Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Lublinianka w mediach
Autor Wiadomość
Wujo


Klub: brak
Wysłany: 2007-08-20, 13:18   Lublinianka w mediach

Rozpoczynam temat(może zrobić z niego 'przyklejony'?) bo od dawna mi takiego brakowało.
Tutaj wrzucajmy różne artykuły znalezione w necie po naszych meczach,skany z gazet i informacje,które ukazały się w TV na temat Naszego Klubu.

Dziennik Wschodni:

Cytat:
Woda na młyn

O sporym pechu mogą mówić młodzi piłkarze Lublinianki. Podopieczni trenera Zbigniewa Grzesiaka przegrali z Tomasovią 0:3 (0:1)


Rezultat nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku - podkreślił zaraz po końcowym gwizdku szkoleniowiec lublinian. I nie trudno mu przyznać racji, bo gospodarze byli równorzędnym rywalem, dla również młodej, aczkolwiek bardziej ogranej Tomasovii. - Wynik jest lepszy niż nasza gra - mówił z kolei Zbigniew Kuczyński. Trener gości miał nie tylko pretensje do swoich podopiecznych za niską skuteczność, ale również o to, że zbyt często zdarzały im się przestoje w grze. - Niepotrzebnie dawaliśmy pograć przeciwnikowi. Poza było za dużo błędów w naszym ustawieniu - punktuje trener Kuczyński. Na szczęście dla Tomasovii, miejscowi nie potrafili wykorzystać sytuacji. A tych było przynajmniej trzy, ale za każdym razem Łukasza Bartoszyka z opresji ratowała poprzeczka. Największym pechowcem okazał się Karol Sobów, któremu dwukrotnie zabrakło minimetrów aby wpisać się na listę strzelców. Raz poprzeczkę "zaliczył” Paweł Kośka.
Owszem mogę być rozczarowany, bo przegraliśmy za wysoko. Jednak biednemu zawsze wiatr wieje w oczy. Pocieszające jest tylko to, że zagraliśmy poprawnie i niebawem przyjdą mecze, w których zaczniemy wygrywać - powiedział Zbigniew Grzesiak. - Ja cieszę się, że udało nam się wykorzystać naszych szybkich zawodników: Tomasza Ciećkę i Przemysława Wawrycę. Lublinianka często grała wysoko, a dla nas była to woda na młyn - dodał szkoleniowiec tomaszowian. I faktycznie, w wielu akcjach wystarczyły dwa podania, aby przyjezdni znaleźli się przed polem karnym miejscowych. Jeszcze gdyby zaprezentowali się skuteczniej, to mecz mógłby zakończyć się hokejowym wynikiem. Dogodne sytuacje zmarnowali jeszcze Ciećko, Sebastian Brytan czy Paweł Zatorski, który nie potrafił skierować piłki do pustej bramki. Na szczęście zrehabilitował się w 68 min, kiedy wykorzystał podanie Wawrycy, który bezsprzecznie był najlepszym zawodnikiem meczu.



Kurier Lubelski:

Cytat:
Gorycz porażki

TRENER GRZESIAK WIERZY, ŻE JEGO ZESPÓŁ ZDOBĘDZIE RUTYNĘ

Gdyby trener Zbigniew Grzesiak miał zespół z poprzedniego sezonu, zapewne mógłby spokojnie siedzieć na swojej ławce. Tymczasem musi „grać” młodzieżą. To oznacza, że trudno odnosić zwycięstwa. Lublinianka ich nie ma i nie wiadomo kiedy będzie miała. W sobotę zespół z Wieniawy uległ Tomasovii 0:3 (0:1).

W sobotnie popołudnie Lublinianka miała jedną z nielicznych okazji na przerwanie złej passy trwającej od 5 maja (wygrana z Victorią Parczew 8:1). O wyniku meczu przesądził jednak brak skuteczności lubelskiego zespołu i kontry, jakie wyprowadzali tomaszowianie.

– Dziś mieliśmy kilka poprzeczek i słupków. Na pewno świadczy to o tym, że ci młodzi chłopcy radzą sobie coraz lepiej, ale zawodzi wykończenie. Dodatkowo szwankuje również koncentracja. Tak było w meczu ze Stalą Kraśnik, gdzie o wyniku zadecydowało w zasadzie siedem minut. Podobnie i tu, po nieudanej akcji, nie potrafiliśmy obronić się przed kontrą Tomasovii – przyznaje Zbigniew Grzesiak, trener Lublinianki.

Gospodarze dość dobrze radzili sobie w pierwszych minutach spotkania. Śmiałe, ofensywne akcje pod bramką rywali stwarzały okazje do zdobycia gola. Te jednak najczęściej kończyły się strzałami w poprzeczkę. Tu swoich okazji nie wykorzystali Karol Ręba i Paweł Kośka. Tymczasem piłkarze Tomasovii nastawili się na grę z kontry. Jedna z nich, już w 13. minucie gry, przyniosła prowadzenie w sobotnim meczu.

Zmian w stylu gry nie przyniosła druga połowa spotkania. Lublinianka nadal prowadziła wyrównaną grę w środku pola. Podopieczni Zbigniewa Grzesiaka próbując kolejnych akcji zbyt mocno odsłonili jednak dostęp do własnego pola karnego. Pierwszym ostrzeżeniem była akcja w 59. minucie, gdy aż czterech piłkarzy Tomasovii znalazło się w zasięgu bramki gospodarzy. Przed utratą gola lublinian uchroniło jednak przytomne zagranie Patryka Moryca.

Prawdziwym ciosem okazały się jednak dwie akcje pod koniec spotkania. Pierwszą z nich celnym strzałem zakończył dopiero co wbiegający na murawę Paweł Zatorski, drugą dwie minuty przed upływem regulaminowego czasu gry Przemysław Wawryca. – Mieliśmy dzisiaj więcej szczęścia. To nasze akcje kończyły się bramkami, gdyby do celu doszły również strzały gospodarzy, mecz mógłby zakończyć się zupełnie inaczej – podsumowuje Zbigniew Kuczyński, trener Tomasovii.

Kolejne spotkanie Lublinianka rozegra na wyjeździe. Tym razem w Krasnymstawie spotka się z tamtejszym Startem.

Ostatnio zmieniony przez Gall 2007-10-29, 13:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
gajek_
KS



Klub: LUBLINIANKA
Skąd: LUBLIN
Wysłany: 2007-08-26, 23:08   

W 34 nr LSE (21-27 sierpnia), jest artykuł i zdjęcie kibiców.
_________________
More Than The Trophies What Really Makes Me Happy Is Playing Football...
 
Wujo


Klub: brak
Wysłany: 2007-09-25, 21:53   

Kurier Lubelski:
Cytat:
Lublinianka znów na tarczy

Przeciwnicy zespołu z Wieniawy nie okazują litości młodym piłkarzom. Podopieczni Zbigniewa Grzesiaka uznać musieli wyższość Chełmianki.

– Pierwsza połowa meczu była bardzo wyrównana. Rywale wykazali się jednak większą cierpliwością i doświadczeniem. Trochę szkoda straty w pierwszej połowie, bo bramka padła po błędzie Pawła Kośki. Niestety, sił nie starczyło nam już na drugą partię. Efektem tego były trzy kolejne bramki – przyznaje lubelski szkoleniowiec.

Chełmianka – Lublinianka 4:0 (1:0)

Chełmianka: Wilkołek – Grzywna, Słomka, Kogut, Wieczorek, Drob, Mirosław, Flis (46 Krzyżak), Tatysiak (80 Skoczylas), Fajman, Leśnicki (46 Mazurek).
Lublinianka: Górski, Łysek, Kośka, Sławek, Marek, Depa (76 Pucharzewski), Ręba, Sobiech (73 Gromaszek), Borowski (62 Bartyzel), Sebastianiuk, Sobów (60 Martyniak).
Bramki: 0:1 Kośka 13 (s), 0:2 Mirosław 55, 0:3 Tatysiak 80, 0:4 Fajman 88.
Żółte kartki: Mirosław (C) oraz Sobiech (L)
Sędziował: Kudela (Zamość).
Widzów: 600
 
Gall
FORZA KSL!



Klub: Lublinianka
Skąd: Lublin
Wysłany: 2007-10-22, 12:02   

Kurier Lubelski: http://www.kurierlubelski...-pid-45332.html
_________________
The NeverEnding Story
 
Aldaris


Klub: Hutnik Kraków
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-11-01, 12:00   

Witam kibiców Lublinianki :!!!:

Od czasu do czasu śledze wyniki Waszego klubu i trzymam kciuki za Was.

Na stronie www.hutnik.tv.pl możecie znaleźć bramki z meczu Hutnik - Lublinianka z 2000 roku. Polecam także całą resztę, jeśli ktoś miałby ochote oglądnąć.

Pozdrawiam
 
kfak
Tylko KSL!



Klub: Lublinianka
Skąd: Lublin
Wysłany: 2007-11-03, 22:53   

Aldaris napisał/a:
Od czasu do czasu śledze wyniki Waszego klubu i trzymam kciuki za Was.
Szkoda ze to byl dla nas ciezki sezon. 2000/01 Hutnik awansował do II Ligi a my zaczelismy pika w dół... i tak do dziś.
Dzieki wielkie za filmiki, odzdrawiamy :)

[ Dodano: 2007-11-03, 23:50 ]
moze nie o Lubliniance ale o bohaterskiej postawie naszego wychowanka.

jak widac Lublinianka nie tylko szkoli ale i uczy.

http://www.lubelskapilka.pl/?nid=3480
_________________
Ty, który wchodzisz, żegnaj się z nadzieją...
 
Makary
88888888



Klub: Lublinianka Lublin
Skąd: Wschód
Wysłany: 2007-12-10, 10:45   

Z Kuriera Lubelskiego:

Cytat:
W styczniu ma być lepiej

PIŁKA NOŻNA: NA RAZIE Lublinianka Z KONIECZNOŚCI GRA JUNIORAMI

W dość kiepskich nastrojach rozjechali się na świąteczne urlopy piłkarze Lublinianki. Lubelski klub ciągle żyje w niepewności, bo nadal nie doszło do rozmów Norweskiej Grupy Inwestycyjnej z przedstawicielami miasta. Obie strony uzgodnić miały nowe warunki umowy dotyczące inwestycji przy ulicy Króla Leszczyńskiego. Tymczasem klub, któremu jeszcze pięć lat temu wróżono rychłe wejście do drugiej ligi, ciągle pozostaje w czwartoligowych rozgrywkach.

Dokładnie pięć lat temu przedsięwzięciu Norweskiej Grupy Inwestycyjnej wróżono tylko sukces. Dzięki pojawieniu się nowego inwestora zyskać miał nie tylko stadion, który – odnowiony – miał mieć ponad 14 tysięcy miejsc, ale przede wszystkim miejscowa – z kilkudziesięcioletnią i w dodatku bardzo bogatą historią – drużyna piłkarska. W zamian Norwegowie zyskaliby teren pod własną komercyjną działalność.

Tak było w 2002 roku. Obecnie trener Zbigniew Grzesiak ledwo wiąże koniec z końcem. U schyłku poprzedniego sezonu wymówienie klubowi złożyła ponad połowa dawnej ekipy. W zespole pozostało zaledwie kilku starszych piłkarzy, do których z konieczności dołączyli juniorzy. Pomimo dobrej, pełnej zaangażowania postawy Lublinianka zakończyła rundę jesienną na przedostatnim miejscu w czwartoligowej tabeli. – Trochę szkoda tego ogromnego wysiłku. Dla młodych zawodników była to prawdziwa lekcja dorosłej piłki. I choć tak zebrane doświadczenie na pewno zaprocentuje, to jednak gra w pierwszym zespole odbiła się na rozgrywkach juniorskich. Tu nadal mamy sporą szansę na zdobycie pierwszego miejsca – przyznaje Grzesiak.

W rozgrywkach juniorskich Lublinianka zajmuje obecnie drugie miejsce, ma jednak tyle samo punktów co pierwszy w tabeli Górnik Łęczna. W sumie trzydzieści. W takiej sytuacji ratunkiem dla juniorów może być zaangażowanie do seniorskiego składu trzech lub czterech nowych piłkarzy. – To pozwoli nam na odciążenie młodzieży, która zajmie się rywalizacją we własnej kategorii. Doskonale zdaję sobie sprawę z sytuacji klubu. Po rozmowach z prokurentem norweskiej spółki wiem jednak, że będziemy mogli liczyć na pewne fundusze. Nie będą to spektakularne angaże, w grę wchodzą jedynie zawodnicy z tak zwaną kartą w ręku – dodaje lubelski szkoleniowiec.

Nie wiadomo jeszcze, która z formacji Lublinianki otrzyma nowe wsparcie. Decyzja ma zapaść dopiero w styczniu. – Każda linia potrzebuje obecnie wzmocnienia. Najbardziej optymalnym rozwiązaniem byłoby ściągnięcie do zespołu nawet czterech piłkarzy. Na razie jednak w planie mamy jednego lub dwóch – podsumowuje Grzesiak.

Wszystkie plany zależą jednak od przyszłości norweskiej spółki. Jej byt w Lublinie gwarantuje przede wszystkim inwestycja na Wieniawie. Tymczasem tutaj od kilku miesięcy krążą niejasne informacje i plotki. Jedną z tych ostatnich są pogłoski o chęci opuszczenia Lublina przez Norwegów. Powodem takiej decyzji miałyby być przedłużające się rozmowy ze stroną miejską. Tu kością niezgody jest prośba inwestorów o wydłużenie terminu dzierżawy.

Pomimo złożonych deklaracji dotyczących rozmów, do tej pory do nich nie doszło. Nieoficjalnie powodem odwołania listopadowego spotkania było objęcie przez Krzysztofa Żuka posady wiceministra skarbu państwa. To właśnie on zajmował się sprawą Lublinianki. Niestety, pomimo zadanych przez nas dwa tygodnie temu pytań, do tej pory z kancelarii ratusza nie nadeszła do nas żadna odpowiedź w tej sprawie.
_________________
"The truth is incontrovertible, malice may attack it, ignorance may deride it, but in the end; there it is."
 
pippo
WKS!


Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-01-04, 13:11   

Logujcie się na www.sport24.pl i propagujcie swój klub na forum:)! http://www.lubelski.sport24.pl/forum/
 
 
Sebo
KSL !!



Klub: Lublinianka Lublin
Skąd: Czechów
Wysłany: 2008-02-05, 15:24   

Dziennik Wschodni

Cytat:
Zieliński zdecydował
Nie jest tak źle, jak się wydawało. Wbrew pierwszym opiniom, Lublinianka zimą wzmocni skład.

Zbigniew Grzesiak ponownie będzie mógł skorzystać z usług Konrada Zielińskiego i Łukasza Pilipczaka oraz najprawdopodobniej Przemysława Niedziałka (Wisła Puławy) i Artura Gadzickiego (eks juniorzy Górnika Łęczna). Cała czwórka zagrała w pierwszym meczu kontrolnym lublinian z Opolaninem, który czwartoligowiec wygrał 2:1. - O ile wartość pierwszych dwóch zawodników znam doskonale, tak jestem mile zaskoczony postawą pozostałego duetu. Szczególnie Gadzickiego, który miał półtoraroczny rozbrat z piłką - przyznaje szkoleniowiec Lublinianki.
Jednocześnie nie ukrywa zadowolenia z faktu, że Zieliński - kuszony przez Lewart - i Pilipczak zdecydowali się powrócić do zespołu. Może się okazać, że nie są to jedyne powroty na Wieniawę. Jedną nogą w klubie jest już Radosław Chmielnicki, występujący ostatnio w Piascovii. - Gdyby udało się sfinalizować te transfery, byłbym zadowolony. Teraz w głównej mierze potrzebujemy doświadczonych piłkarzy - dodaje Zbigniew Grzesiak.
Szkoleniowcowi zbytnio humoru nie psują nawet ubytki w kadrze. Na wypożyczenie do Stali Kraśnik trafić ma Karol Ręba, natomiast Tomaszem Sebastianiukiem zainteresowana jest Łada Biłgoraj. - Zawodnik ma kartę na ręku, więc jeśli zechce, w każdej chwili może opuścić klub - przyznaje trener Grzesiak.
W okresie przygotowawczym klub z Wieniawy ma zamiar rozegrać jeszcze siedem meczów kontrolnych. Najbliższy z nich odbędzie się w sobotę, a rywalem lublinian będzie Sygnał.
_________________
"Przed własną publicznością padliny grać nie można. Musimy przez dziewiędziesiąt minut być "desperados""
Franz Smuda
 
 
siwy



Klub: lublinianka
Wysłany: 2008-02-14, 13:31   

Lublinianka po norwesku

DOBRE CHĘCI NIE WYSTARCZĄ DO WYBUDOWANIA STADIONU

O budowie nowego stadionu „Lublinianki” głośno jest od ponad sześciu lat. I od sześciu lat nic się w tej sprawie nie zmieniło. Zarówno inwestor, jak i ratusz zapewniają o szczerych chęciach rozpoczęcia budowy, ale nie idą za tym żadne działania.

