Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Polska piłka nożna
Autor Wiadomość
Wujo


Klub: brak
Wysłany: 2012-10-17, 10:07   

miki napisał/a:
Tego, że drenaż nie był chujowy pokazała sytuacja kiedy przestało padać. Bo wtedy od razu zniknęły kałuże.
raczej na odwrót:drenaż jest po to,żeby właśnie w momencie obfitych opadów-tuż przed czy w trakcie meczu-murawa nie zamieniła się w jezioro.
tak czy inaczej-kałuże były,a w profesjonalnej piłce,na obiekcie za tyle kasy to nie ma prawa sie zdarzyć.
miki napisał/a:
Co rozumiesz przez podobne warunki? Porównywać można tylko wtedy jeżeli sytuacje byłyby identyczne czyli deszcz padałby ciągle przez tyle samo czasu co w Warszawie i spadłaby porównywalna ilość wody.
oceniam to tylko "na oko",ale patrząc na foto-relację podobnie tam popadało.
 
miki
Tylko KS Lublinianka



Klub: Lublinianka
Skąd: Czechów
Wysłany: 2012-10-17, 10:22   

Wujo napisał/a:
miki napisał/a:
Tego, że drenaż nie był chujowy pokazała sytuacja kiedy przestało padać. Bo wtedy od razu zniknęły kałuże.
raczej na odwrót:drenaż jest po to,żeby właśnie w momencie obfitych opadów-tuż przed czy w trakcie meczu-murawa nie zamieniła się w jezioro.
tak czy inaczej-kałuże były,a w profesjonalnej piłce,na obiekcie za tyle kasy to nie ma prawa sie zdarzyć.

Drenaż jest po to żeby w ogóle odprowadzać wodę, a nie tylko w czasie deszczu. Spróbuje wytłumaczyć obrazowo o co mi chodzi. Załóżmy, że masz dziurawy garnek. Jak wypełnisz go wodą to ta woda wypłynie po małym czasie, ale jak będziesz co chwilę dolewał tyle samo wody do tego garnka to on nigdy nie będzie pusty. No i wydaje mi się, że tak było z drenażem po prostu regularnie spadało zbyt dużo wody żeby mogła odpłynąć. Wiadomo na drenaż wpływa jeszcze masa innych czynników. Ale tak jak mówiłem jestem laikiem w tej kwestii i mogę się bardzo mylić.
Wujo napisał/a:
miki napisał/a:
Co rozumiesz przez podobne warunki? Porównywać można tylko wtedy jeżeli sytuacje byłyby identyczne czyli deszcz padałby ciągle przez tyle samo czasu co w Warszawie i spadłaby porównywalna ilość wody.
oceniam to tylko "na oko",ale patrząc na foto-relację podobnie tam popadało.

Więc nie za bardzo można porównywać te dwie sytuacje bo patrząc "na oko" można się strasznie mylić.
_________________
Czy staruszek czy małolat każdy śpiewa KS gola!!!!
 
Wujo


Klub: brak
Wysłany: 2012-10-17, 12:07   

Panowie! Dach już jest nieważny,bo....dziurawy! :haha: :haha: :haha:

http://youtu.be/5aZVHkon-6c


PS.:oficjalna wersja brzmi,że...zadziałał "awaryjny system zrzutu wody".
Wiecie co?
Zaraz chyba zadzwonię do kumpla z Warszawy i zapytam jak to z pogoda tam wczoraj było,bo na chwilę obecną wygląda to tak,że conajmniej monsun stolicę przeorał :haha:
 
siwy



Klub: lublinianka
Wysłany: 2012-10-17, 15:18   

kac napisał/a:
posłuchajcie sobie projektanta


tylko ktorego bo jeden mowi ze mozna a drugi projektant ze nie mozna
czyli????
_________________

 
kac
szklanym okiem...



