Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Futbol to nie tylko boisko, piłka i zawodnicy
Autor Wiadomość
Makary
88888888



Klub: Lublinianka Lublin
Skąd: Wschód
Wysłany: 2006-08-15, 03:18   Futbol to nie tylko boisko, piłka i zawodnicy

Zachęcam wszystkich do dzielenia się w tym temacie autentycznymi i w miare oryginalnymi historyjkami, których byliście świadkami, związanymi z szeroko pojętym kibicowaniem. Jakaś przygoda podczas wyjazdu? Nietypowe wydarzenie podczas meczu? A może na mieście miałeś do czynienia z jakimiś ekscentrycznymi kibicami? To jest odpowiednie miejsce, żeby o tym napisać :)

Może mój wpis, kogoś zainspiruje?

Otóż pare lat temu jeden z moich pobytów w Krakowie zbiegł się czasem z meczem Hutnik - Korona. Pojedynek ten wydawał mi się bardzo atrakcyjny zatem postanowiłem skorzystać z okazji i go zobaczyć. Żeby zbytnio nie przedłużać pominę wszelkie perypetie związane z trafieniem na miejsce. Nadmienię tylko, że kompletnie nie znałem miasta, akurat na mecz podążałem sam, a jazda taksówką nie dość, że kosztowna to jeszcze żadna frajda tak zajechać na stadion. Sama Nowa Huta, to taki twór jakby połączyć w Lublinie w jedno: Tatary, Bronowice, Stare Bronowice, Dziesiątą, Kalinowszczyznę, rejony Czubów typu "Wyżynna", Majdan Tatarski, Kośminek, Zadębie plus Zamojska i Lubartowska, więc było bardzo klimatycznie. Aurę niesamowitości dodatkowo wyśrubowywał mój strój. Akurat tak się złożyło, że tego dnia byłem w koszulce pewnego metalowego zespołu, zielonym dresie i chamskich adidasach. Raczej od razu się rzucało w oczy, że nie jestem "stąd". A mi w oczy się rzucały co uliczkę wychodzące grupki kibiców, ochoczo podążające na mecz. To nic, że chamskie! Bo przy takim nastroju całej jednej wielkiej dzielnicy może się nawet schować niesamowita rytmika "Stepów Akermańskich" Mickiewicza. Na Lubliniance ostatni raz tak było około 10 lat temu... Ale co tam teraz jesteśmy przecież na Nowej Hucie. Jako, że nie trudno się było domyślić, że ów wyłaniające się ze swych nor "Gumiory" kierują się na stadion więc i mi udało się wreszcie na niego trafić udając się za nimi. W kasie zaopatrzyłem się w ten bilet:

Niepewnie podchodzę do jednej z dwóch bram prowadzących na "Suche Stawy" i jeden z panów ze służby porządkowej zadaje mi pytanie:
-Jesteś z Kielc?
-Broń Boże!
-No to proszę przejść do tamtej bramy
I tyle było gadki. Dla ludzi niewtajemniczonych od razu powiem, że to wejście przeznaczone było dla kibiców Korony i chyba dla VIPów zasiadających na trybunie głównej. No to zachodzę do tej drugiej bramy pokazuję bilet przy wejściu, a tu się okazuje, że do przekroczenia progu stadionu potrzebny jest identyfikator. Myślę sobie- na 3 lidze takie wynalazki? I jeszcze obok widzę cyrki że po 10 osób wchodzi na jeden ( a był ze zdjęciem ) podając sobie przez płot.
-Bez identyfikatoru nie wejdziesz
Nie no jak już tu się znalazłem to muszę obejrzeć ten mecz.
-Panie, ale ja już kupiłem bilet, nie wiedziałem że jakieś identyfikatory trzeba. Pierwszy raz tutaj. Z Lublina jestem!
-Co? Z Lublina?
Nie wiem czy źle mnie zrozumiał czy co, ale wziął mnie na bok przez łoki-toki zawezwał jakiegoś typa ze służby porządkowej i ten wydygany przyszedł zaraz. Zaczął się mnie wypytywać co ja tu robię czy będą kibice z Lublina. Bo straszną mieli sraczke przed tą Koroną, a to że przyjdzie Cracovia ich wspomóc, a to że ktoś kamionke robi i inne takie pierdoły, a tu jeszcze im się na głowe zwala grupa kibiców z Lublina. Haha, już planowali, gdzie zrobić 3 klatke i nawet policajów zawezwali, przez których w międzyczasie zostałem wylegitymowany. Ale gdy to wszystko z bardzo śmiesznego powoli zaczęło się robić uciążliwe przetłumaczyłem im, że jestem tu turystycznie i nikt z Lublina ani Wrocławia ani znikąd więcej już raczej tu nie zawita to wreszcie udało mi się wejść na obiekt, na którym jeszcze nie tak dawno temu grało AS Monaco.

