...pierwsza siedziba klubu mieściła się na placu Litewski w Pałacu Lubomirskich. Tym samym, w którym obecnie znajduje się Wydział Politologii UMCS?

Co zrobi beniaminek?

Po dwunastu sezonach gry w lubelskiej czwartej lidze, Lublinianka wreszcie uzyskała awans. Ubiegłoroczna „zmiana warty” w klubie i fuzja z KP Wieniawą okazały się „strzałem w dziesiątkę”. W klubie zapanowała normalność, a plany na rozwój sportowy i organizacyjny są dalekosiężne. Dziś zielono-biało-czerwoni stoją u progu nowego sezonu, który rozpoczyna się już w najbliższą sobotę. Jaki będzie to sezon? Na co stać będzie beniaminka trzeciej ligi? Czy kibice lubelskiej drużyny będą mieli powody do radości?

Nowe realia
Niewątpliwie poprzeczka oczekiwań i nadziei po sezonie 2011/12 wisi bardzo wysoko. Podopieczni trenera Marka Sadowskiego wygrali 27 z 30 meczów tamtych rozgrywek i zapewnili sobie promocję do wyższej ligi na pięć kolejek przed końcem. Każdy rozsądny kibic powinien jednak zapomnieć o pięknym, pełnym sukcesów minionym sezonie. Trzecia liga to zupełnie nowe realia. Lublinianka nie będzie rywalizować już tylko z ekipami z regionu, ale też z podkarpackimi klubami. Samo to nie oznacza oczywiście jeszcze niewiarygodnego skoku poziomu, ale są inne symptomy, które nakazują ostrożność. To przede wszystkim ubiegłoroczny mecz okręgowego Pucharu Polski, w którym kraśnicka Stal udowodniła na Wieniawie, że trzecia liga to zupełnie nowe wymagania sportowe. Wszystkie dywagacje już niedługo zostaną zweryfikowane na boisku i przekonamy się czy Lublinianka jest gotowa do walki w trzeciej lidze.

Letnie granie
Trener Sadowski i jego drużyna mają za sobą krótki, ale intensywny okres przygotowawczy. Lublinianka rozegrała latem aż 7 test-meczów, 5 z nich wygrywając. Tak dobre rezultaty gier przedsezonowych… zaniepokoiły sympatyków lubelskiej jedenastki. Dlaczego? Bowiem zarówno latem, jak i zimą ubiegłego sezonu Lublinianka głównie przegrywała w meczach kontrolnych, a później szła jak burza w lidze. To oczywiście rozważania pół żartem, bowiem przełożenie wyników sparingów na ligę jest znikome, żeby nie powiedzieć, że żadne. Każdy kto poznał warsztat trenera Sadowskiego, gołym okiem zauważa, że szkoleniowiec ten w niemal każdym meczu towarzyskim sprawdza najróżniejsze warianty ustawienia swojej drużyny. Gdy do tego dochodzi fakt testowania sporej liczby zawodników, nie ma wątpliwości, że wyciąganie wniosków na podstawie „letniego grania” jest aberracją.

Dla przypomnienia wszystkie lipcowe i sierpniowe test-mecze Lublinianki:
- z Podlasiem Biała Podlaska 2:1 (Stępień, Ozimek)
- z Orlętami Radzyń Podlaski 2:1 (Ligienza, Majewski)
- z AMSPN Hetmanem Zamość 1:1 (Ozimek)
- z POM-em Piotrowice 4:3 (Stadnicki, Jeż, Stalęga, A. Ręba)
- z Orionem Niedrzwica 2:0 (Kłyk, Kucharski)
- z Avią Świdnik 1:2 (Ligienza)
- z Energią Kozienice 1:0 (Kłyk)

Bilans zysków i strat
Włodarze lubelskiego klubu również nie próżnowali w okresie letnim. Drużynę wzmocniło kilku nowych zawodników, których przybycie daje nadzieję na jeszcze lepszą jakość gry. Całkowicie wymieniona została kadra na pozycji bramkarza. Andrzej Zdunek odszedł do Roztocza Szczebrzeszyn, a klub opuścił także Marcin Mańka. Ich miejsce zajęli Kamil Styżej i Marcin Zapał. Obaj bramkarze prezentują zbliżony poziom i zasmakowali już gry na tym (a także wyższym w przypadku Styżeja) poziomie rozgrywkowym. Wydaje się więc, że rywalizacja o bluzę z nr 1 będzie bardzo zacięta. Trzecim golkiperem pozostanie młodziutki Mateusz Krupa, który więcej szlifów zbierać będzie zapewne w zespole rezerw.
Wzmocniona została także formacja obronna. Parę stoperów z Jackiem Paździorem stworzy prawdopodobnie Piotr Styżej, brat Kamila. Obaj opuścili lubelski Motor, zasilając zielono-biało-czerwoną drużynę. Najprawdopodobniej na lewej obronie oglądać będziemy Matheusa Camihnę, czyli po prostu Matheo. Dotychczas występował on w Concordii Piotrków Trybunalski, ale dzięki swojemu koledze, Sergio Batacie, znalazł się na Lubelszczyźnie. Trener Sadowski nie ukrywa, że wiąże z Matheo spore nadzieje. Jego obecność na lewej stronie defensywy wymusi zapewne przesunięcie Adriana Ręby na prawą stronę tej formacji. Świadczyć o tym może też próba przekwalifikowania Łukasza Mazurka na pomocnika. Czy jednak z tego zadziornego i nieustępliwego destruktora, da zrobić się zawodnika o nieco większych inklinacjach ofensywnych?
Dwóch nowych zawodników Lublinianka będzie mieć także w drugiej linii. To Adrian Ligienza i Karol Ręba. Ten pierwszy to wychowanek BKS-u Lublin, który na koncie ma już występy w grupach juniorskich Wisły Kraków, w Motorze Lublin, czy ostatnio w Chojniczance. Na przeszkodzie tego transferu mogą w ostatniej chwili stanąć właśnie nieuregulowane kwestie formalne z klubem z Chojnic. Ręba to piłkarz, który jest dobrze znany lubelskim kibicom i podobnie jak Zapała, nie trzeba go nikomu przedstawiać. Wydaje się, że przed nowymi pomocnikami Lublinianki stoi najtrudniejsze zadanie. Mają nie tylko dać nową jakość drużynie trenera Sadowskiego. Mają przede wszystkim zastąpić duet pomocników, który w zeszłym sezonie stanowił o sile ofensywnej czwartoligowego dominatora. Erwin Sobiech, król strzelców zeszłego sezonu wyjechał do pracy w Danii, a kapitan lublinian, Maciej Sebastianiuk zdecydował się zakończyć karierę. Obydwaj byli pewniakami w zespole Lublinianki i odejście obydwu jawi się jako spory problem. Nawet jeśli Ligienza i Ręba prezentują podobne umiejętności to będzie im niezwykle ciężko wkomponować się w zespół, z którym „Edzio” i „Macia” grali niemal na pamięć.
W ataku niezagrożona zdaje się być pozycja Łukasza Gromby. Żaden nowy zawodnik nie zasilił pierwszej linii Lublinianki.
Warto dodać, że klub opuścili także tacy zawodnicy jak Damian Ścibior (wyjazd zagranicę), Michał Dadej, Maciej Borowiński (obaj nie wznowili treningów), Jacek Wójcik (Hetman Żółkiewka), a także Kamil Kowalski i Kamil Cękała (wypożyczenia).
Kadra zespołu wydaje się silna i co najważniejsze wyrównana. Oczywiście, łatwo odnieść wrażenie, że niektóre pozycje obsadzone są mocniej, a na innych drużyna może mieć problemy. To jednak tylko czysto akademickie dyskusje, bowiem jedynym weryfikatorem będzie boisko, a dokładniej trzecioligowi rywale Lublinianki.

To my, trzecioligowcy
Skoro jesteśmy już przy rywalach, warto pokusić się o pewnego rodzaju prognozy. Jedną z niewielu drużyn, która otwarcie mówi o chęci awansu jest Podlasie Biała Podlaska. Zespół ten na finiszu ubiegłych rozgrywek był trzeci. Inna drużyna z Lubelszczyzny, której nie udała się sztuka awansu to świdnicka Avia, ale tej w nadchodzącym sezonie będzie bardzo trudno o promocję do drugiej ligi. Cały sezon świdniczanie spędzą poza domem, bowiem na ich stadionie przeprowadzane będą gruntowne zmiany. Mecze w roli gospodarza Avia rozegra w Poniatowej. Najwyżej notowany zespół z Podkarpacia (nie licząc Siarki, która awansowała), czyli Patryzant Targowiska w ogóle nie wystąpi w bieżących rozgrywkach. Wydaje się, że wśród drużyn z Rzeszowszczyzny silna może być mielecka Stal, która uparcie gra swoimi wychowankami, a ci zebrali już sporo szlifów i z odpowiednim doświadczeniem mogą powalczyć o przywrócenie Stali dawnej świetności. Rozważania na temat potencjalnych faworytów rozgrywek są jednak w kontekście Lublinianki średnio istotne, bowiem głównym celem beniaminka jest zawsze pewne utrzymanie ligowego bytu. W przypadku ekipy trenera Sadowskiego jest zapewne dość podobnie, choć włodarze klubu unikają oficjalnych deklaracji jaki cel został postawiony trenerowi i drużynie. Walkę o utrzymanie ułatwi na pewno fakt, że w kilku drużynach dzieje się naprawdę źle. Do wczoraj nie było wiadomo czy do rozgrywek przystąpi Stal Sanok. W końcu zarząd dogadał się z zawodnikami i już w sobotę sanoczanie zameldują się na naszym stadionie. Podobnie rzecz miała się wcześniej z kraśnicką Stalą, która była o krok od całkowitego rozwiązania. Przykład Chełmianki z zeszłych rozgrywek pokazuje, że nawet zajęcie ostatniego miejsca w tabeli nie musi oznaczać ostateczności, czyli spadku. Kibice z Wieniawy liczą oczywiście, że w Lublinie uda się uniknąć chełmskiego scenariusza i drużyna zielono-biało-czerwonych utrzyma się w sportowej rywalizacji. Wyrównana i doświadczona kadra zawodnicza, a także dobre warunki zapewnione piłkarzom – to wszystko przemawia za tym, że w sezonie 2012/13 nie zabraknie powiewów optymizmu. Oby tak było.


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170
Strona i Forum Kibiców funkcjonuje dzięki
Stowarzyszeniu Sympatyków Lublinianki "NIEZŁOMNI"

INFORMACJA DLA MEDIÓW / STRON WWW:
Wykorzystując materiały zamieszczane w serwisie www.lublinianka.net bezwzględnie prosimy o podanie źródła informacji. Bądź wcześniejszy kontakt: ksl1921@gmail.com, celem ustalenia warunków współpracy. Zdjęcia zamieszczanie w serwisie są własnością ich autorów i to do nich należy się zwrócić z prośbą o zgodę na publikacje.