Klub: LubliniankaKS
Skąd: Los Lubellos
Wysłany: 2012-10-17, 15:32   

ja słyszałem tylko zbigniewa pszczulnego czy jakoś tak.
_________________
"wyrwij murom zęby krat"
 
 
Lubliner
Lubliner


Klub: Lublinianka; AS Roma
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-10-17, 17:51   

Po meczu 1:1 mówię jedno słowo: Żenada. Mecz do wygrania i to kilkoma bramkami, a cieszymy się nędznego remisu. Tak słabej Anglii w konfrontacji z nami nie widziałem nigdy. A mecze z Anglikami śledzę od 1986 r. czyli pamiętnej wtopy w Meksyku. Utwierdziłem się w przekonaniu, że mamy mentalność nieudaczników a nie zwycięzców.
 
siwy



Klub: lublinianka
Wysłany: 2012-10-17, 18:36   

ten drugi to
Członek zarządu JSK Architekci, Mariusz Rutz ktory twierdzi ze "We wtorek zamknięcie dachu nie było możliwe"
_________________

 
miki
Tylko KS Lublinianka



Klub: Lublinianka
Skąd: Czechów
Wysłany: 2012-10-17, 18:59   

Wujo napisał/a:
oficjalna wersja brzmi,że...zadziałał "awaryjny system zrzutu wody".

A skąd wiesz, że tak nie było?
_________________
Czy staruszek czy małolat każdy śpiewa KS gola!!!!
 
kac
szklanym okiem...



Klub: LubliniankaKS
Skąd: Los Lubellos
Wysłany: 2012-10-17, 22:59   

chyba najbardziej chłodny i racjonalny opis wczorajszego zajścia


http://stadiony.net/aktua...meczu_na_wodzie
_________________
"wyrwij murom zęby krat"
 
 
Makary
88888888



Klub: Lublinianka Lublin
Skąd: Wschód
Wysłany: 2012-11-28, 20:36   

Cytat:
I liga: Izabella Łukomska-Pyżalska ogranicza finansowanie Warty Poznań

Izabella Łukomska-Pyżalska przez prawie dwa lata wydała na Wartę Poznań z własnych pieniędzy oraz funduszy swojej firmy około 20 milionów złotych. Teraz podjęła decyzję, że ograniczy z dniem 1 grudnia finansowanie pierwszoligowego klubu. Powodem są głównie słabe wyniki zespołu.

Prezes miała nadzieję, że uda się stworzyć zespół, który powalczy o awans do Ekstraklasy. Tymczasem 17 kolejkach I ligi Warta zdobyła tylko 22 punkty i zajmuje 10. miejsce w tabeli. Tylko lepszym bilansem bramek wyprzedza w zestawieniu zdecydowanie biedniejszy Dolcan Ząbki. Była modelka zdenerwowała się tą sytuacją.

"Z perspektywy zarządu Spółki Family House doszłam do wniosku, ze środki finansowe, które przeznaczam na pierwszą drużynę klubu są nieadekwatne do jej wyników sportowych.

Kalkulując na chłodno, Family House sponsorując Wartę Poznań, osiągnęło swoje założenia marketingowo-promocyjne już dawno temu, a środki, które obecnie przeznacza spółka na rzecz klubu, mówiąc krótko nie przekładają się już w żaden sposób na poprawienie wizerunku i większą rozpoznawalność firmy.

Mam dosyć patrzenia i wydawania pieniędzy na nieudolną drużynę, której stworzyłam idealne warunki do pracy. Zawodnicy nie doceniają wypłat na czas, możliwości korzystania z usług rozbudowanego sztabu trenerskiego czy odbywania dodatkowych indywidualnych treningów, dostępności odżywek, posiłków w klubie i zagranicznych obozów przygotowawczych. Pragnę poinformować, że pozostaję na stanowisku Prezesa Warty Poznań S.A, jednak jako zarządca, a nie główny inwestor" - napisała pani prezes na oficjalnej stronie klubu. Łukomska-Pyżalska nie szczędzi gorzkich słów władzom miasta, które nie wspierają Warty w takim samym stopniu jak Lecha.