Na stadionie podbiło do mnie paru gości z Hutnika, którzy chyba widzieli że za bramą mam jakieś problemy z policją i służbą porządkową. Ale wzięli mnie za wariata. Pewnie z racji ubioru.

Jeszcze wspomnę, że na Suchych Stawach można było odczuć specyficzna atmosferę nienawiści, jaką zaznać można było w Lublinie na Zygmuntowskich na Wiśle, Cracovii i namiastkę tego na Avii. Lepiej się tym można nasztachać jak klejem :)

A co do samego meczu- Kolporter jak to Kolporter meczyk wydrukował. W głowie na dłużej mi utkwiło jedno skandowanko Scyzorów, które koczyło się na: "żadna inna tylko ona- MKS Korona" - fajnie im to nawet wychodziło.
_________________
"The truth is incontrovertible, malice may attack it, ignorance may deride it, but in the end; there it is."
 
Makary
88888888



Klub: Lublinianka Lublin
Skąd: Wschód
Wysłany: 2006-08-24, 20:29   

Nie wiem czy mi się pod wpływem % przewidziało czy nie, ale wydaje mi się, że w Dęblinie na stadionie jest taki ewenement, że wchodząc z jednej strony obiektu się płaci za wstęp, a z drugiej nie i jest to na legalu. :wow: I od tej "płatnej" strony jednemu z naszych udało się wejść darmo pokazując karnet Lublinianki. Specyficzny tam klimat i fajne szatnie mają piłkarze, miejscowi generalnie pokojowo nastawieni. Kto gra tam mecz w gościach niech nie odpuszcza ciekawego wyjazdu.
_________________
"The truth is incontrovertible, malice may attack it, ignorance may deride it, but in the end; there it is."
 
Makary
88888888



Klub: Lublinianka Lublin
Skąd: Wschód
Wysłany: 2006-09-03, 21:14   

Czyżby mecz sprowadzał się dla Was do samego wyniku?

Nie wierzę, że nikt z forumowiczów, nie przeżył nigdy nic specyficznego. Toż kibicowanie bardziej polega na takich sytuacjach niż kontrolowaniu wszystkich wyników meczów.

To znowu rzuce coś od siebie. Wiadomo, że liczba wyjazdowa ważna sprawa. No i jak tu ją poprawić? Czasami zdarza się imać dziwnych sposobów... Otóż kiedyś wyciągnąłem pewnego znajomego na pierwszy w życiu mecz. Od początku był negatywnie nastawiony do tego pomysłu, ale w końcu uległ mej perswazji. Idziemy, idziemy i gdy już jestesmy niedaleko Leszczyńskiego pokazuje mu samochód i mówię, żeby się tam zapakować.
On:
-Ale jak to, to my nie idziemy tu na ten stadion koło Kosmosu?
Ja:
-No idziemy, idziemy ale ty nie wiesz, że teraz jest taka moda że sie wjeżdża na stadion
Zdziwił się bardzo, ale wsiadł. No a wtedy już było za późno na wycofanie. Troche ponarzekał przez te kilkadziesiąt km drogi...

Ale ziomek na meczu złapał zajawke i to się liczy :)
_________________
"The truth is incontrovertible, malice may attack it, ignorance may deride it, but in the end; there it is."
 
Makary
88888888



Klub: Lublinianka Lublin
Skąd: Wschód
Wysłany: 2006-09-06, 15:37   

Kiedyś w podstawówce moja klasa nie dostała świadectw, za to że dwie sale, w których mieliśmy lekcje zostały całe wymalowane w Lubliniankach. Ciekawe kto to zrobił? ;)
_________________
"The truth is incontrovertible, malice may attack it, ignorance may deride it, but in the end; there it is."
 
Makary
88888888



Klub: Lublinianka Lublin
Skąd: Wschód
Wysłany: 2006-09-12, 13:24   

Dwie scenki:

Dość zabawnie było na meczu w Lubartowie. Wejścia na obiekt pilnowało dwóch bileterów. Wyglądali jak kontrolerzy MPK i byli podchmieleni. Podchodzę do nich i proszę o bilet ulgowy. Na to jeden z nich mówi barytonem: LEGITYMACJE. Zanim jej dobyłem minęła chwila i w międzyczasie ktośtam jeszcze zakupił bilet. Gdy jeden z "bramkarzy" oglądał mój dowód uprawniający do ulgi drugi wydał mi bilet. Jeszcze tylko wyciągnąłem łapke po legitke i wszedłem. Nie chcieli kasy, to nie- zawsze to 4 zeta w przód ;) Mecz się jeszcze nawet nie rozpoczął a tu tuż za linią boczną boiska między ławkami rezerwowych jak nieżywy padł jeden z kibiców. Był w stanie upojenia alkoholowego i na chwile stracił kontakt z rzeczywistością. Wyglądało to groźnie i ktoś obok zadzwonił po pogotowie. Tymczasem sprintem przybiegł pan baryton od legitymacji i zaczął się przy niedoszłym denacie gorączkować. Nie ma to jak reanimacja żula w wykonaniu żula. Między innymi próbowano mu wyjąć gume do żucia żeby się przypadkiem nie udławił. :rotfl: Skończyło się na tym, że przykryto go kocem, a po jakichś 2 minutach został wyprowadzony. Ostatnią ciekawostką na tym meczu było to, że Lublinianka wygrała 5:0, a kibice Lewartu podchodzili do fanów Lublinianki i im gratulowali piękna zdobytych bramek przez ich drużynę ściskając dłoń.

***

Nie tak dawno temu- chyba w ubiegłym sezonie na Wieniawie podczas jednego z ligowych meczów cała ławka rezerwowych drużyny gości nagle zaczęła na klęczkach czegoś szukać w trawie. Komicznie to wyglądało :spoko:
_________________
"The truth is incontrovertible, malice may attack it, ignorance may deride it, but in the end; there it is."
 
Anibal
Generalismo


Klub: pogoń dziekanat
Wysłany: 2006-09-12, 15:11   

to nie bylo przypadkiem na meczu ks orleta lukow i oni przypadkiem nie szukali korka od mozgojeba?? stasio znalazl 3 puste po meczu...lol
_________________
Bo otaczać sie dobrymi i mądrymi ludzmi to zaszczyt-NIEZŁOMNI
 
Makary
88888888



Klub: Lublinianka Lublin
Skąd: Wschód
Wysłany: 2006-09-26, 00:41   

W pewnym bardzo ustronnym miejscu ale w granicach administracyjnych miasta Lublina na kocyku leży sobie chłopak z dziewczyną i rozkoszują się promykami słońca i sobą nawzajem. Mają piwo, jakąś szame... dość romantycznie. Typowa majówka. Przechodziłem akurat. Fajnie wyglądali. Ale miast usłyszeć- "dziubeczku", "kochanie ty moje" czy jakieś ochy achy nad przyrodą zobaczyłem poważną pozę i zawziętą minę ów chłopaka w parze z którą z jego ust padły w kierunku swej towarzyszki takie oto słowa, cytuję:
- Zapamietaj raz na zawsze i kazdy ci to powie- Legia to stara kurwa

***

Mój kolega miał szalik Hutnika Kraków, na którym było napisane "HUTNK". Kupiony na lubelskim bazarze :D
_________________
"The truth is incontrovertible, malice may attack it, ignorance may deride it, but in the end; there it is."
 
Makary
88888888



Klub: Lublinianka Lublin
Skąd: Wschód
Wysłany: 2006-11-07, 18:16   

Wandalizm, sztuka, burza hormonów czy podążanie za głosem serca? ;)

_________________
"The truth is incontrovertible, malice may attack it, ignorance may deride it, but in the end; there it is."
 
miki
Tylko KS Lublinianka



Klub: Lublinianka
Skąd: Czechów
Wysłany: 2006-11-08, 07:11   

Ja jestem za głosem serca :D
_________________
Czy staruszek czy małolat każdy śpiewa KS gola!!!!
 
Wujo


Klub: brak
Wysłany: 2006-11-08, 10:51   

Makary napisał/a:
Wandalizm, sztuka, burza hormonów czy podążanie za głosem serca? ;)
według mnie to chujowa i nudna lekcja albo wykład lub ćwiczenia :fucku:
 
Makary
88888888



Klub: Lublinianka Lublin
Skąd: Wschód
Wysłany: 2006-11-16, 19:23   

Pare sezonów temu zaraz po jakimś wygranym meczu w pawilonie klubowym ( ogólnodostępne wyjście było wtedy możliwe również przez klub ) zagadnął mnie jakiś stadionowy dziadek i się mnie pyta gdzie są szatnie zawodników. Mówię mu, że trzeba zejść po schodach na dół. A on:

- Dziękuje. Bo ja bardzo lubie gre Macieja Kleszcza. Bardzo dobry zawodnik. Napisałem o nim wiersz.

I oddalił się w stronę tych szatni, a ja zrozumiałem, że poszedł przeczytać Kleszczowi ten wiersz. :D

Ciekawe czy w Hetmanie Maćkowi wiersze piszą ;)
_________________
"The truth is incontrovertible, malice may attack it, ignorance may deride it, but in the end; there it is."
 
grzech


Klub: CrvenaZvezdaBelgrad
Skąd: inąd
Wysłany: 2006-11-16, 21:11   

No to rzeczywiście niezły dziadek. Osobiście, może to kogoś zdziwi lub rozbawi ale bardzo lubię widok dziadków na stadionie. Zawsze wtedy myślę sobie o nich że pewnie w latach wcześniejszych przeżywali wiele pięknych chwil na stadionach na które chodzą do dziś tak jak my marzymy o powtórzeniu takich sukcesów jak mecz z Gornikiem Zabrze czy pełny stadion na meczach z Kazimierzem Górskim. Nie tak całkiem dawno byłem pod wrażeniem jak dowiedziałem się o takim dziadku który z Krakowa pociągiem przyjechał do Lublina za swoją III-ligową wówczas Craxą.
 
 
Wujo


Klub: brak
Wysłany: 2006-11-16, 21:27   

grzech napisał/a:
bardzo lubię widok dziadków na stadionie.
to jest wypas.A ile opowieści oni mają i ciekawych historii! I te przeróżne powiedzenia,które dzis już praktycznie wyszły z obiegu...
 
Makary
88888888



Klub: Lublinianka Lublin
Skąd: Wschód
Wysłany: 2006-11-16, 21:36   

Wujo napisał/a:
to jest wypas.A ile opowieści oni mają i ciekawych historii! I te przeróżne powiedzenia,które dzis już praktycznie wyszły z obiegu...


A jak potrafią efektownie wysiadać z busa...
Wuju byłeś na tym wyjeździe, o który mi chodzi :rotfl:
_________________
"The truth is incontrovertible, malice may attack it, ignorance may deride it, but in the end; there it is."
 
Joaqin
KS III Liga :)


Skąd: Wieniawa
Wysłany: 2006-11-17, 13:35   

na wieniawe na kazdy mecz przychodzi jeden dziadek - "znakomity krytyk" czesto ma komentarze obrazajce naszych "kopaczy" ... :) ale on chyba zyje II liga :jupi:

[ Dodano: 2006-11-17, 13:35 ]
na wieniawe na kazdy mecz przychodzi jeden dziadek - "znakomity krytyk" czesto ma komentarze obrazajce naszych "kopaczy" ... :) ale on chyba zyje II liga :jupi:
_________________
KS
Lublinianka
LUBLIN
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo