...Lublinianka w jednym ze spotkań rozgromiła Ruch Chorzów 5:0?

Derbowy podział punktów

Nie pomyliliśmy się pisząc w zapowiedzi dzisiejszego meczu, iż początek sezonu w wykonaniu Chełmianki może budzić szacunek. W dzisiejszym meczu drużyna gości napędziła Lubliniance wielkiego stracha, dzięki czemu emocji nie zabrakło do ostatniego gwizdka sędziego.

Spotkanie lepiej rozpoczęła Chełmianka. Już w 3 min przed szansą stanął Mateusz Olszak, ale prostopadłe podanie w jego kierunku padło łupem Marcina Mańki. Cztery minuty później goście objęli prowadzenie. Z rzutu rożnego dośrodkował Oskar Wróbel, wybita piłka wróciła do niego, a on sam powtórzył zagranie z narożnika boiska, gdzie niepilnowany Marek Grzywna uderzeniem głową na dalszy słupek skierował piłkę do siatki. Ten cios kompletnie zbił z tropu podopiecznych Marcina Zakrzewskiego, którzy niespodziewając się takiego obrotu spraw stracili pomysł na grę. Nieśmiałe próby „zielono-biało-czerwonych” w tej części meczu kończyły się głównie niecelnymi podaniami lub stratami. Dość napisać, że pierwszy strzał w kierunku bramki Mateusza Budzyńskiego w wykonaniu Macieja Wójtowicza powędrował wysoko nad poprzeczką. W 20 min miała miejsce mała kontrowersja – Erwin Sobiech domagał się rzutu karnego po rzekomym zagraniu ręką jednego z defensorów Chełmianki, ale gwizdek arbitra milczał. Minutę później pierwszą groźną akcję przeprowadził Rafał Kursa, a jego dośrodkowanie trafiło na głowę Patryka Grzegorczyka, który uderzył ponad bramką. W 23 min zanotowaliśmy pierwszy celny strzał po stronie gospodarzy. Kursa popisał się dalekim wrzutem z autu, piłka skozłowała przed Sergio Batatą lobując go, ale uderzenie głową Damiana Ścibiora wylądowało wprost w rękawicach Budzyńskiego. Rozochocony „Ścibi” chwilę później próbował uderzać z dystansu, ale po raz kolejny piłka poleciała wysoko nad bramką.W 26 min meczu Sobiech prostopadłym podaniem znakomicie uruchomił Ścibiora, ale w ostatniej chwili rozpaczliwy wślizg Krzysztofa Bodziaka zapobiegł niechybnej utracie gola. Cztery minuty później przed szansą na podwyższenie wyniku stanęli goście, ale strzał Bataty miał bliżej do narożnika boiska niż do bramki. Dość bezbarwna pierwsza połowa pewnie zakończyłaby się wynikiem 1:0, gdyby nie sytuacja z 38 min gry. Wówczas Piotr Wójcik zdecydował się na uderzenie z ok. 30 metrów na bramkę Mańki, a piłka wysoką parabolą wpadła „za kołnierz” kiepsko ustawionego golkipera Lublinianki. „Biało-zieloni” zeszli na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem.

Trener Zakrzewski błyskawicznie zareagował na przebieg wydarzeń. Na drugą połowę w miejsce słabiej dysponowanego dziś Wójtowicza pojawił się Łukasz Gromba i być może był to jakiś impuls dla gospodarzy. W 48 min w zamieszaniu w polu karnym Chełmianki najsprytniejszy okazał się być Mateusz Kozieł, który po dwóch zwodach szpicem buta pokonał bezradnie interweniującego Budzyńskiego. Lublinianie złapali wiatr w żagle, ale goście z Chełma nie popełnili błędu gospodarzy i dość szybko otrząsnęli się po stracie gola, nie pozwalając „zielono-biało-czerwonym” na zbyt wiele. W 60 min przed dobrą szansą stanęli gracze miejscowych. Rzut wolny z ok. 20 metrów wykonywał Przemysław Kanarek, ale jego strzał trafił w mur, zaś dobitka Sobiecha była niecelna. Minutę później z rzutu rożnego na bliższy słupek dośrodkował Sobiech, tam szczupakiem popisał się Gromba, ale piłkę z linii bramkowej wybił jeden z obrońców gości. Lublinianka zaczęła się rozkręcać i w 68 min ładną akcję rozpoczął Kozieł podając na lewą stronę do Sobiecha, ten minął obrońcę i z linii końcowej zagrał piłkę wzdłuż bramki, gdzie dobrze znalazł się Mateusz Majewski, ale defensorzy Chełmianki znów uprzedzili napastnika gospodarzy. Kolejne minuty nie przyniosły zbyt wielu emocji i dopiero sama końcówka spotkania ożywiła nieco trybuny przy ul. Leszczyńskiego. W 88 min po wrzutce Jacka Paździora piłka spadła na 16 metr do Kursy, którego strzał został zablokowany, zaś składającego się do dobitki Sobiecha uprzedził Budzyński. Bramkarz Chełmianki uwijał się jak w ukropie, bo już po chwili był szybszy od Majewskiego, którego dobrym podaniem szukał aktywny Sobiech. W 90 min wrzutka z wolnego Sobiecha trafiła na głowę Kozieła, który przeniósł piłkę nad poprzeczką. W pierwszej doliczonej minucie na mocny strzał z dystansu zdecydował się Daniel Krakiewicz, Mańka „wypluł” piłkę przed siebie, ale szybko poprawił swój błąd ubiegając szarżującego Wójcika. Co nie udało się gościom, dość nieoczekiwanie wyszło gospodarzom. W 92 minucie kolejne dośrodkowanie z prawej strony od Sobiecha spadło na dalszy słupek bramki Chełmianki, gdzie nadbiegł Grzegorczyk i z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki. Eksplozja radości w szeregach Lublinianki i wściekłość trenera gości Artura Bożyka doskonale podsumowały derbowe spotkanie na Wieniawie.

Lublinianka rzutem na taśmę odebrała Chełmiance niemal pewne zwycięstwo. Słabsza dyspozycja szczęśliwie nie przerodziła się w porażkę. Spotkanie nie stało na wysokim poziomie, ale trzeba przyznać, że „biało-zieloni” zaprezentowali się w Lublinie korzystnie potwierdzając, iż nie przypadkowo plasują się w górnej połowie ligowej tabeli. Dzisiejsze spotkanie z pewnością dostarczyło obu trenerom sporo materiału szkoleniowego. Lublinianka remisuje z Chełmianką 2:2 i jest to 13 z rzędu ligowy mecz bez porażki. W najbliższą sobotę, 31 sierpnia lublinianie udają się do Przemyśla, gdzie zmierzą się z tamtejszą Polonią.

 

Lublinianka – Chełmianka 2:2 (0:2)
Mateusz Kozieł 48, Patryk Grzegorczyk 90+2 – Marek Grzywna 7, Piotr Wójcik 38

Lublinianka: Marcin Mańka – Mateusz Kozieł, Patryk Grzegorczyk, Jacek Paździor, Rafał Kursa – Damian Ścibior, Łukasz Mazurek, Erwin Sobiech, Maciej Wójtowicz (46’ Łukasz Gromba), Przemysław Kanarek (73’ Przemysław Gąsior) – Mateusz Majewski.

Chełmianka: Mateusz Budzyński – Krzysztof Bodziak (55’ Marcin Fiedeń), Marek Grzywna, Sergio Batata, Mateusz Krzyżak, Mateusz Tywoniuk, Bartłomiej Wasiluk (83’ Tomasz Borys), Oskar Wróbel, Mateusz Olszak (63’ Daniel Krakiewicz), Łukasz Młynarski (78’ Paweł Fornal), Piotr Wójcik.

Żółte kartki: Młynarski, Fiedeń, Wójcik (Chełmianka)

Sędziowali: Arkadiusz Łaszkiewicz oraz Rafał Łyś i Mariusz Węgrzyn (Zamość)

Widzów: ok. 350


25.kolejka
29 kwietnia, 14:00
 
Lublinianka Polesie Kock
Lublinianka Polesie Kock
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 24 63 20-3-1 69:13
  2. Górnik II Łęczna 24 59 19-2-3 61:27
  3. AMSPN Hetman Zamość 24 52 16-4-4 58:21
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 24 50 15-5-4 61:25
  5. Stal Kraśnik 24 49 15-4-5 55:30
  6. Kryształ Werbkowice 24 44 14-2-8 41:25
  7. Lewart Lubartów 24 40 11-7-6 39:28
  8. Włodawianka 24 32 10-2-12 47:45
  9. Łada Biłgoraj 24 32 10-2-12 32:42
  10. Powiślak Końskowola 24 31 9-4-11 32:40
  11. Kłos Chełm 24 28 8-4-12 23:38
  12. Lublinianka 24 26 6-8-10 36:34
  13. Polesie Kock 24 23 6-5-13 46:60
  14. Unia Hrubieszów 24 23 6-5-13 21:37
  15. Victoria Żmudź 24 21 5-6-13 29:46
  16. POM Iskra Piotrowice 24 19 5-4-15 26:53
  17. Lutnia Piszczac 24 15 3-6-15 16:49
  18. LKS Milanów 24 3 0-3-21 18:97
Strona i Forum Kibiców funkcjonuje dzięki
Stowarzyszeniu Sympatyków Lublinianki "NIEZŁOMNI"

INFORMACJA DLA MEDIÓW / STRON WWW:
Wykorzystując materiały zamieszczane w serwisie www.lublinianka.net bezwzględnie prosimy o podanie źródła informacji. Bądź wcześniejszy kontakt: ksl1921@gmail.com, celem ustalenia warunków współpracy. Zdjęcia zamieszczanie w serwisie są własnością ich autorów i to do nich należy się zwrócić z prośbą o zgodę na publikacje.