"Pragnę wyraźnie zaznaczyć, że wszystkie inwestycje przy Drodze Dębińskiej wykonałam wzbogacając infrastrukturę miasta Poznania. Miasta, w którym się urodziłam. A wreszcie miasta, które traktuje Wartę jak kulę przy nodze. Z tym że kuli przy nodze teoretycznie się nie kopie. Miasto Poznań nie zachęca w żaden sposób do inwestowania w sport i w Wartę, która jest najstarszym klubem piłkarskim w mieście. Los Zielonych jest dla władz naszego miasta bez znaczenia, a wręcz odnoszę wrażenie, że najlepiej jakby piłkarskiej Warty w nim w ogóle nie było. Co z tego, że mamy nowy stadion w Poznaniu, a poza nim nic. Stolica Wielkopolski umiera na oczach jej włodarzy, a oni zamiast podejmować próby rehabilitacji, przyglądają się konającemu. Podejście w stylu „sport, który sam się nie finansuje, nie ma racji bytu” to prosta droga do stworzenia sportowej pustyni" - dodaje.

"Jesteśmy bodajże jedynym klubem pierwszoligowym w Polsce, który nie dość, ze nie otrzymuje środków finansowych z Miasta na pierwszą drużynę (na najbliższe pół roku dostaliśmy 40 tysięcy złotych, dziękuje Pani Dyrektor Ewie Bąk za dobre chęci), to nie ma gdzie grać. Ponieważ koszty wynajmu Stadionu Miejskiego są horrendalnie wysokie, moja firma zainwestowała w boisko przy Drodze Dębińskiej, dzięki czemu Warta uzyskała warunkową licencję na grę w I lidze w obecnym sezonie."

"Ponieważ ja, Izabella Łukomska-Pyżalska, prezes sekcji piłki nożnej Warty Poznań, poświęciłam jej wiele czasu, zdrowia i nerwów, pokochałam Wartę, chce dla niej jak najlepiej. Przyszła jednak pora na zmiany – wydałam miliony, chcąc rozwinąć klub i jestem absolutnie przekonana, że udało się tego dokonać na wielu polach. Od dnia mojego pojawienia się w Warcie, zawsze dziwiło mnie podejście piłkarzy do zawodu i swoich zarobków. Polska piłka jest niesamowicie przepłacana. Jeden z moich piłkarzy powiedział, że ledwo jest w stanie wyżyć za 4 tysiące złotych miesięcznie, w wieku 21 lat nie mając rodziny, dysponując opłaconym mieszkaniem. To oburzające".

(...) Pensje będą więc mniejsze, a w zasadzie normalniejsze. Pierwszoligowa Warta będzie grała nadal. Nie wierzę, że w Poznaniu nie ma innych firm, które mogłaby zainwestować w klub. To skandal, żeby wydawać miliard złotych na stadion miejski z pieniędzy podatników, jednocześnie nie chcąc w żaden sposób pomóc Warcie Poznań.

"Podejście pionu sportowego Warty i Miasta do najstarszego klubu piłkarskiego z Poznania, to dwa główne czynniki, które doprowadziły mnie do tak radykalnych decyzji. Nie ukrywam, że Spółka Family House i ja w najbliższych miesiącach z chęcią zaangażuje się w liczne akcje charytatywne – pomagając dzieciom, chorym i potrzebującym (jak np. podopiecznym Fundacji Stworzenia Pana Smolenia), można odczuć ich wdzięczność, pomóc w powrocie do zdrowia, a uśmiech na twarzy osoby, której pomagamy, jest najcenniejszą ze wszystkich nagród".

Za: wartapoznan.sa, Eurosport.Onet.pl

Można się doszukać pewnej paraleli w Lublinie...
_________________
"The truth is incontrovertible, malice may attack it, ignorance may deride it, but in the end; there it is."
 
bipero


Klub: nie chodzę do klubów
Wysłany: 2012-11-28, 21:10   

chyba tylko jednej - w Lublinie miasto też łoży tylko na jeden klub piłkarski
 
kfak
Tylko KSL!



Klub: Lublinianka
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-11-30, 00:06   

ostro poszła po bandzie, ale styl kiepski.
_________________
Ty, który wchodzisz, żegnaj się z nadzieją...
 
Makary
88888888



Klub: Lublinianka Lublin
Skąd: Wschód
Wysłany: 2013-03-16, 00:37   

To jest prawdziwa polska piłka, a nie siakieśtam Lechy i Legie ;)

_________________
"The truth is incontrovertible, malice may attack it, ignorance may deride it, but in the end; there it is."
 
incognito


Klub: Nasi
Wysłany: 2013-06-05, 20:51   

Jak się okazuje w tym sezonie powinniśmy walczyć do końca w każdym meczu i liczyć na jak najwyższe miejsce w tabeli, bo... patrząc na dzisiejsze decyzje komisji licencyjnej, są spore szanse na grę w II lidze w przyszłym roku 8)

W E-klasie poza oczywistym przykładem Polonii i patologiczną formą prawną Widzewa udało się już to wszystko w miarę naprostować, w I lidze poza zespołami z dołu jest jako tako, ale do II ligi to chyba w wielu miejscach w ogóle nie dotarło, że istnieje coś takiego jak proces licencyjny i że władza się lekko zmieniła. Chociaż już w poprzednich latach były już problemy na tym poziomie, ale nie aż na taką skalą (wiem, wiem, o tym na jaką skalę są to problemy stwierdzić będzie można dopiero po odwołaniach)

Oczywiście po odwołaniach pewnie większość drużyn i tak koniec końców licencję dostanie (ale myślę, że z odmową spotka się więcej niż jednostki), ale chyba stwierdzić należy, że stan dalszego zaplecza jest klinicznie chory.

Z jednej strony jest to kwestia mentalności działaczy i ich jakośtobędzie bez oglądania się na sytuację finansową. Wiadomo, że głównym źródłem przychodów większości klubów na tym poziomie są dotacje z gminy, często uzależnione od sytuacji politycznej. Poza tym normą nie jest działanie na zasadzie macie od nas 100 tys. zł (kwota przykładowa) na grę w najbliższym sezonie wykorzystajcie to tak, żeby wystarczyło i nie narobić długów, ale sięganie po dotacje na zasadzie mamy 100 tys zł. długu, jeśli nam tyle nie dacie to wycofamy się z rozgrywek. Pozostałe drużyny są uzależnione od pojedynczego sponsora i gdy ten zwija zabawki, to zabawa błyskawicznie kończy się na okręgówce. Dywersyfikacja źródeł przychodu to pojęcie obce dla zdecydowanej większości działaczy klubowych.

Z drugiej strony mamy system rozgrywek. Moim zdaniem dwie klasy rozgrywek przejściowych między ligą centralną a wojewódzką i grające w niej 164 zespoły to zdecydowanie za dużo. Założeniem reformy z 2008 roku było wzmocnienie średnich ośrodków przez wyciągnięcie ich z województw i mniejsze przeskoki między wielkościami terytorialnymi poszczególnych lig, plus oczywiście standardowe frazesy o podniesieniu poziomu. Póki co wychodzi na to, że o ile mamy ok. 30 klubów, które są w stanie grać na szczeblu centralnym, to znalezienie kolejnych 30-40 do gry na terenie "pół Polski" jest już bardzo dużym problemem i na dzień dzisiejszy nie widzę perspektyw na szybką poprawę stanu rzeczy, zarówno przy ostrym procesie licencyjnym (tak jak to widać teraz) jak i łagodnym (chore kluby i tak w końcu będą padać lub się przekształcać robić fuzje itp). Trzeci poziom ligowy średnio interesuje zarówno lokalnych sponsorów jak i "przypadkowych kibiców". Frekwencje powyżej 1000 są jednostkowe, a powyżej 2000 to już prawdziwy rarytas.

III liga to już w ogóle dziwny wymysł. Ani to liga regionalna, ani międzyregionalna, ani amatorska, ani zawodowa, uogólniając taki tworek na przeczekanie dla tych, którzy mają ambicję grać wyżej, ale nie mają ku temu możliwości, głównie finansowych.

Ciekawe czy ktoś we władzach też w ten sposób to postrzega, czy działamy na zasadzie forsowania reformy, bo sama w sobie jest dobra tylko widać teraz jeszcze nie wszyscy do niej się dostosowali?
 
bipero


Klub: nie chodzę do klubów
Wysłany: 2013-06-06, 08:55   

z tą szansą na grę w II lidze to jak rozumiem ironia :D
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo