...zatwierdzenie statutu oraz ukonstytuowanie się klubu nastąpiło 3 lipca 1921 roku?

Lodowaty prysznic


Lublinianka-Wieniawa zakończyła swoją pucharową przygodę w sezonie 2011/12. Zrobiła to w fatalnym stylu, przegrywając na własnym boisku z trzecioligową Stalą Kraśnik aż 2:8. Oba gole dla podopiecznych trenera Marka Sadowskiego zdobył Łukasz Gromba. Kibice „Dumy Lublina” z pewnością nie spodziewali się takich batów i aż dziesięciu bramek w półfinałowym meczu.

Zarówno gospodarze, jak i przyjezdni podeszli do spotkania poważnie, wystawiając dość mocne jedenastki. Wpływ na ubytki w składach (głównie Lublinianki) miały Akademickie Mistrzostwa Polski, które odbywały się w Krakowie. Z tego powodu na Wieniawie nie zobaczyliśmy też anonsowanego w zapowiedzi meczu Marcina Zapała, naszego byłego bramkarza, obecnie broniącego barw Stali. Daniel Szewc dał szansę gry w bramce swojemu trzeciemu golkiperowi, Rafałowi Gonderowi. Między słupkami bramki zielono-biało-czerwonych pierwszy raz w tej rundzie zobaczyliśmy z kolei Andrzeja Zdunka.

Kibice, którzy jak na termin i aurę, stawili się na Wieniawie w przyzwoitej liczbie (około 150) zobaczyli od pierwszych minut sporej radosnej piłki. W 5 min strzał z blisko 30 m Tomasza Ryczka ugrzązł w bramce Zdunka, który był bezradny wobec tej próby. Zaraz po wznowieniu gospodarze odgryźli się bramką. Erwin Sobiech kapitalnie rozegrał na skrzydło do Mariusza Gołocińskiego, a ten obsłużył podaniem wzdłuż bramki Łukasza Grombę. „Skrzatowi” nie pozostało nic innego jak dostawić nogę. Remis nie trwał jednak długo. Już w 12 min Piotr Kucharski sfaulował jednego z rywali na około 23 metrze od bramki. Do rzutu wolnego podszedł Pavlo Stadnicki. Jego strzał lewą nogą odbił się jeszcze od muru i wpadł do bramki, nieco spóźnionego Zdunka. W 19 min Stal dała pierwszy popis swoich dużych możliwości i pokazała, że Lubliniance jeszcze sporo brakuje do trzecioligowego poziomu. Błyskotliwa dwójkowa akcja Ryczka z Eduardo da Conceicao Macielem zakończyła się strzałem do pustej bramki tego drugiego. Eduardo ponownie dał się we znaki obronie Lublinianki w 26 min. Po rzucie rożnym niepewnie interweniował Zdunek, a wszyscy defensorzy gospodarzy stali i biernie przyglądali się poczynaniom kraśniczan. W końcu piłkę głową strącił Joao Carlos, a leżący na linii bramkowej Eduardo wepchnął ją do bramki. Nie minęło dziesięć minut, a Eduardo mógł mieć na koncie hat-tricka. Brazylijczyk pomknął od połowy boiska na bramkę Zdunka. Po drodze blisko odebrania mu piłki był Łukasz Mazurek, ale czarnoskóry gracz zrobił z „Maziego” wiatrak i huknął mocno, ale minimalnie niecelnie. W 41 min humory na Wieniawie poprawił nieco Gromba. Piłkę Carlosowi odebrał Sobiech, a ta znalazła się pod nogami „Skrzata”. Sędzia liniowy nie dopatrzył się ofsajdu, który sygnalizowali goście. Gromba położył bramkarza i ze stoickim spokojem strzelił prosto do bramki Stali. Wynik 2:4 dawał jeszcze minimalne nadzieje na podjęcie walki po przerwie.

W przerwie trener Sadowski dokonał dwóch korekt w składzie, desygnując do gry Mateusza Majewskiego i Filipa Ozimka. Początek drugiej części był dla kibiców Lublinianki obiecujący. W 55 min Sobiech uderzył, a piłkę głową strącił Damian Pietroń. Futbolówka ugrzęzła w siatce, ale z jej bocznej strony. Minutę później fenomenalnie piłkę z wolnego zakręcił Maciej Sebastianiuk. Kapitan gospodarzy nie miał jednak szczęścia, bo w sukurs Gonderowi przyszedł słupek. W 62 min jakiekolwiek nadzieje Lublinianki rozwiał Eduardo. Brazylijczyk otrzymał z bocznej strefy dobre podanie w pole karne i przerzucił piłkę nad Zdunkiem. W 65 min golkiper lublinian po raz kolejny sięgnął po piłkę do bramki. Tym razem po rzucie rożnym i niepewnej interwencji Zdunka właśnie, z woleja uderzył Pietroń, a piłka po słupku znalazła się w bramce. Niedługo potem wprowadzony za Sobiecha debiutant w pierwszym zespole Lublinianki, Wiktor Bogusz, mógł wpisać się na listę strzelców, ale zabrakło mu zimnej krwi, a pewnie także i umiejętności. Akcję wypracował Majewski, a strzał Bogusza był nieczysty i łatwy nawet dla bramkarza trampkarzy młodszych. Warto podkreślić jednak, że Bogusz wszedł na boisko bez kompleksów, podobnie jak wprowadzony wcześniej Przemysław Gąsior. Młodzi zawodnicy niebojący się wziąć ciężaru gry na swoje barki to skarb. W 75 min dwie interwencje Zdunka uratowały Lubliniankę przed utratą kolejnej bramki. Strzelał Ryczek, dobijał Szewc, który wprowadził się na boisko w drugiej połowie. Po chwili Bogusz soczyście uderzył z dalszej odległości, ale przeniósł piłkę nad bramką. W odpowiedzi Stal zdobyła gola nr 7. Kolejny rzut rożny i znów obrońcy z Lublina jedynie statystowali. Carlos uderzył głową i zrobiło się 2:7. W 80 min Lublinianka powinna zdobyć swojego trzeciego gola. Po wspaniałym podaniu z głębi pola trzech piłkarzy w zielonych koszulkach znalazło się przed Gonderem. Ozimek zachował się jednak jak junior, którym de facto jest, podając bardzo czytelnie. Piłkę Grombie „sprzed nosa” sprzątnął bramkarz gości. W 86 min jedna z kilku przebojowych akcji Gąsiora, zakończyła się podaniem do Gromby. Ten wykonał zwód i uderzył precyzyjnie, ale zbyt lekko. Gonder odbił piłkę i znów pozbawił napastnika Lublinianki szansy na hat-tricka. W 88 min Eduardo zagrał piłkę w kierunku Szewca. Ta po odbiciu od Kamila Kowalskiego trafiła pod nogi grającego trenera Stali, a ten pokonał Zdunka po raz ósmy. Sędzia Jacek Małyszek więcej razy w tym meczu na środek boiska wskazywać nie musiał.

Jakie wnioski płyną z pucharowej, sromotnej klęski? Smutne, ale na pewno istotne. Potwierdziły się najgorsze przypuszczenia kibiców. Różnica między trzecią a czwartą, w tym sezonie bardzo słabą, ligą, jest kolosalna. Podobnie wyglądał zimowy sparing Lublinianki z Tomasovią. Część bramek można zgonić na karb eksperymentalnie zmontowanej linii obronnej, z niepewnym Zdunkiem na czele. Czy jednak to jedyna przyczyna porażki 2:8? Oczywiście, że nie. Drużynie brakuje jakości, a słabi czwartoligowi rywale przeważnie nie potrafią tego wykorzystać. Niestety, to co w naszej klasie rozgrywkowej jest sufitem, o ligę wyżej jawi się być podłogą. Bez wzmocnień za sezon możemy przeżyć co najmniej kilka takich dwugodzinnych „spektakli” bezradności naszego zespołu. Lodowaty prysznic, który strumieniami spadł na głowy Lublinianki w tym meczu, na pewno przyda się i szerzej otworzy oczy, wszystkim którzy zaślepieni serią zwycięstw, piali z zachwytu. Rzeczywistość nie jest taka kolorowa, jak ją malowaliśmy, ale nie jest na pewno też tak szara i przygnębiająca jaką zobaczyliśmy ją dziś. Przed zespołem sporo pracy, a trener Sadowski, prawdopodobnie już od soboty będzie mógł myśleć praktycznie tylko o przyszłym sezonie. Potrzeba wniosków i mądrych ruchów personalnych. Dziś obie drużyny zagrały w częściowo osłabionych składach, a jak wypadło to starcie – najlepiej widać po wyniku.

Lublinianka-Wieniawa – Stal Kraśnik 2:8 (2:4)
Bramki:
Gromba 6, 41 – Ryczek 5, Stadnicki 12, Eduardo 19, 26, 62, Pietroń 65, Carlos 79, Szewc 88
Lublinianka: Zdunek – Wiśniewski, Mazurek (46 Ozimek), Paździor, Kowalski, Jeż (46 Majewski), Kucharski (52 Gąsior), Sebastianiuk, E. Sobiech (65 Bogusz), Gołociński, Gromba.
Stal: Gonder – Surdacki (64 Szewc), Pietroń, Carlos, Stadnicki, Pacek, Mielniczuk (69 Banach), Brytan, Leziak (82 Pachuta), Eduardo, Ryczek (82 Kalisz).
Żółte kartki: Sobiech, Gromba, Kowalski (Lublinianka), Banach (Stal)
Sędziował: Jacek Małyszek z Lublina
Widzów: około 150


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170
Strona i Forum Kibiców funkcjonuje dzięki
Stowarzyszeniu Sympatyków Lublinianki "NIEZŁOMNI"

INFORMACJA DLA MEDIÓW / STRON WWW:
Wykorzystując materiały zamieszczane w serwisie www.lublinianka.net bezwzględnie prosimy o podanie źródła informacji. Bądź wcześniejszy kontakt: ksl1921@gmail.com, celem ustalenia warunków współpracy. Zdjęcia zamieszczanie w serwisie są własnością ich autorów i to do nich należy się zwrócić z prośbą o zgodę na publikacje.