Wygląd klubowego stadionu może odstraszać: zniszczona murawa, zdewastowane trybuny, odpadający tynk. Z dnia na dzień obiekt zamienia się w ruinę. Radni Wieniawy są już tym zniecierpliwieni.

– Kilka dni temu dostaliśmy pismo z Wydziału Gospodarowania Mieniem, w którym zapewniano nas, że władze miasta są jak najbardziej przychylnie nastawione do budowy stadionu i że są szanse na jej rozpoczęcie – mówi Marcin Chrapowicki, zastępca przewodniczącego Zarządu Dzielnicy Wieniawa. – Pismo było obszerne, na całą stronicę A4. Zawierało całą historię inwestycji, problemy z nią związane, ale żadne konkretne propozycje ani daty nie padły.

Zdaniem Chrapowickiego żadna ze stron nie chce zrobić pierwszego kroku. Być może, ze względu na obawy związane z inwestycją. Norweska Grupa Inwestycyjna, która planuje tu budowę od 2002 r., chce gwarancji w postaci dzierżawy terenu na 99 lat, a miasto zapewnia jedynie 50-letnią umowę. Z kolei ratusz obawia się, że Norwedzy zamiast kompleksu sportowego wybudują w tym miejscu blokowisko, bo tak wynikało z ostatnich planów firmy.

– Chcemy od Norwegów konkretnych planów i dokumentów tego, co zamierzają zbudować – mówi Andrzej Wojewódzki, dyrektor Wydziału Gospodarowania Mieniem Urzędu Miasta. – Nasza strona ma dobre intencje i jest zainteresowana współpracą z NGI, ale to firma musi pierwsza wyjść z konkretną koncepcją.

O dobrych chęciach mówi też mecenas Mariusz Szarecki, który reprezentuje norweską firmę.

– Mogę zapewnić, że nie obawiamy się inwestować w Lublinie. Gdyby Norwedzy nie byli poważnie zainteresowani budową stadionu, to już dawno daliby sobie spokój – mówi.

– Dostaliśmy od miasta wytyczne i według nich będziemy przygotowywać plany budowy. O dokładnych datach złożenia projektu trudno na razie mówić.

Jedyną bardziej konkretną informacją jest to, że za tydzień zbiera się zarząd NGI, na którym będzie omawiana lubelska inwestycja.

Obie strony zgadzają się w jednym punkcie: każdy dzień zwłoki przynosi straty.

– Wydłużony termin budowy szkodzi i firmie, i klubowi sportowemu, i mieszkańcom – przyznaje Wojewódzki.

Paweł Franczak

http://www.kurierlubelski.pl
_________________

 
Gall
FORZA KSL!



Klub: Lublinianka
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-02-14, 20:07   

to raczej do norge investment sie nadaje ;)
_________________
The NeverEnding Story
 
miki
Tylko KS Lublinianka



Klub: Lublinianka
Skąd: Czechów
Wysłany: 2008-02-14, 20:23   

Standardowo nic nowego :x
_________________
Czy staruszek czy małolat każdy śpiewa KS gola!!!!
 
Wujo


Klub: brak
Wysłany: 2008-02-14, 22:10   

Powiem szczerze,że przy tak małym zainteresowaniu naszym klubem to nawet trzeba się cieszyć....z kotleta odgrzewanego po raz 100.Troszeczkę to straszne.
 
mrzn


Klub: Borussia Dortmund
Wysłany: 2008-02-17, 16:37   

Coś o Lubliniance będzie w dzisiejszym Magazynie Sportowym w Radiu Centrum po 21.
 
kfak
Tylko KSL!



Klub: Lublinianka
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-02-18, 02:02   

sluchal ktos ??
_________________
Ty, który wchodzisz, żegnaj się z nadzieją...
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo