychowania Fizycznego na okręg lubelski, który w krótkich lecz doniosłych słowach określił cel zebrania oraz udzielił wyjaśnień co do podstaw początkowych dla nowej korporacji..." Jednogłośnie prezesem wybrany został mjr Grabowski. Por. Sterby nie było nawet w wybranym zarządzie. Jedyna wzmianka jaka pojawia się o nim to taka, że wziął udział w dyskusji.

Stąd moje pytanie? Skąd informacja o tym, że Sterba był pomysłodawcą. Nie twierdze, że nie ale chodzi mi o podanie źródła, żebym mógł to sprawdzić.

Lubliner - 2012-11-12, 20:50

Makary napisał/a:
Liczba fanów Lublinianki na Facebook'u przekroczyła 600 osób !

Gratuluję tym 600 osobom najlepszego możliwego wyboru i zachęcam do działalności na rzecz klubu, nie tylko w Internecie.


Liczę, że za rok o tej porze będziemy fetować tysięcznego fana :)

siwy - 2012-11-13, 05:20

co do zrodla to nie zabiore glosu ale moglo byc tak ze to sterba zarzucil pomysl i go w jakis sposob pilotowal ale z jakis powodow niechcial wchodzic do wladz klubowych a na rozpoczecie zebrania wyznaczyl starszego stopniem przelozonego
wiesz jak jest makary doly cos wymysla a przelozeni dostaja nagrody

po prostu jak na wks zaniski stopien ale to tylko moje spekulacje

peterka - 2013-02-14, 21:06
Temat postu: jak wyżej
Lublinianka-Lech Poznań 1-2 chyba 1993 może 1994.Wówczas Lech byl mistrzem Polski.Młynek liczył 10-15osób.W tym 3 osoby z Tatar.Z jedną flagą bez szalików.Pamietam wiele meczy ale ruchu wówczas kibicowskiego nie było.Pamietam mecze z Bronią,Siarką,S 8) talą Kraśnik byc może Resovią Z Cracovia na pewno.Bramkarza Onyszkę,Piekutowskiego.Napastnika Kamińskiego.Pomocnika Ożoga.Paru graczy się przewinęło którzy cos osignęli w ekstraklasie I nie tylko....
Maniek - 2013-02-14, 21:18

w ramach czego ten mecz?
peterka - 2013-02-16, 13:20

w ramach wspomnień -chyba nie wyjazdów ale sa tu tak pomieszane wątki...że można się zgubić chciałem zaznaczyć że niegdyś Lublinianka nie była tak zorganizowana jak dzisiaj.Wszystko w ramach spontan.Wyjazdy były spontaniczne a iz kibicami rożnie bywało.
Część 2-3 kibiców było kibicami Motoru.Ja chwilę też ale to osobna sprawa.Ja wybrałem Lubliniankę ale wówczas nie bardzo miałem wsparcie.Piszecie o wspomnieniach.Lublinianka
grała kiedys z mistrzem Polski w pucharach Lechem Poznań.Na meczu było grubo ponad 1000 osób.wiem że to stare dzieje ale cóż.......nie było wtedy telefonów komorkowych a za kamerkę byś sobie kupił jakieś Cinqucento.Myslę że warte odnotowania. 8)

Maniek - 2013-02-16, 16:13

bosh, w ramach jakich rozgrywek Lublinianka grała z Lechem, Mistrzem Polski!
kfak - 2013-02-16, 21:46

Maniek, to dział kibicowski ;-) sprawdź se w google :D
Maniek - 2013-02-16, 23:14

chciałbym, żeby był kibicowski, a nie tolkienowski.
bipero - 2013-02-17, 18:13

Lublinianka - Lech 1:2, 2 runda Pucharu Polski, ale kolega nie trafił z latami - 31 sierpnia 1988
Maniek - 2013-02-17, 18:20

no to rzeczywiście...
sinslave - 2017-02-21, 11:43
Temat postu: Re: Tylko Lublinianka
Makary napisał/a:
Temat skopiowany ze starego forum w ramach przebudzenia wiosennego ;)
Niech ktoś wstawi ten tekst z Arkadami i miodem do tego tematu, bo stary link Galla nie działa.


Cytat:
Każdy lubelski kibic, ktory ceni prawde powinien sobie uświadomić, że od początku cały Lublin był za Lublinianką. Motor w pierwszej i przez większą część drugiej dekady swego istnienia miał sytuację podobną do tej w jakiej znajduje się teraz Lublinianka. Tyle, że wtedy w kibicowskim światku panowały nieco inne obyczaje. Przykładowo na mecze Motoru regularnie chodził kibic Lublinianki, który jak na złość skandował w strone graczy Motoru rymowanki w stylu: "Po co gracie, jak wy macie (i tu jakiś infantylny wyraz, który wyleciał mi z głowy) gacie". Na mieście były organizowane uroczyste parady podczas których na cześć zawodników wszystkich sekcji Lublinianki wiwatowały tłumy Lublinian. Zielono-Biało-Czerwoni dwukrotnie dosłownie pukali do bram pierwszej ligi. Jakże inaczej mogłoby wyglądać rozłożenie kibiców, gdyby jej się ta sztuka choć raz udała.

A z kibicami Lublinianki wcale nie było blado mimo wyraźnego braku szczęścia ich pupili do najlepszej gry świata. Świadczyć o tym może chociażby wyjazd w liczbie 500-1000 na mecz barażowy o II lige (bodajże do Olsztyna), a były i inne. Kto nie wierzy niech poczyta archiwalne wydania Kuriera albo książkę Kazimierza Górskiego o jego pracy trenerskiej. Wspomina tam o niebywałej atmosferze na stadionie Lublinianki i o ok. 20 000 rzeszy kibiców cyklicznie tam się zjawiających. Mecze cieszyły się takim zainteresowaniem, że na arenie przy Leszczyńskiego nie było gdzie szpilki wsadzić. W obliczu braku miejsca powodzeniem cieszyły się nawet drzewa, z których ludzie spadali manifestując swą radość po zdobytej bramce. To jest dopiero oprawa! Bo kto zaprzeczy, że efektowniej jest zbiorowo spadać z drzew niż pomachać jakimiś balonikami

Także bez żadnych kompleksów wobec Motoru. Oczywiście należy uszanować, że dzięki ich graczom Lublin po raz pierwszy poznał smak pierwszej ligi. Trzeba wiedzieć, że mieli pierwsi zogranizowaną grupe "szalikowców". Ale z drugiej strony trudno, żeby ich nie mieli skoro grali w pierwszej lidze, w której praktycznie każda drużyna takowych posiadała za sprawą mody, która przyszła do nas z Anglii. Należy też zdawać sobie sprawę, z tego jaka przepaść od lat 90-tych dzieliła i dzieli do dziś fanów obu drużyn w dziedzinie ultrasowania. Ale mimo tych niewątpliwych atutów Motoru za każdym razem, gdy obie drużyny grały na tym samym poziomie rozgrywek frekwencje na Wieniawie i Zygmuntowskich były zbliżone. Nawet teraz mają podobną, do tej jaką miała Lublinianka ostatnich sezonach w III lidze. Tak więc "był będzie jest"... ale taki nieszczęsny porządek, że więcej sympatyków zawsze znajdzie ten klub, którego piłkarzom się aktualnie wyraźnie lepiej wiedzie.

Jako ciekawostkę mogę podać, że w szeregach kibiców Motoru są osoby, które mają zaliczone ok 20 wyjazdów i które jednocześnie miały nieprzyjemność palić wrotki podczas wizyty "Nieproszonych Gości" na Wieniawie. To był ten sezon, w którym awans do II ligi wywalczyła rzutem na taśme Siarka. Moim zdaniem poniekąd analogiczna sytuacja jak w naszym mieście panuje teraz w Bydgoszczy. Jest to miasto o podobnej wielkości do Lublina i rywalizuje tam Zawisza, którą utożsamiałbym z Motorem i dużo starsza Polonia długo już nie pamiętająca sukcesów, której kibice są zepchnięci na margines, a niegdyś jej kibice stanowili w mieście większość.



Cytat:
Ja to z kolei mam ciekawa historie w glowie pewnego piłkarza - Janusza Cieślińskiego, ktory zawsze z duma opowiadal ze urodzil sie w tym samym dniu co Lublinianka (z tego jednak co wiem, to urodzil sie albo rok wczesniej albo rok pozniej ). Jego opowieści raczej nie byly kibicowskie, ale pod katem wydarzen sportowych, coprawda niewiele z tego pamietam, ale sproboje cos tutaj przytoczyc...
Podczas jednej z rocznic działalności "Niezłomnych Lubelszczyzny", opowiadał jak za czasów okupacji był zakaz gry w piłkę, za złamanie zakazu groziło rozstrzelanie. Jednak wielu piłkarzy takich jak On (trzask prask kilkanascie nazwisk wybitnych kopaczy z Lubelszczyzny) wsiadało na rowery i na bosaka jechali do dęblina, żeby rozegrać mecz z Czarnymi Dęblin, później z tego co wiem z Pana Janusza opowieści, Czarni razem z Lublinianką tworzyli wspólnie drużynę Niezłomnych (plus kilku pojedynczych graczy z roznych zakatkow Lublina, trudno mi w tej chwili przypomnieć sobie). I na mecze do Dęblina przyjeżdzała Warszawa i inne miasta. Z tego co zrozumiałem Dęblin był taką oazą, gdzie podziemna piłka grała mecze. Na stadionie Lublinianki wiele meczy rowniez wtedy sie odbywalo, jednak bez udziału zbytniej publiczności (wiadome ze rozgłos mogl spowodowac brzemienne skutki) Po wojnie Lublinianka straciła wielu piłkarzy, zreszta jak wiekszosc klubow Polskich, Lublinianka oficjalnie odtworzyła się juz praktycznie po wojnie w 1944. Janusz Cieśliński o ile dobrze pamiętam podczas ucieczki z jednego z meczów został postrzelony(?) (Pamiętam jak pokazywał jakąś bliznę na nodze, paskudna sprawa i z tego co zrozumiałem była po kuli lub moze po jakiejs grozniej kontuzji), Nie byłby sobą gdyby nie wrocił do gry... Po wojnie na Lubliniankę przychodziły tłumy, po prostu tłumy, atmosfera na stadionie była niesamowita, rozbrzmiewała pieśń "taka nasza wola taka nasza wola, Lublinianka strzela gola", na trybunach transparenty "ludu wola - Lublinianka gola!"
bylo tak do powstania Motoru, powstal jako klub przy fabryce FSO (? a moze to sponsorem bylo? - nie wazne, wazne jest to ze ludzie ktorzy tam pracowali dostawali darmowe bilety, a co z tego skoro i tak bardziej ich interesowala Lublinianka... Z jego opowieści dobrze wynika jak zaczal powstawac ruch kibicowski na Motorze, pracownicy musieli przychodzic na mecze, kibicow bylo pare tys (- wkoncu duzo ludzi pracowalo w lubelskim FSO). Wszakże Motor byl prawdziwym Robotniczym Klubem Sportowym, Lublinianka - Wojskowo-Ludowym. W polsce zaczal zmieniac sie ustroj, modne bylo co robotnicze, klasa robotnicza zaczela rzadzic, no i tak sie role odwrocily ze to na Motor zaczelo przychodzic wiecej ludzi. Należy tez wspomniec, ze dzieki funduszom FSO Motor mial coraz lepszych zawodnikow, a co za tym idzie lepsze wyniki pilkarskie)
Prawda jest ze Lublin przez wiele wiele lat smial sie z Motoru(z powodu slabych wynikow i tulania sie po gminnej klasie okregowej), ale nigdy kibice Lublinianki nie przejawiali agresji w kierunku Motoru (tak jak Avia czy nawet jak to relacjonuja starsi fani motoru - jest to zwykle budowanie agresji do Lublinianki i jej kibicow, tak jakby usprawiedliwianie tej "krucjaty" czy jak to nazwac), wrecz przeciwnie, kibice Lublinianki czesto pojawiali sie na meczach Motoru dopingujac ten klub.
To zawsze Motor mial kompleks Lublinianki i dlatego jej fani (raczej chuligani) poprzysiegli sobie nienawisc do Lublinianki, zapominajac ze wielu graczy wlasnie Lublinianki zapewnilo im sukcesy.



Cytat:
Pamiętam jak ja zaczynałem chodzić na mecze około '77 roku (miałem 9 lat) i potem kiedy zaczynało sie kibicowanie (takie najpierwsze)motor nigdy nie był darzony sympatią na świdnickim stadionie. Złośliwe przyśpiewki pod adresem "reksów" stanowiły stały punkt programu podczas każdego meczu. Pamiętam też że w '79 roku kiedy motor awansował do 1 ligi cała droga przez park ludowy w l-nie od dworca na stadion była wymalowana napisami w stylu: "hetman zawsze z motorem"; "stal krasnik gratuluje motorowi" ; "poniatawa zawsze z motorem"; itp. cała powódź wazeliny ze strony sympatyków większości klubów lubelszczyzny. Od czasu do czasu pojawiał się napis "AVIA h..." lub "Avia k.." co jawnie świadczyło o stosunkach pomiędzy kibicami obu klubów. Jeśli dobrze pamiętam (a pamiętam dobrze) to
w opozycji do motoru w tym czasie była tylko Avia, Lublinianka i Wisła Puławy reszta mniejszych i większych klubów z lubelszczyzny toneła w powodzi motorowego dupowłaztwa.



