...w 1969 roku młodzi piłkarze Lublinianki wywalczyli wicemistrzostwo Polski juniorów?

Kosmiczny futbol

Po passie fantastycznych spotkań na rozpoczęcie sezonu kibice Lublinianki oczekiwali kolejnego wysokiego i efektownego zwycięstwa lecz nie spodziewali się iż podopieczni Marka Sadowskiego pokażą aż tak cudowną grę i dosłownie zniszczą gości z Krasnegostawu. Sadowski zaskoczył rywali i kibiców znacznie bardziej ofensywnym ustawieniem zespołu wystawiając tylko trzech obrońców i jak się miało okazać była to świetna decyzja trenera. Pierwszy bliski zaskoczenia Alana Bednarczyka był Michał Boniaszczuk, który zaskakująco uderzył w kierunku bliższego słupka z bocznego sektora boiska, ale bramkarz Startu nie dał się zaskoczyć. W szóstej minucie Boniaszczuk świetnie odebrał piłkę Sebastianowi Sadowskiemu, zagrał długą piłkę do Łukasza Gromby, ten po ograniu Michała Szostaka efektownie uderzył zza linii pola karnego, ale Bendarczyk kapitalną paradą wybił piłkę za boisko. W odpowiedzi wprost w Andrzeja Zdunka z rzutu wolnego uderzał Daniel Chariasz. Lublinianka objęła prowadzenie już w dziesiątej minucie. Po szybkiej kontrze Rafał Bielak zagrał lobem do Gromby, a ten sytuacyjnym strzałem wpakował piłkę do siatki. Chwilę później z prawej strony dośrodkował Mariusz Gołociński, a Erwin Sobiech uderzył głową minimalnie nad bramką. Mimo to dwie minuty później mieliśmy już druga bramkę. Fatalny błąd popełnił Karol Stępniewski zbyt lekko podając do Bednarczyka, piłkę przejął Gromba i po minięciu golkipera podwyższył wynik. Zaraz potem Bielak dogrywał z lewej strony do Sobiecha, a ten z linii pola karnego uderzył zbyt lekko aby zaskoczyć bramkarza Startu. Bednarczyk popisał się świetną paradą w 15 minucie broniąc w sytuacji sam na sam strzał Bielaka po świetnym podaniu Gromby z głębi pola. Chwilę później po akcji Jacka Paździora Gołociński zagrał głową do Gromby, a ten posłał piłkę nad bramką strzałem z woleja. W 17 minucie Gromba ustrzelił klasycznego hattricka (w 7 minut!!) wykorzystując piękne prostopadłe podanie kapitana drużyny – Macieja Sebastianiuka. Maciek kolejną asystę zaliczył w 25 minucie, podając do Sobiecha, który zakręcił Stępniewskim i uderzeniem z cyklu „stadiony świata” zdjął pajęczynę z okienka bramki Startu. Trafienie Sobiecha chwilowo rozbudziła Start, który zdobył honorową bramkę w 27 minucie po szybkiej akcji zakończonej precyzyjnym strzałem Patryka Bąka. Gospodarze odpowiedzieli w 35 minucie. Z prawej strony dośrodkował Gołociński, Szostak sprzątnął piłkę sprzed rąk Bednarczykowi wprost pod nogi Gromby, który wykorzystał nieporozumienie w szeregach Startu. Nie był to jednak koniec demolki Startu w pierwszej połowie. W 37 minucie szybką akcję Damiana Ścibiora, Sebastianiuka i Gromby spokojnie wykończył Sobiech. Bezradność Startu wybitnie pokazała 40 minuta i genialny rajd Sebastianiuka, który spokojnie mijał obrońców niczym tyczki slalomowe po czym wyłożył piłkę Grombie, a ten dopełnił formalności i po pierwszej połowie mieliśmy 7:1.

W przerwie kibice zastanawiali się czy piłkarzom starczy ambicji i motywacji aby pobić przyjezdnych „dwucyfrówką”, a trener Sadowski dał odpocząć Boniaszczukowi oraz Adrianowi Rębie przed meczem z Orionem wprowadzając Rafała Krupskiego oraz debiutanta Karola Zycha. Tuż po starcie drugiej odsłony po fatalnym wybiciu piłki przez stoperów Startu i podaniu Bielaka oko w oko z Bednarczykiem stanął Gromba lecz przegrał pojedynek z golkiperem Startu. W 53 minucie Gromba dopiął swego i ustrzelił szóstą bramkę po kolejnym świetnym podaniu Sebastianiuka. Minutę później w dogodnej sytuacji spudłował Gołocińśki, ale kilka sekund później po podaniu Sobiecha i biernej postawie Kamila Aftyki swoje trzecie trafienie w tym sezonie zaliczył Bielak. Kolejną szansę lublinianie mieli po akcji skrzydłem i dośrodkowaniu Gromby, zgraniu Gołocińskiego i strzale Sobiecha z 14 metrów, ale na raty dwóch obrońców zdołało wybić piłkę z linii bramkowej. Groźnie uderzał również Sebastianiuk, lecz niecelnie. Po godzinie gry Kamil Sawa ograł niepewnie interweniującego Zycha, zagrał do Bąka, a ten z bliska trafił w słupek bramki Zdunka. W odpowiedzi Ścibior zagrał na skrzydło do Bielaka, a ten oddał piłkę Grombie, który uderzył niecelnie. Momentami groźnie odgryzał się Start tak jak w 64 minucie kiedy K.Sawa przegrał pojedynek sam na sam ze Zdunkiem, a napastnicy Lublinianki dalej robili swoje czyli demolowali defensywę Startu niczym tornado. W 73 minucie Gromba zagrał długą piłkę do Sobiecha, a Erwin po wkręceniu w ziemie dwóch defensorów wpakował piłkę do siatki z ostrego kąta, zaliczając drugiego w tym sezonie hattricka. W tym momencie gospodarze zdobyli upragniony wynik dwucyfrowy, ale nie zamierzali na tym poprzestać. Sześć minut później Ścibior zagrał do Gromby, ten z linii końcowej wyłożył piłkę na jedenasty metr Danielowi Jeżowi, który pewnie wpakował ją do siatki. Podłamanych gości dobił Sobiech wykorzystując dośrodkowanie Kamila Cękały i fatalny klops Bednarczyka. W końcówce po dwójkowej akcji Jeża z Sobiechem mogliśmy mieć trzynastą bramkę, ale piłkę sprzed nosa Cękale wybił Aftyka. W taki sposób lublinianie zmiażdżyli gości z Krasnegostawu i po pięciu spotkaniach śmiało można powiedzieć, że Lublinianka jest na dzień dzisiejszy głównym faworytem do awansu i pierwszego miejsca w tabeli. W najbliższy weekend „zielono – biało – czerwoni” wybierają się do Niedrzwicy Kościelnej na mecz z Orionem, który wczoraj wygrał swoje pierwsze spotkanie w tym sezonie (3:0 z Unią Bełżyce). Pozostaje mieć tylko nadzieję iż zawodnicy Lublinianki nie powtórzą błędu swoich poprzedników z minionego sezonu, którzy dwukrotnie tylko zremisowali z Orionem.

Lublinianka – Start Krasnystaw 12:1(7:1)
10’13’17’35’40’53′Gromba,25’37’73’83′Sobiech, 54′Bielak, 79′Jeż – 27′Bąk

Lublinianka: 1.Zdunek – 20.Ręba (46’18.Krupski), 19.Paździor, 4.Mazurek – 8.Bielak (62’9.Cękała), 15.Boniaszczuk (46’22.Zych), 21.Ścibior, 10.Sebastianiuk (k), 3.Gołociński (58’2.Jeż) – 11.Sobiech, 17.Gromba.
Pozostali rezerwowi: 7.Sadowski, 13.Kusyk.
Trener: Marek Sadowski.

Start: 1.Bednarczyk – 2.Stępniewski, 5.S.Sawa (34’11.Sowiński), 6.Banaszkiewicz, 17.Aftyka – 19.K.Sawa (86’20.Gawlik), 4.Szostak, 10.Sadowski (k), 9.Chariasz, 7.Szponar – 14.Bąk (66’3.Dworucha).
Pozostali rezerwowi: 12.Martyna, 13.Nowakowski, 15.Salitra.
Trener: Janusz Mleczkowski.

Żółte kartki: Sebastianiuk (L) – Szponar (S).

Sędzia: Piotr Kozłowski (Zamość).
Widzów: 300.


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170
Strona i Forum Kibiców funkcjonuje dzięki
Stowarzyszeniu Sympatyków Lublinianki "NIEZŁOMNI"

INFORMACJA DLA MEDIÓW / STRON WWW:
Wykorzystując materiały zamieszczane w serwisie www.lublinianka.net bezwzględnie prosimy o podanie źródła informacji. Bądź wcześniejszy kontakt: ksl1921@gmail.com, celem ustalenia warunków współpracy. Zdjęcia zamieszczanie w serwisie są własnością ich autorów i to do nich należy się zwrócić z prośbą o zgodę na publikacje.