...w sezonie 1972/73 Lublinianka zremisowała na Wieniawie w ćwierćfinale Pucharu Polski 1:1 z Górnikiem Zabrze - najlepszym Polskim klubem tamtych lat?

Awans jest nasz!


Stało się! Po dwunastu latach czwartoligowej tułaczki i poniewierki Lublinianka zagra w III lidze piłkarskiej. Zwycięstwo 4:2 z Janowianką przypieczętowało awans podopiecznych trenera Marka Sadowskiego. Po meczu przyszedł czas na wielką radość. Feta tym huczniejsza, że zbiegła się z urodzinami prezesa Krzysztofa Gila.

Sytuacja była jasna jak majowe słońce, które nie szczędziło dziś swych promieni. Gospodarze musieli pokonać Janowiankę by na pięć kolejek przed końcem rozgrywek zapewnić sobie promocję do wyższej ligi. Cel nie wydawał się być trudny do realizacji, bowiem w sezonie ligowym zielono-biało-czerwoni kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa, tylko dwukrotnie zbaczając z tej drogi. Poważnym problemem trenera Sadowskiego była absencja Marcina Mańki, pod nieobecność którego w bramce wystąpił Andrzej Zdunek. Na ławce rezerwowych nie było zaś żadnego nominalnego golkipera. Za kartki pauzował zaś Rafał Krupski, a kontuzja wyeliminowała Piotra Kucharskiego. Od dłuższego czasu uraz kolana leczy Łukasz Sobiech, więc do braku jego nazwiska w meczowym protokole przywykliśmy.

Lublinianka zaczęła bardzo sennie, jakby zapominając jaka jest stawka tego meczu. W 7 min pierwsze ostrzeżenie gospodarzom dali przyjezdni z Janowa, a konkretnie Piotr Gąbka, którego strzał głową minął bramkę Zdunka. W 14 min na listę strzelców mógł wpisać się Przemysław Gąsior, który sprytnie próbował wykorzystać niezdecydowanie obrońcy i bramkarza Janowianki. W 25 min na Wieniawie zapanowała konsternacja. Na strzał z około 25 metrów zdecydował się Gąbka. Piłka wpadła przy słupku do bramki Lublinianki. Wróciły złe duchy z pucharowego meczu ze Stalą, bowiem bramka na 1:0 dla kraśniczan padła w bardzo podobnych okolicznościach. W 29 min przebojowa, indywidualna akcja Gąsiora, który mijał rywali jak slalomowe tyczki, zakończyła się na Jacku Dudzie, bramkarzu gości.
Co się odwlecze to nie uciecze. Trzy minuty później wrzutka z rzutu wolnego Macieja Sebastianiuka, zamieszanie w polu karnym Janowianki i wreszcie mocne uderzenie Rafała Stępnia, pod poprzeczkę bramki. 1:1. Po chwili zaskakującej zmiany dokonał trener Sadowski, który zdjął z boiska Gąsiora, a wpuścił na nie Daniela Jeża. Wydaje się jednak, że podłożem takiej decyzji mogły być kłopoty zdrowotne „Skrzacika”.
Gdy goście myśleli już o przerwie Lublinianka zadała drugi cios. Wzorowo wyprowadzona kontra zakończyła się pięknym uderzeniem Erwina Sobiecha, który w swoim stylu przymierzył, nie dając szans bramkarzowi. Warto zaznaczyć, że asystę przy trafienia „Edka” zaliczył Stępień. Popularny „Pazera” nie grał może najlepszego meczu w karierze, ale był nad wyraz efektywny w swoich poczynaniach.

W przerwie tort od kibiców otrzymał prezes Gil, trener pierwszej klasy, Wacław Jarząbek, odśpiewał tradycyjne „Łubu dubu”, a sympatycy Lublinianki dodali jeszcze swoje „100 lat”.

W drugiej połowie Janowianka wyraźnie opadła z sił, a bezlitośnie wykorzystała to drużyna gospodarzy. Po rzucie rożnym piłkę głową zgrał Michał Boniaszczuk, a stojący na 5 m od bramki Łukasz Gromba, z półobrotu wpakował futbolówkę do siatki. W 54 min było już 3:1 dla lidera tabeli. Po chwili mogło i powinno być nawet 4:1, ale najpierw sędzia nie dopatrzył się faulu na Grombie, potem na Jeżu, a finalnie „Skrzat” zmarnował sytuację sam na sam z Dudą. Niestety, gospodarze szybko spoczęli na laurach i chcieli chyba „w chodzonego” dograć mecz do końca. Swoją szansę zwęszyli goście, którzy w 70 min strzelili bramkę kontaktową, kapitalnie „rozklepując” defensywę Lublinianki. Ostatnim ogniwem łańcuszka podań gości z Janowa był Mariusz Firosz i to on pokonał Zdunka.
Podopieczni trenera Andrzeja Wachowicza nie potrafili jednak po raz kolejny zmusić obrony gospodarzy do błędów. W 88 min za zagranie piłki bez gwizdka drugą żółtą kartkę otrzymał Patryk Sadowski i przyjezdni kończyli mecz w „dziesiątkę”. Głośno wyrażający swoją dezaprobatę wobec takiej decyzji, trener Wachowicz musiał z kolei opuścić ławkę rezerwowych swojej drużyny. Wypada wyrazić ubolewanie, że tak często sędziowie i piłkarze nie znają przepisów gry, w którą grają. Sędzia wyraźnie wskazał, że gra wznowiona będzie na sygnał gwizdkiem, a wówczas kopnięcie piłki bez gwizdka oznacza napomnienie żółtą kartką.

W 92 min indywidualną akcję przeprowadził jeden z rezerwowych, Mateusz Majewski i bramką na 4:2 przypieczętował zwycięstwo „Dumy Lublina”, a co za tym idzie awans do III ligi piłkarskiej. Po chwili szansę na „Manitę” zmarnował Mateusz Kłyk, który źle zabrał się z piłką. Po końcowym gwizdku nastąpiła wielka radość, a huczna feta trwała i trwała…

Jest co świętować, bo piłkarscy kibice klubu z Wieniawy już bardzo dawno nie mieli tylu powodów do radości. Dziś zatem jest czas euforii i zabawy, a na analizy i przemyślenia, które przed trzecioligowym sezonem, wydają się być nieuniknione, jeszcze przyjdzie czas. Wypada więc pogratulować całej drużynie wielkiego sukcesu, a nie byłoby go też gdyby nie sztab szkoleniowy, z trenerem Sadowskim na czele, oraz przede wszystkim gdyby nie klubowi włodarze, którzy łącząc tradycję Lublinianki z organizacyjnym ładem KP Wieniawy, osiągnęli twór doskonały – przynajmniej jak na tegoroczne czwartoligowe warunki. Naszej drużynie mało kto był w stanie „podskoczyć”, a piłkarzom nie brakowało przysłowiowego „ptasiego mleczka”, więc mogli skupić się wyłącznie na grze. Plany dzisiejszego, szczęśliwego jubilata, prezesa Gila, są dalekosiężne i na pewno awans do III ligi nie wyczerpuje ambicji tego człowieka. Skromny udział w sukcesie mają też na pewno wszyscy kibice, zwłaszcza ci spod znaku „Niezłomnych”, którzy mniejszą lub większą siłą, zawsze są ze swoją drużyną. Na dobre i na złe. Na szczęście tego drugiego w tym sezonie było bardzo niewiele.

Lublinianka-Wieniawa – Janowianka Janów Lubelski 4:2 (2:1)
Bramki:
Stępień 32, E. Sobiech 45, Gromba 54, Majewski 90+2 – Gąbka 25, Firosz 70
Lublinianka: Zdunek – Ręba, Paździor, Boniaszczuk, Mazurek, Gołociński (82 Majewski), Stępień, Sebastianiuk (61 Kłyk), E. Sobiech, Gąsior (36 Jeż, 89 Wójcik), Gromba.
Janowianka: Jacek Duda – Kurzyna, Wojtan, P. Sadowski, Jarosław Duda, T. Sadowski, Chmiel, Szczecki, Kaproń, Piecyk, Gąbka.
Żółte karki: Gołociński, Gromba, Sebastianiuk (Lublinianka), T. Sadowski, P. Sadowski (Janowianka)
Czerwona kartka: P. Sadowski (88 min – za dwie żółte)
Sędziował: Sławomir Olucha z Lublina
Widzów: 450


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170
Strona i Forum Kibiców funkcjonuje dzięki
Stowarzyszeniu Sympatyków Lublinianki "NIEZŁOMNI"

INFORMACJA DLA MEDIÓW / STRON WWW:
Wykorzystując materiały zamieszczane w serwisie www.lublinianka.net bezwzględnie prosimy o podanie źródła informacji. Bądź wcześniejszy kontakt: ksl1921@gmail.com, celem ustalenia warunków współpracy. Zdjęcia zamieszczanie w serwisie są własnością ich autorów i to do nich należy się zwrócić z prośbą o zgodę na publikacje.