Cytat:
To ostatni sezon Motoru w II lidze, gdy drużyna gra przyzwoicie.Młyn liczy od 50 do 250 osób.Szczególną mobilizację wywołują derby z Avią - 500 szala oraz z Lublinianką, gdy w młynie zebrało się ponad 400 osób. W tym okresie w Lublinie pojawiła się druga ekipa szalikowców, kibicujących Lubliniance.Szalikowcy Lublinanki zaliczyli nawet kilka wyjazdów- byli np. w 60 na Avii.(+40os. Biała Podlaska, ok 50 Zamość dop. Makary )



Cytat:
Starsi kibice Motoru ( a właściwie b.starzy) opowiadali mi, że kiedyś kibice Lublinianki mówili o sobie" Pany" o nas tj kibicach Motoru znacznie gorzej.
Jak sie zmieniły czasy!!! Oni nie mają kibiców. Czy ktoś ich widział? Święta wojna trwała i trwa do dziś.-



Cytat:
kiedyś z tego co słyszałem Lublinianka miała kibiców. nawet pojechali do zamoscia w 50 osób co do atrakcyjnosci meczu to bedzie cieżko. Lublinianka nie popisuje się dobrą grą ale też ciekawy jestem co pokarze Motor II



Cytat:
Jak wiemy Lublinianka powstała wcześniej( podają rok 1921)Motorek później 1950.Kibice Lublinianki zawsze uważali się za lepszych - pewnie mieli na myśli date powstania klubu oraz to,że Motor utożsamiali z FSC - robotnikami - czyli wg nich kims gorszym. Mój dziadek kibic Motoru - opowiadał mi jak na pocz lat 60 Lublinianka przyjmowała Motor - od zwycięstwa (llub remisu) był uzależniony awans Lublinianli do rozgrywek wyższej klasy.
Działacze Lublinianki przygotowali imprezę (stoły zastawione wszelkim jadłem i wódeczką, PRZYGOTOWALI NAWET DZIAŁO DO WYSTRZAŁÓW Z OKAZJI AWANSU LUBLINIANKI,a tu nic z tego w 84 min brameczkę dla Motoru zdobył Jezierski (wygralismy 1:0)
Kibicow Lublinianki na tym sławetnym meczu było 12 tys. Motoru 8 tys.
Nienawiść do Motoru była wówczas ogromna a w kolejnych latach 70, 80 i dalszych Lublinianka zniknęła z mapy osiągnięć lubelskiej piłki nożnej.



Cytat:
Na forum Motoru, można też było znaleźć wpis mieszkańca Włocławka, który kiedyś mieszkał w Lublinie i porównywał nas do Kujawiaka na korzyść dla nas dowodząc, że jego fani pojawili się znikąd, a na Lubliniance "zawsze była młodzież w barwach".



Cytat:
o ile mnie pamiec nie myli po meczu z Korona Kielce jeszcze w 3 lidze, w latach bodajze 96-98 tez chcieliscie dojechac sedziego:)



Cytat:
o to jednak dobrze zapamietalem myslalem, ze juz mnie tak pamiec zawodzi mimo mlodego wieku a bylem wtedy wlasnie na tym meczu i na jeszcze jednym, tego drugiego nie pamietam, walka o awans do 2 ligi ?
to wlasnie wtedy mieliscie mlynek na 30-50 osob z kilkoma przescieradlami



Cytat:
Na mecze Lublinianki w drugiej lidze, szczególnie w pierwszym sezonie po awansie, przychodziło zdecydowanie więcej kibiców niż 4 tys. Pamiętam mecze, na których było blisko 10 tys. ludzi.
Ostatni mecz, który zgromadził na Wieniawie sporą publiczność to mecz z sezonu wspomnianego już w tym tamacie - walka z Dalinem Myslenice o 2 ligę. Właśnie przed decydującym spotkaniem w Myślenicach Lublinanka podejmowała, o ile dobrze pamiętam, Szydłowianke Szydłowiec. Goście zajmowali miejsce w strefie spadkowej, chyba nawet już nie mieli szans na utrzymanie się w 3 lidze. Sam mecz stał na kiepskim poziomie. W końcówce Lublinance udało się strzelić bramkę na wagę 3 pkt. Frekwencja na tym spotkaniu była bardzo wysoka. Wejście na mecz było sponsorowane przez jeden z funduszy emerytalnych. Jak się teraz popatrzy na ilość kibiców na meczach to aż serce się kraje



Cytat:
Mały cytacik z Piłki Nożnej z 2 listopada 2004r.
Kiedyś panował tu entuzjazm. Miejscowi ciągle nie mogą zapomnieć 1963 roku, gdy trenerem Lublinianki był sam Kazimierz Górski i wprowadził drużynę do II ligi. I jeszcze mecz z Górnikiem Zabrze w Pucharze Polski, osiem lat później. To była ekstaza, ludzie spadali z drzew. Przez kilkadziesiąt minut nasi prowadzili po strzale Janusza Przybyły z niedawnym finalistą PZP. Trzeba było dopiero Włodka Lubańskiego, który pod koniec meczu wyrównał.
Tylko WKS WIENIAWA LUBLIN!!!

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group