...w pierwszym sezonie gry w II lidze (obecnie I liga) Lublinianka była o krok od awansu do ekstraklasy?

Wrócić na kurs

Przed zawodnikami Lublinianki-Wieniawy przedostatni już mecz rundy jesiennej, a wraz z nim konkretne zadanie do wykonania. Podopieczni trenera Marka Sadowskiego muszą udowodnić sobie i swoim sympatykom, że domowa porażka 1:3 z Orlętami Łuków była tylko wypadkiem przy pracy. Poza znaczeniem czysto psychologicznym, wygrana da pewność, że zielono-biało-czerwoni zimę spędzą z bezpieczną przewagą nad resztą stawki. Kto będzie chciał przeszkodzić ekipie z Wieniawy? Omega Stary Zamość, która podejmie przyjezdnych z Lublina w sobotę o godzinie 14.00.

Omega to beniaminek czwartej ligi i nigdy do tej pory nie miała okazji spotkać się z „Dumą Lublina”. Mimo krótkiego stażu zamościanie nie płacą w lidze frycowego, a wręcz przeciwnie. Omega jest w tabeli czwarta, tylko o punkt ustępując łukowskim Orlętom i wiceliderowi z Rejowca – Sparcie. W klubie, którego herb łudząco przypomina emblemat Legii Warszawa, panuje względny porządek i stabilizacja, co zdecydowanie wyróżnia naszych sobotnich rywali, od wielu drużyn w czwartoligowej stawce, by nie powiedzieć nędzy. Podopieczni Dariusza Herbina to typowy zespół własnego boiska. W tym sezonie Omega jeszcze nie przegrała u siebie, tylko raz remisując, w meczu z Roztoczem Szczebrzeszyn. O sile zespołu z pewnością decyduje doświadczony i ograny golkiper, Marek Baranowski, który swego czasu chronił dostępu do bramki Hetmana Zamość. Wyróżniającymi się, nie tylko kolorem skóry, postaciami są też czterej młodzi Brazylijczycy, obdarzeni wysokimi jak na czwartą ligę umiejętnościami technicznymi. Najlepszym strzelcem drużyny jest 28-letni wychowanek zamojskiego AMSPN Hetmana, Andrzej Ignaciuk, który w swej karierze zaliczył nawet występy na Cyprze, w klubach nazwy których nie mówią polskiemu kibicowi nic.

Słaba gra w spotkaniu z Orlętami Łuków mocno zaniepokoiła kibiców Lublinianki i pewnie samego trenera Sadowskiego. Drużyna pod nieobecność czołowych zawodników wyglądała na bezradną, a jedynym wariantem ofensywnym zespołu były indywidualne szarże Erwina Sobiecha czy Mariusza Gołocińskiego, bądź dwójkowe akcje obu panów. Kompletnie bezproduktywny był Artur Sadowski i jeśli trener nie chce być posądzony o nepotyzm to na pewno zdecyduje się posadzić swojego młodszego syna na ławce. Do gry ku uciesze wszystkich powraca kapitan zespołu, Maciej Sebastianiuk. Nie wiadomo na ile zdrowie pozwoli wystąpić Łukaszawi Grombie, Jackowi Paździorowi i Rafałowi Krupskiemu, ale prawdopodobnie o występ któregokolwiek w tej rundzie będzie ciężko. Z urazem zmaga się też kolejny stoper, Michał Kusyk. Przetrzebiona defensywa, której przewodził wyjątkowo niepewny (ma za sobą całkiem udaną rundę) Andrzej Zdunek, popełniła w meczu z Orlętami niewybaczalne błędy. Jeśli powtórzą się one w Starym Zamościu to na koniec rundy jesiennej nastroje w zespole Lublinianki-Wieniawy mogą się diametralnie zmienić. Przypomnijmy, że po dwunastu kolejnych wygranych w lidze, atmosfera na Wieniawie była niemal idylliczna. Niepokojące symptomy słabszej gry nie znajdowały odzwierciedlenia w choćby dwóch straconych „oczkach”. Mecz z innym głównym kandydatem do awansu pokazał jednak, że garnitur, który „nosi” trener Sadowski jest za krótki. Nie na czwartą ligę, ale na klasę rozgrywkową, w której ponad wszelką wątpliwość zielono-biało-czerwoni grać będą za rok.

Spotkanie w Starym Zamościu jest zatem ważne i da odpowiedź na kilka istotnych pytań. Do długiej przerwy zimowej już tylko dwa ligowe starcia i jeden mecz w okręgowym Pucharze Polski. Trener i włodarze klubu wiedzą o swoim zespole coraz więcej. Porażka z Orlętami nie zaciera w żadnym wypadku fantastycznego dorobku poprzednich gier, ale daje do myślenia. Spoczywanie na laurach i wiara, że budowa drużyny kiedykolwiek jest skończona to podstawowe błędy jakie grożą seryjnym zwycięzcom. Odsłanianiu nagiej prawdy o Lubliniance-Wieniawie anno domini 2011 na pewno służy mecz z więcej niż solidnym czwartoligowym zespołem. Kibice niezależnie od wszystkiego liczą na zwycięstwo swoich pupili. „Niezłomni” tej jesieni nie opuszczają swojej drużyny w żadnym meczu i nie inaczej będzie w sobotę. Pamiętajmy, że do tej pory zielono-biało-czerwoni nie stracili na wyjeździe jeszcze punktu, ale Omega u siebie nie zaznała z kolei smaku porażki. Któraś z tych serii w sobotę się skończy.


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170
Strona i Forum Kibiców funkcjonuje dzięki
Stowarzyszeniu Sympatyków Lublinianki "NIEZŁOMNI"

INFORMACJA DLA MEDIÓW / STRON WWW:
Wykorzystując materiały zamieszczane w serwisie www.lublinianka.net bezwzględnie prosimy o podanie źródła informacji. Bądź wcześniejszy kontakt: ksl1921@gmail.com, celem ustalenia warunków współpracy. Zdjęcia zamieszczanie w serwisie są własnością ich autorów i to do nich należy się zwrócić z prośbą o zgodę na publikacje.